Gość: wkropce
IP: *.torun.mm.pl
28.01.05, 15:03
Kiedy przychodzę do niego na zajęcia, jest mi gorąco i marzę tylko o jednym.
Gdy do mnie mówi, szukam najlżejszych objawów sympatii, a potem długo je
rozpamiętuję. Snuję fantazje o seksie z nim. już od trzech lat, na jego widok
na korytarzu na moim wydziale, mam dreszcze, a serce podchodzi mi do gardła.
Podnieca mnie to, że jest inteligentny, złośliwy i to... że jako wykładowca
ma nade mną "władzę". To już trwa trzy lata, jestem już za stara na takie
szczenięce zadurzenie... a jest coraz gorzej.