forumek1 26.06.02, 17:16 Witajcie Ciekawi mnie w jaki sposob poznalyscie swoich partnerow. Krotko mowiac jak was poderwali (wlbo wy ich). Szukam pomyslow jak to robic, bo moje dotychczasowe nie bardzo sie sprawdzaja. Z pozdrowieniami, F Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agacz2905 Re: jak poznalyscie 26.06.02, 17:27 Mój mąż przyszedł do moich rodziców jako informatyk wykonać usługę - zainstalować modem zewnętrzny. Zaczęliśmy razem rozmawiać i tak nam już zostało... Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: jak poznalyscie 26.06.02, 17:27 oj, banalna będę.... na korytarzu mojego biura... tak jakoś wyszło...:) Odpowiedz Link Zgłoś
wacek32 Re: jak poznalyscie 26.06.02, 18:55 Na obozie wędrownym w schronisku przyszła do mojego kolegi pożyczyć grzałkę do herbaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vika Re: jak poznalyscie IP: *.ewave.at 26.06.02, 19:27 A moj obecny umial po polsku wtedy powiedziec tylko:"seks jest international,chodz do lozka".Tak zglupialam ,ze poszlam.I tak to sie ciagnie 12 lat....:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasiunia Re: jak poznalyscie IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 27.06.02, 23:56 Gość portalu: Vika napisał(a): > A moj obecny umial po polsku wtedy powiedziec tylko:"seks jest > international,chodz do lozka".Tak zglupialam ,ze poszlam.I tak to sie ciagnie > 12 lat....:-) Ale jestes prosta jak masz pisac takie pierdoly to lepiej idz sie powiesic hihi:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vika Re: jak poznalyscie IP: *.ewave.at 29.06.02, 22:19 Gość portalu: Kasiunia napisał(a): > Gość portalu: Vika napisał(a): > > > A moj obecny umial po polsku wtedy powiedziec tylko:"seks jest > > international,chodz do lozka".Tak zglupialam ,ze poszlam.I tak to sie ciag > nie > > 12 lat....:-) > > Ale jestes prosta jak masz pisac takie pierdoly to lepiej idz sie powiesic > hihi:))) A po co ja sie mam wieszac?!Mnie tam jeszcze zycie nie obrzydlo,zwlaszcza,ze tym udawadniam niektorym ,ze sa chamy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mela1 Re: jak poznalyscie 26.06.02, 19:26 Znudzona wakacjami w domu zaczepilam jakiegos faceta na GG. Mily byl, wiec z nudow i wakacjnej atmosfery goracych wieczorow, a takze czasowej wolnosci sprowokowalam go, zeby zaprosil mnie na randke. Wczoraj spotkalismy sie 102. raz... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: jak poznalyscie IP: 62.233.139.* 26.06.02, 19:34 Moj brat zaprosil mnie, zebym pojechal z nim odwiedzic jego dziewczyne. No i tam poznalem siostre jego dziewczyny. Oni ze soba zerwali, a my wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mrufka Re: jak poznalyscie IP: *.abo.wanadoo.fr 26.06.02, 21:20 Bylam wtedy we wroclawskim akademiku( dla rodzin). Ciotka dala mi schronienie na jakis czas bo zaraz po ogolniaku znalazlam prace we Wroclawiu. Ktoregos wieczora zupelnie zapomnialam zamknac drzwi na klucz i moj przyszly maz wtargnal mi do pokoju, jakby wchodzil do siebie. W pierwszej chwili stanal jak wryty bo nie rozpoznawal swojego pokoju. Okazalo sie, ze po prostu pomylil pietra a jego pokoj znajdowal sie dokladnie pod moim. Zaczelismy rozmawiac po angielsku, ale dopiero na drugi dzien dowiedzialam sie ze jest Francuzem. Rankiem przyszedl mnie przeprosic za "najscie" i wreczyl mi bukiet 25 bialych i rozowych gozdzikow. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyania Re: jak poznalyscie 26.06.02, 22:22 moja siostra poprosila mnie zebym pojechala z nia do jej dziewczyny... i tak poznalam siostre dziewczyny siostry.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mia Re: jak poznalyscie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 27.06.02, 07:42 Wyciągnął mnie z wody na basenie (pracował jako ratownik), bo go nie chcialam sluchać i zejść z liny. Na obrzeżu zaczęliśmy gadać i już nie przestaliśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mari23 Re: jak poznalyscie IP: 62.233.135.* 27.06.02, 08:22 Przez internet, mozna powiedzić że na GG. To było półtora roku temu, a niedługo się pobieramy :) Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: jak poznalyscie 27.06.02, 08:44 Znajomi , ktorzy nas znali przyprowadzili go do mnie na kruche ciasteczka wlasnej produkcji.Twierdza ,ze szukali pretekstu ,zeby nas poznac.Byli przekonani,ze jestesmy dla siebie stworzeni.12lat temu.m Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: jak poznalyscie 27.06.02, 08:59 Przez grupę pl.soc.seks ;-)) a potem zaczeły się rozmowy na GG, spotkania grupowe, spotkania indywidulane i od ponad roku jesteśmy razem ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mordyga Re: jak poznalyscie IP: *.bauboden.com, 27.06.02, 09:15 w klubie wysokogorskim kiedy sprzedawal mi kask. Potem umowilismy sie na wspolne wspinanie w Tatrach. Odpowiedz Link Zgłoś
flora1 Re: jak poznalyscie 27.06.02, 09:26 Poznałam go w mieszkaniu, które wynajmowałam, pownego dnia pojawił się jako nowy współlokator, błyskawicznie go uwiodłam i tak uwodzimy się nawzajem od 6 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: jak poznalyscie IP: *.um.poznan.pl 27.06.02, 10:14 pierwszy raz zobaczyłam GO w knajpie ( bardzo prozaicznie...), nie zamienilismy nawet jednego słówka tak mnie wmurowało... a potem po pól roku spotkaliśmy się wśród tysiąca ludzi na targach... ..i tak właśnie miało się stać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sonija Re: jak poznalyscie IP: *.waw.cdp.pl 27.06.02, 12:06 Mojego lubego poznałam w ...przedszkolu , i to nie jest żart. Znamy się od dziecka ...póxniej szkoła podstawowa, i dopiero gdy każde z nas rozpoczeło naukę w róznych szkołach średnich to zaczęła się nasza "wspólna przygoda " i trwa już 18 lat !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: jak poznalyscie IP: *.w.club-internet.fr 27.06.02, 12:11 Ja poznalam na ulicy. Bylam z kolezanka i szukalysmy pewnego pubu, zapytalysmy pewnego chlopaka o droge, a on nas tam odprowadzil, pozniej wymienilismy sie telefonami, na drugi dzien on zadzwonil i zaczelismy sie spotykac.. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: jak poznalyscie 27.06.02, 13:03 On był klientem banku, a ja siedziałam za ladą....Odkąd pierwszy raz na siebie spojrzeliśmy, już było wiadomo, że coś z tego będzie. Ale na początku były podchody - ja mu wszystko załatwiałam w trybie ekstra, od ręki i bez kolejki, on proponował wyjście na kawę jako "wyraz wdzięczności za miłą obsługę". Dopiero na tej kawie przeszliśmy na "ty". W sierpniu będziemy świętować 14 rocznicę tego pierwszego spotkania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: just. Re: jak poznalyscie IP: 212.160.236.* 27.06.02, 13:25 Kumpelka wyciągnęła mnie pewnego lipcowego wieczora na siłę do knajpy. Strrrrrasznie mie się nie chciało iść, ale na odczepnego się zgodziłam (nie jestem asertywna). Po jakimś czasie pojawił się ON. Znał tę moja kupmelę, a ona przedstawiła nas sobie. Niestety po 10 min. wyszedł (później okazało się, że tylko do budki zadzwonić do domu,że wróci duuuuuużo później niz planował :- )))))) ). Po miesiącu się do mnie wprowadził i tak juz mieszkamy 3,5 roku (w tym 2 jako zalegalizowana para...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mayova Re: jak poznalyscie IP: *.c2000.com.pl 27.06.02, 15:08 ... w pracy, zadzwonil bo chcial cos zamowic. On byl klientem, ja sprzedawca. Dobrze nam sie gadalo, wiec za ktoryms razem postanowilismy sie spotkac. Potem pobilismy wszystkie mozliwe rekordy dlugosci rozmow telefonicznych i bylo wspaniale!! W sierpniu bedziemy swietowac 2-ga rocznice naszego slubu :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: jak poznalyscie 27.06.02, 16:02 Moja koleżanka z liceum (już byłyśmy na studiach, ale utrzymywałyśmy kontakt), na którymś tam spotkaniu w gronie innych licealnych koleżanek oraz kolegów, powiedziała, że jedzie na Sylwestra do Wiednia i jej facet nie ma co ze sobą zrobić (nie chcieli jechać ze sobą). Na to ja zażartowałam, że jak nie ma co ze sobą zrobić, to się świetnie składa, bo ja nie mam z kim iść na Sylwka. Na drugi dzień zadzwonił on (oczywiście znaliśmy się ze spotkań w jakimś tam większym gronie) i powiedział, że słyszał o mojej propozycji i chętnie się ze mną umówi na tę imprezę: "...bo E. już wie i się zgadza..." Wyobraźcie sobie moje osłupienie, wahania (że pewnie on to robi na złość E.). Przyjechał do mnie z kwiatami i winem i powiedział, że to się naprawdę świetnie składa i nie ma tym żadnych podtekstów... Przegadaliśmy (i prześmialiśmy) cały dzień i pod wieczór już wszystko z tym Sylwkiem było obgadane... tylko nikt nie przewidział, że się w sobie zakochamy... Minęło 7 lat (w tym dwa małżeństwa). Nie muszę chyba dopisywać, że nie koleguję się już z E. Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: jak poznalyscie 27.06.02, 16:04 agniecha27 napisał(a): > Moja koleżanka z liceum (już byłyśmy na studiach, ale utrzymywałyśmy kontakt), > na którymś tam spotkaniu w gronie innych licealnych koleżanek oraz kolegów, > powiedziała, że jedzie na Sylwestra do Wiednia i jej facet nie ma co ze sobą > zrobić (nie chcieli jechać ze sobą). Na to ja zażartowałam, że jak nie ma co ze > > sobą zrobić, to się świetnie składa, bo ja nie mam z kim iść na Sylwka. Na > drugi dzień zadzwonił on (oczywiście znaliśmy się ze spotkań w jakimś tam > większym gronie) i powiedział, że słyszał o mojej propozycji i chętnie się ze > mną umówi na tę imprezę: "...bo E. już wie i się zgadza..." Wyobraźcie sobie > moje osłupienie, wahania (że pewnie on to robi na złość E.). Przyjechał do mnie > > z kwiatami i winem i powiedział, że to się naprawdę świetnie składa i nie ma > tym żadnych podtekstów... Przegadaliśmy (i prześmialiśmy) cały dzień i pod > wieczór już wszystko z tym Sylwkiem było obgadane... tylko nikt nie > przewidział, że się w sobie zakochamy... > Minęło 7 lat (w tym dwa małżeństwa). Nie muszę chyba dopisywać, że nie koleguję > > się już z E. Dwa lata małżeństwa (dopisek dla ścisłości) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Remo Re: jak poznalyscie IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 28.06.02, 13:18 Poprosiłem kumpla o papierosa. Powiedział, że nie ma, ale wie kto ma. I pokazał ślicznego rudzielca. Uderzyłem jak w dym. Okazało się, że nie dość, że pani nie miała papierosów, to jeszcze nigdy nie paliła. Kumpel miał niezły ubaw, za to ja mam żonę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AEL Re: jak poznalyscie IP: 2.4.STABLE* 29.06.02, 21:31 nie miałam szczególnie atrakcyjnych propozycji na spędzenie Sylwestra,więc skorzystałam z okazji i poszłam z moją koleżanką ze studiów i jej chłopakiem do naszej wspólnej koleżanki z liceum.miał z nami iść jeszcze jeden kolega jako coś w rodzaju pary dla mnie,ale ostatecznie musiał awaryjnie pracować.czułam sie trochę dziwnie,prawie nikogo nie znałam,więc bawiłam się zupełnie na luzie... i w pewnym momencie przyplątał się do mnie wielki rudzielec.na początku traktowałam go "rekreacyjnie",a teraz....pojutrze mija półtora roku... czy ktoś zna bardziej banalną historię.....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ixi Re: jak poznalyscie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.06.02, 22:54 A my się poznalismy najbanalniej na świecie - w klubie Tango. Tango już nie ma, amy wciąż jestesmy razem, już 5 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek Re: jak poznalyscie 30.06.02, 13:11 A my poznalismy sie przez internet, niedlugo po tym spotkalismy sie i od tego nikt inny sie nie liczy:))) A juz tracilam nadzieje...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: jak poznalyscie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 19:58 poznalismy sie rok temu przez internet i to trwa i trwa.. .......jest wspaniale..nie szukalismy a znalezlismy sie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek Re: jak poznalyscie IP: 62.233.183.* 30.06.02, 22:06 Nienawidził mnie przez dwa lata :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soleil Re: jak poznalyscie IP: 217.96.104.* 02.07.02, 17:00 Słowem za każdym razem przypadek((( I jak tu dorwać właściwe spodnie((( Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: jak poznalyscie 02.07.02, 17:24 a ja swoją poznałem, kiedy odprowadzała krowy do ruczaju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oliwka Re: jak poznalyscie IP: *.miasto.gdynia.pl / 192.9.201.* 03.07.02, 12:20 Były wakacje, pewnego dnia musiałam wstać rano i iśc do lekarza na badanie krwi, była chyba 9.00 rano. Potem miałam jechac do koleżanki. Postanowiłam kupić sobie coś na śniadanie. Weszłam do sklepu spożywczego. On stał przy ladzie i kończył kupować. Kiedy sułyszał że ja proszę prawie o to samo co on - bułki, jogurt, zapytał - a może razem zjemy śniadanie?, nie spojrzałam nawet na niego, uznałąm to za żart i śmiejąc się odpowiedziałam - tak, jasne... Okazało się, że czekał na mnie przed sklepem. Był w Gdyni przejazdem... nie chciał mnie puścić i nalegał na to śniadanie. w końcu uległam. Zjadłam nafajniejsze śniadanie na murku na Skwerze Kościuszki w Gdyni, nad morzem, w promieniach budzącego się słońca i miasta do życia z najprzystojniejszym facetem na świecie... już się nie rozstaliśmy... ja dla niego zostawiłam swojego faceta, z którym byłam 3 lata. Boże jakie to było niesamowite wtedy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soleil Re: jak poznalyscie IP: 217.96.104.* 03.07.02, 13:23 Gość portalu: Oliwka napisał(a): > Boże jakie to było niesamowite wtedy... Już nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doka Re: jak poznalyscie IP: *.univcomp.waw.pl / 192.168.246.* 03.07.02, 13:38 przez kilka lat go nie znosiłam unikałam jak robala az do studniówki jakby piorun i zal ze tyle dni i nocy straciłam Odpowiedz Link Zgłoś