29.05.05, 19:58
mój facet nalogowo pali skuna,trawe. to daje mu szczescie. jak mu te mysl
wypersfadować?
Obserwuj wątek
    • john_malkovitch Re: narkotyki 29.05.05, 20:03
      Najpierw zapal, a potem sie zastanów, czy istnieje taka potrzeba..
      • comma2 Re: narkotyki 29.05.05, 20:06
        palilam nie raz !
        • john_malkovitch Re: narkotyki 29.05.05, 20:12
          A w sumie co ci to przeszkadza..
          Przeciez nic ostrego nie bierze..
          Ma przez to jakieś problemy?
          • comma2 Re: narkotyki 29.05.05, 20:16
            tak. zawalil szkole, ma poglebiona depresje( w sumie wydaje mi sie ze to jest
            przyczyna jak i skutkiem) , nic nie robiw zyciu.
            kocham go nad życie. jesteśmy razem 2 lata i martwi mnie to..
            • john_malkovitch Re: narkotyki 29.05.05, 20:24
              Chłe, chłe.. jakbym widział siebie pare dobrych lat temu..
              Nie wiem co ci powiedzieć.. Mnie samo przeszło i teraz palę może raz
              na miesiąc, albo i rzadziej.
              Jedno jest pewne.. jak będziesz mu robiła o to w kółko awantury, to w końcu sięgnie po cos cięższego i będzie prawie nie do uratowania..
              Nie mówię, że masz nie zwracać na to uwagi.. Może skontaktuj sie z jakimś psychologiem-terapeutą i porozmawiaj z nim o tym co możesz zrobić..
              Wiem, że to trudne, ale jeśli chcesz mu pomóc, to chyba najlepsze wyjście..
              • comma2 Re: narkotyki 29.05.05, 20:33
                nie mam zamiaru mu robic awantur ani stawiam ultimatum. okazyjnie bierze coś
                mocniejszego. najzabawniejsze jest to,ze na samym poczatku,jakies 2 lata temu
                poznalismy sie pzez narkotyki. ja szybko skonczylam niestety on ciagnie dalej
                te niebezpieczna gre.
                jest dorosły, sam musi to zrozumieć. tylko co k u r w a robic?nic?
              • comma2 Re: narkotyki 29.05.05, 20:55
                rzeczywiscie madre. zaprowadze outsidera i anarchiste do psychiatry albo
                terapeuty. on wmowi mu ze jest chory i wysle na leczenie.
                chodzi mi raczej o rozmowe. jakie argumenty z mojej strony moga do niego
                przemowic poza tymi podstawowymi? :)
                • john_malkovitch Re: narkotyki 29.05.05, 21:15
                  Nie wysyłaj go, tylko sama idź i pogadaj, a może dowiesz się co powinnaś robić...
    • gradiscaa Re: narkotyki 29.05.05, 21:15
      Myśle że dopóki sam nie zrozumie że to dezorganizuje mu życie to nie
      przestanie. Tak to niestety jest.Wiem z doświadczenia.. ten typ tak ma ..

      Myśle że problemem nie jest samo palenie ale to że zaczyna już z tego powodu
      zawalać inne sprawy.
    • rachela180 Wywalic gościa na zbity ryj 29.05.05, 21:19
      ze swojego życia. Innej metody ni ma.
      • comma2 Re: Wywalic gościa na zbity ryj 29.05.05, 23:10
        tylko zryte feministki tak robia rachela
        nienawidz etakich jak ty zimnych egositek.zapewne skrzywdzonych w pzreszlosci.
        i teraz sie mszzcza na wsyztskich po kolei. ku..ie podejscie.
        a co z miloscia?pomoca ukochanej osobie?
        potem narzekacie na okrutny,bezlitosny swiat,sa sami go tworzycie.

        racja, palenie paleniem nie jest takie zle :>
        chodzi glowie o jego zycie. o to, ze sie zatraca
        • gradiscaa Re: Wywalic gościa na zbity ryj 29.05.05, 23:37
          no nie przesadzaj, ale to zawsze kwestia tego czy pomagąc komuś na siłe jeśli
          ta osoba nie chce pomocy i jest jej z tym dobrze, nie znamy dokładnie waszej
          sytuacji, więc trudno coś doradzać, z jednej strony ma depresję jak piszesz -
          ale czy to depresja czy może efekt długotrwałego palenia - zniechęcenie, apatia
          takie tam, z drugiej poznaliście się przez narokotyki więc widziałaś co
          bierzesz...
        • anahella Re: Wywalic gościa na zbity ryj 30.05.05, 22:46
          comma2 napisała:

          > a co z miloscia?pomoca ukochanej osobie?

          Wbrew pozorom Rachela ma racje:( Powie Ci to samo kazdy terapeuta w przychodni
          dla uzaleznionych. Ktos wyzej napisal ze Ty powinnas sie o pomoc zglosic. To
          dobry pomysl. Tyle, ze pewnie nie uslyszysz nic o wspomaganiu w imie milosci:(
        • rachela180 Re: Wywalic gościa na zbity ryj 31.05.05, 11:49
          Comma, poznałam kilka osób z podobnym problemem, rozmawiałam z ich bliskimi.
          Osoby uzależnione muszą CHCIEĆ sobie pomóc. Dopóki nie sięgaja dna - nie chcą.
          Poczytaj fora dla uzależnionych.

          Nie zgadzam się i nie mogę się zgodzić z opinią, że palenie trawy nie jest złe.
          Jest złe. Bo, jak sama piszesz, Ty zapaiłaś ileś tam razy i przestałaś, a Twój
          facet nie. Więc to nie jest tak, że że palenie trawy jest OK, bo nie dla
          wszystkich ono sie dobrze kończy!

          Twój facet - przynajmniej wedle tego, co piszesz - jest uzależniony. I jest
          chory. Poszukaj porady przede wszystkim dla siebie. I zastanów się, czy chcesz
          żyć z narkomanem, nawet jeśli go kochasz. Nie dasz rady sama go wyciągnąć z
          bagna, w którym tkwi.
          ON MUSI TEGO CHCIEĆ.

          I nie mów, że jestem zrytą feministką, bo nie jestem. Nie jestem zimną
          egoistką. Ale to Twój problem, jeśli nie umiesz wyłączyć emocji, gdy szukasz
          porady.
          • comma2 Re: Wywalic gościa na zbity ryj 31.05.05, 14:13
            on chce żebym go z tego wyciągnęła sama. ale jednocześnie lubi palić.
            przepraszam,emocje poniosły :)
            już mnie to męczy.
    • muszek0 znajdź mu jakieś hobby 29.05.05, 23:25
      mówię serio, to nie żart. palenie jest fajne, jeżeli nie robisz tego
      codziennie. jest wysoce prawdopodobne, że jak trochę podrośnie (zmądrzeje)
      będzie sobie popalał żadko albo wcale.
      trawka oprócz szkodliwych skutków zdrowotnych (płuca), powoduje, że człowiek
      staje się spowolniony społecznie. po prostu brak natchnienia na jakiekolwiek
      ruchy.
      mimo, iż wcześniej paliłem sporo to dzisiaj zwyczajnie nie mam już na to czasu.
      owszem, zjaram sobie od wielkiego dzwonu trochę zioła towarzysko, ale na
      spokojnie, w celach typowo rozrywkowych, bez dopisywania do tego gó..arskiej
      ideologii.
    • mxp4 Re: narkotyki 30.05.05, 06:16
      comma2 napisała:

      > mój facet nalogowo pali skuna,trawe. to daje mu szczescie. jak mu te mysl
      > wypersfadować?


      Najlepiej kopnij go w dupe na co ci cpun i problemy. Mozesz miec normalnego nie
      uzaleznionego chlopaka.
      • comma2 Re: narkotyki 30.05.05, 16:08
        kocham go i chce mu pomoc.co za znieczulica w was siedzi?
        jak ty sie uzaleznisz od telewizora tez powinni cie wszyscy rzucic i zamienic
        na normalnego chlopaka.
        dobrze by ci tak bylo?
        poza tym,to zaden cpun. jak nie wiesz czym jest trawa to po co gadasz?
        ja wiem, ale uwazam ze on najzwyczajniej przesadza !
        • wilk11 Re: narkotyki 30.05.05, 16:54
          >>to zaden cpun

          Nie, no skąd.
          Czyli co, przeszkadza Ci że pali czy nie przeszkadza Ci że pali?
          Nałóg to nałóg - można spróbować z terapią (taką jak aa lub inną) można iść na
          odtrucie. Gadka, że "sam zrozumie" jest bez sensu. Po dwóch latach palenia on
          już niewiele sam rozumie. Do końca sam nie uwolni się od tego nigdy. Choroba i
          nałóg.
    • takafajnaja Re: narkotyki 30.05.05, 18:01
      Faktycznie gandzia odbiera motywację do życia, w sensie że nic się nie chce
      robić i jeśli jest taka możliwość, po prostu się nie robi. wiem, bo sama palę,
      raz dużo, raz mniej. I nie rozumiem wypowiedzi tych wszystkich osób, które
      nazywają osoby palące zioło ćpunami, a same w conajmniej każdy weekend trują
      się wódą i uważają, że są lepsi, bo nie używają narkotyków... Wóda to
      najwieksza chemia jest. Ale wracając do tematu: zauważ comma2, że jest wiele
      osób, które mówią, że mają za sobą taki okres w życiu, kiedy jarali na maxa, a
      teraz palą dla smaka raz na jakiś czas. uwierz w to, że Twój facet też do tego
      w koncu dojdzie, bo zioło jak wszystko inne najnormalniej w świecie sie
      nudzi... wiem to po sobie i wielu moich znajomych. Czasami przepali się cały
      tydzień, a czasami zioło leży na stole, a mi po prostu... nie chce się palić :)
      Możesz oczywiście próbować tłumaczyć swojemu facetowi co na ten temat
      myślisz... ale pamiętaj, że z facetami jest trochę jak z dziećmi - często
      działają na przekór. Staraj sie więc ubierać w swoje uwagi w żart, tak, aby nie
      odbierał ich jako krytyki, ale też nie mógł się z nimi nie zgodzić...
      • comma2 Re: narkotyki 30.05.05, 20:02
        dzieki
        kurde,tu chodzi o to,ze on nic przez to nei robi. moze sobie palic ile chce,ale
        marnuje sobie zycie,bo sie o p i e r d a l a przez to gó...
        ale masz racje ;)
    • anahella Re: narkotyki 30.05.05, 22:42
      comma2 napisała:

      > mój facet nalogowo pali skuna,trawe. to daje mu szczescie. jak mu te mysl
      > wypersfadować?

      Tu perswazja nie pomoze. Nalog mozna pokonac tylko wtedy, gdy on sam bedzie
      chcial sie leczyc i bedzie mial motywacje. Niestety - motywacja przychodzi
      najczesciej wtedy gdy narkoman zostaje sam, wie ze sie stoczyl na samo dno i
      musi sam odbudowac zycie od nowa.
    • widokzmarsa Re: narkotyki 30.05.05, 23:58
      to ze długie palenie trawy nie wpływa na człowieka to bzdura. Pierwsze pytanie
      to czy staje mu jeszcze? Bo musisz wiedzieć że z tym bedzie coraz gorzej. Poza
      tym facet bedzie widział świat przez pryzmat swoich urojeń, najczęściej
      egoistycznych. Ale miłość wymaga twojej pomocy. A potem ewentualnie ucieczki.
    • angellooo Re: narkotyki 01.06.05, 06:15
      zapal z nim :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka