Gość: ..................
IP: *.dialup.sprint-canada.net
17.03.05, 20:21
.......o rowne prawa dla kobiet. A w czym one nie sa rowne? Mowia,
ze chodzi im tylko i wylacznie by miec ROWNE szanse z mezczyznami.
Nie wiem co te gledzace feministki maja na mysli mowiac o tych rownych
szansach. Czyz nie widza roznicy pomiedzy mezczyzna a kobieta? Skoro
ta ROZNICA istnieje, wiec trzeba byc durniem by mowic o rownych
szansach. Tak szanse mozna zawsze rowne zrobic, ale po co i komu
to potrzebne? Wystarczy np. popatrzec na sprawe w sporcie, w tym tez
profesjonalnym. Moze by tak dla rownosci ktoras z kobiet
znokautowala mistrza w boksie? Moze by tak rowno wziela z cwierc
tony ciezaru i podrzucila do gory -pewnie cycem swoim jedrnym te
kilogramy w powietrze, do gory rzuci? Moze z Lancem dookola Francji
sie wybierze i tam pokaze swoja rownosc. Meta jest ta sama - na poczatku
wyscigu i na koncu dla wszystkich, a jednak tak nierowno tam
jada. Moze wlasnie feministki kobiety tam wysla i zrownaja swoje
szanse, juz jaknajbardziej prawdziwie. Zaznaczam, ze jechac tam trzeba
tez pod gorki, bo z gorki..........to kobieta kazda poradzi,
szczegolnie jak hamowanie dobrze opanuje.