19.06.05, 12:35
mam 23 lata i nie mam obecnire faceta ,rok temu spotykalam sie z takim i jka
przyszedl maly kryzysik to uciekl i juz wiecej nie zadzwonil ,nie zapytal
nawet po kolezensku jak sie czuje.gdzie te chlopy?W pubie nikt nie podejdzie.
zastanawiam sie nad biurem matrymonialnym.nie jestem brzydka ani
gruba.kolezanki i rodzina przy byle klotni wypomonaja mi ze nie mam
faceta.Nie chce mi sie zyc.
Obserwuj wątek
    • on23wroc Facet 19.06.05, 12:40
      he - a ja mam taki sam problem jak TY :(
    • beata223 Re: faceci... 19.06.05, 12:42
      jak wygladasz?czy byles na gg moze kiedys?
    • beata223 Re: faceci... 19.06.05, 12:51
      i to jest twoj problem uciekasz ,uciekaj dalej ktos moze bedzie cie gonil
      ale kiedys odwrocisz sie i nikt cie nie bedzie juz gonil.brak ci odwagi zeby
      kontynuowac rozmowe.
    • river.of.deceit Re: faceci... 19.06.05, 13:40
      niestety,musze przyznac,ze masz duzo racji.Nalezy sie zastanowic w czym tkwi
      przyczyna takiego stanu rzeczy?Moze w zwiazku z emancypacja faceci sie
      pogubili,nie wiedza jak maja z Wami postepowac.
    • beata223 Re: faceci... 19.06.05, 13:45
      jestem niezalezna,lubie wolnoscale jestem stala w uczuciach.nie lubie zbyt
      spokojnych chlopakow.
    • jazzgirl Re: faceci... 19.06.05, 13:47
      Nie chce Ci się życ, bo nei masz faceta? Dziewczyno...przecież posiadanie
      faceta nie świadczy o Tobie jako o kimś mniej wartościowym. Nie tylko związki
      tworzą nasze życie. Zaręczam Cię, że facet pojawi się wtedy, kiedy będziesz
      najmniej się tego spodziewać. To samo piszę do młodzieńca z Wrocławia.
      Są normalni faceci i normalne dziewczyny, ale w desperacji można coś, w
      zasadzie kogoś takiego przeoczyć.
      Pozdrawiam, nota bene też z Wrocławia:)
    • beata223 Re: faceci... 19.06.05, 13:51
      nie jestem w desperacji ,pogadac chyba mam prawo.nie lubie samotnosci jestem
      atrakcyjna kobieta
      • buraque Re: faceci... 19.06.05, 14:18
        beata223 napisała:

        > jestem atrakcyjna kobieta

        pani wybaczy ale atrakcyjne kobiety NIGDY nie narzekają na samotność, proponuje
        zrewidowac samoocenę
        • jazzgirl Re: faceci... 19.06.05, 14:24
          Nie zgodzę się do końca. Zauważ, że atrakcyjne kobiety nieraz cierpią na
          samotność, bo mężczyźni właśnie się ich obawiają, nie wiedzieć czemu w sumie.

          Ja tego nie rozumiem. Może samotność autorki nie wynika z atrakcyjności? Nie
          sugeruję, że tak jest, ale charaktre tez bardzo się liczy i czasem jest się
          samotnym wyłącznie przez siebie.
          • buraque Re: faceci... 19.06.05, 15:12
            jazzgirl napisała:

            > Zauważ, że atrakcyjne kobiety nieraz cierpią na
            > samotność, bo mężczyźni właśnie się ich obawiają, nie wiedzieć czemu w sumie.

            Droga jazzgirl, nie badźmy naiwni, byc może sa faceci obawiający sie pieknych
            kobiet, ale to margines, zasze znajdzie się jakis amator jesli pani jest warta
            grzechu

            panie niewarte grzechu traca czas na rozmyslaniach: "jestem atrakcyjna a mimo
            to nie mam nikogo, jak to możliwe?" - no właśnie, tak to mozliwe. Trzeba
            przestac bujac w obłokach i trzeźwo spojżec na siebie.
    • beata223 Re: faceci... 19.06.05, 14:25
      wiekszosci facetow wiadomo o co chhodzi przynajmiej r\tych ktorych poznalam
    • beata223 Re: faceci... 19.06.05, 14:27
      przepraszam czy nikt z was nie byl ani przez chwile sam?nie szukam kochanka a
      mezczyzny na dobre i zle?nie n\badzcie takie przemadrzale,bo nic nie zabija
      zwiazku jak pewnosc /
      • natata Re: faceci... 19.06.05, 14:39
        ja byłam całe życie sama, i nie dlatego, że kandydatów brakowało, nie wcale ie
        brakowało, nie byli tez beznadziejni, większość z nich z zaiteresowaniami,
        pasjami, ciekawi, inteligentni, przystojni i w ogóle same zalaty, ale mi coś
        nie odpowiadało, więc nie pchałam się tylko po to żeby być z kimś, bo to nie
        sprawiało mi żadnej przyjemności,

        teraz od pół roku mam świetnego faceta, i wcale nie mam 18 lat a 24, więc nie
        jestem tez już nastolatką :) niestety :)

        i jakoś brak faceta nie zganiał snu z powiek, nie powiem teraz bardzo
        przyjemnie jest mieć kogoś, komu na Tobie zależy, ale powiem że warto było
        czekać, ojjjjj warto
        nie przejmuj się, zobaczysz samo przyjdzie
        pozdrawiam serdecznie :)
    • jazzgirl Re: faceci... 19.06.05, 14:33
      Jak na razie, to chyba najwięcej Ty się wypowiadasz! Kurczę, miałam rację, masz
      charakterek. Może więcej pokory?
    • beata223 Re: faceci... 19.06.05, 14:47
      rozstalam sie ale z nastawionymi czysto konsumpcyjnie na seks mezczyznami i nie
      zaluje,ale kiedy widze ze oni maja kogos a ja nie,jest mi ciezko.oni mnie
      ranili a terza onu sa szcezsliwi a ja do niczego.
    • ciekawostkaaa Rmoja rada 19.06.05, 15:18
      jesli tak mowia twoje kolezanki to zmien kolezanki, gorzwej z rodzina. ale to
      prawdzwdziwe ss..ynstwo wypominac takie rzeczy nawet w klotni
    • beata223 Re: faceci... 19.06.05, 15:22
      dzieki ostatnim dziewczynom za inteligentne wypowoedzi-kobiety gora piszcie do
      mnie dziewczyny na moj login beata223 jesli chcecie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka