Dodaj do ulubionych

Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt

    • Gość: des Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: 194.181.86.* 16.07.01, 14:02
      Jest Pan tzw. klinicznym przykładem bezmyślnego tkwienia w tzw.
      wielopokoleniowym łańcuszku przemocy. Wzorzec wychowania, w którym się Pan
      wychował uważa Pan za jedynie słuszny, bo innego Pan w swoim dzieciństwie nie
      zaznał. Doświadczenie bólu i upokorzenia zlało się Panu w jedno z szacunkiem i
      miłością tak, że nie potrafi ich Pan rozróżnić. I w taki sposób wychowuje Pan
      swoje córki, bo inaczej Pan po prostu nie potrafi. Przy okazji, zgodnie z tzw.
      piramidą dziobania, może Pan odreagować swoje negatywne emocje z dzieciństwa na
      córkach. A do wszystkiego dorabia Pan ideologię, przekonując przede wszystkim
      siebie samego do przyjętego sposobu postępowania, własne emocje
      nazywając 'logiką'. Według psychologii jest Pan tzw. toksycznym rodzicem,
      wymagającym terapii. Nie zdaje Pan sobie sprawy z tego, że między innymi przez
      takich, jak Pan rośnie nam w siłę pokolenie osób, dla których
      najskuteczniejszym sposobem rozwiązywania problemów jest przemoc i agresja.
    • Gość: bita Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt - do Jana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 14:52
      Jesteś beznadziejny!!!! Kretyn!!!

      Byłam bita przez mojego ojca... czy katowana... nie, poprostu bita, jak coś
      zrobiłam źle, nie tak jak potrzeba, nie tak jak on by tego ode mnie oczekiwał.
      Nie bił często a jednak... Wiesz jak wygląda moje życie? Wyszłam za mąż, tylko
      po to by wyrwać się z domu. Małżeństwo okazało się totalną klapą. Rozwód.
      Wyprowadziłam się z domu, wynajęlam mieszkanie, tylko po to by być jak najdalej
      od niego, bym znów nie musiała się ze wszystkiego tłumaczyć. Jedno co
      czuje...może i szanuję go jako ojca, starszego człowieka, ma swoje zagrania i
      odchyły i jest moim ojcem, ale nigdy nie był moim przyjacielem, nigdy nie
      zwierzałam mu się z moich problemów, nigdy nie potrafiliśmy ze sobą
      rozmawiać... Teraz jeżdżę do rodziców 2,3 razy do roku i to ze względu na mamę,
      bo wiem jak ona na tym cierpi a ojciec... jest bo jest, ale ... kocham go jak
      ojca, ale ...wiem jedno spowodował, że zanim uwierzyłam w siebie i swoje
      możliwości, zanim uwierzyłam że jestem coś warta musiałam przejść przez rozwód,
      musiałam dostać kopniaka od życia, musiałam spotkać odpowiednich ludzi, którzy
      na siłe wmawiali mi jak bardzo wartościowym człowiekiem jestem ... a wszystko
      przez to, że tacy kredtyni jak ty, Janie biorą się za wychowywanie córek. Nie
      wiem jak reaguje na to Twoja żona, ale na jej miejscu, wzięłabym ten pasek,
      którym "spuszczasz lanie" swoim córkom i sprałaby Twój goły tyłek na kwaśne
      jabłko. Z wyrazami politowania.
    • Gość: Ewa Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: *.fuw.edu.pl 30.07.01, 14:02
      Przyznam, że nie czytałam pozostałej korespondencji, byc moze wiec ktos
      postawił juz Autorowi tekstu to pytanie: czy chłopców też nalezy wychowywac w
      taki sposób, w jaki proponuje Pan wychowywac dziewczyny? Czy Pańskim zdaniem,
      gdyby pani Wisniewska była chłopcem, tez dostałaby lanie pasem "na goły tyłek"
      za wagary?
    • Gość: ivo Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: *.info.uni-freiburg.de 01.08.01, 16:43
      Gość portalu: Jan napisał(a):

      &#62 Sądzę, że obecnie spotyka sie wiele młodych (20-25
      lat)kobiet które są
      &#62 egoistycznie nastawione do życia, chcą tylko brać,
      patrząc tylko na rzeczy
      &#62 materialen.
      &#62 po przeczytaniu tego powyzszego kawalatka tekstu
      inicjatora calej tej dyskusji wokol mlodocianych (i to
      wcale nie obojga plci ,ale li i jedynie dziewczat-
      dlaczego!!) zastanawiam sie co znaczy "brac" i "patrzec
      na rzeczy materialne" -troche wiecej konkretow panie
      janie....uzasadnien swoich tracacych myszka sadow....czy
      to nie ludzie w ogole , a wiec i mezczyzni tez ,sa
      potwornymi egoistami? i nie wmowi mi pan, ze kobiety z
      racji swojej ulomnej plci, bardziej....
      &#62 Wydaje mi się, że należy powrócić do dawnych
      sprawdzonych metod wychowawczych.
      &#62 Wiem, ze nie jest to zgodne z powrotem do Europy" ale
      to nie jest w ogóle
      &#62 istotne.
      &#62 co znaczy wedlug pana "powrot do europy"- wszak my w
      niej jestesmy i to w samym jej centrum....a pana wolne
      dywagacje na temat naszego czlonkostwa w EU sa rowniez
      malo racjonalne i przemyslane- komisarzy unijnych nie
      obchodza przemyslenia ,na przyklad pana, na tematy luzne,
      ale PKB, dostosowanie naszego prawa-takze rodzinnego, do
      wymagan panstw nowoczesnych i w pelni demokratycznych, a
      co za tym idzie respektujacch prawa takze kobiet,
      mlodziezy i dzieci...nie uwazam przytaczania argumentow
      "lania pasem dziewczat za ich rozwydrzenie"w domysle za
      to, ze stanowia "posledniejszy gatunek " ludzkosci ,co
      ladnie miedzy wierszami pana postulatu mozna zauwazyc(ja
      wiem : wplyw biblijnego obrazu kobiety ,cala
      chrzescijanska antropologia i pozniejsze filozofie
      namacily ludziom (w sprawie chocby bicia kobiet )niezle w
      glowach- czego pan jest najlepszym przykladem
      &#62 Sam mam dwie córki i w przeszłości wychowywałem je
      poprzez rozmowę i przykłąd
      &#62 ale przyznam, że jeżeli np. któraś nie wróciła na noc
      do domu to dostawała
      &#62 solidne lanie. Za to też myślę one mnie szanują i
      kochają.Ewa wiśniewska,
      &#62 aktorka powiedziała, że kiedyś jak była na wagarach do
      dostała od ojca trzy
      &#62 pasy na goły tyłek. To co piszę jest bardzo
      mniepopularne ale jest to jedyna
      &#62 metoda. Dziewczęta tak wychowywane są wrażliwe,
      odpowiedziale i po pewnym
      &#62 czasie rozumieją, ze kara jest czasem elementam
      miłości.
      dobrze ze zdaje sobie pan sprawe z plytkosci swoich
      wychowawczych postulatow...a owa "jedynozbawcza"metode
      wyrzucmy na "smietnisko historii" i nie probujmy na sile
      udawac ze wszystko o wychowaniu dzieci
      wiemy.....pozdrawiam

    • Gość: dafne Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 17:18
      Twoja opinia zbulwersowała mnie. Owszem współczesne nastolatki są w znacznej
      części rozwydrzone, ale bierze się to z braku wychowania i kultury, czego nie
      wynoszą z domu.Wychowywanie młodego człowieka to szalenie trudna praca. Ty
      idziesz na skróty-przemoc.W czasach szkolnych miałam koleżankę, która niestety
      tylko przy rodzicach udawała grzeczną dziewczynkę. Zastanów się czy przypadkiem
      nie wychowasz zastraszonych, potulnych, zahukanych "kurczątek". Nie wyobrażam
      sobie jak ojciec może uderzyć swoją córkę. Pewnie stąd tyle polskich kobiet
      pozwala sobie w dorosłym życiu na przemoc ze strony partnerów. W swoich głowach
      zapewne tkwi świadomość, że na to "zasłużyły".Nie zamierzam pouczać Cię
      odnośnie metod wychowawczych. Rozmowa ze swoim dzieckiem jest trudna(trzeba
      empatii, dotarcia)i nie przynosi natychmiastowych efektów.Łatwiej zastraszyć,
      uderzyć i nie będzie "podskakiwać".Łatwiej, ale na krótką metę.
      • Gość: Msych Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: 192.168.5.* / *.uznam.net.pl 03.08.01, 19:36
        Ale dobrze wychowana dziewczyna, takze poprzez ojcowskie lanie bedzie lepsza
        kobieta i zona. Bedzie bardziej spokojna, przez co unieknie wielu zagrozen jak
        narkomania itp. bedzie takze bardziej posluszna wobec meza. Ojcowie powinni
        wychowywac corki na dobre zony i matki, bo w takiej roli najpelniej realizuje
        sie geniusz kobiety.
        • Gość: dafne Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 22:30
          Bardziej posłuszna wobec męża???!!! Proszę wyjaśnij dokładniej lub napisz, że
          to był żart, bo nie mam pewności. Jeśli piszesz poważnie to...żyjemy w innych
          czasach i innym świecie. Czy wedle tej koncepcji bici chłopcy też wyrastają
          na "posłusznych mężów"? Gdybyś przeczytał jakikolwiek artykuł o ludziach
          wchodzących w konflikt z prawem(rozboje, morderstwa)wiedziałbyś, że były to
          ofiary przemocy domowej w dzieciństwie. Nie chcę jednak , by to upraszczać( nie
          wszyscy, którzy byli bici wyrosną na przestępców, ale niestety większość pod
          płaszczykiem potulności, posłuszeństwa skryje lęk- ja używam określenia:stanie
          się zahukanymi kurczątkami, bez pewności siebie, poczucia własnej wartości o co
          przecież trudno , gdy naruszono godność człowieka-małego lub dużego).
          • Gość: Msych przepraszam, glupio mi IP: 192.168.5.* / *.uznam.net.pl 04.08.01, 16:37
            eee, wcale nie :)))
            co do maleznstwa to mozna wykorzystac lanie pasem na gola pupe jako gre
            wstepna, wszystkie kobiety lubia byc trzymane krotko :)
    • Gość: Saira Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: *.zab.zigzag.pl 06.08.01, 14:42
      A co z wychowywaniem chłopców? Dzięki za takie wychowanie, które na wszystko
      pozwala facetom, a dziewczyny mają za to płacić, bo to one mają być "nie
      egoistkami". Uważam, że generalnie dziewczęta powinny być wychowywane tak samo
      jak chłpocy. Na to samo powinno im się pozwalać i tego samego wymagać.
    • Gość: kathy Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: 195.117.174.* 06.08.01, 15:00
      Gość portalu: Jan napisał(a):

      &#62 Sądzę, że obecnie spotyka sie wiele młodych (20-25 lat)kobiet które są
      &#62 egoistycznie nastawione do życia, chcą tylko brać, patrząc tylko na rzeczy
      &#62 materialen.
      &#62
      &#62 Wydaje mi się, że należy powrócić do dawnych sprawdzonych metod wychowawczych.
      &#62 Wiem, ze nie jest to zgodne z powrotem do Europy" ale to nie jest w ogóle
      &#62 istotne.
      &#62
      &#62 Sam mam dwie córki i w przeszłości wychowywałem je poprzez rozmowę i przykłąd
      &#62 ale przyznam, że jeżeli np. któraś nie wróciła na noc do domu to dostawała
      &#62 solidne lanie. Za to też myślę one mnie szanują i kochają.Ewa wiśniewska,
      &#62 aktorka powiedziała, że kiedyś jak była na wagarach do dostała od ojca trzy
      &#62 pasy na goły tyłek. To co piszę jest bardzo mniepopularne ale jest to jedyna
      &#62 metoda. Dziewczęta tak wychowywane są wrażliwe, odpowiedziale i po pewnym
      &#62 czasie rozumieją, ze kara jest czasem elementam miłości.

      Bicie nie jest wyrazem miłości.To tylko krzywda dziecka,nie dorabiaj do niej
      filozofii. Mój ojciec nigdy mnie nie uderzył, mimo to miał niekwestionowany
      autorytet, wynikający z prawości jego charakteru, życia w prawdzie, żadnej
      obłudy. I jeszcze jedno- kochał mnie jak źrenicę oka- używając biblijnych
      określeń.Dlatego pamięć o nim zachowam na zawsze i mam nadzieję, że sprostam jego
      oczekiwaniom.
      • Gość: curious Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: *.uni-forst.gwdg.de 06.09.01, 12:52
        A ja znowu czegos tu nie rozumiem. Dlaczego tylko dziewczeta nalezy bic w celach wychowawczych?
        Chlopakow tez nalezy lac jak im sie nalezy. I sprawdzac dokladnie co robia, nawet dokladniej niz
        dziewczyny. Co sie stanie jak dziewczyna sie rozpusci? Najczesciej konczy sie to niechciana ciaza co
        w koncu takie straszne nie jest. A chlopak? Lata po osiedlu z bejzbolem w reku, okrada samochody,
        napada bogu ducha winnych przechodniow, a czesto rodzice nawet nie wiedza jak jest naprawde bo
        w domu to on swietego udaje. Lac trzeba gowniarzy i patrzyc czy rowno puchnie (oczywiscie jak sa
        powody).
        • Gość: Xena Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: *.acn.waw.pl 06.09.01, 14:28
          Nie zgadzam się z Janem. W moim przekonaniu bicie dzieci jest pójściem na
          łatwiznę i drogą na skróty (która może sprowadzić na manowce) i dość żałosną
          próbą radzenia sobie z własną niekompetencją rodzicielsko-wychowawczą. Nie
          znaczy to, że jestem zwolenniczką całkowicie bezstresowego wychowania (w stylu:
          dziecku wolno wszystko i absolutnie nie należy go pouczać i strofować), ale
          lanie paskiem na pewno nie uczy szacunku i partnerstwa, jedynie strachu, który
          jest przez jakis czas wędzidłem, a nigdy wartościowym życiowym drogowskazem.
          Jeśli w zachowaniu dziecka coś się nam nie podoba, należy to powiedzieć i
          uargumentować (co jest podstawą modelowania dojrzałego sytemu wartości i
          przekonań u dziecka), a nie "załatwić sprawę" prostackim spraniem pośladków
          (najlepiej takim, by przez tydzień nie mogło siedzieć), w dodatku z poczuciem
          doskonale wypełnionej rodzicielskiej misji. Co dziecko wyniesie z
          takiej "lekcji"? Wie tylko, że zrobiło coś źle, ale nie wie, dlaczego to było
          złe. A później słyszy się narzekania "ta dziesiejsza młodzież..." - a jak ma
          być, jeśli wyniosła z domu model rozwiązywania problemów i dowodzenia swoich
          racji za pomocą siły i przemocy. Pozdrawiam wszystkich chwackich tatusiów
          zawsze z pasem na podorędziu i życzę, byście nieco roztropniej wychowywali swe
          pociechy.
    • Gość: Sławek Re: Zbyt liberalne wychowanie dziewcząt IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 12:49
      Mam nadzieję, że kiedy będziesz już stary i nie bedziesz rozumiał wiele z tego
      co się wokół ciebie dzieje i jakie są obowiązujące normy zachowania (a te się
      przecież zmieniają), to twoja córka sprawi ci solidne lanie. Nadal nie będziesz
      wiele rozumiał, ale zaczniesz zachowywać się poprawnie.

      Myślę, Janie, że powinieneś raczej ruszyć głową, a nie ręką i pasem.
    • Gość: martyna zbyt lagodne metody wymieniles panie janie!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 14:03
      zeby te niezrozumiale egoistyczne stwory utrzymac w ryzach, proponuje odgrzac
      metody bardziej skuteczne. Dyby, palenie na stosie, tarzanie w pierzu i
      plawienie - oto znakomite metody wychowawcze. Z pewnoscia powstrzymaja szeregi
      niezrownowazonych 25 latek osmielajacych nie wracac na noc do domu. I jakze
      beda one nam wdzieczne i jak mocno beda nas kochac skoro damy im taki mocny
      dowod milosci i troski. 20 - 25 lat to sam rozkwit dziewczecego egoizmu i
      niezdecydowania, nieodpowiedzialnosci. Rzec mozna by, ze bez silnej meskiej
      reki pogubia sie dziewczatka zupelnie. Bo nie dosyc ze nie nocuja w domu, to
      jeszcze miast rodzic dzieci i uslugiwac mezowi (jesli go brak, to ojcu) marnuja
      swoj reprodukcyjny czas na glupoty typu studia.
      Gratuluje odwagi w gloszeniu pogladow!!
    • Gość: Mar Chyba się Pan przejął losami Jane Eyre IP: 213.25.197.* 30.09.01, 17:03
      Wczoraj ten film nadawała bodajże TV4. A może podoba się Panu ideologia Talibów?
  • mary_z_danii Re: A co z chłopakami? Przecież ... do Sylwii 22.06.01, 00:00
    Dzieki za posta. Reakcje tych panow tlumaczysz bardzo dobrze, dodatkowo dla
    niektorych forum spelnia wyrazna forme terapeutyczna, gdzie za oslona modemu i
    ekranu komputera moga pofolgowac swoim kompleksom i zahamowaniom ;)
    Poza tym jest tak, ze im ktos jest slabszy, tym bardziej szuka jeszcze
    slabszego, by miec przewage i podbudowac swoje watlutkie ego chociazby w ten
    sposob(to troche odpowiedz na Twe pytanie:"Co to za przyjemność zadawać się z
    czymś w rodzaju niewolnika, przedmiotu seksualnego?").
    A poza tym zgadzam sie z Toba - przyjemnie jest przebywac z mezczyznami.. ale
    tylko takimi, ktorzy potrafia traktowac kobiete w sposob partnerski i dokonali
    pewnej pracy nad soba, by nie wylewac na innych (w tym kobiety) swych wlasnych
    kwasow i kompleksow. A na cale szczescie sa i tacy, nawet i na forum GW :).
    Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka