muszek0
19.07.02, 11:38
było o rodzeniu dzieci przez kobiety mające już trochę lat (po trzydziestce).
że najpierw kariera, potem dzieci, że świadomy wybór. potem powikłania,
niemożność posiadania dziecka itd.
ale zwróciłem uwagę na wypowiedź pani z jakiegoś ruchu feministycznego, która
stwierdziła, że kobiety rodzą później albo wcale, bo brakuje odpowiednich
kandydatów na ojców. ciekawe, czy nagle wzrosły wymagania kobiet, czy też
faceci nagle dziecinnieją a mądrość życiową uzyskują dopiero po
sześćdziesiątce? a może na odwrót, to kobiety są mało dojrzałe i mężczyźni
nie mogą znaleźć odpowiedniej matki dla swoich dzieci?
moje zdanie jest takie, że to jest przejaw współczesnej cywilizacji. taki
styl życia.
gdybym był ortodeksem to powiedziałbym, że ta pani to damska szowinistyczna
świnia.