martacicho 15.07.10, 21:29 Dzisiaj ślubny mi zakomunikował : "Jadę na weekend ze znajomymi nad jezioro,oświadczam Ci ze jadę czy tego chcesz czy nie, nawet gdy nie zechcesz pojechać to ja i tak pojadę bez Ciebie" Pojechałybyście ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lolcia-olcia Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 21:31 No na mnie tak się nie patrz, ja na szczęście nie mam męża;p Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 21:31 mój by mi nigdy tak nie powiedział, bo gdyby spróbował, pojechałby jako mój eks. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 21:32 no ba, takiego zaproszenia sie nie odrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 21:32 Nikt mi nigdy nie odważył się tak powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
malam74 Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 21:44 Trudna decyzja... I nie świadczy najlepiej o Waszych relacjach... Wyjazd jest tu najmniej istotny w tym momencie, musisz przyjrzeć się temu co dzieje się między Wami. Chyba, że powiedział to w żartach. Jest jeszcze opcja, że za bardzo go ograniczałaś do tej pory i to taki jego rodzaj buntu i demonstracji własnej niezależności. W takim przypadku nie jedź. Pokaż mu, że go kochasz i mu ufasz. A może Ty niezbyt przyjaźnie nastawiona jesteś do spotkać z jego przyjaciółmi i dlatego tak? Jeśli tak to pojedź. Jak nie pojedziesz zwiększysz dystans między Wami. Jeśli nie potrafisz wybrać który wariant do Was pasuje, to może zapytaj czy wolałby jechać z Tobą czy sam? Może zwyczajnie zbyt dużo czasu spędzacie w domu i on odbiera, że nie jesteś chętna na takie wypady i wolałby jechać z Tobą? Życzę pozytywnego rozwiązania sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
martacicho Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 21:55 Niestety żarty to nie były. Ograniczenia -hm wyjeżdza z "kolegami" kiedy ma na to ochotę. Wariant ostatni byłby dobry gdyby...ja już nie wiem . Czy to nie będzie wyglądało że sie narzucam i lecę za nim? no i ten okropny ton. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 21:59 Ton swiadczy o relacjiach miedzy WAMI! Nie zazdroszcze. Tak jakby z gory wiedzial ze zaczniesz robic mu wyrzuty, ze bedziesz probowala cos "zepsuc". LUB: Cos knuje i specjialnie od razu nastawia Ciebie tak, abys sie obrazila i niepojechala. W takim razie z usmiechem bym pojechala. Odpowiedz Link Zgłoś
malam74 Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 22:24 > Cos knuje i specjialnie od razu nastawia Ciebie tak, abys sie > obrazila i niepojechala. W takim razie z usmiechem bym pojechala. :) i skoro martacicho twierdzi, że jeździ sobie sam z "kolegami" to pojechałabym, byłabym duszą towarzystwa, tak by wszyscy byli pod wielkim wrażeniem jaka to fajna laska jestem ;) a korzystając z kobiecej podzielności uwagi obserwowałabym relacje panujące w grupie. Marta, Twoje "kolegami" może sugerować, że owszem, jeździ, ale zawsze robisz mu z tego powodu wyrzuty i dlatego tak zareagował. Wówczas też bym pojechała i byłabym duszą towarzystwa itd (patrz wyżej). Tak czy inaczej dużo więcej jest za jechaniem niż przeciw. Dajcie sobie szansę, bo w tej sposób w zdrowym małżeństwie spraw się nie załatwia. Baw się dobrze w towarzystwie jego znajomych, a on na nowo oszaleje na Twoim punkcie. A do tego niech jakiś kumpel się do Ciebie uśmiechnie, to od razu zrobi się zazdrosny i dumny, że ma taką fajową żonę, zabawną, uroczą, a nie tylko siedzącą w domu i szukającą gdzie jeszcze kurze nie starte. Udanego weekendu :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 22:11 martacicho napisała: > Dzisiaj ślubny mi zakomunikował : "Jadę na weekend ze znajomymi nad > jezioro,oświadczam Ci ze jadę czy tego chcesz czy nie, nawet gdy nie > zechcesz pojechać to ja i tak pojadę bez Ciebie" Pojechałybyście ? Fajna forma zaproszenia.:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 22:14 A gdzie kontekst? Bez kontekstu nie wiem komu przywalić. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 22:16 cloclo80 napisał: > A gdzie kontekst? Bez kontekstu nie wiem komu przywalić. Wal kogo masz bliżej.:D Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 23:19 cloclo80 napisał: > A gdzie kontekst? Bez kontekstu nie wiem komu przywalić. wal na oślep. czyżbys wiedziała, gdzie przebywa w tym momencie jej mąż? Odpowiedz Link Zgłoś
martacicho Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 22:30 Nie pojadę,..i tak będzie tylko jeden cel- picie od rana do nocy Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 22:33 też sobie obierz jakiś cel, byle pozytywny Odpowiedz Link Zgłoś
real_mayer Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 22:44 picie nie jest pozytywnym celem ? ja hołduję zasadzie, że świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Kobiety już tak mają. 16.07.10, 15:28 real_mayer napisała: > picie nie jest pozytywnym celem ? ja hołduję zasadzie, że świat na trzeźwo jest > nie do przyjęcia. Żadna nie chce zrozumieć, że czasem dla zdrowia trzeba się zrestartować. Odpowiedz Link Zgłoś
cich-awoda Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 23:02 oczywiście, w podskokach zawsze się do Ciebie tak odnosi? Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 23:04 Ja bym pojechała. I urządziłabym mu z tego wyjazdu takie piekło, że więcej nie odważyłby się tak do mnie odezwać. Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 23:12 Ja bym zaczęła od przebicia opon. ( no nie mózgowych) Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 23:20 Myślałam raczej o trwającym cały bity łykend jojczeniu, że za zimno/za gorąco/komary żrą/kumple głupio rżą/drzewa głupio szumią/jedźmy już do domu/ojej jakie nudy itd. itp. A przy następnej tak "subtelnej propozycji" wyjazdu, oczywiście pojechałabym znowu. I tak do skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
jutrzenka.3 Re: Weekend z mężem? 15.07.10, 23:42 Jeśli jeszcze nigdy nie byłaś z męzem na takim zjeździe to pojedź i będziesz wiedziała na czym te spotkania polegają. A może sama zorganizuj jakies spotkanie z kolezankami i oświadcz męzowi, ze wyjeżdżasz.Przekonasz się jak zareaguje i jak się bedzie czuł. Odpowiedz Link Zgłoś
malam74 Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 09:29 Pomysł wyjazdu z koleżankami genialny. Natomiast zupełnie odradzam wyjazd, jeśli ma się zachowywać tak jak proponuje enith: "Myślałam raczej o trwającym cały bity łykend jojczeniu, że za zimno/za gorąco/komary żrą/kumple głupio rżą/drzewa głupio szumią/jedźmy już do domu/ojej jakie nudy itd. itp. A przy następnej tak "subtelnej propozycji" wyjazdu, oczywiście pojechałabym znowu. I tak do skutku.". W takim wypadku żadnej subtelnej propozycji wyjazdu więcej by nie było, raczej rozwodowa... To nie są czasy, że jak już ma się żonę albo męża to na zawsze. I przed ślubem można być zabawną kobietą, a po ślubie zmienić się w jojcząco-zżedzącą potworzycę bez żadnych konsekwencji. Natomiast bardzo popieram pomysł, jak Kuba Bogu... i sama również zorganizowałabym sobie swoje życie prywatne. Wówczas, albo mąż się ocknie, albo skończy się rozwodem, ale w takim przypadku będzie to o wiele przyjemniejsze dla autorki wątku niż po zabawie w zżędzącą jędzę. No i w przypadku rozstaniu po takim scenariuszu jest szansa, że mąż kiedyś pożałuje swojej decyzji, co usatysfakcjonuje naszą koleżankę. Natomiast jeśli zdecydowałaby się na scenariusz zżedzący, to może być pewna, że w ten sposób tylko upewni męża, że ślub z nią nie był najbardziej trafną decyzją w jego życiu, a chyba nie o to tu chodzi, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
brzydal-is-me Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 08:46 martacicho napisała: > Dzisiaj ślubny mi zakomunikował : "Jadę na weekend ze znajomymi nad > jezioro,oświadczam Ci ze jadę czy tego chcesz czy nie, nawet gdy nie > zechcesz pojechać to ja i tak pojadę bez Ciebie" Pojechałybyście ? Mistrz nad mistrzami :) Pozdrów :) PS: nie, nie pojechałbym na twoim miejscu, on chce być sam i cię zdradzić z przygodnie poznaną dziewczyną, która z każda pierdołą nie leci na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 09:22 Koledzy jadą sami, czy ze swoimi kobietami? Jak kobiety jadą Ty też jedź. Ja bym się nie borażała. Na takie zaproszenie odpowiedziałabym: Pewnie, ze jadę, a dlaczego mam nie jechać. Szczena by mu spadła. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 09:54 coś mi sie widzi, że to w szerszym kontekście ci powiedział. tzn pewnie już pare razy chciał jechac z tymi znajomymi a ty wymyśliłas jakieś coś, żeby nie jechac , bo nie lubisz tych znajomych i on o tym dobrze wie. rób co chcesz. są wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
puszysta_gimnazjalistka Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 10:22 Wydaje się, że to nie pierwsza wasza dyskusja na temat wyjazdów :) Prawdopodobnie każda następna będzie jeszcze bardziej emocjonująca. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 11:08 A nie jest tak że zawsze odmawiasz wyjazdu z nim, lub z tymi konkretnymi znajomymi? Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 11:13 Nie mam takich dylematów, bo nie doprowadzam chłopa do stanu, w którym musiałby używać takich komunikatów. Co do jeżdżenia gdziekolwiek, to jadę jeśli mam ochotę, a jak nie mam ochoty to nie jadę i oprócz mojej ochoty nie ma innych czynników decyzyjnych (no może z wyjątkiem wyjazdów do teściowej). Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 11:31 a czemu Ty masz takiego ćwoka za męża? Ja bym z nim w takim wypadku nie pojechała i wycięła w zupełnie inną stronę. A to Twoi znajomi też, czy tylko jego? Odpowiedz Link Zgłoś
prezesinternetu Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 11:56 podejrzewam ze jestes taka jak moj, czyli porazajaco i glupio zazdrosna o wszystko. Ja wielokrotnie mowilam takie rzeczy jak zacytowalas. wiesz czemu? bo kazda proba grzecznego mowienia: 'mam zaproszenie tu i tu, chcialbys isc ze mna?' konczyla sie wymyslaniem setek powodow dla ktorych nie tylko nie powinnismy isc razem, ale w ogole ja nie powinnam. zamiast tego lepiej zostac w domu i posiedziec przed komputerami, prawda? i on tak wlasnie robil, ze albo szlam sama (i bawilam sie swietnie) albo po calym dniu dyskusji on szedl ze mna i zawsze wszystko psuł durnymi pretensjami o cokolwiek. I mysle ze Twoj facet nie chce, zebys jechala, ale zaprosil Cie bo jest porzadnym czlowiekiem i wie ze wypada. Ale on nie dlatego nie chce, zeby pofikac z jakimis chetnymi malolatami, tylko dlatego, ze Ty nie umiesz sie bawic. Odpowiedz Link Zgłoś
malam74 Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 20:03 Rozsądne zdanie. Dlatego napisałam, że ja bym pojechała i była duszą towarzystwa! I nie rozumiem tych, które piszą, że pojechałyby i popsuły mu wyjazd zrzędzeniem... Przecież to wygląda jakby właśnie przez to wszystko się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 12:54 Ale dlaczego nie zapytał normalnie "pojedziemy nad jezioro?" ? Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Ale o czym qwa jest ten wątek? 16.07.10, 15:34 martacicho napisała: > Dzisiaj ślubny mi zakomunikował : "Jadę na weekend ze znajomymi nad > jezioro,oświadczam Ci ze jadę czy tego chcesz czy nie, nawet gdy nie > zechcesz pojechać to ja i tak pojadę bez Ciebie" Pojechałybyście ? Ni w ząb nie rozumiem o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina1984 Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 17:52 pewnie bym nie pojechała i puściła go samego,no chyba,że byłabym jakoś super zżyta z jego znajomymi Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 20:44 facet sygnalizuje latwo i normalnie ze ma ochote na wyjazd z kolegami - jest jakim wiezniem w domu czy co? nie. Dodatkowo twoja obecnosc nie bedzie jakims problemem. czy zaniedbuje cie na rzecz kolegow - to porozmawiaj z nim. wolalabys zeby zostawil kartke "wroce za tydzien, nie dzwon"? moj z gory mi mowi ze dzisiaj jest meski wieczorek i zebym nie przyjezdzala. mowie ok, zajme sie soba - zreszta zawsze mam komputer i ksiazki itp kiedy chce o kiedy sie umowimy to przyjezdzam i robimy co chcemy, opcjonalnie idziemy na spotkanie ze znajomymi. Odpowiedz Link Zgłoś
ramka2 Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 20:56 niech jedzie w cholerę cham zbuntowany, Ty też sobie jedź z kimś i baw się świetnie Odpowiedz Link Zgłoś
flaubertyna Re: Weekend z mężem? 16.07.10, 21:06 Wydaje mi się, że to taki ostatni krzyk łabędzia był... jakoś tak podejrzewam, że baaaaardzo często mówisz mężowi "nie"... Podejrzewam nawet, że znajomi się trochę z niego podśmiewają, że samodzielnie nie może podjąć decyzji... No to przyszła chłopina do domu i powiedziała co miała do powiedzenia.. czy tam wykrzyczała... ja na Twoim miejscu pojechałabym na ten weekend, bawiła się świetnie, poluzowała smycz miaużonkowi i częściej mówiła : "tak kochanie, właśnie o tym marzyłam"... No ale ja mądra jestem po szkodzie... Odpowiedz Link Zgłoś