Dodaj do ulubionych

jakis palant w czarnym plaszczu

26.04.05, 11:50
dzwonil do moich drzwi i twierdzil ze jest z telekomunikacji i chce cos tam
zmieniac i przestawac.
czy telekomunikacja dobrze sie czuje? przedpoludniem wypuszcza tajniakow na
miasto, zeby cos zmieniali, kiedy wszyscy normalni sa w pracy? a poza tym,
czy oni sadza, ze ja obcemu facetowi, ktory mowi ze jest z telekomunikacji
otworze drzwi? kazdy se tak moze powiedziec. a nawet nie musieliby wysylac
zawiadomienia tylko pchnac maila ze w porze takiej a takiej ktos bedzie
chodzil.
a jesli to byl bandyta, to czy on sie dobrze czuje, myslac, ze jak mi powie,
ze jest z telekomunikacji, to ja go wpuszcze do mieszkania?
ludzie zle sie czuja.
ide skroic sobie pomidora z bazylia.
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: jakis palant w czarnym plaszczu 26.04.05, 11:56
      A ja sie pytam, jak łążą z legitymacją zafoliowaną i mówią że zbierają na
      fundacje dożywiajaca dzieci, to czy to jest prawda czy nie? Czy przedstawiciele
      fundacji mogą tak sobie chodzić od drzwi do drzwi? Póki co jestem wredna
      egoistka i nic nie daję, bo mam wrażenie, ze to podpucha jakaś :(
      • kasitza Re: jakis palant w czarnym plaszczu 26.04.05, 12:07
        takie lazenie po domach to zawsze jest podejrzane. szanujaca sie instytucja,
        powinna uprzedzic, ze bedzie chodzic i nawet zbierac jalmuzne. jak sa rzetelni,
        to powinni napisac informacje o programie do jakiego naleza, kto zbiorke
        pieniedzy organizuje i gdzie pieniadze ida, a nawet w dzisiejszych czasach,
        powinno nie byc problemem zalozeni strony internetowej, gdzie mozna sprawdzic
        jakis tam adres fundacji, jakies nazwisko prezesow czy sekretarki prezesa.
        firma bez adresu, to oszustwo, zawsze wszedzie i na calym swiecie.
    • six_a Re: jakis palant w czarnym plaszczu 26.04.05, 11:59
      jak chciał przestawać, to trzeba było wpuścić, bo faceci to najczęściej nie
      chcą przestawać i potem tyle postów pt.: jakodzyskaćfacetapo40latach,
      puściłmniewtrąbęszukamsłonianazastępstwo, niemożemysiędogadaćboonjestaborygenem
      :)
      • kasitza Re: jakis palant w czarnym plaszczu 26.04.05, 12:09
        nie moglismy sie dogadac, bo ja biegam w spodniach od drsu i trzech swetrach,
        niemyta, nieczesana, makeup wczorajszy i nawet jakby byl z fbi lub nasa, to bym
        go nie wpuscila.
    • grogreg Re: jakis palant w czarnym plaszczu 26.04.05, 12:47
      Dziewie Ci sie ze go wpuscilas.
      • kasitza Re: jakis palant w czarnym plaszczu 26.04.05, 12:48
        no przeciez go nie wpuscilam.
    • bromba11 Re: jakis palant w czarnym plaszczu 26.04.05, 14:27
      Nie było to Neo albo Morpheus czasem??
      • kasitza Re: jakis palant w czarnym plaszczu 26.04.05, 15:25
        to byla niemiecka komunikacja telefoniczna lub niemiecki gangster.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka