kasitza 10.05.05, 12:05 if you could see it in the face and hold your vomit.. moja kuzynka tez sie rozwodzi, wlasnie sie dowiedzialam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miawalles Re: what a day what a day 10.05.05, 12:10 ej, Kasica, ja sie nie rozwodzę!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: what a day what a day 10.05.05, 12:12 Co, ta której mama ma takie mieszczańskie ambicje, czy coś pomydliłam? Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 12:26 dokladnie. no i ch.uj strzelil wielkomieszczanstwo, pani dulska. Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: what a day what a day 10.05.05, 12:29 Taki skandal! No a poważnie, to zawsze przykro słyszeć takie wiadomości:( Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 12:41 no, nie taki byl plan. zwlaszcza ze dziecko maja, wiec tym gorsza sprawa.a naprawde dobrze sie zapowiadali. Odpowiedz Link Zgłoś
magdzie day as usual... 10.05.05, 12:13 o cholera, i na mnie przyjdzie pora choc nie jestem zaobraczkowana bede sie separowac...w najgorszym wypadku Odpowiedz Link Zgłoś
krysica Re: day as usual... 10.05.05, 12:16 ja juz po choć też nie było obrączkowania.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: day as usual... 10.05.05, 12:27 u nas przed oknem na sasiednim budynku wisi od jakiegos czasu wielka reklama poradni malzenskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
pietrek666 Re: what a day what a day 10.05.05, 13:05 A piece of mail A letter head A piece of hair From a human head Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 13:42 They´re sayin´to me "I should´ve killed it... Odpowiedz Link Zgłoś
pietrek666 Re: what a day what a day 10.05.05, 13:45 You're right, you're right "Kill the body and the head will die" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 13:49 they´re laughin´at me najlepsze jest to, ze to trzeba jeszcze tak rzygowato zaspiewac. podobniez "don´t look at me, I am ugly in the morning" (czyzby m.patton wiedzial, co kobieta czuje w czasie menstruacji?...hehe) Odpowiedz Link Zgłoś
pietrek666 Re: what a day what a day 10.05.05, 13:59 O wszystkim po trochu :DDDDDDDDDDDD We got gushin' gonads, tingling tushes Hairy balls and hairy bushes S & M, whips and chains Pregnant ladies with menstrual pains We got hand jobs and nipple tweaks Finger bangs and slappin' cheeks We got rape, necro & both ways And lots of hung studs for all you gays We got incest & bestiality too We got Sade & the sweetest taboo We got girls who'll eat your pee and poo And guys who'd love to fuck your shoe There's she-males, lezbos, & shaved beav And D-cup mamas with so much cleave Senior citizens who love to watch And sniff those skid marks from your crotch - yeah! Ciekawe czy (oprócz ciąży :D) próbował wszystkiego :DDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 14:04 skad to? nie wiem? nie lubie nie wiedziec. powiedz! Odpowiedz Link Zgłoś
pietrek666 Re: what a day what a day 10.05.05, 14:12 Mr Bungle "Mr Bungle" 1991r utwór "The Girls of Porno" Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 14:14 aaa dlatego nie znalam. juz sie przestraszylam, ze moja znajomosc fnm mnie zawodzi Odpowiedz Link Zgłoś
pietrek666 Re: what a day what a day 10.05.05, 14:22 Też b. dobre texty. Zresztą czy Patton napisał zły text kiedykolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 14:33 odpowiedz brzmi: nie. i dobrze. bo sa na swiecie rzeczy, na ktorych mozna polegac jak na zawiszy Odpowiedz Link Zgłoś
pietrek666 Re: what a day what a day 10.05.05, 14:47 Ach ta poetyckość ;) Squeeze me macaroni, slop your face with my bologna Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: what a day what a day 10.05.05, 13:54 W moim otoczenu bliskim tez rozwód będzie. Nie mam pojęcia, co się wokół wyprawia. Źle, bardzo źle. Mam ochote sie poryczeć. Albo w cos pouderzać. Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 13:58 boski jest na forum, to moze go pogneb i ci sie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: what a day what a day 10.05.05, 14:04 To nie działa. Nie wiem, dlaczego miałabym go gnębić. (hm, to chyba faktycznie coś ze mna nie tak :D) Odpowiedz Link Zgłoś
kasitza Re: what a day what a day 10.05.05, 14:08 gnebienie boskiego to takie zajecie jak granie w playstation. pozwala przez chwile oderwac sie od rzeczywistosci. :DD Odpowiedz Link Zgłoś
truskawka75 Re: :D n/t 10.05.05, 14:26 To na pocieszenie wam powiem, że u mnie trochę lepiej. Na razie jest mailowe wygarnianie i "jełopie ty jeden...", ale przynajmniej komunikacja odchodzi. Co nie znaczy, że jest bosko i malinowo. Będę twarda i nie dam pod dywan zamieść. Odpowiedz Link Zgłoś
magdzie Re: :D n/t 10.05.05, 14:34 Truskawko, silna jestes zobaczysz, ze wszystko sie wyjasni wiem jak to ciezko w takim zwiazku byc ale musisz uwierzyc, ze to nie jego wina on pomimo szczerych checi nie potrafi sie przelamac nagle okazac sie lwem gleboko wierze, ze bedzie naprawde Ok;) 3mam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
truskawka75 Re: :D n/t 10.05.05, 15:06 Magdzie, ja wiem... I wiem, że ty wiesz o co chodzi, bo to co mi napisałaś było czystą kwintesencją problemu. Ale twarda muszę być, bo inaczej znów się to wszystko rozejdzie po kościach. A potem znów wyjdzie. Ech, życie... Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: :D n/t 10.05.05, 14:34 Dobre wieści:) A co do "bosko" - to może lepiej, żeby nie było;))) Odpowiedz Link Zgłoś
truskawka75 Re: :D n/t 10.05.05, 14:47 Ups. Faktycznie. To ja nie chcę bosko. :-) Odpowiedz Link Zgłoś