rashomon
04.07.02, 03:54
...
Po prostu juz jest szaro, a ja pracuje, by spac mogl ktos.
Videlce lataja, konie strzyga uszami, zebry dra pasy, sledzie slepia sie na
losie, dziobak tratuje klawiature. Ale to nie wszystko.
O tej godzinie zanikaja kolanka, wietrzeje absynt, agick przewraca oczami na
drugi bok, Kwik mruczy do poduszki, aise miauczy do papuzek, yd zrzuca skore, a
Buki lepi Balwana, ktory jest gejem umazanym czarnoziemem. Tylko Su nie spi.
(Ale nie pytajcie mnie czemu - chyba moczy Nessiego).
Jeszcze Bagno nie zginelo, Puki! My zyjemy!!!!!
(dialog narratora z alter ego - Pukim, takim głuchym elfem o szpiczastej
małżowinie)
Do zobaczenia o godzinie, ktora istnieje,
czyli na przyklad po 12.00
nazywam sie Nafłaje
łoooooooooooooooooo
a jak w piatek zobaczycie na miescie bezplatna gazete VIDE
to wezcie ja w dlonie
bo po to sie siedzi
i pisze by sie stalo i czytalo
:))))))))))))))))))))
pozdrowienia dla cioci Beatki z Pruszcza
i siódmej gwiazdy na lewo od Księżyca
Wasz Rasz.