Dodaj do ulubionych

!!! :(((((((

18.07.05, 11:39
wlasnie zadzwonil do mnie moj facet, ze dostal wymowienie z pracy. od 1
sierpnia. szef jest na takim poziomie, ze nie znizyl sie, zeby mu o tym
powiedziec, ale dostal wymowienie mailem! i do tego na skrzynke kolegi z
pracy!!!!! jestem taka wsciekla i tak mi zle. co my teraz zrobimy? nawet nie
wiem, jak mam pocieszac mojego faceta, jakos mu oslodzic te ciezkie dni,
ktore nas teraz czekaja. co ja mam mu mowic?
wogole co z nami bedzie? ja nas nie utrzymam, nie ma na to szans przez
najblizsze miesiace..
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: współczuję :((( 18.07.05, 11:40
      życzę powodzenia, może akurat coś się znajdzie w miarę szybko? :(
      • sunsilk Re: współczuję :((( 18.07.05, 11:44
        jakos czarno to wszystko widze... mam nadzieje, ze pare godzin zobacze jakis
        kolor.. narazie to lzy mi zaczynaja kapac, chyba musze sie wyryczec zanim luby
        przyjdzie, bo wtedy to chyba bde musiala byc twarda, zeby jego wesprzec... :'''(
        • sunsilk Re: współczuję :((( 18.07.05, 11:46
          jeszcze sie do tego wczoraj pokloiclismy.. a dzis to, zastanawiam sie, jak jemu
          musi byc teraz ciezko.. nawet nie mam sie komu wyplakjac w rekaw, bo jemu
          plakac chyba nie wypada w tej sytuacji.. :((
          • sagis No,na pewno nie wypada. 18.07.05, 13:10
            A, dlaczego na nim spoczywa cały ciężar Waszego utrzymania?
            • lena_zet Re: No,na pewno nie wypada. 18.07.05, 13:13
              sagis napisała:

              > A, dlaczego na nim spoczywa cały ciężar Waszego utrzymania?


              o matko, asiu!a może ona jest w ciąży?albo nie ma pracy?
              >
            • sunsilk Re: No,na pewno nie wypada. 18.07.05, 13:54
              nie caly. ale moje zarobki nie wystarcza na utrzymanie nas dwojga. wystarcza
              tylko na wszytkie oplaty i nic wiecej. we wrzesniu bede sie bronic. mam
              nadzieje zostac tym mgr. inz. i bede szukac pracy z lepszymi zarobkami, ale
              kiedy ja znajde?
    • pimpek_sadelko Re: !!! :((((((( 18.07.05, 11:45
      sunsilk napisała:

      > wlasnie zadzwonil do mnie moj facet, ze dostal wymowienie z pracy. od 1
      > sierpnia. szef jest na takim poziomie, ze nie znizyl sie, zeby mu o tym
      > powiedziec, ale dostal wymowienie mailem! i do tego na skrzynke kolegi z
      > pracy!!!!! jestem taka wsciekla i tak mi zle. co my teraz zrobimy? nawet nie
      > wiem, jak mam pocieszac mojego faceta, jakos mu oslodzic te ciezkie dni,
      > ktore nas teraz czekaja. co ja mam mu mowic?
      > wogole co z nami bedzie? ja nas nie utrzymam, nie ma na to szans przez
      > najblizsze miesiace..

      niech nie przyjmuje wymowienia. z reszta... wg prawa wcale go nie dostal!
    • kobieta_na_pasach Re: !!! :((((((( 18.07.05, 11:46
      sunsilk napisała:

      > nawet nie wiem, jak mam pocieszac mojego faceta, jakos mu oslodzic te
      ciezkie dni,> ktore nas teraz czekaja. co ja mam mu mowic?

      zabierz go na spacer, postaw mu loda. gorsze rzezy sie ludziom trafiaja, np.
      choroba nowotworowa.
      ..
      • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 11:48
        najbardziej mnie w kurza ten glupek szef, ktory go potraktowal jak smiecia.
        nawet mu sie z nim porozmawiac nie chcialo, a widzieli sie.
        • kobieta_na_pasach Re: !!! :((((((( 18.07.05, 11:56
          sunsilk napisała:

          > najbardziej mnie w kurza ten glupek szef, ktory go potraktowal jak smiecia.
          > nawet mu sie z nim porozmawiac nie chcialo, a widzieli sie.


          no to jeszcze wiele musicie przezyc, zeby to przełknąc. jakie czasy - tacy
          ludzie. nie bedzie zle. mlody jest prace znajdzie.
    • samowolny Re: !!! :((((((( 18.07.05, 11:51
      niekiedy zwolnienie z pracy jest bodźcem do zmiany w zyciu i moze sie okazać ze
      na lepsze, ja tak miałem wiec uszy do góry i nie załamywac sie :)
      • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:00
        ja wiem, ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, ale akurat moj luby ma
        taki zawod, ze o prace w nim raczej ciezko. niestety..
    • omcrew Re: !!! :((((((( 18.07.05, 11:52
      a zali jaki jego zawod jest?
      • jola_wroc Re: wymówienie 18.07.05, 12:02
        zgadzam sie z "pimpek_sadelko"- niech idzie na L4 od jutra.
        Według prawa nie dostał żadnego wymówiena i nic nie podpisał, nie wszyscy
        sprawdzaja maile codziennie wiec takich rzeczy nie powinno sie załatwiać w taki
        sposób. Ja kiedyś zostałam zwolniona przez telefon. Byłam normalnie w robocie ,
        po południu zadzwoniła kierowniczka i powiedziała zebym na następny dzień nie
        przychodziła już do pracy.
        Niczym nie zasłużyłam po prostu było nas za duzo i padło na mnie, żałowałam
        potem, że nie posłuchałam znajomych- którzy doradzali L4
        • sunsilk Re: wymówienie 18.07.05, 12:07
          ja sie nie znam n prawie pracy, ale co da, jesli moj facet zalatwi sobie L4?
          • pimpek_sadelko Re: wymówienie 18.07.05, 12:14
            sunsilk napisała:

            > ja sie nie znam n prawie pracy, ale co da, jesli moj facet zalatwi sobie L4?

            niewm co to da, moze nie mozna wtedy zwolnic?
            w kazdym razie na 10000% wymowienie musi byc na pismie. pracownik musi je
            podpisac.
            zatem meila szef w dupe moze sobie wsadzic.
        • sagis Wymówienie trzeba dostać pisemnie. 18.07.05, 13:12
          Dobrze mieć KP w domu, to pracodawcy nie wykorzystywaliby tak niewiedzę
          pracowników.
      • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:04
        operator, ale kamery, nie dzwigu :) pracowal w telewizji
        • omcrew Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:06
          niestety pomocy udzielic zadnej mogl nie bede :-(
    • six_a Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:00
      nie sądzę, żeby wymówienie przysłane mailem na skrzynkę kolegi miało
      jakąkolwiek moc. pewnie i tak go zwolni, ale niech przynajmiej to zrobi jak
      należy.
      • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:03
        szef sie wycwanil, chyba bal sie konfrontacji (bo to nie pierwszy raz juz takie
        zachowanie), poszedl na urlop (wiec go teoretycznie nie ma), zwolnienie wyslal
        mailem, na skrzynke kumpla, bo adrsu skrzynki mojego faceta pewnie zapomnial.
        • six_a Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:05
          szef nie jest cwaniak, tylko debil, a Twój chłopak nie ma obowiązku skrzynki
          kolegi przeglądać i niech sobie dalej chodzi do pracy.
          • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:06
            ale co to da? to raczej nie przywroci mu pracy. dostanie wymowienmie jeszcze
            raz..
            • six_a Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:07
              ale zapłacić mu będą musieli za czas urlopu szefa :)
              • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:08
                w tej sytuacji to chyba nic nie zmienia, bo wymowienie od 1 sierpnia, szef
                urlop ma do konca lipca.
                • jola_wroc Re: !!! :((((((( 18.07.05, 14:21
                  jak sobie załatwi L4 to mu bedą płacić do puki będzie "chory", może szukać
                  nowej pracy w tym czasie.
                  A jak maja zwolnić to go zwolnią ale potem- niech szef ma nauczkę. A wczasie L4
                  zwolnić nie mogą, wypowiedzenia nie podpisał wiec tak jakby go niebyło- niech
                  udaje ,że nic nie wie na ten temat.
            • aaliyah20 Re: !!! :((((((( 18.07.05, 13:07
              > ale co to da? to raczej nie przywroci mu pracy. dostanie wymowienmie jeszcze
              > raz..
              A teraz na czyją skrzynkę? Zgadzam się z pimpek_sadelko - nie ma podstawy
              prawnej, żeby go wywalać, ponieważ w taki sposób jaki została zawarta umowa
              podobnie musi zostać rozwiązana. Bo jak to ma być? Mail na skrzynce kolegi i
              Twój przestaje przychodzić do pracy? To wtedy dostanie artykuł 52 (całkiem
              podstawnie) i już nigdzie pracy nie znajdzie (chyba, że jest na czarno, to wtedy
              inna bajka).
    • margie Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:08
      Takie wymowienie nie ma mocy prawnej.... Musi byc na pismie i podpisane przez
      adresata, ze otrzymal. Inaczej sienie liczy. Rowniez, jezeli otrzymal je
      dzisiaj, to termin , zakladajac ze okres wpowiedzenia jest 2-tygodniowy,
      biegnie od piatku, czyli konczy sie 5 sierpnia. Jelsli jest dluzszy, to niegnie
      od ostatniego dna miesiaca i musi wykorzystac w tym czasie urlop wypoczynkowy i
      nalezy mu sie jednomiesieczne odszkodowanie ( chyba jednomiesieczne, bo to
      zalezne jest od okresu wypowiedzenia) jesli zatem to nie jakas sciema, to
      szczerze wspolczuje....
      • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:11
        nie, to nie sciema. i nie sciema, ze istnieja firmy, ktore zwalniaja
        pracownikow inaczej niz powinno sie. oboje mamy swiadomosc, ze zwolnienie to
        nie ma mocy prawnej, ale czy jest sens walczyc o papier? nawet jesli wyszloby
        na to, ze ma pracowac ten jeden miesiac dluzej to i tak, jak znam realia, utna
        mu pensje o polowe (tak jak i teraz o 1/3) bo "cos tam"
        • margie Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:15
          Oczywiscie, ze ma sens walczyc. I jak mu utna pensje to do sadu pracy. To sa
          dzialania bezprawne i nalezy z tym walczyc. Skoro i tak wie, ze go zwolnia, to
          c mu zalezy, ja bym sie chandryczyla do konca. A szef to ma wogole takie
          uprawnienia, zeby zwalniac? Nie pekajcie, tylko walczcie o swoje i walczie z
          dupkami takimi jak szef. I glowa do gory:))
          • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 12:21
            ja tez jestem za ty, zeby walczyc o swoje, ale niestety branza, w ktorej
            pracuje moj facet jest dosc waska, i obawiam sie, ze jesli zrobi afere w tej
            firmie, to w kazdej innej beda o tym wiedziec. i wtedy znalezienie pracy moze
            okazac sie jeszcze trudniejsze. sama zdazylam sie juz przekonac, ze szefowie
            wola zatrudnic kogos, z kim nie bedzie potencjalnych trudnosci. chociaz z
            drugiej strony chetnie dobralabym sie do dupy temu szefowi.
    • dr.tapczan Re: !!! :((((((( 18.07.05, 13:23
      nie mam zamiaru namawiac na L4, bo nie znam specyfiki branzy, jej
      specjalizacji, etc. - decyzje oraz ocene skutkow pozostawiam Wam

      jednak

      1) wypowiedzenie zlozone emailem na skrzynke kolegi w zaden sposob nie moze byc
      uznane jako doreczone - gdyby szef przeslal wypowiedzenie na skrzynke
      adresata...no mozna byloby miec cien watpliwosci. W tym wypadku absolutnie nie
      wywoluje zadnych skutkow prawnych.

      2) na L4 moze isc nawet jutro - nie wiem jaki okres wypowiedzenia ma w umowie
      Twoj chlopak, ale niewatpliwie da mu to wiecej czasu na znalezienie moze
      lepszej oferty

      3) wnioski: albo szef jest palant, albo zrobil to celowo, zeby dac szanse
      chlopakowi na L4 - nie widze innych mozliwosci



      • tiresias Re: !!! :((((((( 18.07.05, 14:09

        A co to znaczy "pójść na L4"?
        Czy symulować chorobę, żeby nie zwolniono?
        Czy skorumpować lekarza, jeżeli symulacja nie zadziała?
        Co to znaczy? I jak się to ma do uczciwości?
        Prosze o wyjaśnienie.
        • jola_wroc Re: !!! :((((((( 18.07.05, 14:31
          nie ma sie do uczciwości, i nikt nie kaze przekupywać lekarza, ja poprostu
          poszlam i powiedzialam ze zmieniam prace a szef nie chce dac mi urlopu na okres
          wypowiedzenia, poprosilam i ponarzekalam na cos tam i dostalam, poza tym mozna
          isc prywatnie do lekarza. I co z tą uczciwością- oszukałam tylko pracodawce-
          choć i tak pewnie sie domyślił.
          • tiresias i to jest straszne 18.07.05, 15:04
            I co z tą uczciwością- oszukałam tylko pracodawce-
            > choć i tak pewnie sie domyślił.
            • jola_wroc Re: i to jest straszne 12.08.05, 00:44
              a skąd byś wiedział? Jasnowidz czy co?
    • asienka32 Re: !!! :((((((( 18.07.05, 14:13
      Wymowienie dostarczone emailem nie jest skuteczne prawnie.
      • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 14:23
        wiecie co, ja juz nie zastanawiam sie, czy to jest prawnie czy nie, dla mnie
        problem jest w tym, ze moj facet stracil prace. ze to, co ja jestem w tej
        chwili w stanie zarobic nie starczy na nasze utrzymanie. boje sie, jest mi zle,
        ryczec mi sie chce, nie mam sie komu wyzalic, bo siedze sama w mieszkaniu (na
        ktore tez niedlugo chyuba zabraknie pieniedzy) i nie wiem, jak go pocieszyc.
        dzwonil do mnie przed chwile i slysze, ze jest mu ciezko. wiem, ze on to
        przezywa jeszcze bardziej, bo to on stracil prace, a do tego jest facetem, dla
        ktorego punktem honoru jest moc utrzymac swoja rodzine.
        nasze wszystkie plany (wakacje, wesele, wlasne mieszkanie) chyba sa teraz nie
        do zrealizowania. nie mowic juz po prostu o zyciu..
        • sunsilk Re: !!! :((((((( 18.07.05, 14:24
          bardzo martwie sie tez o niego, jak on to zniesie
          • jola_wroc Re: !!! :((((((( 18.07.05, 14:36
            jeszcze raz powiem L4,im dłuższe sobie załatwi tym lepiej, Bedzie kase dostawał
            a prace napewno znajdzie-bo jak ktoś chce to znajdzie, nie wiem skąd jestes ale
            w wiekszych miastach naprawde jest dużo pracy- faktem jest , że za niewielkie
            pieniądze, ale lepiej zarabiać 600 niz wcale nie zarabiać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka