trzydziecha1
21.04.05, 13:25
KOlejka długaśna. Starszy pan (dziadziuś właściwie) pyta p. magister: A
spirala dla kobiet to ile kosztuje? P. magister: Słucham? Dzisadk głośniej: A
spirala dla kobiet ile kosztuje???! (cala kolejka obrót w miejscu) P.
Magister: a to tylko na receptę od ginekologa! Pani przede mną do
siebie: "Obrotny dziadek!"