Dodaj do ulubionych

przyjaciele od serca

10.02.05, 08:29
czy macie przyjacół od serca, takich co to mozna zadzwonic w srodku nocy i
porozmawiać?
mam trudne dni ze swoim ukochanym, zastanawiam się czy nie nadchodzi koniec.
wczoraj po pracy poszlam spac a potem na samotny seans do kina. bylo
nienajgorzej, ale myslalam o tym, ze nie mam zadnej osoby, z która moglabym
sie teraz spotkac. jedna bliska kolezanka ma meza a druga meza i dziecko. do
zadnej z nich nie moge zadzwonic i sie spotkac bo kazda ma swoje zycie i
nawet jezeli przyjdzie bedzie patrzec na zegarek i myslec co ma zaraz do
zrobienia. bo nie ma juz swojego wlasnego zycia i czasu, tylko rodzinne.
najlepsza przyjaciolka wyemigrowala za ocean wiec jest poza zasiegiem.
nie boje sie tak bardzo samotnosci bez faceta, bo moze to by mi sie teraz
przydalo. ale boje sie samotnosci bez przyjaciol. a nie ma takiej osoby, do
której moglabym zadzwonic bez wzgledu na wszystko. mysle ze to byloby
mozliwe, gdyby to byl ktos samotny, ale takich w poblizu nie ma. czy to
kwestia wieku, bo wszyscy ok. 30tki mają juz kogos? czy jestem w pechowym
miejscu? czy nie ma myslacych kobiet, które po zwiazaniu sie z kims zachowuja
jeszcze swoje wlasne zycie? wszystkie moje kolezanki po wejsciu w obecne
zwiazki przestaly miec czas dla kolezanek, a ja w koncu stalam sie taka sama.
facet, praca, dom.
i wlasnie wczoraj w kinie uswiadomilam sobie ze brakuje mi kontaktu z
madrymi, zabawnymi kobietami trzezwo patrzacymi na swiat i swoje zycie
uczuciowe. i jak fajnie byloby sie razem powłóczyc i poszalec. troche jak
w 'sex and the city'
Obserwuj wątek
    • Gość: samotawzwiązku Re: przyjaciele od serca IP: 62.29.136.* 10.02.05, 08:49
      Mam taką samą sytuacje jak ty. Kłopoty z facetem, z ktorym jestem już 11 lat i
      brak kogoś z kim mogłabym o tym porozmawiać, czy poprostu się wypłakać w rękaw.
      Czasem myślę, że sama jestem sobie winna tego, że nie postarałam się o dystans,
      o własną taką odskocznię, o własne życie...Życie tylko dla kogoś, bez życia dla
      siebie nie jest zdrowe.To jest moje zdanie...chyba jest więcej takich
      trzydziestek ( 31 lat )
      Pozdrawiam...

      • Gość: Tomcio Mam takich IP: *.block.alestra.net.mx 10.02.05, 10:16
        Na pewno 1.
        Drugi mnie od wrzesnia unika i nie chce dac nr komórki.
      • kobieta_na_pasach ale i tak macie nade mna przewage 11.02.05, 12:54
        Gość portalu: samotawzwiązku napisał(a):

        > To jest moje zdanie...chyba jest więcej takich trzydziestek ( 31 lat )
        > Pozdrawiam...

        wiekowa. ja przekroczylam 40tke:))
    • pinup Re: przyjaciele od serca 10.02.05, 15:02
      watek spadl a problem powraca. zaraz wychodze z pracy i co dalej? jedyny godny
      obejrzenia film zaliczylam wczoraj a dzisiaj moge dla odmiany samotnie spic sie
      w jakims pubie. albo zadzwonic do kolezanki i posluchac opowiesci o jej mezu.
      nie ma zadnej bliskiej osoby ktora znalaby mnie i potrafila madrze pocieszyc.
      ale widac to nie taki czesty problem
    • mrumru25 Re: przyjaciele od serca 11.02.05, 12:43
      Wiesz - niestety od jakiegoś czasu nad tym ubolewam. Była szkoła, studia - byli
      znajomi, przyjaciele - teraz jest mieszkanie z rodzicami, facet z brakiem czasu
      dla mnie i zero przyjaciół. Koleżanki w większości jak u Ciebie powychodziły za
      mąż, mają dzieci, wyprowadziły się z mojego miasta. To są spotkania raz na
      kilka miesięcy, ot tak na doskok, jak mała czy mały śpi...To nie to, co kiedyś.
      Nie da rady się wygadać, pożalić, bo same mają swoje problemy i zmartwienia.
      Należę do tych osób, których siła napędu są znajomi, których zbrakło ... Mój
      związek stal się pusty, od dwóch dni zastanawiam się co zrobić. Wyciszam się
      jak mogę, ale trafia mnie, ta cholerna cisza, spokój i niemoc wygadania się ....
    • kobieta_na_pasach napisz do mnie:) 11.02.05, 12:52
      tez nie mam zadnej przyjaciolki, nawet kolezanki. powodem byl moj maz i
      czesciowo fakt, ze najblizsze dwie kolezanki wyjechaly na stale za granice.
      tez zdarza mi sie chodzic samej do kina, ale nie rozpaczam z tego powodu. ty
      przynajmniej wiesz dlaczego musisz isc sama do kina , a ja?
      wierze w teorie, ze jestesmy samotni na wielkiej, zaludnionej wyspie.
      jestesmy wloskiem w futrze swiata, jak napisala Poswiatowska.
    • Gość: kaha Re: przyjaciele od serca IP: *.pronet.lublin.pl 11.02.05, 12:57
      mam dwie wspaniale przyjaciolki...mimo, ze dzila nas odleglosci, nawet telefon
      o 3 nad ranem nie jest problemem, kazdemu zycze takich przyjaciol, i jestem po
      30:)
      • Gość: kosiara przyjaciolki sie ma przed slubem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 13:29
        po slubie sa to potencjalne rywalki.
    • Gość: toja Re: przyjaciele od serca IP: *.osiedle.net.pl 11.02.05, 18:27
      no wiesz, jesli przypominasz sobie o przyjaciolach tylko wtedy gdy ci sie nie
      wiedzie w zyciu osobistym, to nie dziwne ze ich nie masz przy sobie...bez
      obrazy...
      kazde uczucie, jak tez przyjazn trzeba pielegnowac, a skoro sama sie odsunelas
      od przyjaciol,to oni przestali zauwazac ze ty potrzebujesz pomocy..kazdy ma
      jakies swoje zycie - to rozumiem, zastanawiam sie tylko jak ty bys odebrala
      telefon o 3 nocy to jakbys zareagowala...moze zle zrozumialam,ale zazwyczaj
      dostajesz tyle ile sama z siebie dajesz...ja mam kilkoro przyjaciol ktorzy
      zawsze sa w stanie mnie doprowadzic do porzadku,ale tez wiedza, ze moga do mnie
      zadzwonic o kazdej porze dnia i nocy...dlatego moze ja mam do kogo dzwonic?
      poza tym szlajanie sie po miescie z grupa dziewczyn chyba podobaloby ci sie na
      krotka mete, potem i tak sobie kogos znajdziesz i odpadniesz...widac taka juz
      jestes i nie ma co marzyc o innym zyciu...przeciez my zawsze chcemy tego czego
      nie mamy! czas z tym skonczyc i sie cieszyc tym co sie ma ;)
      pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka