Dodaj do ulubionych

Jak sie zachowac?

30.05.02, 14:30
Bardzo Was prosze o porade. Duzym problemem dla mnie jest zachowanie meza. Nie
wiem jak mam postepowac.
Moj maz ma problemy sam ze soba. Czesto jest naburmuszony, nie odzywa sie do
mnie ani do dzieci ( no chyba ze cos jest do skrytykowania- a zawsze cos jest).
Siedzi wtedy i oglada TV. Gdy o cos zapytam to albo mnie obraza (no bo taki
jest zly i negatywnie nastawiony do calego swiata, do mnie, do dzieci, do
siebie) albo nic go nie obchodzi i tylko odburknie.
Z kolei na mnie to bardzo negatywnie wplywa. Czuje napiecie w calym domu, jakis
taki stres wiszacy w powietrzu. Doslownie czasem sie dusze i nie mam czym
oddychac. Dzis tez jest taki dzien. Zamykam sie wtedy w pokoju u swojego syna i
siedze przy komputerze. Usuwam sie mu po prostu z drogi. Nie moge siedziec z
nim w jednym pokoju bo strasznie sie zle czuje w jego obecnosci.
Sa tez dobre dni. Mysle ze jest tak po polowie: tych dobrych, jasnych i tych
zlych. Co ja mam robic? Uwazam ze on sie nadaje na psychoterapie ale on nie
chce niestety o tym slyszec. Jak ja mam sie zachowywac w takich sytuacjach?
Czasem to trwa trzy dni. Jestem wykonczona i najchetniej ucieklabym dzis z
dziecmi z tego domu ale nie mam gdzie pojsc (zreszta dzieci zyja swoim zyciem i
nie przejmuja sie ojcem).
Napiszcie cos prosze...Jest mi strasznie smutno i chce mi sie plakac:-(((
Obserwuj wątek
    • Gość: sagan Re: Jak sie zachowac? IP: *.desy.de 30.05.02, 14:41
      nie placz :(
      dzis pewnie nie doczekasz sie zbyt wielu odpowiedzi, bo
      dzien wolny, aludzie tu na ogol z pracy pisza :) ale
      jutro na pewno bedzie lepiej!
      jesli nawet nie dostaniesz bardzo konkretnych rad
      [a calkiem mozliwe, ze dostaniesz:)], to na pewno pelna
      dawke pozytywnej energii i zwyklego ludzkiego
      pocieszania :) wrazliwi na cudze nieszczescia so ci
      forumowicze :)

      ja nie wiem, co Ci doradzic :((
      chyba zadnych cudownych metod nie ma - magia nie
      zmienisz meza... jedyne co, to sie jednak z nim dogadac
      - przedyskutowac problem i postarac sie RAZEM naprawic!
      wiem, ze to pieknie brzmi napisane, a w zyciu czesto
      ciezko, ale moze sie uda??? bez jego udzialu tego nie
      zmienisz, niestety...

      skoro piszesz, ze jest po polowie tych dobrych i zlych
      chwil, to wyglada mi an to, ze warto walczyc! :)
      czasami lepiej miec pol-na-pol niz nic :)

      czytalam gdzies, ze mezczyzni maja "wrodzona" potrzebe
      odcinania sie od swiata, gdy maja problemy. chowaja sie
      wtedy do jaskini - psychicznej lub fizycznej [dzialka,
      garaz, itp] i biada kazdemu, kto zechce tam wlezc...
      ...spotka SMOKA! ;) i ponoc nie ma co z tym walczyc,
      tylko trzeba tego smoka przeczekac - sam wyloni sie z
      tej jaskini. albo gdy przemysli/rozwiaze problem, albo
      gdy zdecyduje, ze potrzebuje pomocy.
      to calkiem inaczej niz u kobiet - my sie dzielimy
      problemami, faceci przegryzaja sie przez nie w
      samotnosci...
      tak czytalam - moze twoj maz jest wlasnie teraz w
      swojej jaskini??? moze ma jakies klopoty, ktore
      zapedzaja go tam czesto? przeciez nie zawsze, jak
      piszesz, jest paskuda?? nic nie wiem o Waszym zyciu,
      ale moze to wlasnie taka sytuacja.
      nie wiem, przemysl sobie :)

      i 3maj sie dzielnie, a ja po3mam kciuki :))
      • Gość: ss Re: Jak sie zachowac? IP: 134.65.105.* 30.05.02, 17:45
        ja tez tak mam -jestem facetem
        rada ... szukac szczescia. Jak znajde cos co mnie cieszy jestem pogodny. Jak mam pytania na
        ktore nie znajduje odpowiedzi siedze w jaskini i mysle albo uciekam od mysli gapiac sie w TV.
        Sport jest dobrym lekarstwem. Po joggingu wszystko przechodzi tylko trudno sie
        zmobilizowac do regularnego sportu. Sprobuj na poczatek 1 kilometr i potem razem pod
        prysznic ...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka