Dodaj do ulubionych

zakupoholizm

31.05.05, 19:03
Zakupoholiczka. Tak nazwala mnie znajoma. Zalamalam sie, bo to chba prawda.
Chociaz nie dopuszczam tej mysli do siebie. Staram sie powstrzymac, ale dzis
po pracy znowu polazlam do H&M i zostawilam tam ponad 400 zl. Macie tez takie
problemy? Jak sobie z tym poradzic?
Obserwuj wątek
    • anahella Re: zakupoholizm 31.05.05, 19:47
      Mam wprost przeciwnie, jestem antyzakupoholiczka. Robienie zakupow jest
      paskudne bo:

      1. Taszczy sie potem wypchane siaty do domu.
      2. W szafach brakuje miejsca.
      3. To wszystko sie kurzy.
      4. Obrasta sie w przedmioty jednoczesnie zapomnijac jakie fajne jest zycie bez
      przedmiotow (no, moze nie wszystkich).
      5. Rzeczy staja sie celem a nie srodkiem.
      6. Walesajac sie po sklepach tracimy kupe czasu, a mozna by bylo go fajnie
      spozytkowac.

      Jezeli rozumiesz choc jeden z wymienionych punktow, to nie jest z Toba tak
      zle:)

      Jest tylko jeden rodzaj zakupow, do ktorego nie czuje obrzydzenia - ksiazki i
      programy komputerowe. Moglabym siedziec godzinami w ksiegarniach i przegladac
      nowosci. Zeby nie wydac calej pensji nalozylam sobie szlaban: kupuje ksiazki
      raz w miesiacu za wyznaczona sobie sume.
    • trzydziecha1 Re: zakupoholizm 01.06.05, 09:12
      Hmmm jeżeli zakupy to (krótkotrwały) środek na polepszenie sobie humoru, jeżeli
      masz w szafie ciuchy, których nie nałożyłaś ani razu od momentu przymierzenia
      ich w przymierzalni, jeżlei masz długi (na karcie kredytowej, na debecie czy u
      znajomych), to jestes zapukoholiczką... a z tego podobno wychodzi sie cieżko i
      trzeba duzo dyscypliny i samozaparcia.
    • six_a eeee 01.06.05, 10:27
      myślałam, że będzie o zbieraniu kup po psach, a tu jakieś H&M...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka