Gość: grubaska20
IP: *.pl
17.02.05, 10:17
bardzo źle znasze ciążę.. pracuję, jednocześnie kończę studia, studia
dzienne, lawiruję pomiędzy uczelnią a pracą.. w ciaży "zepsuł mi się
termostat", wiecznie jest mi zimno.. zawsze spałam po 6godzin i było ok,
teraz niby śpię ok.9-10, popołudniu mam 1,5godzinną drzemkę i itak ciągle
jestem śpiąca, zasypiam przy biurku.. od samego rańca, cały dzień meczą mnie
nudności, wieczorem dochodzi jeszcze zgaga i tak jest przez całą noc.. co
godzinę budzi mnie atak zgagi i nudności..obłęd!!!!!!!!
wczoraj ginekolog powiedział, że mam za dużo obowiązków, że powinnam z czegoś
zrezygnować.. ale jak??? i z czego???
nie ma mowy, nie rzucę studiów, to ostatni rok!:( a praca..też nie ma mowy!
no jak? jeśli zrezygnuję z pracy, bedę całkowicie zależna od latino, nie będę
miała własnej złotówki przy dupie, nie kupię sobie skarpetek bez
jego "przyzwolenia".. absolutnie wykluczone! nie nadaje sie do tego, całe
życie walczyłam o niezależność, nie moge teraz tak po prostu siedzieć u kogoś
w kieszeni..
a z drugiej strony, wiem, że nie dam rady ciagnąć tego wszystkiego..
zwyczajnie nie dam rady fizycznie..:(( jestem już wyczrpana.. wczoraj
dostałam dwutygodniowe zwolnienie, no i gdzie jestem teraz? -oczywiście w
pracy, nie potrafię, nie chcę z tego rezygnować.. jak tym wszystkim
pokierować..?