5.tys. i co dalej

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.02, 19:05
No, właśnie, nie jest to kwota porażająca, ale własnie nią dysponuje nasza 3
osobowa rodzina. Czy starczy, waszym zdaniem, aby spłacać raty kredytu
mieszkaniowego?Na razie mieszkamy w domu w ogrodzie teściów.Co prawda domy sa
oddzielne, ale oddziałuje to na nas ewidentnie żle. Czy spłacacze kredytów
dysponujecie dużo większymi sumami?
    • Gość: :)) Re: 5.tys. i co dalej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 19:13
      To zależy od wysokości tych rat,dla własnego mieszkania warto zrezygnować
      (jeżeli potrafisz)na jakiś czas z innych wydatków.Napewno jednak takie raty to
      ogromna wyrwa w budżecie,ale nam się udało :))
    • Gość: cytrynka Re: 5.tys. i co dalej IP: *.pl 03.06.02, 19:55
      Rozumiem, ze te 5 tys to Wasz przychod netto, uwazam, ze jak bedziecie placic
      miesiecznie 1 tys. raty to reszta w zupelnosci Wam wystarczy, oczywiscie nie
      bedzie to wystawne zycie, ale warto sie poswiecic i miec wlasny kat.
      • Gość: renata Re: 5.tys. i co dalej IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 03.06.02, 20:12
        Jezoo ludzie nie przesadzajcie, ja nie wiem jakiej wysokosci sa te raty, ale co
        do ew. 4000 zl na zycie, to chyba nie sa male pieniadze? Nie wiem gdzie mieszka
        autorka watku, ale uswiadomcie sobie, ze w malopolsce rzadko kto zarabie wiecej
        niz 800 zl miesiecznie, czesto trzeba za 1500 utrzymac wiecej niz trzy
        osobowa rodzine, wiec ja nie wiem ile wy zarabiacie, ale wg mnie 4000 na
        polskie warunki to chyba nie jest zle. Inna sprawa, ze nie wiadomo jakie te
        raty, jesli pochlona 3 z 5 tysiecy, to pewnie, ze nie bedzie latwo je splacac,
        dlatego nie wypowiadam sie w tej kwestii, ale to, ze 4000 to nie jest wystawne
        zycie? Co maja powiedziec ludzie z naprawde niskimi, a rownoczesnie bardzo
        powszechnymi w moich rodzinnych stronach zarobkami? Jestem w shoku, naprawde.
        • poison1 Re: 5.tys. i co dalej 04.06.02, 11:33
          Gość portalu: renata napisał(a):

          > Jezoo ludzie nie przesadzajcie, ja nie wiem jakiej wysokosci sa te raty, ale co
          >
          > do ew. 4000 zl na zycie, to chyba nie sa male pieniadze? Nie wiem gdzie mieszka
          >
          > autorka watku, ale uswiadomcie sobie, ze w malopolsce rzadko kto zarabie wiecej
          >
          > niz 800 zl miesiecznie, czesto trzeba za 1500 utrzymac wiecej niz trzy
          > osobowa rodzine, wiec ja nie wiem ile wy zarabiacie, ale wg mnie 4000 na
          > polskie warunki to chyba nie jest zle. Inna sprawa, ze nie wiadomo jakie te
          > raty, jesli pochlona 3 z 5 tysiecy, to pewnie, ze nie bedzie latwo je splacac,
          > dlatego nie wypowiadam sie w tej kwestii, ale to, ze 4000 to nie jest wystawne
          > zycie? Co maja powiedziec ludzie z naprawde niskimi, a rownoczesnie bardzo
          > powszechnymi w moich rodzinnych stronach zarobkami? Jestem w shoku, naprawde.


          Ja też jestem w szoku. Mieszkam w jednym z największych miast tego kraju i
          miesięcznie musi nam wystarczyć 3 tys. na życie. Czasami coś odłoże, a czasami
          nie. Życie w wielkim mieście jest dużo droższe niż w miasteczku. A autorka wątku
          prawdopodobnie mieszka w niewielkim mieście i ma dylemat czy przeżyje za 3 tys.
          (jeśli raty wyniosą 2tys.). Do tego na pewno rodzice im pomagają, bo życie
          wspólne jest zawsze tańsze. Zgroza! I mój stary się czepia, że nie żyjemy
          oszczędnie! Pokaże mu te wypowiedzi to się odczepi.
          • Gość: d Re: 5.tys. i co dalej IP: 134.65.105.* 04.06.02, 12:47
            jak mialem 8 tys miesiecznie (na cztery osoby) to jeszcze sie nie odwazylem wziac kredytu.
            Kazdy kredyt jest dobry jak mozesz go w rok splacic a podpisywac cyrograf na 10 lub 20 lat???
            zastanow sie dobrze! musicie obydwoje pracowac bo jak jedno straci dochod to drugie musi
            pociagnac zobowiazania
    • Gość: zosia Re: 5.tys. i co dalej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 14:54
      Wyjaśniam;mieszkam w 1 z największych miast. Teściowie nam nie pomagają, bo
      domy są oddzielne fizycznie(oddzielne budynki) i życiowo(w ogóle nie rozumiem
      skąd posądzenie, że nam pomagają finansowo?na grzyba mi taka"pomoc"-piszę w
      cudzysłowie, bo pomoc teściów czy rodziców nigdy się nie opłaca w sensie
      emocjonalnym).Jako konsekwencja:dziecka też nie bawią teściowie tylko opiekunka
      (-600zł/mies).
      Uważam, że gdybyśmy płacili 1500zł rat +500 rachunki+600opiekunka+400benzyna no
      to... no właśnie nie wiem, co, więc się pytam grzecznie. Za każdą odp.
      dziękuję.Zosia
      • Gość: kobieta Re: 5.tys. i co dalej IP: *.uci.agh.edu.pl / *.odlew.agh.edu.pl 04.06.02, 15:01
        My żyjemy za 2 tys. mies. (z tego 300 za pokój 10m2,
        150 za żłobek). Zazdroszczę takich problemów...
        Wg. mnie, raczej zacznijcie te 1,5 tys.(lub tyle ile
        zdołacie) miesięcznie odkładać na lokaty. Jak
        uzbieracie połowę wartości mieszkania, to możecie brać
        kredyt.
        Teraz z pracą naprawdę nie jest dobrze, więc ja bym nie
        ryzykowała.
      • paw_dady Re: 5.tys. i co dalej 04.06.02, 22:50
        > Wyjaśniam;mieszkam w 1 z największych miast.
        aaaa od kiedy poznan to miasto? i to duze?


        > bo pomoc teściów czy rodziców nigdy się nie opłaca w
        sensie emocjonalnym).
        >
        bo w normalnych rodzinach ludzie sobie pomagaja


        >Jako konsekwencja:dziecka też nie bawią teściowie tylko
        opiekunka (-600zł/mies).

        ogolnie chore stosunki rodzinne ale moze w poznaniu to
        normalne?

        • Gość: renia Re: 5.tys. i co dalej IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 05.06.02, 07:49
          paw_dady napisał(a):

          >
          >
          > > bo pomoc teściów czy rodziców nigdy się nie opłaca w
          > sensie emocjonalnym).
          > >
          > bo w normalnych rodzinach ludzie sobie pomagaja
          >
          >

          Pomagaja pomagaja.... poczytaj sobie watki o tesciowych, to moze cie oswieci,
          skoro nie znasz zycia.



          > >Jako konsekwencja:dziecka też nie bawią teściowie tylko
          > opiekunka (-600zł/mies).
          >
          > ogolnie chore stosunki rodzinne ale moze w poznaniu to
          > normalne?
          >

          Facet, czy moze kobieto, co jest chorego w tym, ze ktos ma opiekunke do dziecka a
          nie wykorzystuje do opieki tesciowej?? Uwazasz, ze masz prawo oceniac czyjes
          stosunki rodzinne i to ogolne (czyli globalnie dotyczace wszystkich sfer zycia
          tej roziny)na tym forum? Czy Autorka wątku prosila cie w jakikolwiek sposob o to?
          Czym probujesz sie tu wybic, swoimi pseudomadrosciami? Trzymaj sie tematu watku,
          jesli nie masz nic na ten temat do powiedzenia to zmilcz a nie probuj leczyc
          swoich kompleksow w tak prymitywny sposob.

          Sorry, ze z samego rana nerwowo, ale jak ja nie cierpie ladowania sie w cudze
          zycie z buciorami! Psycholog sie znalazl!
        • Gość: trolka Re: 5.tys. i co dalej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 08:15
          Dziękuję ci, renia.
          A co do paw dady: naprawdę łatwo tak agresywnie oceniać życie innych, zwłaszcza
          nie podając żadnych danych dotyczących swego życia i sugerować, że twój sposób
          na życie jest jedynym właściwym. Ale jedno da się wyciągnąć z twego
          listu:wnioski o twojej kulturze osobistej.

          • Gość: zosia Re: 5.tys. i co dalej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 08:18
            Wyjaśniam, że zosia=trolka to mój nick używany kiedyś, i na innych forach, ale
            już mi się nie podoba:(.Pozdrawiam.
            • Gość: renia Re: 5.tys. i co dalej IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 05.06.02, 08:21
              No witaj Zosiu, wlasnie sie tak zastanawialam dlaczego trolka. Co w koncu z tym
              kredytem powiedz? :)
              • Gość: Zosia Re: 5.tys. i co dalej IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 08:37
                Chyba poczekamy do jesieni.Gdyby tu nam było ewidentnie zle(wtrącanie, wizyty
                niezapowiedziane itd)łatwiej byłoby podjąć decyzję. Ale teściowie są naprawdę
                kulturalni, w ogóle się nie wtrącają, nie odwiedzają itd., tylko przeszkadza
                nam ta świadomość, że nie jesteśmy w 100% u siebie.Na razie jesteśmy prawie :))
                zdecydowani.Zosia(zawsze chciałam tak mieć na imię...)
    • matrek Jasne że tak 04.06.02, 18:08
      • aniutek Re: Jasne że tak 05.06.02, 02:49
        4 tys wystarcza na zycie przez miesiac w Poznaniu ??
        jesli tak to bierzcie kredyt.
        czy macie cos na pierwsza wplate ? moim zdaniem konieczne jest jakies finansowe
        zabezpieczenie, oszczednosci bo zycie jest pelne niespodzianek.
    • lyche1 Re: 5.tys. i co dalej 05.06.02, 07:54
      Zdecydowanie nie w obecnej sytuacji jaka jest w naszym kraju. Nie wiem w jakim
      jesteście wieku ale ja w dzisiejszych czasach nie brałabym kredytu. Praca dziś
      jest jutro może jej nie być.

      Tak więc ja osobiście na Waszym miejscu raczej wstrzymałabym się z taką decyzją
      a zaczęła oszczędzać i zachowywać się tak jakbym ten kredyt wzięła. Czyli
      odkładała comiesięczną ratę np. w banku i zobaczyła czy pozostałe pieniądze
      wystarczają mi na życie. Z pewnością ten sposób postępowania pokaże Wam czy
      jesteście w stanie wziąć kredyt. Na pewno nie porównywałabym sie z innymi
      rodzinami, które kredyt wzięły.
    • Gość: biedny A ja 1000 pln w Wawie utrzymuje 3 osobową rodzinę IP: 157.25.84.* 05.06.02, 08:38
      A kredyt (24 raty- 15 tyś) wziąłem na wykończenie mieszkania (kupionego za
      gotówkę a nie za jakieś krzaniony kredyt). Fakt że jest cienko bo nic nie
      jesteśmy w stanie odłożyć, ale planujemy że żona pójdzie do pracy za rok jak
      babcia przejdzie na emeryturę i będzie mogła zajmować się naszym synem. No i za
      rok spłacimy całkowicie kredyt.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja