Dodaj do ulubionych

A może dowcip...

IP: 157.25.84.* 14.05.02, 15:50
Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
- Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
- No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
- Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się
mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
- Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę...
Obserwuj wątek
    • agniecha27 Re: A może dowcip... 14.05.02, 15:57
      A ten:

      Pewien facet tak się zakochał w dziewczynie o imieniu Wendy, że kazał sobie
      wytatuować jej imię na penisie. Całe imię było widać tylko podczas wzwodu, a
      normalnie tylko "Wy".
      Pewnego dnia załatwiał się w toalecie publicznej, a obok niego leje murzyn.
      - Cześć chłopie - mówi facet do murzyna - widzę, że Twoja dziewczyna też ma na
      imię Wendy?
      - Nie, co Ty, ja kazałem sobie wytatuować: Welcome to Jamajka. Have a nice day.
      • lyche1 Re: A może dowcip... 14.05.02, 16:15
        Pewna babcia źle rozliczyła się z PIT-u rocznego. Wezwali ją do urzędu
        Skarbowego. Urzędniczka wszystko za nią poprawiła - skreśliła co było źle i
        napisała poprawnie. Ale trzeba było te skreślenia zaparafować. Więc prosi
        babcię żeby się podpisała. Babcia na to jak się ma podpisać. Urzędniczka - tak
        jak się Pani zwykle podpisuje. Podpis brzmiał : całuję Was serdecznie - Babcia
        Aniela. ( Chyba nie muszę dodawać ze tak było naprawdę)
        • Gość: Vika Re: A może dowcip... IP: *.ewave.at 14.05.02, 18:22
          W parku,na spacerku spotykaja sie piekny ,rasowy dog i malutki kundelek.
          -Ja jestem bardzo rasowy dog z hodowli Holschtejn-przechwala sie dog-moja mama
          wywodzi sie z domu
          von Beck a tata....
          -Eee tam-przerywa mu kundelek lekcewazacym tonem- a ja sie nazywam Azor zlaz
          von sofa!
        • Gość: renata Re: A może dowcip... IP: *.ath.spark.net.gr 14.05.02, 22:41
          lyche1 napisał(a):

          > Pewna babcia źle rozliczyła się z PIT-u rocznego. Wezwali ją do urzędu
          > Skarbowego. Urzędniczka wszystko za nią poprawiła - skreśliła co było źle i
          > napisała poprawnie. Ale trzeba było te skreślenia zaparafować. Więc prosi
          > babcię żeby się podpisała. Babcia na to jak się ma podpisać. Urzędniczka - tak
          > jak się Pani zwykle podpisuje. Podpis brzmiał : całuję Was serdecznie - Babcia
          > Aniela. ( Chyba nie muszę dodawać ze tak było naprawdę)

          Lyche, swietny dowcip, rozesmialam sie na glos:))) pzdrw, r
    • Gość: amelia_ Re: A może dowcip... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 22:18
      Mnie się ostatnio podobał taki dowcip. Fakt, że dość szowinistyczny :)

      Rozmawia dwóch kolegów. Jeden pyta drugiego:
      - Dlaczego ty na swoją żonę mówisz Flanelcia?
      - Bo to jest zdrobnienie
      - Od czego?
      - Ty szmato

      :)))
      • Gość: Sonia Re: A może dowcip... IP: *.w.club-internet.fr 14.05.02, 22:21

        Byl sobie farmer, który mial plantacje truskawek. Jego plantacja
        graniczyla ze szpitalem dla umyslowo chorych. Pewnego dnia
        pracowal na tej swojej plantacji blisko wysokiego plotu
        szpitala. Od dluzszego czasu przyglada mu sie pensjonariusz i w
        koncu zagaduje:
        - CoooO roOobisz?
        - Truskawki.
        - CoooO roOobisz?
        - Uprawiam truskawki.
        - CoooO roOobisz?
        - Uprawiam truskawki. Wlasnie je nawoze. - nieco juz
        poirytowanym glosem
        - CoooO roOobisz?
        Farmer pomyslal, ze to jakis mocno ograniczony wiec zmienil ton
        - Sypie nawóz na truskawki.
        - CoooO roOobisz?
        - Biore nawóz, o tak i sypie z góry na truskawki, widzisz?! -
        lekko wkurzony ale nadal opanowany
        - CoooO roOobisz?
        Farmer ostro juz sie wkurzyl i krzyczy;
        - Truskawki gównem posypuje!
        - MyyyY w Zaakladzie, to pooOosyypujeemy ccccukrem. Aale u nas
        wszyyscy sa pierdolnieci...

    • Gość: maly.k Dla czytajacych po angielsku - notka prasowa IP: 139.57.24.* 14.05.02, 22:24
      BENTONVILLE, ARK (AP)
      • Gość: renata Re: Dla czytajacych po angielsku - notka prasowa IP: *.ath.spark.net.gr 14.05.02, 22:52
        Pani mowi do dzieci: Kochane dzieci jutro zapraszam was do szkoly z waszymi
        podopiecznymi zwierzatkami domowymi, kazdy, kto ma jakies zwierzatko pochwali
        sie, co ono potrafi. Przychodzi Stasiu z kotkiem, a kotek tanczy na stole,
        brawo wola cala klasa. Marysie przyprowadzila pieska, piesek szczeka do rytmu,
        a kanarek Oli robi piekne przewrotki na drazku. Brawo, brawo wolaja dzieci. A
        Jasiu przyniosl zabe. No i co ta twoja zaba potrafi Jasiu, pytaja dzieci. A
        Jasiu pstryk zabe w tylek.
        Zaba: Kła

        No to Jasiu znow ja psssstttrrryyykkk!!!!! w tylek, mocniej oczywiscie, a
        Zaba: Kłaaaaa

        Eeeeee, Jasiu, nic ta twoja zaba nie potrafi :((((((, mowi pani,
        na to Jasiu - Momentos momentos, potrafi, potrafi
        I jak nie da kopa zabie w dupe, a
        Zaba: Kłaaaaanta namera,
        Kładira kłanta namera.......
        • Gość: Vika Re: A moze dowcip? IP: *.ewave.at 14.05.02, 23:52
          Jasio nie zdal do nastepnej klasy.Biegnie do domu ze zla cenzurka,smieje sie i
          podspiewuje:
          -Tralala,tralala,jeszcze tyko wpierdal od ojca i juz wakacje!
    • Gość: Liver No to jeszcze pare sztuk... IP: 157.25.84.* 15.05.02, 10:11
      - Ty dziwko! - woła matka do córki.
      - Mamo, a obiecałaś, że nie będziesz mnie szpiegować!


      - Pamiętaj, że najpóźniej o ósmej wieczorem masz być w domu! - poucza matka
      córkę.
      - Ależ mamo, nie jestem już dzieckiem!
      - Właśnie dlatego!


      Córeczka do matki na plaży:
      - Mamo dałam nurka....
      - Nie mówi się dałam nurka, tylko dałam nurkowi... i żeby mi to było ostatni
      raz...

      - Panie doktorze, w jakiej pozycji będę rodzić?
      - W takiej samej w jakiej nastąpiło poczęcie.
      - Niech mnie pan nie straszy! Jak ja urodzę na tylnym siedzeniu samochodu z
      noga wysuniętą przez okno?!


      - Na początek proponuję pani 10 milionów plus premia - mówi prezes do nowo
      przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem: - Choć, hmmm, z
      przyjemnością dałbym pani dwanaście...
      Na to sekretarka:
      - Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!


      - Kiedy zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam, że nie chcę go widzieć.
      - No i co ?
      - Zgasiliśmy lampę.




    • wierna1 Re: Mam taką deseczkę 15.05.02, 10:16
      Gość portalu: Liver napisał(a):

      > Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
      > - Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
      > - No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
      > - Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się
      > mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
      > Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
      > - Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę...


      A konkretnie mój syn. Dostał na urodziny od kolegi. Mam nadzieję, że nie
      skorzysta.
      • Gość: Vika Re: Mam taką deseczkę IP: *.ewave.at 15.05.02, 10:47
        Moja zona to dziwka-mowi kolega do kolegi-zdradza mnie z Kowalskim!

        -O cholera, to mnie tez zdradza?
    • Gość: Totti Re: A może dowcip... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 15:22
      Jasio, Franio i Dyzio zrobili sobie zawody na najkrótszy dowcip. Walka ostra,
      kawały coraz krótsze. W końcu Dyzio dochodzi do trzech słów w jednym dowcipie!
      No, to Franio do dwóch! Kolej na Jasia. Ale jaki to ma być dowcip, skoro tylko
      jedno słowo zostało? Myśli Jasio, myśli intensywnie, aż w końcu wpada na
      koncept - biegnie do pokoju siostrzyczki, Małgosi; po chwili wraca i
      triumfalnie stawia na stole świeczkę:
      - Szwagierek!
    • Gość: aaa Co to -tańczy śpiewa podskakuje daje dupy i gotuje IP: 157.25.84.* 15.05.02, 15:29
      Koło gospodyń wiejskich
    • Gość: Liver Wyjrzał żołnierz z okopu i coś mu do łba strzeliło IP: 157.25.84.* 15.05.02, 15:47
      Szedł facet przez ogród i nalał w pory.
      Kupił sobie facet długopis i się popisał.
      Szedł facet przez las i zdębiał.
      Szedł facet koło koparki i dał się nabrać.
      Szedł facet koło betoniarki i się zmieszał.
      Szedł facet przez budowę i go zamurowało.
      Szedł reżyser ulicą i film mu się urwał.
      Pojechał filatelista na wojnę i dostał serię.
      Szedł facet przez lód i się załamał.
      Wygląda facet przez okno, patrzy, a tam ludzkie pojęcie przechodzi.
      Robiła babcia na drutach, przejechał tramwaj i spadła.
      Idą mrówki przez most. Pierwsza, druga, pół do trzeciej...
      Wychodzi facet na balkon i widzi, że z góry wióry lecąIdzie na górę, a tam
      sąsiad struga wariata.
      Idzie facet przez przedpokój i słyszy dziwne odgłosy za drzwiami. Otwiera
      drzwi, a tam zbieg okoliczności.
      Siedzi facet w pokoju i nagle słyszy dziwne szemranie w szafie. Otwiera szafę,
      a tam palto z mody wychodzi.
      Pewien rolnik powiesił swoje konie na drzewie i powiedział do nich " Wiśta! "
      Leży facet w łóżkuObok wielka plama krwi, a pod łóżkiem..ranny pantofel.
      - Czy nie przeszkadza panu mieszkanie koło autostrady? Nniiieeeee...
      Dziadek brał udział w zawodach balonowych i nieźle wypadł.
      Szedł krawiec w nocy ulicą i zaszył się w ciemnościach.
      Kowalski poszedł na policję i nieźle się tam spisał.
      Bezrobotny Nowak poszedł po chleb, ale spotkał go zawód.
      Chuligani napadli na Malinowskiego i od tego czasu zmienił się nie do poznania.
      Dwaj maszyniści rozmawiają w czasie jazdy lokomotywąW końcu jeden z nich się
      zdenerwował i skierował rozmowę na inne tory.
      Pewien żołnierz chciał się zabawić Wszedł na minę i nieźle się rozerwał.
      Dwaj myśliwi postanowili uczcić polowanieStrzelili sobie po jednym.

      • cooli Re: Wyjrzał żołnierz z okopu i coś mu do łba strzeliło 15.05.02, 16:01
        A dla mnie ten jest ostatnio naaaaajlepszy.....

        Do szpitala trafil pacjent na amputacje jednej nogi.
        Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
        - Mam dla pana dwie wiadomosci, dobra i zla. Która najpierw?
        - Zla, panie doktorze.
        - Przez pomylke amputowalismy panu obie nogi.
        - UGH !??! A ta dobra wiadomosc, doktorze?
        - Widzi pan te ruda i cycata pielegniarke?
        - Widze...
        - Dymam ja...odpowiedzial doktor.

        :))

    • Gość: aaa Rusek, Francuz i....... IP: 157.25.84.* 15.05.02, 15:57
      Po wygranej bitwie spotykają się Rusek, Francuz, Polak i Amerykanin. Strasznie
      chce im się ciupciać. Długo szukają kobiety, która poszła by z nimi do łóżka.
      Wreszcie znajdują jedną w całym mieście, która godzi się przespać z każdym z
      nich ale po koleii a nie na raz. No to panowie losują kto ma być pierwszy.
      Padło na Francuza a drugi ma być Rusek. Francuz bierze panne do drugiego pokoju
      w wiadomym celu i zamyka za sobą drzwi. Po parunastu minutach przestępujący z
      nogi na nogę Rusek zagląda przez dziurkę od klucza co tak długo. Patrzy i nagle
      odwraca się strasznie zasmucony mówiąc.
      Druzja seksu nie budiet Francuz pizdu wkuszajet !!!!!!!!.
    • Gość: Beata Re: A może dowcip... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 16:39
      To moze i ja dorzuce jeden:
      Morze. Wedkarz. Zarzuca wedke i wyciaga zlota rybke.
      -Wypusc mnie a spelnie twoje trzy zyczenia.
      Wedkarz mysli mysli i mowi: wiesz co, ja wszystko mam, wypuszcze cie bez
      spelniania marzen.
      -Nie, to niemozliwe! Na pewno o czyms marzysz. Moze ja sprobuje cos
      zaproponowac - rzekla rybka- Moze... chcialbys najpiekniejszy w swoim miescie
      dom? Przestronny, porzadny, wypelniony drogocennymi obrazami?
      Wedkarz mysli mysli i odpowiada:
      - alez ja juz mam taki dom, nie potrzebuje.
      - No to moze chcialbys najlepsze auto? Najnowsze wersja mercedesa lub innego
      rownie dobrego samochodu?- pyta rybka.
      - Juz mam taki samochod, najnowsza wersja BMW, nie potrzebuje- odparl wedkarz i
      juz chcial wyrzucac zlota rybke, gdy ta zrozpaczona zapytala:
      - To moze chcialbys dwadziescia razy dziennie "moc"...?
      -Nie -odpowiedzial wedkarz- siedem razy w zupelnosci wystarczy. Przy
      dwudziestu razach nie mialbym czasu, zeby msze odprawic.

      Beata
      • Gość: AHA Re: ten jest paskudny IP: 194.92.239.* 15.05.02, 17:12
        W barze siedzi mocno wstawiony facet. Jest tak pijany, że ledwo może usiedzieć
        na krześle. W pewnej chwili woła do kelnerki "zamawiam jedną sztukę śledzia!!!".
        Kelnerka przynosi śledzia na talerzu i stawia przed facetem. Facet podnosi
        śledzia do ust, ale ten mu spada do otwartego rozporka. Po kilku kolejkach
        facet idzie do ubikacji, staje przed pisuarem, sięga do rozporka i
        mówi: "wiedziałem, że jesteś śmierdzący, ale czemu masz takie smutne oczy!?"
    • agniecha27 Re: A może dowcip... 16.05.02, 09:43
      Biegną plemniki. Wiadomo wyścig jest zażarty, bo jajeczko tylko jedno, a
      plemników tyle, że ho ho. Nagle jeden pada i krzyczy:
      - Ja już nie mam siły! Daleko jeszcze do tego jajeczka?
      Na to drugi rozgląda się w około, rozgląda i wrzeszczy:
      - Daleko, daleko! Chłopie, Ty się zbieraj, bo dopiero jesteśmy przy
      migdałkach...
    • Gość: Liver Dowcip o komputerach IP: 157.25.84.* 16.05.02, 13:49
      Grupa informatyków rozmawia po pracy o komputerach, jeden nie wytrzymuje i mówi:
      - słuchajcie ciągle gadamy o komputerach a może dla odmiany porozmawiamy o
      dupach ?
      Na to drugi:
      - no właśnie, mam komputer do dupy.
      • Gość: Vika Re: Dowcip o kelnerach IP: *.ewave.at 16.05.02, 15:37
        Facet do kelnera:
        -Dwie setki ,prosze i jedna dla pana!-Wypili.Facet powtornie sklada zamowienie:
        -Dwie setki i jedna dla pana!-Wypili.
        Facet po raz trzeci i czwarty ponawia to zamowienie.Wreszcie kelner podaje
        rachunek.Facet nie ma pieniedzy ,wiec kelner go z trzaskiem wyrzuca za drzwi.Po
        chwili facet wraca.Kelner z ironia pyta:
        -Dwie setki i jedna dla mnie,co???
        -Nie!Tylko dwie.Ty sie awanturujesz po pijanemu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka