Dodaj do ulubionych

Akustyczne efekty specjalne ;)

02.08.02, 09:44
Dziś w nocy, wyszedłem na balkon zapalić sobie na wolnym rześkim powietrzu i
po chwili, do moich uszu zaczęła dobiegac muzyka seksu od sąsiadów. Na tyle
glośna, że nie dało się nie słyszeć. Po chwili wyszedem z balkonu i przez -
oczywicie - otwarte okna, w dalszym ciągu dobiagal do moich uszu koncert.
Po jakimś czasie, kiedy było już cicho, ponownie wyszedlem na balkon i sam
nie wiedziałem, czy to ja jestem taki naładowany seksem, czy to urok tej
letniej nocy :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Pom Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: 2.4.STABLE* 02.08.02, 10:00
      :) Też miałam podobnych sąsiadów jeszcze w domu rodzinnym. On wdowiec, pojechał
      raz do sanatorium i poznał tam swoją kobietę. Boszszsz....:))) Niech się chowa
      cała młodzież.:)Codziennie, (dzień, con, nieważne) odchodził zza ściany taki
      seks, że zasnąć nie można było z hałasu i rozbudzenia ogólnego.:) Do dziś żyją
      w swoim gniazdku, ale na temat ich pożycia jakoś ucichło, ku uldze sąsiadów.
      • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 10:08
        Gość portalu: Pom napisał(a):

        > :) Też miałam podobnych sąsiadów jeszcze w domu rodzinnym. On wdowiec,
        pojechał
        >
        > raz do sanatorium i poznał tam swoją kobietę. Boszszsz....:))) Niech się
        chowa
        > cała młodzież.:)Codziennie, (dzień, con, nieważne) odchodził zza ściany taki
        > seks, że zasnąć nie można było z hałasu i rozbudzenia ogólnego.:) Do dziś
        żyją
        > w swoim gniazdku, ale na temat ich pożycia jakoś ucichło, ku uldze sąsiadów.

        No, u mnie to nowe 4-letnie osiedle, mieszkańcy to sama młodzież, a to o czym
        piszesz, to może dlatego, że "staruszkowie" już nie mają zahamowań, pelna
        spontaniczność, a my być może jeszcze nie potrafimy tak cieszyć się życiem,
        chwilą i za bardzo się kontrolujemy.
        • Gość: Pom Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: 2.4.STABLE* 02.08.02, 10:14
          O tak, ze spontanicznością, to oni nie mieli żadnych problemów.:)

          Jeszcze mam jedną historyjke w zanadrzu - prawdziwą, zaznaczam!
          Dwie pary, to samo piętro, graniczą przez ścianę. (Jezu, uśmiecham ise na samo
          wspomnienie:))) No więc jedna para kochała sie zawsze przed pójściem spać,
          druga nad ranem, ok. 4.00.:) I tak urządzali sobie nawzajem koncerty.:)))))
          Poczatkowo mijali sie na korytarzu w bloku z niepewna miną a potem leciały
          jawne usmiechy.:)))
          :))))))))))))))))))))
          • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 10:23
            Gość portalu: Pom napisał(a):

            > O tak, ze spontanicznością, to oni nie mieli żadnych problemów.:)
            >
            > Jeszcze mam jedną historyjke w zanadrzu - prawdziwą, zaznaczam!
            > Dwie pary, to samo piętro, graniczą przez ścianę. (Jezu, uśmiecham ise na
            samo
            > wspomnienie:))) No więc jedna para kochała sie zawsze przed pójściem spać,
            > druga nad ranem, ok. 4.00.:) I tak urządzali sobie nawzajem koncerty.:)))))
            > Poczatkowo mijali sie na korytarzu w bloku z niepewna miną a potem leciały
            > jawne usmiechy.:)))
            > :))))))))))))))))))))

            No, co to, to nie - raczej nie chciałbym być rozpoznawany, nawet przez ludzi,
            którzy wykonyją identyczne koncerty smyczkowe :)
    • kini Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 10:01
      Matko Boska, mam nadzieję, że to nie był ten sam blok! :)))))
      • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 10:12
        kini napisała:

        > Matko Boska, mam nadzieję, że to nie był ten sam blok! :)))))

        Nie martw się kini, nawet jeśli to ten sam budynek, to i tak nie mogłem
        rozpoznać z którego to okna. A poza tym, każda muzyka jest przyjemna :)
        • Gość: Sol Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 10:19
          no patrzcie, a u mnie sami pruderyjni jacys : )
          • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 10:28
            Gość portalu: Sol napisał(a):

            > no patrzcie, a u mnie sami pruderyjni jacys : )

            To przeprowadź się na Nowodwory, acn też będziesz miał ;-)
            • Gość: Vika Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.ewave.at 02.08.02, 10:34
              Eeeeeee,to jeszcze nic!Jamam sasiadow,ktorzy sobie powiesili na balkonie hamak
              (a barierki sa azurowe),Jak chcecie to przyjezdzajcie.Przyyyjaciolom z forum
              udostepnie widowisko pt:obraz i dzwiek-za darmo:-)
              • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 10:49
                Gość portalu: Vika napisał(a):

                > Eeeeeee,to jeszcze nic!Jamam sasiadow,ktorzy sobie powiesili na balkonie hamak
                > (a barierki sa azurowe),Jak chcecie to przyjezdzajcie.Przyyyjaciolom z forum
                > udostepnie widowisko pt:obraz i dzwiek-za darmo:-)

                eee tam Vika, zawsze powtarzam, że lepiej to grac, ni być biernym widzem :)
            • Gość: Sol Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 10:49
              a do pracy bede dojezdzala codziennie 2,5h : ))) Ale co tam : )
              • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 10:51
                Gość portalu: Sol napisał(a):

                > a do pracy bede dojezdzala codziennie 2,5h : ))) Ale co tam : )

                Spokojnie, mi to zajmuje max pół godziny. No godzinę, jak jest korek przed
                Śląskodąbrowskim.
                • Gość: zuz Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.new-york-18rh16rt-ny.dial-access.att.net 04.08.02, 20:37
                  matrek napisał:

                  > Spokojnie, mi to zajmuje max pół godziny. No godzinę, jak jest korek przed
                  > Śląskodąbrowskim.

                  Szczere gratulacje. Mieszkam na Tarchominie i co prawda raz na pol roku zdarza
                  mi sie dojechac do centrum w pol godz. Moze od mojego wyjazdu cos sie
                  zmienilo. Kto wie???
                  Materek, korzystajac z okazji, co tam slychac na naszej wiosce?
          • kini Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 10:55
            Gość portalu: Sol napisał(a):

            > no patrzcie, a u mnie sami pruderyjni jacys : )

            Może powinnaś zapoczątkować nową świecką blokową tradycję??? :)
            • Gość: Sol Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 11:03
              tak, moze uda mi sie zagluszyc pana z mlotem, ktory rytmicznie nim stuka od 7
              rano : )) Hmmm a moze to nie mlot? ; )
              • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 11:39
                Gość portalu: Sol napisał(a):

                > tak, moze uda mi sie zagluszyc pana z mlotem, ktory rytmicznie nim stuka od 7
                > rano : )) Hmmm a moze to nie mlot? ; )

                Młot ? Eeee to na pewno nie pan, tylko zajączek
                • Gość: Sol Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 12:07
                  a moze krwiozerczy krolik? ; )
          • Gość: Emu Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 02.08.02, 11:22
            U mnie też nic takiego nie słychać... Ale może i lepiej, smutno by mi było...
            A oglądał ktoś z Was parę lat temu w Teatrze Telewizji spektaklik "Głośna
            sprawa"? Też właśnie blok, zapyziałe towarzystwo, słychać zza ściany odgłosy
            kochającej się pary i to wywołuje burzę...
            • Gość: Sol Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.08.02, 11:25
              no wlasnie ja nie wiem czy chcialabym slyszec takie "koncerty". Czulabym sie
              jak zlodziej emocjonalny...
              • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 12:08
                Gość portalu: Sol napisał(a):

                > no wlasnie ja nie wiem czy chcialabym slyszec takie "koncerty". Czulabym sie
                > jak zlodziej emocjonalny...

                A co kradniesz ? Przecież nie przystawiasz ucha do ściany.
                • Gość: Sol Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 15:42
                  widzisz, pewne przezycia sa na tyle prywatna sprawa dwojga ludzi, ze czuje sie nieswojo uczestniczac w
                  nich (w pewien sposob hihi) niezamierzenie.
                  Dzis w metrze pewna para klocila sie niemalze nad moja glowa, straszny byl tlok i nie mialam gdzie
                  uciec. To podobna sytuacja. Niezrecznie sie czulam.
                  • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 15:49
                    Gość portalu: Sol napisał(a):

                    > widzisz, pewne przezycia sa na tyle prywatna sprawa dwojga ludzi, ze czuje
                    sie
                    > nieswojo uczestniczac w
                    > nich (w pewien sposob hihi) niezamierzenie.
                    > Dzis w metrze pewna para klocila sie niemalze nad moja glowa, straszny byl
                    tlok
                    > i nie mialam gdzie
                    > uciec. To podobna sytuacja. Niezrecznie sie czulam.

                    Ok, to rozumiem, ale to też chyba co innego, niż jak się wczesniej
                    wyraziłaś "kradzież" emocjonalna. Trudno muwic o kradzieży, jeśli ktoś sam Ci
                    się czyms narzuca, a Ty zmuszona to jesteś "przyjąć", czy tego chcesz, czy nie.
                    • Gość: Sol Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 15:56
                      no tak, zrobiłam skrót myslowy i ogolny pląs logiczny z tą kradziezą. Moge to wytłumaczyć tak-ja im
                      zabieram kawalek tego przezycia (kradne, bo oni nic o tym nie wiedza). Wiem ze to nadinterpretacja, bo
                      oni od tego nie zubozeli emocjonalnie : ) Ale przeciez mogloby im sie nie podobac gdyby wiedzieli, ze ja
                      slysze. Ale zdrugiej strony sami powinni zadbac o to, zeby inni nie slyszeli. Chyba, ze uwazaja, ze to nie
                      jest na tyle prywatne przezycie : ) Ewentualnie moze byc im wszystko jedno czy ktos slyszy czy nie. A z
                      jeszcze kolejnej strony-tak jak pisales nizej-seks powinien byc nieskrepowany i spontaniczny... I jak tu te
                      wszystkie zawilosci pogodzic? : ))
                      • matrek Re: Akustyczne efekty specjalne ;) 02.08.02, 15:59
                        Gość portalu: Sol napisał(a):

                        > no tak, zrobiłam skrót myslowy i ogolny pląs logiczny z tą kradziezą. Moge to
                        w
                        > ytłumaczyć tak-ja im
                        > zabieram kawalek tego przezycia (kradne, bo oni nic o tym nie wiedza). Wiem
                        ze
                        > to nadinterpretacja, bo
                        > oni od tego nie zubozeli emocjonalnie : ) Ale przeciez mogloby im sie nie
                        podob
                        > ac gdyby wiedzieli, ze ja
                        > slysze. Ale zdrugiej strony sami powinni zadbac o to, zeby inni nie
                        slyszeli.
                        > Chyba, ze uwazaja, ze to nie
                        > jest na tyle prywatne przezycie : ) Ewentualnie moze byc im wszystko jedno
                        czy
                        > ktos slyszy czy nie. A z
                        > jeszcze kolejnej strony-tak jak pisales nizej-seks powinien byc nieskrepowany
                        i
                        > spontaniczny... I jak tu te
                        > wszystkie zawilosci pogodzic? : ))

                        Chyba jednak najlepszym wyjściem, jest traktowanie tego najzupełniej
                        naturalnie - z jednej strony, nie robić sprawy z tego że coś tam sie uslyszy,
                        traktowac to jak telewizor u sąsiadki, a z drugiej strony... no cóż, po prostu
                        być sobą kochając sie.
                        • Gość: Sol Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.08.02, 22:34
                          idealnym rozwiazaniem byloby, gdyby lubic przy okazji kneblowanie : )
                          No pewnie, ze nie robilabym sprawy z tego, ze cos slysze...Mialabym wyjsc na
                          balkon i wrzeszczec "ciszej, zboczency!"? ; ))

                          No dobrze, temat uwazam za wyczerpany : ) Ewentualnie gdybym cos uslyszala to
                          opowiem jak zareagowalam ; ))
    • poison1 Re: Każdy słyszy to co chce.Ole! 02.08.02, 10:46

      • matrek Re: Każdy słyszy to co chce.Ole! 02.08.02, 10:49
        poison1 napisała:

        >
        >
        • Gość: Vika Re: Każdy słyszy to co chce.Ole! IP: *.ewave.at 02.08.02, 12:02
          matrek napisał:

          > poison1 napisała:
          >
          > >
          > >
          • matrek Re: Każdy słyszy to co chce.Ole! 02.08.02, 12:06
            Gość portalu: Vika napisał(a):

            > matrek napisał:
            >
            > > poison1 napisała:
            > >
            > > >
            > > >
            • b.u.zz Re: Każdy słyszy to co chce.Ole! 02.08.02, 13:14
              no to moze sie naraze, ale uwazam, ze nalezy zachowac dyskrecje, czyli tak to
              robic, zeby inni nie musieli sluchac.
              proste zasady dobrego wychowania i tyle.
              pozdrawiam
              b.
              • matrek Re: Każdy słyszy to co chce.Ole! 02.08.02, 13:23
                Niby słusznie, ale podstawowym wymogiem udanego seksu jest spontaniczność, a
                przy tej ostatniej, niekiedy trudno sie kontrolować.
                • Gość: Vika Matrus!!! IP: *.ewave.at 04.08.02, 21:40
                  matrek napisał:

                  > Niby słusznie, ale podstawowym wymogiem udanego seksu jest spontaniczność, a
                  > przy tej ostatniej, niekiedy trudno sie kontrolować.
                  Cos Ty taki seksualny ostatnio?masz buziaka ale przyznaj sie...:-)
    • Gość: Mira Re: Akustyczne efekty specjalne ;) IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 02.08.02, 13:47
      Właśnie wróciłam z krótkiego urlopu, mieszkaliśmy na kwaterach.Obok mieszkała
      para, chyba naoglądali się za dużo pornoli, bo to co było słychać zupełnie nie
      było podniecające, pachniało groteską.Ja wiem, wakacje sex,drugs and alkohol i
      sami się nie oszczędzaliśmy, ale do końca nie byłam pewna czy on ją rżnął czy
      zarzynał i dziewczyna potrzebuje pomocy. Ach ta znieczulica społeczna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka