Gość: PanKracy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.01.05, 00:34
Nie rozumiem Waszych problemów. Nie dotyczą mnie. Moim problemem jest to, czy
jutro rano wstanę, czy jak wypiję kolejną banię to nie zejdę... A, i czy
starczy mi kasy do pierwszego.
Czasem martwię się o to, jaki jest dzień tygodnia.
Ach, i czasem nie wiem, czy mam wystarczającą ilośc ciuchów na następny dzień
i czy mam co do garnka włożyć. I jeszcze ważna rzecz: czy jest kawa na półce.