lukaszluck1
31.12.04, 13:31
bylem na forum mezczyzn i widze ze nie jestem sam.moja kobieta tez mi narzeka
i marudzi a hasla sa podobne nie sluchasz mnie a dopiero ci to mowilam,ze
jestem dzieckiem tez to znam,ze nie da mi sie nic przetlumaczyc bo sie
upre,jednym slowem gadanie o tysiacu roznych rzeczy .a potem tekst ze mnie
mocno kocha itd.czy Wy zawsze musicie tyle mowic .czasem tego nie mozna
wytrzymac.a moze to WASZA taktyka na zasadzie kija i marchewki.raz pelne
uwielbienie a potem wyrzucenie 1000 slow co zrobilem znow nie tak.prosze o
odpowiedz