clementina.z.anina
30.03.05, 18:40
Od dawna robil podchody, ale dzisiaj postawil sprawe jasno. Zwalnia sie
stanowisko dyrektora do spraw marketingu i mam go dostac jak sie mu oddam.
Mialoby to by byc na imprezie firmowej w ten weekend. Bije sie z myslami czy
to zrobic. Mysle, ze sowite wynagrodzenie zrekompensuje mi ewentualne wyrzuty
sumienia, ale problem w tym, ze szef do oblesny grubas i jeszcze nigdy nie
robilam tego z kimas takim (to raczej ja wybieralam partnerow) i nie wiem czy
moglabym przemoc obrzydzenie. Druga sprawa, to czy jak zrobie to raz, to nie
bedzie mnie ciagle nagabywal. Jak myslicie? Zrobic to? Zaznaczam, ze awans
oznacza 100 podwyzke zarobkow, wiec gra jest warta swieczki.