Dodaj do ulubionych

kac moralny

14.04.05, 12:24
Macie czasem coś takiego? Po czym?
Obserwuj wątek
    • miawalles Re: kac moralny 14.04.05, 12:26
      po odwiedzinach u rodziców:(
      • mmagi Re: kac moralny 14.04.05, 12:27
        ale to przez nich,rozmawiałysmy o tym,nic sie nie poprawiło?
        • miawalles Re: kac moralny 14.04.05, 12:31
          przez nich, ale kaca ja mam:(
          nieee, magi, to sie chyba juz nie poprawi:(
          ostatnio mama mi powiedziała, że jest chora, ma zmiany nowotworowe, ale nie
          pójdzie do lekarza, bo nie ma motywacji. nie chce jej sie zyć, nie ma dla kogo,
          nie widzi sensu. i co byś zrobiła? mi ręce opadły!
          • mmagi Re: kac moralny 14.04.05, 12:34
            no mnie pewnie tez by opadły bo mysle ze ona chce bys ja prosiła i przekonywała
            i atkie tam rózne zabiegi uskuteczniała zeby poszła na badania.Taki typ:(
            a skad wie ze ma takie zmiany?
            • miawalles Re: kac moralny 14.04.05, 12:40
              no, to taki typ. i jeszcze abym sie poryczała i powiedziała, że miała rację -
              że mam głupiego męża, jestem nieszczęśliwa i w ogóle jest mi strasznie źle:( a
              ja nie potrafie udawać i co zrobic?
              była u lekarza, który jej zrobił badania
              • mmagi Re: kac moralny 14.04.05, 12:45
                zabraniam Ci udawac przed rodzicami ze jest Ci zle,ma byc Ci dobrze i
                juz..tylko po to by mieli radochę Ty sne nie dołuj..zawsze o tym pamietaj!;DD
                • miawalles Re: kac moralny 14.04.05, 12:55
                  choćbym chciała - nie potrafie!!!
                  za tydzień jadę znów na skazanie:(
                  • mmagi Re: kac moralny 14.04.05, 12:57
                    nie próbowałaś iść do psychologa?
                    • miawalles Re: kac moralny 14.04.05, 12:58
                      nie:( powinnam?
                      ja bym wysłała raczej mame...
                      • mmagi Re: kac moralny 14.04.05, 12:59
                        a co Cie mama obchodzi?Ty ratuj siebie...powinnas...znam sie na tym:-)
                        • miawalles Re: kac moralny 14.04.05, 13:02
                          jak to co? to moja mama!!!!
                          myślisz? jesteś psychologiem?
                          • mmagi Re: kac moralny 14.04.05, 13:12
                            wiem ze Twoja mama ale ta Twoja mama robi Ci to co robi...czyli swojej
                            córce,nieprawdaz?
                            nie jestem psychologiem,ale byłam przerz kilka zas.ranych lat zwiazana z
                            alkoholikiem i poszłam na terapie dla tzw współuzaleznionych/nie od wódy/ i tam
                            przez prawie 4 lata sie otarłam u babek o rózne sprawy,rózne rózniste i takie
                            jak twoja tez,a potem byłam na grupie z AA i tez sie nasłuchałąm,wiele osób sie
                            musiało leczyc z toksycznych rodziców.Mam kolezanke która ma chyba 55-56 lat i
                            ma załozona błękitna linie...taka ma matkę:(.A i z takich rodzin to sie kobitki
                            podpierały alkoholem.
                            • miawalles Re: kac moralny 14.04.05, 13:22
                              hmmm, kiedys myslałam, żeby gdzieś pójśc, podpytac, co mozna zrobić w takiej
                              sytuacji. ale stwierdziłam, że jestem silna i dam radę sama. tylko, że nie daję:
                              (
                              • mmagi Re: kac moralny 14.04.05, 13:24
                                nie masz tzw.narzedzi na to zeby umiec reagowac obronnie,to mozna zdobyc tylko
                                na terapii,kup sobie ksiazkę "Toksyczni rodzice".
                                • sagis Re: kac moralny 14.04.05, 17:35
                                  Uważam, że Mawialles ma prawo do swojego zdania i pokierowania swoim życiem,
                                  jak sama tego chce. Jej mama powinna pomyśleć o tym, czego chce jej córka.
                                  Taka jest miłość.
                                  W pierwszym momencie z tym psychologiem pomyślałam, że przecież to nie jest
                                  problem Mawialles(przepraszam, jeśli źle piszę Twoje imię), tylko jej mamy.
                                  Ale, faktycznie może on pomóc jej po prostu bronić się przed jej mamą.
    • listek_a Re: kac moralny 14.04.05, 12:28
      Jak za duzo gadam innym co mysle...
      • krysica Re: kac moralny 14.04.05, 13:06
        A ja jak chlapnę niewygodną prawdę...i nie wiem dlaczego ja mam kaca
    • dalija26 Re: kac moralny 14.04.05, 12:42
      jak zrobię komuś przykrość ,pokłócę się (np z Moim Słońcem) a wiem,żę nie miałam
      racji...albo gdy do błędu się trudno przyznać..ech...
      • sprite36 Re: kac moralny 14.04.05, 12:55
        czy kac moralny i poczucie winy to to samo ?
        • mmagi Re: kac moralny 14.04.05, 12:58
          mozna by tak rzec:-)
    • kohol Re: kac moralny 14.04.05, 13:04
      Już nie miewam. Miałam kiedyś, raz, takiego megakaca, teraz to już wszystko
      przy nim pestka.
    • sagis Jeśli robię coś wbrew sobie. 14.04.05, 17:37

    • pimpek_sadelko Re: kac moralny 14.04.05, 17:39
      jesli kogos skrzywdze, jesli wiem, ze zachowalam sie durnie.
    • pietrek666 Re: kac moralny 14.04.05, 17:41
      A puszcenie bąką w towarzystwie nikomu nie kończy się kacem moralnym :DDDDDD
      • miawalles Re: kac moralny 15.04.05, 11:50
        a puszczasz bąki w towarzystwie????? no coś ty? ;)
        chyba, że cichacze;))
        • pietrek666 Re: kac moralny 15.04.05, 13:00
          No właśnie sęk w tym, że nie puszczam. A byłem ciekaw, czy ich następstwem jest
          kac moralny :)
    • agula_111 Re: kac moralny 15.04.05, 11:46
      ja miałam ostatnio. umówiłam się z kolegą którego dawno nie widziałam a do
      którego kiedyś coś czułam.poszliśmy na piwko,potem było drugie, on zaczął mi
      się wyżalać jaki to jest nieszczęśliwy w swoim związku, ja go przytuliłam by
      pocieszyć i zaczeliśmy się całować i takie tam;) A teraz dodam że mam chłopaka
      cudownego którego kocham - następnego dnia był straszny kac moralny.
    • matylda26 Re: kac moralny 15.04.05, 12:05
      Ja to mam kaca do dzisiaj. Bylam nie dawno z qmplami w gorach i po raz pierwszy
      w zyciu upilam sie tak ze nie moglam stac na nogach ale to nie wszystko pozniej
      jak juz troszke wytrzezwialam wyladowalam w lozku qmpla a mam meza i dziecko.
      Wprawdzie lezelismy przytuleni tylko i nic nie bylo wiecej na cale szczescie ale
      kaca moralnego mam mimo wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka