Dodaj do ulubionych

mam stres w pracy...

28.05.02, 10:58
Mam stres w pracy, wszystko mnie wkurza, a najbardziej podejrzenie o glupote
ludzka i bezmyslnosc, leb mi peka, napiszcie cos wesolego...
Jak ktos chce to niech napisze jak radzic sobie ze glupota gdy z bezsilnosci
wszystko opada...
Obserwuj wątek
    • lalka74 Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 11:02
      Czesc Liloom, ja też mam stres, i łeb mi pęka. Więc siedzę sobie pociuchutku na
      forum i po prostu się obijam. I tak nic mądrego dziś nie wymyślę. A sposób na
      głupotę - nie ma takiego, ona zawsze nas dopada i zawsze jest silniejsza.
    • agniecha27 Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 11:02
      Na głupotę (czy może raczej tępotę) innych najlepsze lekarstwo to... luz
      totalny i dystans do tych, co nas drażnią...
      Pozdrowionka
      P.S. Śmiej się kłopotom w twarz :))))))))))))))
      • liloom Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 11:06
        najlepsze ze u nas jest system open-office:)
        • muszek0 Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 11:25
          przejdź na system close-office.
          • liloom Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 11:37
            muszek close mam calkiem niezle bo 15:30:)))
            glowa mnie nadal boli:(
            za oknem chmury
            ludzie warcza
            inni tempo patrza w ekran (moze siedza w internecie?)
            • lalka74 Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 11:40
              Liloom nie dawaj się temu stresowi, zrób sobie zieloną herbatkę i trzymaj się.
              • liloom co tam robicie? 28.05.02, 11:52
                nie lubie zielonej herbatki:(
                tu nikt nie pije herbatki wogole
                z lewej chmury z prawej slonce
                w dodatku ugotowalam sobie wczoraj raz w zyciu obiad do wziecia do pracy
                (spaghetti frutti di mare i kartofelki ze szparagami) i NIC nie wzielam;
                wogole mi sie nic dzis nie chce...
                • goga.74 Re: co tam robicie? 28.05.02, 11:55
                  A lubisz kawe?
                • Gość: annabl Re: co tam robicie? IP: *.bwk.tue.nl 28.05.02, 11:55
                  to moze kawka?:)))
                  (z jakiejs podlej maszyny na pietrze?)
                  • liloom jestem na nie? 28.05.02, 11:59
                    jestescie naprawde kochani, az sie zaczelam chachac:)
                    a ja chyba po prostu dzis jestem na "nie"
                    • goga.74 Re: jestem na nie? 28.05.02, 12:11
                      sprawdz sobie poczte :-)
                      • liloom Re: jestem na nie? 28.05.02, 12:17
                        goga dzieki email tez nie dziala:)))))))))))))))
                        ide cos zjesc.
    • sfizofremia Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 19:31
      liloom napisał(a):

      > Mam stres w pracy, wszystko mnie wkurza, a najbardziej podejrzenie o glupote
      > ludzka i bezmyslnosc, leb mi peka, napiszcie cos wesolego...
      > Jak ktos chce to niech napisze jak radzic sobie ze glupota gdy z bezsilnosci
      > wszystko opada...

      jesli ciebie to pocieszy to powiem tobie, ze moje zycie to jest jeden wielki stres

    • Gość: annabl Re: mam stres w pracy... IP: *.bwk.tue.nl 28.05.02, 19:42
      liloom napisał(a):

      > Mam stres w pracy, wszystko mnie wkurza, a najbardziej podejrzenie o glupote
      > ludzka i bezmyslnosc, leb mi peka, napiszcie cos wesolego...
      > Jak ktos chce to niech napisze jak radzic sobie ze glupota gdy z bezsilnosci
      > wszystko opada...

      :) mam wiecej nerwow niz jestem w stanie znosic
      anka
      i wcale nie jest zabawnie

      • liloom Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 19:54
        ja juz na szczescie jestem w domu, moje dziecie pluska sie w wannie, wiec
        wlasnie "mam druga zmiane" na szczescie taka bardziej radosna:)
        leb mnie wlasnie przestal bolec, a co do stresu w pracy, to nie wiem czy ktoras
        z was ma taka "super" specyfike ze praca jest wlasciwie lancuszkiem czynnosci
        wielu osob po kolei (nie pracuje w fabryce, nie:) i jak jedna nawali to sie
        robi mlyn, awantura, tempo-tempo, szukanie czyja wina, moja-twoja, mnie nie
        bylo, ja nic nie wiedzialem, nie dostalem, nie bylo mnie - i tak codziennie w
        roznych wariantach:)))
        wiec trzeba wyrobic sobie dystans, bo inaczej bialy kaftan murowany - i do tego
        wam powiem ze ja LUBIE ta prace - hehehe:)
        • lalka74 Re: mam stres w pracy... 28.05.02, 19:55
          Mnie też już łeb nie boli :)
          • Gość: liloom Re: mam stres w pracy... IP: *.11.vie.surfer.at 28.05.02, 22:01
            Stres w pracy przeplatany jest radosnymi wydarzeniami np. kolega jugoslowianin
            drze sie do sluchawki "CZUJETIE MNIE ? CZUJETIE MNIE?" Dla niewtajemniczonych
            tlumacze ze znaczy to "Slyszy mnie Pan?"

            Zawsze poprawia mi to humor, a slysze ten tekst czesto:)
            • agniecha27 Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 09:02
              Ciekawe z jakich polskich słówek, zwrotów lub określeń śmieje się Twój
              zagraniczny kolega?
              Pozdrowionka
              • liloom Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 09:51
                moge kiedys zapytac:)
                napewno sa jakies:)
                austriacy np. przerobili "panikarka" na "Pani Karka"
                • agniecha27 Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 09:59
                  Pewnie dla południowców to my strasznie "świszczemy" :)))
    • Gość: moi Re: mam stres w pracy... IP: 213.25.85.* 29.05.02, 09:59
      Spoko, praca to tylko 1/3 doby:-) A na poważnie, to od poniedziałku moim szefem
      (jestem sekretarką)zostanie mój były facet, który zostawił mnie w najgorszym
      momencie mojego życia. Minął rok od rozstania, po miłości nie zostala nawet
      blizna, ale złe wspomnienia wróciły. W dodatku nie odpowiada mi jego styl
      pracy - jest autokratą, z niewielkim stażem pracy, z niewystarczającą wiedzą
      merytoryczną - a sobie nie da nic powiedzieć. Będzie ciężko.
      • agniecha27 Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 10:00
        ... moje kondolencje...
        • liloom Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 10:03
          o rany boskie, jak to wytrzymasz? chyba pojde sie za ciebie pomodlic...:)))
      • lastka Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 10:13
        Gość portalu: moi napisał(a):

        > Spoko, praca to tylko 1/3 doby:-) A na poważnie, to od poniedziałku moim szefem
        >
        > (jestem sekretarką)zostanie mój były facet, który zostawił mnie w najgorszym
        > momencie mojego życia. Minął rok od rozstania, po miłości nie zostala nawet
        > blizna, ale złe wspomnienia wróciły. W dodatku nie odpowiada mi jego styl
        > pracy - jest autokratą, z niewielkim stażem pracy, z niewystarczającą wiedzą
        > merytoryczną - a sobie nie da nic powiedzieć. Będzie ciężko.


        O ja pierdzielę no to ci współczuję!!!!!!!!
    • Gość: Pom Re: mam stres w pracy... IP: 2.4.STABLE* 29.05.02, 10:11
      Wczoraj słuchałam Spontona Sz. Majewskiego. Pamiętam dwa teksty, uważam, że są
      naprawdę powalające.

      Pierwszy: uważaj, bo ci kopare na inna budowę przestawię (to zdaje sie groźba
      pobicia...)

      Drugi: szczekać sałatą w krzaczorach (chyba puszczać pawia w krzakach...)

      :)))))))))))

      Pozdrowienia dla wszystkich
    • Gość: moi Re: mam stres w pracy... IP: 213.25.85.* 29.05.02, 10:35
      Dzięki za wyrazy współczucia, sobie też współczuję..., ale z kolegami z pracy
      będziemy trzymać wspólny front a i mój obecny facet wyraził zgodę na to abym
      wypłakiwała mu się w rękaw gdy nowy szef za bardzo mnie wku.... A może gdy nowy
      dyrektor się nie sprawdzi (można w końcu mu w tym pomóc) za 3 m-ce go
      zmienią...Rozmarzyłam się.
      • agniecha27 Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 10:40
        Uważaj, bo predzej on was wszystkich wymieni po kolei, niż wy jego.
        Z takimi sprawami trzeba ostrożnie. No chyba, że nie boisz się stracić pracy.
        Często się też okazuje, że Ci, którzy dziasiaj stoją za Tobą murem, jutro w
        chwili zagrożenia, wypną się na Ciebie... więc ostrożnie :)
        Pozdrawiam
        • liloom Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 11:01
          agniecha nie strasz jej, ona pewnie ma te swiadomosc sama, po co jej dokladac?
          • agniecha27 Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 15:26
            Liloom,
            Ja jej nie straszę, tylko sobie przeczytaj, co ona "wygaduje" dwa posty
            wyżej... :)))
      • annabl Re: mam stres w pracy... 29.05.02, 11:04
        trzymaj sie moi i nie pij za duzo kawy
        pozdr.
    • Gość: moi Re: Do Agniechy IP: 213.25.85.* 04.06.02, 10:31
      Zapomniałam dorysowć :). Moje sugestie dotyczące walki z przyszłym szefem
      należało potraktować z przymrużeniem oka. Jestem osbą dorosłą, z 14 letnim
      stażem pracy i znającą swoje miejsce, pamiętającą kto jest szefem. W ciągu
      dwóch dni pracy z nowym dyrektorem zdążyłam mieć 3 krótkie spięcia i to nie
      wynikające z tego, że źle wykonałam swoje obowiązki (nie spodobał mu się mój
      uśmiech na naradzie roboczej; miał pretensje o to,że zawołałam go po imieniu do
      telefonu wewnętrznego a na jego uwagę zareagowałam nieprawidłową miną, listę
      obecności przyniosłam mu zgodnie z jego poleceniem o 7.33 a na jego zegarku
      była 7.37...).Boże, jak ja mogłam kochać takiego buraka!
      • agniecha27 Do moi :))) 04.06.02, 10:48
        Moje uwagi wyniknęły z troski o Ciebie i z niczego więcej...
        Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia.
        Sama wiesz, jak to jest z szefami:
        Punkt 1: szef ma zawsze rację
        Punkt 2: jak szef nie ma racji, to patrz punkt 1.
        A do tego wszystkiego trafił Ci się jakiś szowinista (i jeszcze były facet - o
        zgrozo!)
        Bądź dzielna i nie dawaj się... :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka