18.03.05, 20:38
Kim jesteś? Dość wnikliwie czytam to forum i uderzyła mnie jedna rzecz: raz
piszesz o sobie jako o mężczyźnie, raz jako o kobiecie. Nie, to nie
przypadek, dobrze sprawdziłam:

KOBIETA - watek o badaniach w RODK
...jeszcze raz przeglądnęłam Twoje posty
...Nie chciałam trzymać tu niczyjej strony
...co ww analizowałam
...Oczywiście też, że nie chciałabym aby ojciec mojego dziecka tak się
zachowywał:
...Wiem że to co napisałam

MĘŻCZYZNA - wątek "czy mam szansę na życie w tym związku"
...Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał
...Byłem w podobnej sytuacji.
...Ja z moją panią byliśmy razem u dwóch psychologów
...Sam bym chciał znać
odpowiedź
...Ja w mojej sytuacji chyba tej kwesti nie ropoznałem i przegrałem

Piszę to, bo bardzo mi się to nie podoba, to szczególne forum gdzie ludzie
oczekują pomocy i wsparcia od życzliwych osób, a Twoje zmienianie płci nie
świadczy najlepiej o szczerości intencji. Conajmniej jakbyś coś ukrywał/a...
Czekam na wyjaśnienia, ja i pewnie jeszcze inne osoby, którym udzielałeś
porad...
Obserwuj wątek
    • nimi Re: kini_m 18.03.05, 20:48
      Pozwolę sobie odpowiedzieć na ten post - kini_m jest męzczyzną.
      Zainteresowanych proszę pisać na priva - mogę opisać to dokładniej, zwłaszcza,m
      że kini jest że tak powiem po drugiej stronie - sprawców przemocy. Pozdrawiam
    • kini_m Re: kini_m 20.03.05, 23:26
      Aleksandrynko!
      Zastanawiam się nad sensem Twego pytania.
      "Kim jesteś?"
      I zastanawiam się czy Cię faktycznie interesuje odpowiedź, czy byś chciała w
      nią uwierzyć.
      Przecież jeśli przeczytałaś co napisałam/em to wiesz kim jestem, co mi się
      przydarzyło - a jeśli nie wierzysz, to po co Ci odpowiedź?

      Bo wiem jedno - że w 99% każda/y sobie sam odpowiada bez znaczenia na dalsze
      odpowiedzi, a w 1% procencie....
      No właśnie - w tym jednym procencie, jedna/en na sto ma odwagę żeby sprzeciwić
      się światu, sprzeciwić się własnemu otoczeniu, własnemu środowisku, pójść pod
      prąd, odkłada lęk na bok (mimo że się lęka, to ciężkie - wiem bo sam/a
      przypłaciłam/em to zdrowiem).

      Więc wpierw ja poproszę o odpowiedź - kim ty jesteś Aleksandrynko?
      Czym dla Ciebie jest forum? Czy chcesz znaleźć tu jakąkolwiek radę któraby coś
      odbudowała, coś zruinowanego w Tobie, we mnie, w kimś ....? Podejrzewam że nie
      znajdziesz - bo z forum w 99% czerpie się wsparcie (własnych decyzji,
      utwierdzenie się) a nie rady które mogłyby zmienić kierunek czyjegoś myślenia,
      życia wbrew jego własnemu stanowisku. Bierzesz to co sama chcesz, a wcale nie
      to co by powiedzieli Ci wbrew Twojemu zdaniu.

      Więc wpierw odpowiedz - po co Ci odpowiedź? Chcesz coś sama pokazać? Czy chcesz
      kogoś zrozumieć? (To mi zaimponuje - choć wiem jedno - drugiego człowieka tak
      naprawdę nie jest się w stanie zrozumieć, nigdy.)

      Co zrobisz trzymając w dwóch rękach dwa sprzeczne słowa?
      Więc może jednak dla własnego zdrowia lepiej popłynąć z wodą niż pod prąd?

      Pozdrawiam Cię.
      PS:Ale ja znajduję też na forum ten 1% odważnych. One/i zawsze mówią tylko za
      siebie.
      • wasza_bogini Re: kini_m 21.03.05, 11:10
        > PS:Ale ja znajduję też na forum ten 1% odważnych. One/i zawsze mówią tylko za
        > siebie.

        z tego wniosek, ze jestes tchorzem.
      • aleksandrynka Re: kini_m 21.03.05, 12:11
        Zastanawiam się nad sensem Twego pytania.
        > "Kim jesteś?"


        pytanie jest jasne i proste, wydaje mi się, ze nie powinno być problemu z
        odpowiedzią. Chyba, ze sam/a nie znasz odpowiedzi...

        Przecież jeśli przeczytałaś co napisałam/em to wiesz kim jestem, co mi się
        > przydarzyło - a jeśli nie wierzysz, to po co Ci odpowiedź?

        sęk w tym, ze nie bardzo wiem, w co wierzyć.

        Więc wpierw ja poproszę o odpowiedź - kim ty jesteś Aleksandrynko?
        > Czym dla Ciebie jest forum? Czy chcesz znaleźć tu jakąkolwiek radę któraby
        coś
        > odbudowała, coś zruinowanego w Tobie, we mnie, w kimś ....?

        ten post nie jest o mnie, nie odwracajmy kota ogonem.

        > po co Ci odpowiedź?

        Jest to forum, gdzie przychodzi wiele osób oczekujących wsparcia od
        empatycznych i szczerych osób. Piszący tutaj borykają się z wieloma trudnymi
        sytuacjami zyciowymi, szukają punktu zaczepienia i wierzą w bezinteresowną
        życzliwość. Jeśli ktoś podszywa się pod kogoś, kim nie jest mam prawo sądzić,
        że jego intencje nie są szczere. Co więcej, takie postepowanie uważam za
        krzywdzące i conajmniej niesmaczne, po prostu.
        Czzekam na odpowiedź.
    • kini_m Re: kini_m 21.03.05, 22:47
      Witaj Aleksandrynko!
      Chcesz odpowiedzi? Jest prosta.
      Czasami zazdroszczę facetom bycia facetem i wtedy chcę być facetem.
      Czasami zazdroszczę kobietom bycia kobietą i wtedy chcę być kobietą.
      Wbrew wielu opiniom relatywizm jest często pouczającym doświadczeniem, choćby
      miał tylko wzburzyć burzę w szklance wody.

      Proste? Jeśli nie rozumiesz to wróć do pytań które ja zadałam/em?

      "...sęk w tym, ze nie bardzo wiem, w co wierzyć"
      Nie wiesz w co wierzyć? Coż, czy to ja mam być dla Ciebie źródłem wiary i
      przekonań?

      "..takie postepowanie uważam za krzywdzące i conajmniej niesmaczne"
      Hmm, skąd tak właściwie wiesz czy osoba która Cię nie niepokoi nie jest
      większą/ym krzywdzicielką/em od tej która Cię niepokoi?
      Uważam że interesuje Cię tylko powierzchowność. Jak widać, interesuje Cię
      identyfikacja (co kto ma w majtkach) a nie tożsamość (co kto przeszedł).

      "ten post nie jest o mnie, nie odwracajmy kota ogonem"
      Oczywiście że ten post jest o Tobie - ja tylko jestem pretekstem.
      Każda/y na forum zaczyna post o sobie, o swoich chęciach, doświadczeniach
      (które oczywiście mogą być związane z innymi ludźmi).
      O kimś innym - wtedy gdy chce zaprezentować agresję. Chcesz się komuś "doczepić
      do skóry"? To jest właśnie agresja.
      Możesz to nazywać różnie: troską o innych, itp.itd. Ale postaci rzeczy nie
      zmienisz.

      Niektórych interesuje chęć wykazania przewagi - i to właśnie jest zachowanie
      przemocowe.
      Naprawdę nie jest w moim interesie aby odsłaniać niekorzystne strony Twojej
      natury. Nie dopraszaj się o to.

      Pozdrawiam. Trzymaj się ciepło, życzę Ci radości z nadchodzącej wiosny.
      • wasza_bogini Re: kini_m 23.03.05, 12:02
        > Chcesz odpowiedzi? Jest prosta.
        > Czasami zazdroszczę facetom bycia facetem i wtedy chcę być facetem.
        > Czasami zazdroszczę kobietom bycia kobietą i wtedy chcę być kobietą.


        ale schiza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka