Dodaj do ulubionych

oglądaliście wczoraj fakty?

19.07.02, 11:38
było o rodzeniu dzieci przez kobiety mające już trochę lat (po trzydziestce).
że najpierw kariera, potem dzieci, że świadomy wybór. potem powikłania,
niemożność posiadania dziecka itd.
ale zwróciłem uwagę na wypowiedź pani z jakiegoś ruchu feministycznego, która
stwierdziła, że kobiety rodzą później albo wcale, bo brakuje odpowiednich
kandydatów na ojców. ciekawe, czy nagle wzrosły wymagania kobiet, czy też
faceci nagle dziecinnieją a mądrość życiową uzyskują dopiero po
sześćdziesiątce? a może na odwrót, to kobiety są mało dojrzałe i mężczyźni
nie mogą znaleźć odpowiedniej matki dla swoich dzieci?
moje zdanie jest takie, że to jest przejaw współczesnej cywilizacji. taki
styl życia.
gdybym był ortodeksem to powiedziałbym, że ta pani to damska szowinistyczna
świnia.
Obserwuj wątek
    • sombre Re: oglądaliście wczoraj fakty? 19.07.02, 11:41
      Muszek, z feministką się nie dyskutuje tak samo, jak z księdzem.
      Obie grupy są dogmatycznie przekonane o swoich racjach i z definicji
      nieprzekonywalne :)
      • Gość: buzz Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 157.25.84.* 19.07.02, 11:43
        rozumiem, ze glos o ksiedzu zostal wygloszony w ramach ogolnej kampanii "ksiadz
        a sprawa polska", prowadzonej na fali popularnosci poprzedniczki o tytule "slon
        a sprawa polska".
        czy moze sie myle?
        b.
        • sombre Re: oglądaliście wczoraj fakty? 19.07.02, 11:55
          Ksiądz został wprowadzony na bazie moich osobistych przemyśleń.
          Zadna to obraza, raczej naga prawda.

          Pzdr.:)
          • Gość: buzz Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 157.25.84.* 19.07.02, 13:21
            czy naga prawda moze sie opierac li tylko na osobistych doswiadczeniach?
            szczerze watpie - nie tylko na podstawie osobistych doswiadczen.
            b.
            • sombre Re: oglądaliście wczoraj fakty? 19.07.02, 16:25
              Często może, choć nie zawsze oczywiście. Czy wnioski wyciągane na podstawie
              osobistych przemyśleń to to samo, co wnioski z osobistych doświadczeń?
              Szczerze wątpię - nie tylko na podstawie osobistych doświadczeń :)
    • lalka74 Re: oglądaliście wczoraj fakty? 19.07.02, 11:43
      Faktów nie oglądałam ale uważam, że do urodzenia dziecka trzeba dojrzeć.
      Urodzenie dziecka zmienia wszystko w życiu kobiety i musi ona być na tyle
      dojrzała, żeby spokojnie to przyjąć. I znam nie jedną młodą mamę, która buntuje
      się przeciw temu, że musi siedzieć w domu z dzidziusiem i przeciw jeszcze innym
      rzeczom związanym z macierzyństwem. Więc może lepiej świadomie???
    • mindo Re: oglądaliście wczoraj fakty? 19.07.02, 11:46
      A co się dziwić takim durnym wypowiedziom. Brakuje kandydatów na ojców i mężów
      bo według przemądrzałych feministek taki kandydat musi:
      - być prezesem lub dyrektorem banku
      - mieć ukończony Oxford lub Horward
      - umieć 3 języki obce
      - mieć wille a najlepiej dwie
      - dwa samochody i jacht na Mazurach
      - atrakcyjny
      - młody
      - wierny
      - szczupły
      - spedzać wakacje na drugiej pólkuli
      - nigdy nie topniejące konto bankowe

      Wcale się nie dziwię że nie ma kandydatów.
      • pomeranka Re: oglądaliście wczoraj fakty? 19.07.02, 11:52
        Przesada. Mi by wystarczył jedynie odpowiedzialny facet. Przymiotnik mówi sam
        za siebie.
      • Gość: anka Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 195.94.218.* 19.07.02, 13:42
        Bardzo cię mój drogi (?) przepraszam, ale dlaczego nie zwracasz uwagi na fakt,
        że mnóstwo facetów przed trzydziestką po prostu nie chce formalizoważ swoich
        związków? Z twojej wypowiedzi mozna by wywnioskować, że spadek liczby małżeństw
        i posiadanych dzieci jest WYŁĄCZNIE kwestią chorych wymagań kobiet. Dziwi mnie,
        że na równi z Oksfordem potraktowałeś wierność. Czyżby według ciebie było to w
        małżeństwie zbyt wygórowane oczekiwanie?! A ileż znam przypadków, kiedy ludzie
        są ze sobą po kilka lat i głównym problemem jest fakt, że on nie chce się
        żenić, albo mieć dzieci. Co do samej wypowiedzi w dzienniku, to chyba lepiej,
        jeśli ludzie decydują się na bycie razem świadomie, a w obecnej sytuacji
        gospodarczej chyba nikt się nie dziwi, że rozsądne kobiety wolą zaczekać z
        dzieckiem, niż poźniej wystawać po kuroniówkę czy liczyć na opiekę społeczną.
        Brak jest jakiejkolwiek pomocy państwa dla rodzin, czy polityki prorodzinnej
        chociażby w zakresie podatków. Niedawno czytałam artykuł o rodzinach
        wielodzietnych. Cóż z tego, że ojciec jest na eksponowanym stanowisku i ma
        świetną pensję, skoro od lutego płaci 40% podatku. A jeśli ta pansja dzieli się
        na 8 osób, to wcale nie jest duża? Popatrz na średnią krajową - jeśli
        szczęśliwym zbiegiem okoliczności pracuje dwoje ludzi, to i tak statystycznie
        ledwo wiążą koniec z końcem. A jeśli zostaje tylko jedna pensja?
        Myślę że wielką bzdurą jest napaść na feminizm w tym kontekście, w końcu
        zgodnie z tradycją wciąż to facet inicjatywę ślubu, i z obserwacji wynika, że
        coraz ciężej jest go do tego skłonić.
    • anndelumester fakty a sezon ogórkowy... 19.07.02, 12:01
      Tak, ciekawe co jeszcze w mediach..w sezonie usłyszymy oglądniemy i uwierzymy...
      nie ma wyborów
      nie ma powodzi...
      wybory samorządowe dopiero we wrześniu
      papież za miesiąć

      a z czegoś żyć trzeba ....
      tak, to jest potęga mediów reporter x ma płacone od wejścia i czasu więć robi
      longi o dupie maryny a potem ludzie to przeżywają...
      kiedyś było ciele z dwoma głowami...
      • sombre Re: fakty a sezon ogórkowy... 19.07.02, 12:06
        Moim zdaniem w Faktach sezon ogórkowy trwa cały rok...
        Najwięcej ogórków widzę podczas tych cudownych komentarzy reporterskich
        kończonych tryumfalnym "Jasiu Iksiński, Fakty, Xmiasto".
      • Gość: steve Jak płacone IP: *.teleaudio.com.pl 19.07.02, 12:30
        anndelumester napisała:

        >
        > a z czegoś żyć trzeba ....
        > tak, to jest potęga mediów reporter x ma płacone od wejścia i czasu więć robi
        > longi o dupie maryny a potem ludzie to przeżywają...
        ,

        Nieprawda. Reporterzy Faktów mają stałą pensję, nie dostają pieniędzy za każdy
        kawałek osobno.
        • anndelumester Re: Jak płacone 19.07.02, 12:36

          > Nieprawda. Reporterzy Faktów mają stałą pensję, nie dostają pieniędzy za
          każdy
          > kawałek osobno.
          stały etacik? nie ma wyceny, coś mi się nie chce wierzyć ?
          • Gość: steve Re: Jak płacone IP: *.teleaudio.com.pl 19.07.02, 13:39
            anndelumester napisała:

            ,> stały etacik? nie ma wyceny, coś mi się nie chce wierzyć ?

            To nie wierz. Jakoś muszę z tym żyć...
    • Gość: E Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: *.iba.waw.pl 19.07.02, 12:37
      Facet odpowiedzialny to taki, który po pierwszej nie przespanej nocy nie
      powie " wiesz nie podoba mi sie już ta zabawa w dziecko" i idzie sobie. A
      kobieta zostaje (zazwyczaj).
      A w Faktach jakoś nie wpadli na rzecz moim zdaniem ważniejszą jak mieć dzieci
      bez mieszkania i szans na nie, pieniędzy pozwalaacych utrzymać rodzinę.
      Mnie argument jakos to będzie nie przekonuję, w Polsce rodzi sie coraz mniej
      dzieci z powodów ekonomicznych niestety!
      • Gość: Aton Tak jakby kalkulowali IP: 195.94.207.* 19.07.02, 12:59
        Gość portalu: E napisał(a):
        > Mnie argument jakos to będzie nie przekonuję, w Polsce
        rodzi sie coraz mniej
        > dzieci z powodów ekonomicznych niestety!

        Gary Stanley Becker zdobył w 1992 r. nagrodę Nobla za
        odkrywcze stwierdzenie, ze ludzie co prawda nie
        kalkulują, ale zachowują się TAK JAKBY kalkulowali, co w
        skali masowej wychodzi na jedno.
        Zwróćcie uwagę - Polska jest w tej chwili najbogatsza w
        swoijej historii, a jednocześnie rodzi się
        proporcjonalnie najmniej dzieci. Jednocześnie w państwach
        znacznie biedniejszych ludzi jakoś dziwnie wciąż na
        dzieci stać, i to bardziej niż w superbogatych Niemczech.
        Dlaczego?
        Bo w Europie dziecko jest relatywnie cholernie drogie i
        nie ma z niego żadnego gospodarczego pożytku. W XVIII w.
        dziecko na wsi mogło zarobić na swoje utrzymanie już
        bodaj od szóstego roku życia - pasając gąski, a z wiekiem
        przechodząc do grubszego inwentarza. Na stare lata była
        zaś nadzieja, że dziecko nie wywali starego ojca z domu,
        tylko czasem da mu kawałek skórki od chleba. Z tego co
        się orientuję podobnie funkcjonuje to w Azji czy Afryce
        do tej pory.
        Myśmy zafundowali sobie system, w którym:
        a) dziecko jest z przymusu gospodarczo bezproduktywne do
        18, a praktycznie do 25 roku życie - i przez ten czas
        musi być utrzymywane przez wapniaków,
        b) ludzie płacą całe życie składki emerytalne, więc nie
        mają pieniędzy, kiedy są im niezbędne (kupno mieszkania,
        urządzenie się, wychowanie dzieci), a na starość je mają
        - i mogą sobie jeździć na wycieczki zagraniczne, albo
        spokojnie dogorywać w domu starców; manie dzieci nic pod
        względem ekonomicznym nie pomaga.
        Dodatkowo w Polsce nie ma tradycji pracy dzieci - np. u
        rodziców, na część etatu, nie ma tradycji samodzielnego
        utrzymywania się podczas studiów. Do tego mieszkania są
        za drogie, i to znacznie - nie istnieje możliwość
        przemieszkiwania w tanich blaszakach pod miastem. No i
        oczywiście podatki, które zżerają 3/4 dochodu (dochodowy,
        pośrednie, cła, ZUS).
        W naszym systemie są raczej niepraktycznym luksusem niż
        podporą. No to co się dziwić? Chyba tylko członkowie
        neokatechumenatu i Opus Dei mają jeszcze dzieci, ale to
        raczej z nieszkodliwego dziwactwa. Na szczęście
        społeczeństwo nie pozostaje bierne i wyśmiewa każdego,
        kto zdecydował się na piątkę czy więcej.
      • muszek0 Re: oglądaliście wczoraj fakty? 19.07.02, 13:05
        zgadzam się z tobą. wygodnictwo? brak odpowiedzialności? czasami, ale chyba nie
        o to tylko chodzi. nie jestem zwolennikiem lpr i innych 'wartości
        prorodzinnych', ale jeżeli nic się w tym względzie nie zmieni polska za parę
        lat będzie starym narodem, takim jak niemcy. i trzeba będzie pracowników
        sprowadzać z zagranicy. bo kto utrzyma emerytów? we francji 'raj' podatkowy
        zaczyna się przy 3 dziecku. w polsce jedno dziecko zaczyna być standartem. bo
        sytuacja finansowa jest niepewna.
        • mindo Re: oglądaliście wczoraj fakty? 19.07.02, 13:11
          (...)w Polsce rodzi sie coraz mniej
          dzieci z powodów ekonomicznych niestety! (...)

          Brednia! Na początku lat 80-tych kiedy wszystko było na kartki (nawet mydło i
          masło) był najwiekszy przyrost naturalny. To co może wtedy wszyscy Polacy byli
          bardzo bogaci?


          • Gość: oak Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: *.datastar.pl 19.07.02, 13:22
            ale utrzymanie dziecka (na poziomie zadawaljącym rodziców) było relatywnie
            tanie a teraz nie
          • Gość: Liver Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 157.25.84.* 19.07.02, 13:23
            "Brednia! Na początku lat 80-tych kiedy wszystko było na kartki (nawet mydło i
            masło) był najwiekszy przyrost naturalny. To co może wtedy wszyscy Polacy byli
            bardzo bogaci?"

            Brednia. W Polsce lat '80 panował socjalizm a nie kapitalizm.
            Nic nie było i dla tego nie było na co wydawać.
            Była rozbudowana pomoc socjalna w zakładach pracy, różne refundacje itp.
            A teraz chcesz mieć samochód płać, chcesz mieć mieszkanie, proszę bardzo ale
            płać i to jaką kasę, chcesz urządzić porządnie mieszkanie, proszę bardzo ale
            ile kasy na to wydarz.
            Ogromne bezrobocie, które zmusza poświęcaniu się pracy i utrzymaniu się w niej.
            Po za tym ludzie chcą żyć lepiej niż za komuny co jest możliwe ale sporym
            nakładem pracy i finansowym.

          • Gość: buzz Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 157.25.84.* 19.07.02, 13:27
            dokladnie. szczegolnie ze to wlasnie najbiedniejsze rodziny miewaja po
            dziesiecioro dzieci, a nie - ci najbogatsi. mozna by predzej, jak to zrobil
            aton, zauwazyc chec cieszenia sie bogactwem i przymus pracy na okraglo. to sa
            raczej przyczyny. no i napewno powszechnosc srodkow antykoncepcyjnych (to nie
            jest ich krytyka, jakby ktos sie zastanawial).
            mam jednak ostrozny stosunek do argumentow typu: jak teraz nie bedziemy rodzic
            wiecej dzieci, to trzeba bedzie sprowadzac potem obca sile robocza. tzn. to
            jest swieta prawda, ale baardzo watpie w to, zeby to dzialalo. bo ja nie mam
            zamiaru miec dzieci po to, aby kraj sie rozwijal itd.itp. jak bede mial, to
            dlatego ze chce. informuje: chce. :-)
            pozdrowienia
            b.
          • Gość: 30-tka Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 195.94.218.* 19.07.02, 13:48
            Owszem były kartki, ale kazdego było STAĆ chociaż na biały ser!!! Nie myl
            pojęć! Moj ojciec był zwykłym pracownikiem fizycznym na budowie i stać go było
            na utrzymanie 4-osobowej rodziny! Braki w sklepach nie mają nic do rzeczy.
            Teraz zarabia 1200 zł i ledwo wiąże koniec z końcem. A moja przyjaciółka
            skończywszy na samych piątkach studia, została nauczycielką i zarabia 600 zł
            netto (+ 600 alimentów na dwójkę dzieci, które samotnie wychowuje). I naprawdę
            uważasz, że teraz jest tak luksusowo?
    • Gość: Ines Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 13:32
      czytając Wasze posty mam wrażenie,ze nie macie kompletnie pojęcia o
      rzeczywistości w Polsce, o bezrobociu, o tym że dla większości posiadanie
      własnego mieszkania jest nierealne a wędrówka po wynajętych z gromadką dzieci
      nie należy do najłatwiejszych, pozostaje też wiele do życzenia w postawach
      współczesnych facetów (nie twierdzę że wszyscy tacy są), którzy wolą łatwe i
      wygodne życie i panicznie boją się utraty wolności...w dużo gorszej sytuacji są
      kobiety często porzucane przeż mężów, które borykają się z samotnym wychowaniem
      dzieci,a który mąż alebo z łaski albo z nakazu sądu płaci alimenty, które i tak
      są kroplą w morzu potrzeb.....a kto np dzisiaj zatrudnia matki, które
      dziewczyny mogą odważyć się na ciążę bez obawy że po powrocie z urlopu
      macierzyńskiego nie zostaną zwolnione z pracy ...mam wiele koleżanek z mojego
      pokolnia, które mają własne dzieci, w większości są to kobiety samotnie
      wychowujące dzieci, zabrakło by mi słów żeby opisać z jakimi problemami musiały
      się zmagać i jak głęboko w d. mieli to i swoje dzieci ich mężowie i nie były to
      związki z "wpadek"......otwórzcie oczy ludzie, a z drugiej strony jest wiele
      par które nie mogą mieć dzieci i chore prawo adopcyjne...
      • Gość: Aton Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 195.94.207.* 19.07.02, 14:16
        Gość portalu: Ines napisał(a):
        > pozostaje też wiele do życzenia w postawach
        > współczesnych facetów (nie twierdzę że wszyscy tacy
        są), którzy wolą łatwe i
        > wygodne życie i panicznie boją się utraty wolności...

        Ech, bo to się bierze z całego tego pieprzenia o
        "niezależności". Jedno przez drugie bardziej wyzwolone i
        niezależne. "Uzależnienie" od męża to chyba największe
        nieszczęście w całej prasie kobiecej. Jeśli takie ma być
        nastawienie pań, to się trudno dziwić, że panowie raczej
        nie widzą doniosłości całego problemu.
        W związku jedno się musi o drugie opierać, a jednocześnie
        mu w inny sposób pomagać. Dwie niezależne jednostki to
        nie wyjście.
        ...a ja tu czytam bzdety o osobnych rachunkach bankowych,
        no bo jak to tak... od męża się uzależniać i jego dobrej
        woli. Niestety - czasem trzeba podjąć ryzyko. Jeśli
        założysz, że mężczyzna jest nieodpowiedzialny i żadnej
        odpowiedzialności mu nie powierzysz, to się
        odpowiedzialny nie stanie. To przychodzi nie z wiekiem
        czy mitycznycm "dojrzewaniem" (które sprowadza się do
        tezy, że dzieci to można moeć po 35., no dół 30.), ale z
        zadaniami, z wykonywanymi obowiązkami.
        Jeden mój kolega zaliczył wpadkę. Aż miło było patrzeć,
        jak przez te dziewięć miesięcy, które mu zostało - robił
        się odpowiedzialny. W końcu opanował sytuację i jak dotąd
        wszystko w porządku.

        > a kto np dzisiaj zatrudnia matki, które
        > dziewczyny mogą odważyć się na ciążę bez obawy że po
        powrocie z urlopu
        > macierzyńskiego nie zostaną zwolnione z pracy...

        Przecież to błędne koło - zatrudnianie młodych kobiet
        jest gospodarczo tak bardzo ryzykowne, że w ogóle trzeba
        hołd składać tym, co to robią. Wszelkie gwarancje - zakaz
        zwalniania, przymusowe urlopy - tylko zwiększają ryzyko
        zatrudnienia kobiety. Nic dziwnego, że pracodawcy czują
        odrazę do zatrudniania. Wiem nawet, że w niektórych
        firmach każą podpisywać cyrograf, że przez ileś ta lat
        nie zajdą w ciążę. No po prostu bomba.
        Tak naprawdę kobieta powinna mieć jakiś wolny zawód,
        który da się wykonywać na umowę o dzieło i nie zmusza do
        zbyt częstego i długotrwałego porzucania dzieci.

        > kobiety samotnie
        > wychowujące dzieci, zabrakło by mi słów żeby opisać z
        > jakimi problemami musiały
        > się zmagać i jak głęboko w d. mieli to i swoje dzieci
        ich mężowie i nie były to
        > związki z "wpadek"......

        To jak - znaczy, że nie wpadka, czyli miały męża. To
        dlaczego samotne?
        • Gość: E Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: *.iba.waw.pl 19.07.02, 14:27
          Tak się zastanawiam czy dla niektórych facetów ta obrzydliwa, feministycza
          (tfuj!) niezależność to to, że kobieta sama decyduje czy ma ochotę coś zrobić
          sama dla siebie, np. książkę, czy gazetę poczytać zamiast usługiwać swojemu
          mężowi.
          I tego się chyba niektórzy boją, że jak sie kobieta uniezależni od nich to każe
          im spadać bo świat jest ciekway. Kiedyś kobiety były zależne od mężczyzn i taki
          pan czuł sie dobrze bo był dla niej całym śiwatem, a teraz dostęp do tego
          świata ma każdy.
          Sorki może sie plącze ale tu jest okropny upał.
          Reasumując
          Decyzja o posiadaniu dziecka jest najważniejsza w życiu bo bierze sie
          odpowiedzialność nie tylko za siebie ale za nowego człowieka i należy ją
          podejmować we dwoje wraz z partnerem/partnerką którą/którego kochamy i
          obdarzamy zaufaniem.
          Czyli Szanowni Państwo partnerstwo
          • Gość: Aton Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 195.94.207.* 19.07.02, 14:37
            Gość portalu: E napisał(a):
            > I tego się chyba niektórzy boją, że jak sie kobieta
            uniezależni od nich to każe
            > im spadać bo świat jest ciekway.

            Ależ oczywiście, że tak. Do 30. roku życia można mieć
            jedno wielkie party na plaży, zmieniając tylko drinki
            zależnie od humoru i plażę zależnie od pory roku.
            Tyle że to mało procentuje.
            Mężczyzna z kobietą muszą tworzyć zespół. A w zespole juz
            tak jest, że każdy ma swoją działkę do zrobienia, że nie
            zrobi wszystkiego i że musi polegać na reszcie zespołu.
            No i oczywiście zespół musi mieć kierownika, bo inaczej
            nie będzie wiedział, w która ma iść stronę.
    • Gość: Ines Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 14:47
      Aton, dlaczego Ty swoje sądy opierasz na kolorowych czasopismach? Gazety
      sobie,życie sobie. Doskonale wiem w jaki sposób powstają artukuły w tych niby
      opiniotwórczych czasopismach. W mojej wypowiedzi chodziło o to, że kobiecie z
      np tzw zwyczajnego domu (czyt. bez wsparcia rodziny) trudno się zdecydować na
      dziecko nie chodzi tu tylko o poczucie niezależności, ale o zwykłą
      ekonomię..sugerujesz wolny zawód, ten pomysł dotyczy niewielkiej grupy
      kobiet- niestety. Nie wiem czy większość jest tak zajęta sobą, swoimi
      balangami, życiem że nie ma czasu ani ochoty rozejrzeć się dookoła i wyrobić
      sobie własny sąd, tylko powiela sądy wyczytane gdzieś przelotem...zwyczajne
      życie jest inne, nie wyszscy skończyli dobre studia, nie wszyscy są dobrze
      opłacani w pracy i nie wszyscy są zapraszani do kolorowych gazet i nie wszyscy
      mają problemy ze sobą i ze swoją wolnością, niektórzy ją mają i już, a
      niektórzy ciągle czują się ograniczani (prawdopodobnie mają problemy z
      podejmowaniem właściwych życiowych wyborów)......życie w dużych miastach jest
      inne, w małych też, nie można uogólniać, otwórz oczy.........
      a co do moich koleżanek wychowujących dzieci, zawarły one małżeństwa z
      wyboru,ale życie i rzeczywistość ich przerosła (bardziej ich mężów),
      a tak pytanie do Ciebie Aton...jaki Ty jesteś, marzysz skrycie o fajnej
      rodzinie, gromadce dzieci i pięknej mądrej żonie, czy już to wszystko
      osiągnąłeś??

      pozdrawiam
      • Gość: buzz Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 157.25.84.* 19.07.02, 14:54
        ines, twoje teorie sa bardzo ladne, bo logiczne. szkoda tylko ze sie nie
        sprawdzaja. dzieci nie maja ludzie bogatsi, a nie biedniejsi.
        i skonczcie to ciagle narzekanie na biede w polsce. wcale nie jest tak zle,
        tylko sie ludziom poprzewracalo w glowach. mysleli ze od razu bedzie jak w
        ameryce czy w niemczech, a to niestety musi potrwac pare dziesiecioleci. ale o
        to juz zadbala telewizja, promujac tych, ktorym sie nie udalo. i powstalo
        ogolne przekonanie, ze jest zle. i to sie nie konczy: mowi sie o recesji. jaka
        to recesja, jak pkb rosnie o pol procenta? to naturalnie o wiele za malo, ale
        recesja jest wtedy, kiedy pkb SPADA.
        i na koniec jeszcze sie wyzloszcze na te koszmarna babe, co prowadzi zawsze po
        21-ej. jaworowicz. jak miller i s-ka doszli do wladzy, to od razu przestala
        pokazywac, jak sie ludziom zle zyje. w kazdym razie tak to wyglada z zapowiedzi
        jej programow, bo reszty nie ogladam.
        pozdrawiam
        b.
      • Gość: Aton Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 195.94.207.* 19.07.02, 15:08
        Gość portalu: Ines napisał(a):

        > Aton, dlaczego Ty swoje sądy opierasz na kolorowych
        czasopismach? Gazety
        > sobie,życie sobie. Doskonale wiem w jaki sposób
        powstają artukuły w tych niby
        > opiniotwórczych czasopismach.

        I ja w gazetach pisałem, i o mnie pisywano (to ostatnie
        raczej rzadziej), więc też się mniej-więcej orientuję.

        > a tak pytanie do Ciebie Aton...jaki Ty jesteś, marzysz
        skrycie o fajnej
        > rodzinie, gromadce dzieci i pięknej mądrej żonie, czy
        > już to wszystko osiągnąłeś??

        Tylko nie stkrycie, o tym to ja marzę jawnie. Kiedy
        marzyłem o tym skrycie i raz niebacznie ujawniłem te
        marzenia swojej narzeczonej, no to się skończyło tak jak
        musiało - trzeba było ją zwolnić.
        Życie to nie je bajka, życie to je bitwa.
        • Gość: Ines Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 15:23
          Aton, życzę Ci właściwej dziewczyny..a bardziej właściwych wyborów, to nie była
          pewnie ta, miała inne niż Ty oczekiwania od Waszego związku...ale to jest Twoja
          osobista sprawa więc pozostawiam ten temat....
          .....ale korci mnie żeby jeszcze coś dodać, ludzie często mają problemy z
          samotnością, wynika to moim zdaniem z tego,że wybierają często (nie zawsze-
          boję się uogólnień) niewłaściwe osoby, i tak np dziewczyny ganiają za super
          przstojniakami, którym w głowie balangi i podrywy i wszystkie rozkosze świata
          myśląc że ich zmienią, a tu pomyłka, z drugiej strony gdzie szukają partnerki
          zagonieni faceci, gdy kręgi znajomych znajomych są już wyeksplorowane? Szuka
          się w klubie, a na jakie zwraca się często uwagę- napewno nie na te skromne
          dziewczyny, bardziej na superlaski, którym mariaż chyba jeszcze nie w głowie....
          mogę być w błędzie ale takie zjawiska zaobserwowałam w swoim otoczeniu...
          • Gość: buzz Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 157.25.84.* 19.07.02, 15:34
            dokladnie, ines, to znaczy tak pewnie nieraz bywa.
            a dodatkowo jest tak, ze teraz kazdy wyrabia sobie swoj ideal kobiety/mezczyzny
            na podstawie tv i kina - ten wizualny. a tam wiadomo - komputery, bajery itd. a
            dawniej opierano sie na wlasnym otoczeniu i rzeczywistosci. to napewno tez nie
            pomaga.
            b.
          • Gość: Aton Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 195.94.207.* 19.07.02, 15:45
            Gość portalu: Ines napisał(a):

            > gdzie szukają partnerki
            > zagonieni faceci, gdy kręgi znajomych znajomych są już
            wyeksplorowane?

            Jeden mój znajomy postępował zgodnie z zasadą: jeśli chcę
            się napić piwa, idę do knajpy. Jeśli chcę sobie kupić
            książkę, idę do księgarnie. Jeśli szukam przyzwoitej
            dziewczyny, idę do - duszpasterstwa akademickiego.
            No i trafił. Twierdzi że świetnie, a zewnętrzny ogląd
            zdaje się to potwierdzać.
            • Gość: buzz Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 157.25.84.* 19.07.02, 16:00
              pomysl wydaje sie nieglupi.
              dzieki
              :-)
              b.
    • Gość: Ines Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 15:08
      Zgadzam się Buzz ale nie tak do końca :)...najwięcej dzieci mają ludzie
      biedni, najmniej bogaci..ale mi cały czas chodzi o tzw klasę średnią, o ludzi
      między 25 a 30 rokiem życia, na tzw dorobku, który ciężko zdecydować się na
      dziecko gdy nie mają pomocy rodziców...ci bogaci, których stać to wąska grupa,
      rodzą się dzieci w biedzie, tam gdzie rodziców nie stać na odpowiednie
      wyształcenie dziecka, gdzie jest walka o przetrwanie a dzieci wychowują się
      same na podwórku...jakie pokolenie nam wyrośnie?....ludzie, bez obrazy-ale mam
      wrażenie że spadliście z księżyca, siedzicie w swoich szklano metalowych
      biurach, w trakcie pracy macie czas na internet i myślicie że tak mają
      wszyscy..błąd..kto z Was wypowiadających swoje opinie ma dziecko i rodzinę?
      • Gość: buzz Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 157.25.84.* 19.07.02, 15:28
        to tez nie do konca tak. no bo jak to jest? taka bieda, a jednak ogolnie rzecz
        biorac dzieci wyrastaja jednak na ludzi. moim zdaniem problem polega nie na
        tym, ze ci ze sredniej polki nie moga sobie na potomstwo pozwolic, tylko ze
        wiaze sie to z pewnymi niedogodnosciami (tez finansowymi). i to jest problem,
        ale on zawsze istnial i bedzie istnial.
        pozdrowienia
        b.
        • Gość: mo Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 18:29
          Gość portalu: buzz napisał(a):

          > to tez nie do konca tak. no bo jak to jest? taka bieda, a jednak ogolnie
          rzecz
          > biorac dzieci wyrastaja jednak na ludzi. moim zdaniem problem polega nie na
          > tym, ze ci ze sredniej polki nie moga sobie na potomstwo pozwolic, tylko ze
          > wiaze sie to z pewnymi niedogodnosciami (tez finansowymi).

          Otóż informuję że ja sobie NIE MOGE POZWOLIĆ, bo nie mam własnego mieszkania,
          a w dodatku straciłam właśnie pracę, w ogóle - patrząc na koszty - na to
          mieszkanie przed 60-tym rokiem życia nie mam najmniejszych szans. Ines ma
          rację - sytuacja ekonomiczna MOŻE WYKLUCZAĆ urodzenie dziecka. Jeśli miałoby
          się wychowywać na dworcu, albo w domu dziecka, to właśnie znaczy, że NIE MOŻNA
          SOBIE NA NIE POZWOLIĆ. I to jest tragedia. Ludzie biedni, majacy liczne
          potomstwo, nie radza sobie, są często na utrzymaniu opieki społecznej, czyli
          nas wszystkich.
        • gosa29 Re: oglądaliście wczoraj fakty? 20.07.02, 11:01
          Mnie nie stać na dziecko z innego powodu. jesteśmy małżeństwem które miało
          ogromne "szczęście" zakwalifikować się do 20 % par, które mają problem z
          poczęciem dziecka w sposób naturalny. W tej chwili nie stać nas na trzecią
          próbę zapłodnienia in vitro, kolejne grube pieniądze i niewielkie
          prawdobodobieństwo powodzenia. W chwili obecnej jestem kobietą
          trzydziestoletnią a przysost naturalny chcemy poprawić od lat pięciu. Tak więc
          czy mi się podoba czy nie jestem skazana na późne macieżyństwo o ile oczywiście
          w ogóle jestem skazana.Pozdrawiam wszystkie późne Mamusie bez względu czy jest
          to ich świadoma decyzja czy też nie.
        • Gość: anka Re: oglądaliście wczoraj fakty? IP: 195.94.218.* 22.07.02, 11:26
          WEdług mnie posiadanie (świadome) dzieci, kiedy nie ma ich za co wychować, to
          nieodpowiedzialność. Oczywiście nie krytukuję ludzi, którzy mają dzieci i
          starają się jakoś sobie radzić mimo kiepskiej sytuacji materialnej. Ale czasem
          jak czytam w gazetach prośby o pomoc typu "ja nigdy nie pracowałam, mąż od 8
          lat jest na rencie, mamy 400 zł dochodu..." a dzieci mają np. piecioro, z tego
          troje w wieku 1- 5, to się zastanawiam, na co do cholery liczyli? Że pan Bóg da
          na dzieci? Że z nieba spadnie? Owszem, najmniej dzieci jest statystycznie w
          rodzinach zamożnych, wiąże się to nie tylko z wygodnictwem ale i z chęcią
          zapewnienia dzieciom dobrych warunków. Ale wielu dobrze sytuowanym dziś
          rodzinom towarzyszy obawa ekonomiczna, bo co np. zrobić, jeśli zdecydują się na
          dziecko, odpadną zarobki kobiety, w obecnej sytuacji jest duże ryzyko, że mąż
          może stracić pracę, a tu np. kredyt na mieszkanie... Wszyscy widzimy, co się
          dzieje na rynku pracy, nawet duże i stabilne firmy zwalniają ludzi na potęgę.
          Trudno się dziwić ludziom, że boją się ryzyka.
    • lyche1 Re: oglądaliście wczoraj fakty? 20.07.02, 10:33
      Z kolei mój pogląd na ten temat. Uważam, że zbyt wiele osób chce dyktować nam
      kobietom i Wam mężczyznom sposób zachowania się. Takie wypowiedzi ogłupiają bo
      niejedna kobieta mająca w miarę fajnego faceta zastanawia się co by tu mu
      przypiąć. Bo przecież wszyscy się czepiają. Cała ta wojna przypomina mi wojnę
      o "Pietruszkę" niestety wszyscy w niej przegrywają. Tworzą się animozje.
      Może przestańmy tak się podniecać tym tematem a zacznijmy budować zgodę w
      naszych domach.
      Dam prosty przykład. Ile z Was Pań po przeczytaniu ( parę miesięcy temu) wątku
      o ( nie pamiętam tytułu) tym, że faceci nie opuszczają deski klozetowej,
      zaczęło czepiać się swojego faceta właśnie o to? Nie na darmo daję ten
      przykład. Związek mojego kolegi właśnie o to się rozpadł. W tej chwili chłopak
      całkiem zniechęcił się do dziewczyn. Stwierdził, że jakkolwiek by się nie
      starał zawsze nie będzie to to. Moje drogie Panie. Mężczyźni to nie konie ( ani
      wyścigowe ani pociągowe) może okażemy im troszeczkę wyrozumiałości i serca. Oni
      na pewno odpowiedzą tym samym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka