Dodaj do ulubionych

Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po skoń

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:28
Dlaczego kobiety nekacie cudzych mężów juz po skończonym romansie.Mam
przyjaciela który popełnił błąd i zwiazał się blizej z inną.Gdy klapki
opadły , zakończył tą znajomość.Ona jednak dalej mimo , ze on nie odpowiada
na maile, telefony , smsy wysyła mu ich lawine.Az jestem zazenowana tym
zachowaniem , chyba , ze to ma jakis sens?Tylko jaki?Wytłumaczcie.Jego zona
jest wyrozumiała, ale ja tego zrozumieć nie mogę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasica Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.ecofis.de 10.02.05, 15:31
      sa takie pipy, ktore po pierwsze nie znaja wlasnej godnosci, po drugie nie
      dociera dio nich nie, po trzecie nie interesuje ich, czy ewentualnie swoim
      dzialaniem rozbija szczesliwy zwiazek, po czwarte mowia, ze go niby chca jako
      przyjaciela...itd.
      Moja rada: przegonic!!!
      • Gość: zażenowana Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:40
        No tak , racja z tym wszystkim co piszesz , ale co on ma zrobić? Mówi , ze juz
        nie ma siły, bo powiedział jej , ze nie zyczy sobie kontaktów z nia , a zona
        powiedziała , ze nie chce z ta kobieta rozmawiać.
        • rachela180 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 15:41
          Ignorować do skutku :) działa (tak było z mojego chłopa byłą)
        • Gość: Kasica Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.ecofis.de 10.02.05, 15:44
          ona sie zniecheci, jak on dlugotrwale nie bedzie reagowal. A zone rozumiem i na
          jej miejscu albo bym tez to czula co ona czuje, albo bym sobie z ta kobieta
          porozmawiala w sposob bardzo nieprzyjemny, i najlepiej w jego obecnosci
      • amelia1 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 17:02
        > sa takie pipy, ktore po pierwsze nie znaja wlasnej godnosci, po drugie nie
        > dociera dio nich nie, po trzecie nie interesuje ich, czy ewentualnie swoim
        > dzialaniem rozbija szczesliwy zwiazek

        Szczesliwego zwiazku sie tak latwo nie rozbije. A nawet jesli, to i tak
        odpowiedzialnosc ponosi glownie facet, a nie jego kochanka. Ona nie musi
        przejmowac sie zona, bo nie ma w stosunku do niej zadnych zobowiazan.
        • Gość: zazenowana Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:00
          Znaczy to , ze jak nie mamy zobowiazań to mozemy krzywdzić ?? No pozazdrościc
          takiego podejści do drugiego człowieka.
          • amelia1 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 18:22
            > Znaczy to , ze jak nie mamy zobowiazań to mozemy krzywdzić ?? No pozazdrościc
            > takiego podejści do drugiego człowieka.

            Znaczy to, ze o trwalosc zwiazku powinni dbac ludzie, ktorzy go tworza, a nie
            osoby postronne. Znaczy to tez tyle, ze jesli facet nie szanuje swojej zony i
            nie zalezy mu na zwiazku na tyle, zeby nie wdawac sie w romanse na boku, to tym
            bardziej jego kochanka nie musi sie przejmowac ta zona.
      • Gość: józefinka Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:42
        Szczęsliwy związek??? Kasiu, bój się Boga, co Ty wypisujesz?
    • rachela180 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 15:33
      Zakochana baba to wariatka :)
    • nelka A jak on wcześniej ją nagabywał ????i wydzwaniał ? 10.02.05, 15:48
      teraz taki porządny, i kocha zone, a jak tamta dawała dupy, i jemu "odskocznię"
      od prozy zycia, to była dobra, była OK ????
      a teraz się znudziło, to wynocha ?
      A odpowiedzialność ?
      mnie taki jeden gość, nie dość że rozbił mi małżeństwo, to po 8 latach wciąż
      wydzwania i nagabuje, mimo, że brutalnie mu wytłumaczyłam, że nie życzę sobie
      ani telefonów, ani żadnych kontaktów.
      Twierdzi że mnie kocha i jesteśmy sobie przeznaczeni, chcociaż jestem już dawno
      z kimś innym, przed kim też mi głupio i muszę sie ciągle tłumaczyć, z kim i o
      czym właśnie rozmawiałam.
      Tak więc nie zawsze kobiety tak postepują, faceci są nie lepsi.
      a ten z wątku zasłuzył na karę, i wcale mi go nie żal.
      • Gość: zażenowana Re: A jak on wcześniej ją nagabywał ????i wydzwan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:56
        Nelka ja cie rozumiem , temat facetów to inny watek ja tu poruszam jeden temat
        i oczekuje komentarzy na ten temat.Przykro mi , ze miałaś takie doswiadczenia,
        ale nie o to mi chodziło. Masz ochote pogadać na ten temat , to załóz watek
        podobny i wylewaj gorycz na facetów tam . To nie to miejsce tutaj. W celach
        informacyjnych , mam świadomosć , ze gość nie zachował się uczciwie, ale to juz
        inny temat i trudny orzech do zgryzienia dla jego zony.
        • luna15 Re: A jak on wcześniej ją nagabywał ????i wydzwan 11.02.05, 14:23
          A co ty sie tak jego zona przejmujesz, siostra twoja czy co?Według mnie cala
          sprawa dotyczy ciebie.Pewnie nie jestes pewna czy on faktycznie juz nie kreci z
          kochanką i masz schizy.Facet czesto mowi ze juz zerwał a tymczasem zabawa trwa
          nadal, wiec go pilnuj!
      • reniatoja Re: A jak on wcześniej ją nagabywał ????i wydzwan 10.02.05, 16:13
        nelka napisała:

        > teraz taki porządny, i kocha zone, a jak tamta dawała dupy, i
        jemu "odskocznię"
        >

        > mnie taki jeden gość, nie dość że rozbił mi małżeństwo, to po 8 latach wciąż
        > wydzwania i nagabuje, mimo, że brutalnie mu wytłumaczyłam, że nie życzę sobie
        > ani telefonów, ani żadnych kontaktów.
        > Twierdzi że mnie kocha i jesteśmy sobie przeznaczeni, chcociaż jestem już
        dawno
        >
        > z kimś innym, przed kim też mi głupio i muszę sie ciągle tłumaczyć, z kim i o
        > czym właśnie rozmawiałam.


        On zachowuje sie podobnie jak kobieta, na czesc ktorej zostal zalozony ten
        watek. W zwiazku z tym, to pod Swoj Wlasny Adres powinnas wyslac slowa:

        > od prozy zycia, to była dobra, była OK ????
        > a teraz się znudziło, to wynocha ?
        > A odpowiedzialność ?

        Co z twoja odpowiedzialnoscia, Nelka, dlaczego go odrzucasz, dobry byl wtedy,
        gdy zapewnial Ci rozrywki i odskocznie od prozy nudnego malzenstwa? I w ogole
        co to znaczy, ze rozbil Ci malzenstwo. Jakbys nie chciala, to by nikt nie
        rozbil Twojego malzenstwa. A teraz go olewasz, jego uczucia? A faceta, ktory
        robi to samo tej kobiecie z watku, krytykujesz. Nielogiczne.

        Faktem jest, ze takie narzucanie sie jest zenujace. Niezaleznie od tego, czy
        narzuca sie mezczyzna czy kobieta. Malo tego, ten kto sie narzuca ma swiadomosc
        ze tobi cos beznadziejnego, po kazdym smsie pluje sbie w brode, obiecuje, ze
        juz nigdy wiecej, ze to byl ostatni, a potem jest to samo. Jednak nie rozumiem
        jedenj sprawy - skad jakies postronne osoby o tym wiedza, ze zakochana wariatka
        narzuca sie bylemu niewiernemu. Jesli on rozpowiada o tym na lewo i prawo to
        jest beznadziejnym dupkiem. W koncu ona nie narzuca mu sie dlatego, ze chce byc
        wariatka z ktorej smieje sie pol miasta, tylko dlatego ze go kocha idiotka i
        cierpi. I przynajmniej dyskrecja nalezaloby te uczucia jakos tam uszanowac
        dopoki nie wygasna. Bo z powietrza sie nie wziely.

        Jedyna rada dla niego - calkowicie ignorowac, zablokowac adres email, szkoda,
        ze nie da sie zablokowac nru telefonu na smsy, zeby tamta widziala, ze nie ma
        zadnych szans. Terapia szokowa jedyna skuteczna w takich wypadkach - szokowa,
        czyli calkowite zero kontaktow i reakcji. I na przyszlosc myslec co sie robi,
        zeby nie wdepnac w nastepne gó.


        • armia5 Re: A jak on wcześniej ją nagabywał ????i wydzwan 10.02.05, 16:27
          On nie rozpowiada tego , jestem jego siostra.
        • sagis Re: A jak on wcześniej ją nagabywał ????i wydzwan 10.02.05, 19:01
          reniatoja napisała:

          I na przyszlosc myslec co sie robi,
          > zeby nie wdepnac w nastepne gó.
          ---------------

          Albo, komuś gówna z życia nie zrobić. On zabawił się nią i jak jemu znudziła
          się, albo żonka zorientowała się co dzieje się, to rzucił ją jak zabawkę.
          A, każdy człowiek ma jakieś emocje i uczucia.
          Nie wiemy, czy on ją oszukał i ukrywał przed nią, że jest żonaty i ma rodzinę.
          A, nawet jeśli nie to i tak nic nie usprawiedliwia jego, bo to on powinien być
          uczciwy wobec swojej żony.

          Trzeba starać się zrozumieć zawsze dwie strony. Prawda leży po środku.
    • capa_negra Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 16:37
      Podupczył za przeproszeniem i wrócił skruszony na łono rodziny???
      Zonka wyrozumiała przyjeła go z powwrotem, a wredna kochanica nie chce sie
      odczepić??
      Fujj, a to przeciez taki fajny facet, który zrozumial swój bład i klapki mu
      opadły...
      Droga zażenowana - kochanka tez człowiek i mogła sie nakzwyczajniej w świecie
      zakochać.
      Po za tym nie wiemy co jej ten fajny i skruszony gośc naopowiadał - pewnie
      standardy..że zona go nie rozumie ...że wcale z nia nie śpi...
      Nie popieram kobiety, ale ja rozumiem.
      Zaangazowała się, a on ja wystawił.
      Mnie tez by szlag trafił i pewnie bym sie starał "umilić" mu powrót na lono
      rodziny.
      I teraz on jest usprawiedliwiony - on, który miał zobowiązania wobec zony i
      pewnie rodziny, a ona jest be.
      najłatwiej w nia rzucic kamienim , a jego pogłaskac po głowce bo zachował
      się "prawidłowo" i zrozumiał swój błąd.
      Tylko że cos jakby ten bład nagle poszedł w zapomnienie.
      Poprostu kołtuństwo.
      A twoje zażenowanie jest poprostu smieszne - to nie twoje życie, nie twój facet
      i nie twoja sprawa.
      • Gość: zazenowana Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 17:56
        A kto mówi , ze on jest usprawiedliwiony? Człowieku masz ochote najwyraźniej
        komus dokopać i pokazac jaki ty mundry jesteś i moralny. Denerwuje mnie taki
        najaz na sytuacje o której niewiele wiesz. W swoim poście podumowałeś
        wszystkich i zone i kochanke i jego. Psycholog z ciebie czy co ?Wyważaj tony ,
        bo niekoniecznie jest tak jak ty postrzegasz , ale pewnie zawsze lubisz mieć
        racje, więc nie podyskutujemy.
        • capa_negra Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 11:18
          Kto go usprawiedliwia?? - ty osobiście w swoim pierwszym poście.
          Poczytaj co napisałaś ...
          Nikomu nie chce dokopac - wkurza mnie jedynie takie jednostronne traktowanie
          zdarzenia - on biedny "jedynie zbładził", a wredna kochanica jest wredna.
          I nie chodzi tu o maralność tylko o obiektywne spojrzenie na sprawę.
          Twój pierwszy post jest w stylu - jaka ta kochanka wredna, gdzie ambicja ,
          gdzie honor???
          Nie twierdze , że nie jest współwinna - bo jest, ale głownym winowajca jest
          facet, nad którego losem tak strasznie ubolewasz.
          To on złamał przysięge małżeńska - nie kochanka
          To on zdradził zonę - nie kochanka
          To on miał zobowiązania - nie kochanka
          I to on ponosi konsekwencje swojego postepowania.
          A cha i nie pisz do mnie w rodzaju męskim - jestem kobietą - zoną nie
          kochanką.


          Być może podsumowałam wszystkich, bo wszyscy mieli w tym swój udział.
          • nihiru Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 15:50
            To on złamał przysięge małżeńska - nie kochanka
            > To on zdradził zonę - nie kochanka
            > To on miał zobowiązania - nie kochanka
            > I to on ponosi konsekwencje swojego postepowania.

            Ale zdradził żonę a nie kochankę, więc konsekwencje powinna wyciągać żona a nie
            kochanka.
            Z jakiej racji ona ciągle zawraca mu głowę, jeśli on zdecydował że jednak
            zostaje z żoną? Jeżeli była na tyle głupia że zakochała się w żonatym to teraz
            niech też ponosi konsekwencje.
            • capa_negra Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 16:40
              I ponosi.
              Złamne serce, żal, zlośc - to nie mało.
              Zreszta nie usprawiedliwiam kochanki, ale nie zdzierże usprawiedliwiania chłopa
              kosztem kochanki.
              Bo to on jest przede wszystkim winny - no chyba, że przymiemy założenie, że
              każdy chłop to takie bezwolne ciele nie mające wpływu na własne zycie i gdyby
              nie był napastowany przez kochanke to napewno by zony nie zdradził.
              Ale każdy kto zasapia bez bajek na dobranoc w takie brednie nie uwierzy.
              Dlatego stoje na stanowisku, że to ten który zdradził ponosi najwieksza
              odpowiedzialnośc.
              I to on miał zobowiązania wobec zony i rodziny - nie kochanka czy kochanki.
              Z ta sie wydało, ale czy to był aby na pewno pierwszy raz???
              Nie sądzę.
              Z obserwacji stwierdzam, że częśc facetów ma kochanki całe zycie - coś sie
              kończy , coś się zaczyna - ot rozrywka , umilenie "szarości zycia", a jakiś
              procent gdy sie zakocha w innej pierwszy raz to często rezygnuje z
              dotychczasowego zycia i sie zeni " z ta druga"
              Niektórzy mają wiernośc we krwi, a nie którzy w dupie.
          • kasia702 Re: mogła do tego nie dopuścić aby 11.02.05, 22:03
            nie zdradził zony, jest takie powiedzenie"jak suka nie da to pies nie weźmie",
            moze wulgarne ale prawdziwe
        • luna15 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 14:28
          No nie moge, ty poprostu pyskujesz jakby to SERIO był twój mąz .Odczep sie
          kobieto od nich wszystkich.
      • Gość: józefinka Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:20
        No własnie, dlaczego te naiwne baby umieją tylko usprawiedliwiać mężów, a dla
        tej trzeciej mają tylko epitety typu su... i dziw... ( i jeszcze lepsze). Tu
        angazują się obie strony, a cudowny skruszony mężulek zawsze może odwalic coś
        takiego jeszcze raz... i jeszcze...
        • kasia702 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 22:06
          przepraszam bardzo a po jaka cholere obca bab bierze się za faceta "zonatego",
          sorry ale zonaty to ZAJETY :) nie kapujesz? tylu wolnych facetów chodzi po
          swiecie, to po co takie kobiety łapią facetów żonatych?
          • apple33 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 22:17
            kasia702 napisała:

            > przepraszam bardzo a po jaka cholere obca bab bierze się za faceta "zonatego",
            > sorry ale zonaty to ZAJETY :) nie kapujesz? tylu wolnych facetów chodzi po
            > swiecie, to po co takie kobiety łapią facetów żonatych?

            Jakos sam zainteresowany nie spostrzega sie jako zajety. Ty myslisz ze faceci
            zonaci sa lapani?? i co kochanki ciagna ich na sile do lozka?? moze jeszcze
            uprawiaja seks na sile??

            jeslibym miala postrzegac facetow jako bezwolne malpki bez rozumu omamione
            przez kochanki to wolalabym zostac panna do konca zycia.

            czy ty nie rozumiesz ze faceci chca to zrobic i jako tako oni ponosza za to
            odpowiedzialnosc. A w malzenstwie to oni sa w 100 % odpowiedzialni za zdrade,
            bo malzenstwo to zwiazek dwojga ludzi, bez kochanek,kochankow i osob trzecich.

            Ania
      • nihiru Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 15:39
        Pewnie że facet zdradzający żonę jest dupkiem ale czy to znaczy, że należy
        zgnoić, zdeptać i porzucić na wieki wieków amen? Ludzie popełniają błędy -
        przykre ale prawdziwe. Jeżeli jego żona była na tyle wielkoduszna że mu je
        wybaczyła, to nie widzę powodu dla którego Ty miałabyś się nad nim wyżywać.

        Co do nagabywania - jeżeli jedna strona odchodzi, to druga z całą pewnością nie
        powinna się narzucać. I nie dotyczy to tylko takich sytuacji jak przedstawiona
        powyżej ale każdego związku. Parę razy słyszałam o parach, które się rozstały a
        potem przez pół roku on/ona słyszeli jeszcze śpiewkę "wróć do mnie".
    • pimpek_sadelko Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 16:50
      a zachowanie przyjaciela Cie nie zenuje?
      • Gość: zażenowana Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 16:55
        Jak cholera żenuje.
        • pimpek_sadelko Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 16:57
          Gość portalu: zażenowana napisał(a):

          > Jak cholera żenuje.
          niech sie ten kolega kisi w tym co nawyprawial. w ogole mi takich ch..... nie
          szkoda. nie wiedzial co zrobic z penisem to ma teraz. a zona albo bardzo
          zakochana, albo swieta i wszystko wybacza albo glupia ci...
          • Gość: zażenowana Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 16:58
            To juz ich problem
            • pimpek_sadelko Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 17:01
              Gość portalu: zażenowana napisał(a):

              > To juz ich problem
              zgadza sie. dlatego nasze wywody sa bezsensowne.
    • amelia1 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 16:59
      > na maile, telefony , smsy wysyła mu ich lawine.Az jestem zazenowana tym
      > zachowaniem , chyba , ze to ma jakis sens?Tylko jaki?Wytłumaczcie.Jego zona
      > jest wyrozumiała, ale ja tego zrozumieć nie mogę.

      Czego nie mozesz zrozumiec? Widocznie dziewczyna sie zaangazowala i dlatego
      teraz zachowuje sie nieco irracjonalnie. Twoj przyjaciel jest zaskoczony takimi
      konsekwencjami romansu? Na drugi raz bedzie wiedzial, czego moze sie
      spodziewac. Uczymy sie przez cale zycie.
    • alicja-ciekawska Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 10.02.05, 18:00
      zona
      > jest wyrozumiała, ale ja tego zrozumieć nie mogę.

      zona najwyrazniej jest madra kobieta,czeka az tamtej przejdzie.
      Tamta dzieli los "panienek zonatych facetow" . A ze nie ma innego amatora
      to jeszcze stara sie miec cokolwiek,nawet ochlapy.
    • sagis Jesteś kobietą i nie rozumiesz innych kobiet? 10.02.05, 18:05
      Założyłaś ten wątek, aby pokazać komuś, że jesteś lepsza? Chcesz komuś dokopać,
      a sama nie pozwalasz innym wypowiedzieć się podobnie.
      Może jesteś tą głupią żonką i chcesz wylać tutaj swoje żale?
      Co chcesz tutaj na forum przekazać? Jeśli coś masz do tej byłej kochanki, to z
      nią rozmów się, a nie szukaj tutaj jedynie poparcia dla Twojej złości.
      Twój przyjaciel zdradził i oszukiwał swoją żonę, a Ty jeszcze jego popierasz w
      tym.
      • Gość: zazenowana Re: Jesteś kobietą i nie rozumiesz innych kobiet? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:12
        No chyba mnie nie zrozumiałaś, albo nie przeczytałaś wszystkiego. Nie mam
        zamiaru nikogo tu osądzać , załozyłam ten watek bo chciałam zrozumieć dlaczego
        tak sie dzieje . Wynika z tego , ze w takich sytuacjach albo kobieta się
        zakochuje , albo chce dokopać kochankowi gdy ten zakańcza romans, być moze sa
        jeszcze inne powody takich zachowań i na takie odpowiedzi czekam . Jesli masz
        ochote kogos obrazic to poszukaj sobie osoby która wyrzadziła ci krzywde i
        wtedy bedzie to zrozumiałe. Atak na mnie jest niezrozumiały zupełnie dla mnie ,
        a nawet niegrzeczny.
        • sagis Re: Jesteś kobietą i nie rozumiesz innych kobiet? 10.02.05, 18:17
          Tobie chyba ktoś wyrządził krzywdę. Każdy jest kowalem swojego losu i jak sama
          napisałaś to jest ich sprawa, a Ty jedynie maczasz w tym palce. Najgorsi są
          tacy przyjaciele.
          Czy Ty masz prawo innych oceniać? To jest forum publiczne i każdy ma prawo
          tutaj wypowiedzieć się. Nawet, jak Tobie to nie podoba się. Dobrze zrobiłoby
          Ci, jakbyś chciała wcześniej wysłuchać podobnej strony do tej kochanki.
          Może więcej zrozumiałabyś. Ale, Ty już oceniłaś i dokonałaś wyroku, że to ona
          jest winna. Może on jednak ma coś na sumieniu jeszcze?
          • sagis Jak widzę chcesz, aby wszyscy potępili,jak Ty tą 10.02.05, 18:21
            kochankę. Tylko takie głosy Ci odpowiadają:-)
            Do tańca zawsze trzeba dwojga.
            Nie chcesz zrozumieć, bo jesteś zażenowana. Sama ją osądziłaś:-)
            Niech on sam pierze swoje brudy, a nie Ty na forum.
            • alicja-ciekawska Re: Jak widzę chcesz, aby wszyscy potępili,jak Ty 10.02.05, 18:23
              sagis napisała:

              > kochankę. Tylko takie głosy Ci odpowiadają:-)
              > Do tańca zawsze trzeba dwojga.
              > Nie chcesz zrozumieć, bo jesteś zażenowana. Sama ją osądziłaś:-)
              > Niech on sam pierze swoje brudy, a nie Ty na forum.

              Ale jej post moze byc przestroga dla tych ,ktore sie laduja w zwiazki bez
              przyszlosci.
      • caprice83 Re: Jesteś kobietą i nie rozumiesz innych kobiet? 10.02.05, 18:13
        zgadzam się, dzieczyna sie zakochała i chce być z nim, ja się jej nie dziwię i
        mam nadzieje że facet będzie miał nauczkę albo przejrzy na oczy i do niej wróci.
    • sagis Pewnie on dalej oszukuje swoją żonę i mówi,że to 10.02.05, 18:47
      tamta. Poczytaj sobie na różnych forach o mężczyznach poligamistach i ich
      zdradach:-)
      Jakie mają metody, aby oszukiwać po cichu swoje żony.
      Jeśli żona tak łatwo przełknęła jego zdradę, to też jest coś nie tak z nią.
      Jeśli jego kocha, to bolałaby ją jego zdrada i nie byłaby teraz taka
      wyrozumiała. A, z tego wynika, że to nie był jeden skok w bok. Inaczej ta
      kobieta nie odzywałaby się do niego. Po prostu lepiej teraz kryje się przed
      żoną. Zobaczył, że ma naiwną żonę, która wszystko przełknie i jest wyrozumiała.
    • Gość: Hani Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.kom / *.kom-net.pl 10.02.05, 19:28
      już w samym poście piszesz "nękacie" czyli jesteście winne, przyczepiłyście się
      do "biednego" faceta jak on was już nie chce...
      poczytaj uwaznie co Ci ludzie napisali...
      są różne tego powody, ale przedstawiłaś je tak, jakby facet znudził się zabawką
      i poszedł w swój róg piaskownicy!
      i jeszcze zadajesz pytania...
      "stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś" - to z Małego Księcia
      cóż może kobieta się zakochała...a poza tym to ciekawe co opowiedział kochance
      i co żonie - czasem to przykrywka, by sprawa w domu ucichła, wszystko zwalił na
      kochankę, bo ta się "uczepiła" a sam w głebi duszy może nie chce zrywać tego
      kontaktu - co powie rodzinie, że mu wygodnie z żoną i kochanką?
      ale nie musi tak być - ile osób, zwiazków tyle rozwiązań i problemów
      • Gość: lulu Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.studio.biblpubl.waw.pl / *.biblpubl.waw.pl 11.02.05, 10:24
        dlaczego ich nękamy? rozkochują nas w sobie a potem myślą że nas porzucą jak
        stare zabawki. Nie ma tak łatwo, na rozwód trzeba zasłużyć.
    • mamdylemat Re: Dlaczego kobiety ne˛kacie cudzych me˛z˙ów juz˙ 11.02.05, 10:48
      nieco to jednostronne. a moze koles rozkochal dziewczyne w sobie, potem sie
      opamietal i ja rzucil. ona wciaz go kocha i liczy na to, ze on powroci. zabawil
      sie jej kosztem a teraz jeszcze marudzi, ze ona mu sie naprzykrza. chyba z min
      cos nie tak. szkoda mi i tej kochanki i zony tego popapranca!
    • kobieta_na_pasach wyrozumiała żona?! 11.02.05, 12:17
      ona jest naiwna, nie ma honoru albo zwyczajnie interesowna.
    • apple33 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 12:24
      Gość portalu: zażenowana napisał(a):

      > Dlaczego kobiety nekacie cudzych mężów juz po skończonym romansie.Mam
      > przyjaciela który popełnił błąd i zwiazał się blizej z inną.Gdy klapki
      > opadły , zakończył tą znajomość.Ona jednak dalej mimo , ze on nie odpowiada
      > na maile, telefony , smsy wysyła mu ich lawine.

      wiesz co? nie twierdze ze to akurat jest nieprawda, ale ciezko mi uwierzyc, ze
      w sytuacji kiedy facet mowi JASNO i WYRAZNIE N_I_E jakakolwiek kobieta, byla
      kochanka, potencjalna) moze sie narzucac. Dla mnie ma to conajmniej podwojny
      wymiar. Sorry ale dla mnie strasznie naciagane.


      Az jestem zazenowana tym
      > zachowaniem , chyba , ze to ma jakis sens?Tylko jaki?Wytłumaczcie.Jego zona
      > jest wyrozumiała, ale ja tego zrozumieć nie mogę.

      Chyba osoba najbardziej zazenowana powinien byc maz? A co ty masz do tego?


      Ania
    • Gość: zazenowana Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:05
      Nie miałam zamiaru dotknać nikogo w tym poście jak widać nie udało mi się
      to.Nie opisałam szczególowo tego zdarzenia bo nie chodzi mi o dyskusje na temat
      ich romansu.Nie usprawiedliwiam go , zdrada dla mnie to przekreślenie
      wszystkich zasad i jeżeli ktos sie jej dopuszcza to usprawiedliwiam tylko ten
      rodzaj kiedy facet poprostu zakochuje sie w innej i odchodzi nie oszukując
      nikogo. Ten jednak rodzaj zdrady to dla mnie czyste sk.....stwo z jego
      strony.Myśle , ze zona nie przełkneła łatwo tego zdarzenia i nie pomaga jej w
      tym to , ze o kazdej porze dnia i nocy tamta kobieta wydzwania i wysyła
      smsy.Pisanie , ze kochanka nie ma zadnych zobowiazań wobec zony to chore. ale
      jak widać sa tacy którzy mysla w ten sposób.Cała ta sytuacja jest cholernie
      trudna . Powtarzam , moje pytanie brzmi. Dlaczego to robicie?? Ja was nie
      osadzam, to wasze sumienie i wasze zycie.
      • fp Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 14:20
        jej w
        > tym to , ze o kazdej porze dnia i nocy tamta kobieta wydzwania i wysyła
        > smsy.Pisanie , ze kochanka nie ma zadnych zobowiazań wobec zony to chore. ale
        > jak widać sa tacy którzy mysla w ten sposób.Cała ta sytuacja jest cholernie
        > trudna . Powtarzam , moje pytanie brzmi. Dlaczego to robicie?? Ja was nie
        > osadzam, to wasze sumienie i wasze zycie.



        ty chyba jestes ta zoną.

        facet mial zobowiazania wobec zony a "wdepnął" w zycie kochanki. teraz ma
        zobowiązania wobec obu. namieszal kochance w glowie, może nakłamał, rozkochał,
        spieprzył pare lat życia- a potem podwinał ogon i zwiał do bezpiecznej
        żoneczki- i kochanka ma im pobłogosławić???
        a czy żona by dała facetowi lekko i miło rozwód bez orzekania o winie gdyby w
        tej sytyacji chciał odejść do kochanki? czy by się wsciekła i powalczyła?

        albo trafiło na mściwą dziewczynę -albo raczej facet ewidentnie ją rozkochał,
        wykortzystał a potem po chamsku rzucił. postaw się na jej miejscu- miło się
        czujesz? nie ruszy cię że ktoś kto wcześniej wyznawał miłośc- teraz z ciebie
        szmate zrobił i uwaza że wszystko jest ok a ty- spadaj mała???


      • amelia1 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 14:39
        > smsy.Pisanie , ze kochanka nie ma zadnych zobowiazań wobec zony to chore.

        Dlaczego chore?

        > trudna . Powtarzam , moje pytanie brzmi. Dlaczego to robicie?? Ja was nie
        > osadzam, to wasze sumienie i wasze zycie.

        Zapytaj o to byla kochanka twojego brata. Myslisz, ze my tutaj wszystkie na tym
        forum nekamy cudzych mezow po skonczeniu romansu?
      • Gość: Ania Zobowiazania kochanki wobec zony IP: *.chello.pl 12.02.05, 09:11
        Moja droga, kochanka nie ma ZADNYCH zobowiazan wobec zony. To jest pierwsza i
        zasadnicza sprawa - zobowiazania to ma maz wobec swojej zony, ew. dzieci i
        rowniez wobec kochanki ktorej mogl naplesc takich bzdur, ze gdyby zona wiedziala
        to by maz mial pieklo w domu dzien w dzien. Parokrotnie bylam podrywana przez
        zonatych panow i wiem, jak potrafia pzredstawic swoja sytuacje - czasami zal ze
        czlowiek nei chodzi z dyktafonem, bo prawdziwe kurioza mozna uslyszec -
        standardem sa teksty o odpasowaniu, separacji, niezorozumieniu, niesypianiu albo
        wrecz ukrywanie faktu istnienia polowicy. Pretensje nalezy miec do
        zdradzajacego - przeciez nikt go nie zgwalcil! Byl przytomny i wiedzial co robi!!
        Dlaczego uzywasz oskarzycielskiego tonu"Wy". Piszesz ze nie osadzasz a jest
        wrecz przeciwnie - nie wierze ze piszesz o znajomych, to ty najprawdopodobniej
        jestes ta zona,i jedyne co moge doradzic to (o ile chesz kontynuowac zwiazek)
        solidnie natrzec uszu malzonkowi, zeby nie myslal ze mu za kazdym razem wszystko
        plazem ujdzie.
    • Gość: józefinka A co Cię to tak boli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:18
      Kicia, a moze to Ty jesteś tą zdradzaną, która ciągle jest narażona na
      niechciane kontakty z kochanką męża? Tak, jak ktoś napisał w poprzednim poście -
      nikt sie nie narzuca, jeśli jasno mu się powie, że to już koniec. Tu pewnie
      facet coś kręci i wciąż sugeruje, że może coś, że może kiedyś... To ten, kto ma
      rodzinę i zobowiązania, a robi takie rzeczy, powinien się wstydzić.
      • Gość: zażenowana Re: A co Cię to tak boli? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:25
        Na szczeście to nie ja jestem zdradzona zona , narazie. Byłam swiadkiem jego
        rozmowy , kiedy powiedział jej jasno i wyraźnie ze nie chce żadnych kontaktów.
        Dlatego nie moge zrozumieć o co jej chodzi ? Choć po przeczytaniu postów
        powodów moze byc kilka.
        • fp Re: A co Cię to tak boli? 11.02.05, 14:29
          Gość portalu: zażenowana napisał(a):

          > Na szczeście to nie ja jestem zdradzona zona , narazie. Byłam swiadkiem jego
          > rozmowy , kiedy powiedział jej jasno i wyraźnie ze nie chce żadnych
          kontaktów.
          > Dlatego nie moge zrozumieć o co jej chodzi ? Choć po przeczytaniu postów
          > powodów moze byc kilka.

          czyli jestes zoną która kazała mężowi-zdrajcy powiedzieć w swojej obecności do
          kochanki że ma spadać bo on kocha tyyyyyylko ciebie...
          żal mi ciebie... gratuluje mężusia....

          a mężuś dalej swoje wie i robi tylko już ostrożniej:))))

        • Gość: józefinka Re: A co Cię to tak boli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:30
          Niestety, bolesna jest sytuacja żony w tym układzie, ale też i bolesna jest
          sytuacja tej drugiej kobiety. Jedna i druga cierpi. A pan... oczekuje pewnie,
          że wszystko mu będzie wybaczone i przyklepane. Oszukiwał jedną i drugą, a teraz
          che być głaskany po główce. Gdyby nie to, że świadkiem tych prób kontaktu jest
          też żona (która i tak swoje przechodzi), to życzyłabym takiemu palantowi, żeby
          był nękany do końca życia.
          • Gość: józefinka Frajer! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:32
            Tak, bo tylko frajer mógłby odbyc taką poważną i prywatną rozmowę w obecności
            trzeciej osoby. Nie żal mi go, niech ma za swoje!!!
    • Gość: konik_na_biegunach Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:43
      Qrewstwo jest jak g..no, przykleja się śmierdzi i ciągnie się,jak guma do żucia.
      Jak zużyty materac nie rozumie, ze to już KONIEC to nalezy przywalić w łeb, aż
      spadnie czapeczka ....wtedy może dotrze
      • luna15 Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 11.02.05, 15:06
        Konik m.....a w kubeł i nie rżyj!
        • Gość: magda nAIWNE ZONKI IP: *.telia.com 11.02.05, 16:40
          Wspolczuje tym niwnym zona, jestescie puste szkoro nie widzicie winy meza tylko
          tej drugiej osoby, kobiety.MOZE JESTESCIE ZA malo atrakcyjne albo poprostu
          zrobilyscie sie nudne skoro mezus ugania sie za innymi.Przejzyjcie na oczy i
          wezcie sie za mezusia, jak ma cie zdradzac to i tak bedzie. Nawet jak z ta
          zerwie to znajdzie sobie nastepna. ha ha
          • Gość: zażenowana Re: nAIWNE ZONKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 17:53
            Widać Madziu , ze masz wielkie pojęcie o życiu. Poprostu pozazdrościć. Ha ha.
    • Gość: Niki Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 21:52
      Oj, jacy biedni ci faceci, pokrzywdzeni przez los, nękani niewiadomo
      dlaczego... koń by się uśmiał. Wy, faceci bez uczuć (!!!) zdradzacie żony a
      potem pozbywacie się wszystkich dowodów, bo tak najwygodniej. A że taki "dowód"
      nie daje za wygraną? Jak się kobieta (zazwyczaj młodsza) nasłucha obietnic i
      wyznań miłości i jeszcze nie usłyszy żegnaj, to wcale się nie dziwię, że nie
      może się odkochać...
      Najgorsze jest to, że taki samiec krzywdzi obydwie kobiety a sam udaje
      ofiarę. Gratulację dla panów co kręcą na dwa fronty a potem główka w piasek,
      ogonek pod siebie... Brawo
      • severina Re: Dlaczego kobiety nękacie cudzych mężów już po 12.02.05, 01:10
        Ani zona , ani kochanka nie beda wiedzialy na czym "stoja" do czasu kiedy porozmawiaja w trojke.Brat z pewnoscia wszystkiego Ci nie mowi, zona niewiele wie , a kochanka chyba tez nie za duzo.Slyszalas co kochanka mowila przez tel. do brata ? Pewnie nie.Slyszalas tylko Jego slowa.
        Rozmowa moze byc ciezka ale to najlepsze wyjscie...
    • Gość: xy2 boski, tego już nie kupują;) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 12.02.05, 01:19

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka