Dodaj do ulubionych

jak ja na niego lecę

IP: *.torun.mm.pl 28.01.05, 15:03
Kiedy przychodzę do niego na zajęcia, jest mi gorąco i marzę tylko o jednym.
Gdy do mnie mówi, szukam najlżejszych objawów sympatii, a potem długo je
rozpamiętuję. Snuję fantazje o seksie z nim. już od trzech lat, na jego widok
na korytarzu na moim wydziale, mam dreszcze, a serce podchodzi mi do gardła.
Podnieca mnie to, że jest inteligentny, złośliwy i to... że jako wykładowca
ma nade mną "władzę". To już trwa trzy lata, jestem już za stara na takie
szczenięce zadurzenie... a jest coraz gorzej.
Obserwuj wątek
    • Gość: mila Re: jak ja na niego lecę IP: *.icpnet.pl 28.01.05, 15:05
      No ale jaki masz problem?
    • Gość: mm Re: jak ja na niego lecę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:06
      to przelec go i juz po kłopocie:P
    • Gość: Joe Re: jak ja na niego lecę IP: *.chello.pl 28.01.05, 15:10
      Zalecam jednak wstrzemięźliwość, wykładowcę łatwo uwieść, ale trudniej go
      zostawić. Niestety...
      • Gość: wkropce Re: jak ja na niego lecę IP: *.torun.mm.pl 28.01.05, 15:17
        Wstrzemięźliwość... Zachowuję ją już długo. Bo jestem nieśmiała i nie potrafię
        czegokolwiek zacząć. Bo facet ma żonę, a ja mam sumienie (on chyba też
        zresztą). Bo gdybym się ujawniła z tymi uczuciami, a on by je odrzucił...
        byłoby nieciekawie.
        Punkt drugi chyba najcięższy ;)
        No i się męczę, nie chce mi przejść, zachowuję się przy nim jak idiotka...
        brrr. W tym problem. Śni mi się przynajmniej raz na tydzień. To chyba jakaś
        choroba?
        • ticoqp Re: jak ja na niego lecę 28.01.05, 15:20
          a co rydzyk u was wykłada?;)
          • Gość: wkropce Re: jak ja na niego lecę IP: *.torun.mm.pl 28.01.05, 15:24
            Rydzyk to byłby większy zgryz, bo on pewnie woli chłopców... Ale z drugiej
            strony nie ma żony... Już sama nie wiem, co gorsze.
            • ticoqp Re: jak ja na niego lecę 28.01.05, 15:27
              jak to nie ma zony?:)))))))) ja myślałem, ze piszesz o rydzyku własnie?;)
        • Gość: Joe Re: jak ja na niego lecę IP: *.chello.pl 28.01.05, 15:25
          Dziewczyno, ja wiem, co to znaczy tak kogoś pragnąć, że rozum nie ma nic do
          gadania. Może Tobie zrealizowanie tych marzeń przyniosłoby coś dobrego? Mnie
          przyniosło parę miesięcy szczęścia i dylemat: jak teraz odejść, żeby nie poczuł
          się wykorzystany... bo w takiej sytuacji każdy powie: no tak, zrobiła dyplom i
          kopnęła go w d..ę. I oczywiście to, że "każdy powie" nie ma znaczenia, boję się
          jednak, że on też tak pomyśli.
    • boski.zawodowiec Autor: Gość: vesna IP: *.torun.mm.pl to tez ty! 28.01.05, 15:26
      raz o gwałcie potem o miłosci, zastanow sie kobieto!
      • Gość: wkropce Re: Autor: Gość: vesna IP: *.torun.mm.pl to te IP: *.torun.mm.pl 28.01.05, 16:14
        vesna to siostra. i oby tego wątku nie znalazła :>
      • Gość: hansi a co tu sie zastanawiac? IP: *.arcor-ip.net 28.01.05, 16:14
        Panna GWALTEM potrzebuje milosci.
        • Gość: vesna Re: a co tu sie zastanawiac? IP: *.torun.mm.pl 28.01.05, 16:57
          Ech... pewnie bardziej gwałtem niż miłości ;)
          • Gość: vesna Re: a co tu sie zastanawiac? IP: *.torun.mm.pl 28.01.05, 16:58
            przejdzie jej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka