Dodaj do ulubionych

przystojny czy inteligentny?

03.03.05, 16:37
kogo byscie wolały przystojnego ale bez tudiow czy przecietnego ale ze
studiami?
Obserwuj wątek
    • loker661 Re: przystojny czy inteligentny? 03.03.05, 16:39
      W temacie jest przystojny czy inteligentny, a wyksztalcenie to nie
      inteligencja. Po studiach bedzie wyksztalcony, a inteligentny moze byc tez bez
      nich.
    • Gość: vesna Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.torun.mm.pl 03.03.05, 16:49
      Przystojnego, inteligentnego i najlepiej ze studiami. Naraz. w tej kwestii nie
      uznaję kompromisów ;)
    • kklamerka Re: przystojny czy inteligentny? 03.03.05, 17:36
      Inteligentny ma do zaoferowania cos, co będzie dłużej atrakcyjne
      Ale nieprzystojny może mieć kompleksy i zamykać się przed Tobą

      Najlepiej wybrać takiego faceta, z którym będzie sie dobrze wiodło.
      A te dodatkowe cechy - cóż, wynikają z samego faceta...
    • Gość: zenon gajowniczek Re: przystojny czy inteligentny? IP: 80.53.160.* 03.03.05, 19:07
      Ja na miejscu kobiet zdecydowałbym sie na inteligentnego,przystojnego i
      bogatego bo to jest gwarancja jego dobrych genów
      pozdrawiam
      • Gość: .................. Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.dialup.sprint-canada.net 03.03.05, 19:21
        Ja to zadnego bym nie chcial.
    • midorii Re: przystojny czy inteligentny? 03.03.05, 21:17
      i taki i taki,albo niekoniecznie jakis super przystojniak ale z wiedza,a
      nawazniejsze jest zebym sie dobrze przy nim czuła i zebysmy sie kochali,a
      wszystko inne jest względne.
    • Gość: wenus Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:27
      ale wy jesteście dziwne. nie zmieniajcie założeń. pytanie jest: wolałabyś
      przystojnego głupka czy inteligentnego brzydala. nie ma opcji "pomiędzy"
      czy "jedno i drugie".

      ja bym zdecydowanie wolała przystojnego głupka. mogę mieć zawsze inteligentnych
      przyjaciół, znajomych. zresztą, nie wiem czemu wszyscy tak wielką uwagę
      przywiązują do inteligencji. przecież to jest bardzo względna rzecz tak na
      prawdę, a ludzie głupi często są duzo fajniejszymi i lepszymi ludźmi od tych
      wielce inteligentnych. a jeśli facet byłby obrzydliwy, to żaden związek nie
      wchodzi w grę.
      • midorii Re: przystojny czy inteligentny? 03.03.05, 21:36
        Gość portalu: wenus napisał(a):

        > ale wy jesteście dziwne. nie zmieniajcie założeń. pytanie jest: wolałabyś
        > przystojnego głupka czy inteligentnego brzydala. nie ma opcji "pomiędzy"
        > czy "jedno i drugie".
        >
        > ja bym zdecydowanie wolała przystojnego głupka. mogę mieć zawsze
        inteligentnych
        >
        > przyjaciół, znajomych. zresztą, nie wiem czemu wszyscy tak wielką uwagę
        > przywiązują do inteligencji. przecież to jest bardzo względna rzecz tak na
        > prawdę, a ludzie głupi często są duzo fajniejszymi i lepszymi ludźmi od tych
        > wielce inteligentnych. a jeśli facet byłby obrzydliwy, to żaden związek nie
        > wchodzi w grę.
        oj wenus skad ty sie wynurzylas)uroda tez jest względna.ciekawe
        spostrzezenie ,ze głupi sa fajniejsi od madrzejszych,powalilas mnie
        totalnie,gratuluje,mowisz ze zmieniamy pytanie a ty nie?piszesz ze z
        obrzydliwym zwiazek nie wchodzi w gre a mowa jest o
        przystojnych=/nieprzystojnych ale nie od razu obrzydliwych.
        • Gość: wenus Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:50
          > oj wenus skad ty sie wynurzylas)uroda tez jest względna.ciekawe
          > spostrzezenie ,ze głupi sa fajniejsi od madrzejszych,powalilas mnie
          > totalnie,gratuluje,mowisz ze zmieniamy pytanie a ty nie?piszesz ze z
          > obrzydliwym zwiazek nie wchodzi w gre a mowa jest o
          > przystojnych=/nieprzystojnych ale nie od razu obrzydliwych.

          1)wiem, ze uroda jest względna, chodzi o to, żeby dla mnie był przystojny.

          2)nie napisałam, że GENERALNIE ludzie głupi są fajniejsi od inteligentnych, ale
          zdarza się. ludzie mało inteligentni często są dobrzy, co prawda myślą prosto,
          ale za to nie snuja jakiś intryg i są szczerzy. nie mówię, że nie ma takich
          wśród tych inteligentnych. chodzi mi o to, że inteligencja jest często
          postrzegana jako najważniejsza rzecz, zupełnie nie potrzebnie. bo czym jest
          inteligencja? tak na prawdę jest wielką abstrakcją. to, że ktoś dobrze umie
          rozwiązywać testy na inteligencję, nie oznacza wcale, ze umie podejmowac
          właściwe decyzje i że przez innych jest postrzegany jako osoba inteligentna.
          często osoby, które są powszechnie uważane za głupie potrafią zauważyć lub
          powiedzieć coś, czego ci inteligentni nie dostrzegają lub boją się dostrzec.

          3)specjalnie sprowadziłam założenia do pewnych skrajności, bo w ten sposób może
          uda wam się udzielić jednoznacznej odpowiedzi. myślę, ze mniej więcej o to
          chodziło autorce wątku.
      • Gość: vesna Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.torun.mm.pl 03.03.05, 23:10
        Oj, Wenus, kij w mrowisko wsadziłaś ;)
        Ale ja sie z Toba absolutnie nie zgodzę. Gdy myślę o inteligentnym facecie, nie
        mam na myśli takiego z udokumentowanym wysokim IQ. Inteligencja to taki dar,
        który wiąże się z poczuciem humoru, szerokimi zainteresowaniami, tym, że mogę z
        facetem dyskutować, iść do teatru czy do kina i wiedzieć, że oboje zrozumiemy,
        to, co zobaczymy ;) Zreszta nie ma jednej cechy nazywanej "inteligencją", to
        taki cały kompleks cech, od inteligencji logicznej do emocjonalnej ;) Seks z
        fajnym ciałkiem jest super, ale po dwóch-trzech latach pojawia się konieczność
        znalezienia także innych płaszczyzn porozumienia (albo innego ciałka).

        A że nie zrozumiałyśmy pytania? Myślę, że zrozumiałyśmy. Po prostu najwyraźniej
        nie uznajemy opcji "albo ten, albo ten, nie ma innego wyjścia". Jak facet nie
        odpowiada mi w stu procentach, to się z nim nie wiążę, bo po co? a ani
        inteligentny brzydal, ani głupi przystojniak mi nie odpowiada. Choć przyznam,
        ze inteligencja mnie bardziej u facetów kręci
        • Gość: wenus Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 23:22
          widzisz, tu różnimy się w podejściu do pytania. ja traktuję je absolutnie
          teoretycznie. mam dwie opcje: przystojny głupek, czy inteligentny brzydal. i
          wybieram opcję pierwszą, bo o ile porozumienie na płaszczyźnie intelektualnej
          mogę miec z wieloma ludźmi, o tyle pewne sfery życia są zarezerwowane dla tej
          jednej osoby, przynajmniej tak jest to powszechnie uznawane. i o ile byłabym w
          stanie polubić, a nawet pokochać osobę mało inteligentną, o tyle nie umiałabym
          się zmusić do bliskich stosunków fizycznych z osobą wzbudzających we mnie
          obrzydzenie, jakkolwiek inteligentny ów osobnik by nie był.
          • Gość: gocha Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.05, 00:29
            Przykład praktyczny. Facet (raczej chłopak), młodziutki, przystojny jak samo
            piekło i na dodatek wyraźnie na mnie leci. I nagle swojego rodzonego brata
            nazywa sku..synem i kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że obraził
            własną mamusię. Całe zauroczenie ze mnie spływa.
            • Gość: vesna Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.torun.mm.pl 04.03.05, 00:38
              :D Ta historia może i jest przykra ale i tak nieodparcie smieszna ;)
              a jeszcze do tematu - ja mam tak, że przystojni faceci to dla mnie obiekty do
              ogladania, podziwiania i... tyle ;) Żeby cos zaiskrzyło, to facet musi mi czyms
              zaimponować. A niestety duży biceps, zgrabny tyłek, albo kwadratowa szczęka mi
              tego nie zapewnią ;) Dlatego dziwię się Wenus... ale co tam :)
              Mój ukochany podoba mi się strasznie, a poczatki mieliśmy namiętne, że szok.
              Ale gdyby nie był takim mądrym ,błyskotliwym, dowcipnym facetem... to z
              pierwszego spotkania bym się zmyła, uciekła i nie wracała.
    • 14kj Re: przystojny czy inteligentny? 03.03.05, 21:31
      Ja mam bez studiów inteligentnego, chętnie zamienie na przystojnego głupka :)
      • Gość: Majka Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.chello.pl 03.03.05, 21:38
        Nie wpadajmy w skrajnosci, jak przystojny to glupi!!???? Ja jestem za
        przystojnym i inteligentnym, moj taki jest i studia tez ma:)
    • Gość: Kobietka Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:36
      Inteligentny z sercem:)
    • Gość: kinga Re: przystojny czy inteligentny? IP: 80.51.62.* 03.03.05, 21:45
      przystojnego bez studiów-jeśli będzie zaradny to i bez studiów da sobie radę w
      życiu:)
    • midorii Re: przystojny czy inteligentny? 03.03.05, 22:47
      wenus napisala:

      specjalnie sprowadziłam założenia do pewnych skrajności, bo w ten sposób może
      >
      > uda wam się udzielić jednoznacznej odpowiedzi. myślę, ze mniej więcej o to
      > chodziło autorce wątku.
      wam?myslalam ze ty tez bierzesz u dzial w tej dyskusji?inteligentny- nie bylo
      skonkretyzowania ze z wysokim IQ.(to dygresja do twojej wypowiedzi),co ty z
      tymi osobami głupimi?

      wenus napisala :zdarza się. ludzie mało inteligentni często są dobrzy, co
      prawda myślą prosto,
      > ale za to nie snuja jakiś intryg i są szczerzy. nie mówię, że nie ma takich
      > wśród tych inteligentnych. chodzi mi o to, że inteligencja jest często
      > postrzegana jako najważniejsza rzecz, zupełnie nie potrzebnie. bo czym jest
      > inteligencja? tak na prawdę jest wielką abstrakcją. to, że ktoś dobrze umie
      > rozwiązywać testy na inteligencję, nie oznacza wcale, ze umie podejmowac
      > właściwe decyzje i że przez innych jest postrzegany jako osoba inteligentna.
      > często osoby, które są powszechnie uważane za głupie potrafią zauważyć lub
      > powiedzieć coś, czego ci inteligentni nie dostrzegają lub boją się dostrzec.
      >

      teraz schodzisz na rozróznienia co do tego kto jest dobry a kto knuje,Nie znam
      statystyk jak sie ma dobroc do inteligencjio wiec nie bede polemizowac,
      • Gość: wenus Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 23:14
        > wam?myslalam ze ty tez bierzesz u dzial w tej dyskusji?

        oj nie czepiaj się formy, bo to bez sensu. zresztą ja udzieliłam konkretnej
        odpowiedzi, w dodatku spełniejącej założenia.

        > inteligentny- nie bylo
        > skonkretyzowania ze z wysokim IQ.(to dygresja do twojej wypowiedzi),co ty z
        > tymi osobami głupimi?

        w poprzednim poście napisałam, ze w związku z tym, że nie da się ocenić
        inteligencji, jest ona pewną abstrakcją. jedynym znanym mi sposobem oceniania
        inteligencji są testy i system IQ, który sprawdza jedynie inteligencję
        wrodzoną, a właściwie umiejętnosci rozwiązywania określonych testów.

        > teraz schodzisz na rozróznienia co do tego kto jest dobry a kto knuje,Nie
        znam
        > statystyk jak sie ma dobroc do inteligencjio wiec nie bede polemizowac,

        wiadomo, ze zasady żadnej nie ma. ale osoba głupia nie wymyśli skomplikowanej
        intrygi, bo nie ma ku temu możliwości. osobiście mam znacznie więcej sympatii
        do "forrestów gumpów" niż do wielu inteligentnych, a przez to często też
        zarozumiałych ludzi.

        znacznie lepiej jest mówić, ze najbardziej ceni się w ludziach inteligencję, bo
        wtedy nie jest się pustym. no i gdzie konsekwencja? cenienie ludzi za
        możliwości intelektualne jest równie uzasadnione co cenienie ich za wygląd. i
        jedno i drugie jest w bardzo małym stopniu zależne od nas, znacznie bardziej od
        genów.
        • Gość: vesna Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.torun.mm.pl 04.03.05, 00:49
          Wenus, moment. Przepraszam, że tak się ciebie czepiam, ale intryguje mnie po
          prostu Twoje podejście ;)
          Albo inteligencja jest wrodzona, albo to umiejętność rozwiązywania testów. to
          sie raczej wyklucza.
          Poza tym nie chodzi o to, że ludzi na siłę porównywać, stosować jakieś miary -
          bez sensu. IQ faktycznie niewiele sprawdza.
          ale w towarzystwie głupiego faceta ja bym umarła z nudów. Związek to dla mnie
          nie tylko seks, na to jestem w stanie poświęcic góra sześć godzin na dobę, a co
          z resztą? ;)
          no i jeszcze jedno - czemu ocenianie ludzi wg inteligencji miałoby być lepsze
          niż po wyglądzie? Poza tym, co powyżej - uroda przemija. Taka prawda. A
          inteligencja i mądrość przeciwnie - z wiekiem często się wzmagają. Tak samo,
          jak chciałabym, żeby mój facet kochał mnie niezależnie od tego, czy przytyję
          parę kilo, skóra mi się pomarszczy, piersi zwiotczeja, albo nie daj Boże spotka
          mnie jakieś trwale oszpecające nieszczęście - tak on oczekuje ode mnie, że będę
          przy nim i bedę go kochać, jak się zestarzeje. brzuszek mu urośnie, włosy
          zaczną wypadać i siwieć :)
          My sie będziemy wtedy kochać i siedząc w fotelach dyskutować o ostatnio
          przeczytanych knigach, kłócąc się zawzięcie i dogryzając sobie złośliwie (taką
          mam wizję). a gdyby był głupi... rany Boskie, nie wiem co wtedy :(
          a w ogóle mało jest dla mnie tak podniecających rzeczy jak taka właśnie ognista
          dyskusja ;) Kończy się zazwyczaj... jeszcze bardziej ogniście.
          • Gość: wenus Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 22:51
            sory, ze dopiero teraz odpisuję. rzadko jestem na forum ;)

            > Albo inteligencja jest wrodzona, albo to umiejętność rozwiązywania testów. to
            > sie raczej wyklucza.

            nie wydaje mi się, żeby to się wykluczało. dzięki wrodzonej inteligencji
            niektórzy umieją rozwiązywać testy.

            > ale w towarzystwie głupiego faceta ja bym umarła z nudów.

            heh. też bym się z nim pewnie nudziła. sama przeciez sobie nie wybiorę takiego
            ładnego głupka, bo na szczęście przed takim wyborem stawia nas "tylko" marta
            uparta, życie natomiast daje nam wachlarz możliwości, w związku z czym, możemy
            sobie wybrać model bez tak ewidentnych braków. jednak, gdyby było dwóch
            kandydatów: wielce inteligentny brzydal i piękny idiota, wybrałabym tego
            drugiego. powody zakreśliłam powyżej.
    • lena_zet Re: ja trafiłam na 03.03.05, 23:23
      przystojnego i inteligentnego.
      • midorii Re: ja trafiłam na 04.03.05, 00:30
        a ja mam na odwrot do Ciebie Wenus,na przystojniakow to ja sie moge popatrzec
        na filmie,albo na pokazie mody, a w domu manekin by mi nie wystarczyl.nie wiem
        czy głupi nie knuje?tłumaczysz to tym ze by sobie z knuciem nie poradzil.Do
        tego moim zdaniem nie potrzebny jest intelekt tylko dobra pamie zeby sie nie
        gubic w klamstwach:(po za tym nie sadze by w ogóle ktos sie bawil w intrygi na
        miare Agaty Christie.
        venus napisala:....ale osoba głupia nie wymyśli skomplikowanej
        intrygi, bo nie ma ku temu możliwości. osobiście mam znacznie więcej sympatii
        do "forrestów gumpów" niż do wielu inteligentnych, a przez to często też
        zarozumiałych ludzi.


        wenus napisala:znacznie lepiej jest mówić, ze najbardziej ceni się w ludziach
        inteligencję, bo
        wtedy nie jest się pustym. no i gdzie konsekwencja? cenienie ludzi za
        możliwości intelektualne jest równie uzasadnione co cenienie ich za wygląd. i
        jedno i drugie jest w bardzo małym stopniu zależne od nas, znacznie bardziej od
        genów.
        oj prezepraszam ale to bzdura!geny to tylko predyspozycje ktore mozna
        zaprzepascic baż rozwinąć!kazdy psycholog Ci powie,ze inteligencja to sposob
        wykorzystywania wiedzy nabytej,a nabywac kazdy moze czasem lepiej czasem gorzej.
    • Gość: Martyna Re: przystojny czy inteligentny? IP: *.sctnpa.adelphia.net 08.03.05, 16:43

      Gdybym musiala wybierac bo nie bylo by innej opcji to wolalabym byc chyba
      sama bo zwiazek z inteligentnym, ktory Cie seksualnie nie kreci ( no bo jak sie
      nie podoba to nie kreci) rozpadl by sie no bo jaki facet by sie zgodzil na
      trwaly brak seksu? A z kolei zwiazek z przystojnym a powiedzmy glupim seks tez
      by sie po jakims czasie wypalil bo by nie bylo nic co by moglo tez zar
      podtrzymywac. Juz przez to przechodzilam , spotykalam sie z facetem, ktory
      nawet byl modelem dla magazynu Health a ja sama nie jestem jakas modelka z
      wygladu. Ale co z tego jak facet chyba w zyciu nie przeczytal zadnej ksiazki.
    • ticoqp zasiałas we mnie ziarno niepokoju, ale chyba 08.03.05, 16:47
      sie nie rozerwę?????????????
      • Gość: marta uparta Re: zasiałas we mnie ziarno niepokoju, ale chyba IP: *.iscnet.pl 08.03.05, 16:50
        Kochanie, to nie ja zalozylam ten durny watek, tylko kolega siur, który jakis
        czas temu zabawial moim nickiem (dobrze ze tylko nim) i ku mojej rozpaczy ten
        watek wyplywa co jakis czas.
        Bo ja nie mam takiego dylematu, zwlaszcza jezeli chodzi o Ciebie:)
        • ticoqp Re: zasiałas we mnie ziarno niepokoju, ale chyba 08.03.05, 16:55
          no pieknie:) to trza kliknąć na koszyczek do prze - święcenia jajeczek moze się
          na co przyda??????
          ale siur taki watek by wykombinował????? za długo chyba przebywa na fk?;)
          • Gość: marta_uparta [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 18:08
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • alpepe siur nie masz studiów??? 08.03.05, 18:09
    • pompompom Re: przystojny czy inteligentny? 08.03.05, 19:39
      Chyba jednak inteligentny brzydal. Ten przystojny może mieć np. wypadek - gęba
      do kasacji i co? I wyjdzie głupi brzydal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka