forumowy_nick
04.07.05, 10:09
Kilkumiesięczne dziecko miało gorączkę.
- Pierwszy lekarz zastępując rodzinnego stwierdza (mylnie) stan zapalny
gardła, ale nie przepisuje leków, każąc przyjść na następny dzień gdy będzie
już lekarz rodzinny.
- Lekarz rodzinny przepisuje antybiotyk, po którym dziecko dostaje strasznej
wysypki i uczulenia.
- W sobotę z tego powodu lądujemy w szpitalu, Lekarz dyżurujący stwierdza, że
ten antybiotyk jest za silny i przepisuje słabszy antybiotyk.
- W tę samą sobotę wieczorem znów lądujemy w szpitalu z jeszcze gorszą
wysypką i uczuleniem. Dziecko jest prawie całe czerwone od plam.
- Trafiamy na młodą lekarkę, która za głowę się chwyta dowiadując się jakie
dostaliśmy antybiotyki. Stwierdza u małego, że na to co ma nie potrzeba
żadnych antybiotyków. Bo to leczy się zachowawczo, czyli zbija temperaturę i
dba o to aby dziecko było "schłodzone".
Zgodnie z sugestią ostatniej lekarki odstawiamy antybiotyk, podając docelowo
tylko leki obniżające wysoką bo ok 39 stopni temperaturę.
Pełni obaw, ale też wiary w umiejętności pewnej oddalonej od nas poza
Gorzowem lekarki, która już kiedyś pomogła naszemu dziecku dzwonimy do niej i
przedstawiamy jej całą sytuację. Potwierdza ona słowa ostatniej lekarki tej
młodej. Na dodatek niestety każe odstawić lek, który przepisała ta młoda
lekarka na uczulenie, ponieważ jest to lek bardzo mocny mogący wywołać
bezdech!!!. Pomimo, iż ta młoda lekarka w jednej części zrobiła dobrze, w
drugiej zawaliła sprawę przepisując nieodpowiedni lek!!!
Zaufaliśmy tej ostatniej lekarce, która już raz nam pomogła i o dziwo, na
odległość przez telefon lepiej zdiagnozowała chorobę, tzn potwierdziła to
samo co mowiła ta młoda lekarka i na odległość zasugerowała nam sposób
leczenia.
Już po 3 h po wykonaniu tego co zaleciła dziecko nie gorączkowało, zostały
dosłownie resztki uczulenia. A na drugi dzień dziecko było zdrowe.
I teraz tak, lekarz rodzinny przepisuje antybiotyk, lekarz dyżurujący
stwierdza, że ten antybiotyk jest za mocny, przepisuje w jego opinii słabszy,
trzeci lekarz każe odstawić wszystkie leki (robi dobrze), ale przepisuje zły
lek na uczulenie wywołujący bezdech!!!
Lekarz znajomy, na odległość stwierdza, iż pierwszy antybiotyk był pomyłką,
drugi był jeszcze bardziej uczulający od pierwszego!! Zabrania używania leku
na uczulenie przepisanego przez ostatniego lekarza. Podaje nam sposoby na
wyleczenie i leki, które pomogą.
wściekły ojciec