Gość: myszka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.12.04, 23:48
Hej!
Musze napisac o przemysleniach mojego faceta na temat tabletek
antykoncepcyjnych....Bralam je przez rok,potem zrobilam sobie 4-miesieczna
przerwe i obecnie wrocilam do tabletek.Tak szczerze powiedziawszy to
najchetniej nie bralabym ich,bo wiem ze nie sa obojetne dla zdrowia,ale
jeszcze studiuje i nie widze innego skutecznego zabezpieczenia.Przerwe w
braniu tabletek zrobilam sobie bo kiepsko sie czulam,troche bolaly mnie
nogi,glowa,ciagle nawracaly infekcje pecherza itp.Kiedy wiazalam te
dolegliwosci z tabletkami,moj facet smial sie i mowil ze wszystko
wyolbrzymiam i sprowadzam do tego ze to wina tabletek.Ale to fakt bo jak
zrobilam przerwe czulam sie super.Teraz znowu wrocilam do tabletek,glownie za
namowa mojego faceta(bo to pewnie dla niego wygodne rozwiazanie).Przy tych z
kolei tabletkach spadło mi znacznie libido i jakas chodze taka przybita.Jak
tlumacze mojemu facetowi,ze to pewnie wina tabletek to kpi sobie z tego
wszystkiego,ze to napewno nie od tego.Tak strasznie mnie to wkurza.On
twierdzi ze tabletki sa idealne i za zmyslam sobie to ze te moje dolegliwosci
pochodza od hormonów.Chcialam mu nawet pokazac ulotke zeby sobie poczytal,ale
nie mial ochoty nawet na nia spojrzec.Nie mam juz do niego sily...