Dodaj do ulubionych

Ty stworzyłeś potwora

22.07.05, 09:19
Na kanwie wątku o potworach....

Co o tym myślicie?
Czy każdy z nas ma w sobie drzemiącego potwora którego
ktoś inny może w nim obudzić przy łucie nieszczęścia?

Żyje ktoś sobie spokojnie, stara się żyć dobrze, nie krzywdzić innych. Potem
spotyka kogoś kto go krzywdzi. Wykorzystuje w jakiś sposób, zadaje ból-
fizyczny czy psychiczny (te psychiczne urazy są dużo gorsze), okłamuje,
manipuluje (często są to np toksyczne związki)...
I stwarza-budzi potwora w tym dobrym dotąd człowieku. Poczucie krzywdy,
zasiane zło pączkuje, rozrasta się i człowiek dotąd wrazliwy teraz staje się
twardy, w życiu i w kontaktach z innymi, bezwzględny i pełen nienawiści i
pogardy dla gatunku jaki reprezentował jego oprawca. Rykoszetem dostaję się
tez innym znajdującym się w otoczeniu osobom.

Czy tak jest? Czy obudziliście w kims potwora?

Miałam wspaniałego, radosnego kolegę, życzliwego, chętnie pomagającego innym.
Odkąd przyłapał żonę w łóżku z innym zmienił się niedopoznania. Czasem gdzieś
widzę przebłyski dawnego jego, ale na co dzień jest niedobrym człowiekiem.
Obserwuj wątek
    • astra21 Re: Ty stworzyłeś potwora 22.07.05, 09:37
      Ja byłam taka miła , dobra, ufna. Ktoś mnie zranił zabawił się narobił nadzieji
      a potem wdeptał w ziemię. Teraz ja się bawię i mszczę na tej osobie bo razem
      pracujemy.
    • lena_zet Re: Ty stworzyłeś potwora 22.07.05, 09:44
      codziennie między godziną 8 a 9 budzę w sobie potwora.Zasypia dopiero razem ze
      mną.
    • alpepe Re: Ty stworzyłeś potwora 22.07.05, 09:44
      powiedz mu to. Smutne, że cierpienie nie uszlachetnia.
      • bellima Re: Ty stworzyłeś potwora 22.07.05, 10:11
        tylko do pewnej granicy cierpienie uszlachetnia
        potem juz tylko upadla
        • alpepe Re: Ty stworzyłeś potwora 22.07.05, 10:22
          to właśnie miałam na mysli, zwykle ból jest zbyt wielki. Mimo to sądzę, że ten
          kolega, gdyby ktoś mu powiedział, że się zmienił ma gorsze, mógłby się z tego
          podnieść, w pewnym sensie przeskoczyć samego siebie, stać się na powrót dobrym,
          choc złamanym.
    • sagis To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból po zd 22.07.05, 10:11
      radzie wywołuje w nim złe rzeczy. Widać, że nie daje sobie z nim rady.
      Zdrada to jest najgorsza rzecz, którą można zrobić kochającej osobie.
      • sagis Re: To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból 22.07.05, 10:18
        ---------------
        Poczucie krzywdy,
        zasiane zło pączkuje, rozrasta się i człowiek dotąd wrazliwy teraz staje się
        twardy, w życiu i w kontaktach z innymi, bezwzględny

        ---------------------

        Tak ludzie bronią się przed ponownym zranieniem.
        Im człowiek wrażliwszy, tym bardziej można jego zranić i trudniej jemu poradzić
        sobie z tym bólem.
        Kobieta wypowie go, a mężczyzna zamyka się i sam walczy z nim. Ale, to właśnie
        obraca się przeciwko niemu i niszczy jego.
        • bellima Re: To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból 22.07.05, 10:30
          sagis napisała:

          > Kobieta wypowie go, a mężczyzna zamyka się i sam walczy z nim. Ale, to właśnie
          > obraca się przeciwko niemu i niszczy jego.


          płeć tu nie gra roli, kobiety tez tak mają
          • sagis Re: To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból 22.07.05, 10:35
            Gra, gra. I to bardzo dużą.
            Bo, przecież mężczyźni są uczeni, że mężczyzna nie płacze. A, też bierze tutaj
            dużą rolę męska duma.
            Kobietom jest łatwiej.
            Oczywiście samo wygadanie tego bólu nie pomoże, bo potrzeba dużo czasu, aby
            wyleczyć tą ranę.
            A, zawsze pozostają blizny.
            • bellima Re: To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból 22.07.05, 10:42
              > Kobietom jest łatwiej.


              wcale nie.
            • widokzmarsa Re: To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból 22.07.05, 11:01
              m.in dlatego mężczyźni którzy rozstają się po 40, bez nowej partnerki umierają
              średnio w 10 lat. Dochodzi do tego oczywiście styl życia ale psyche jest
              najważniejsza
              • bellima Re: To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból 22.07.05, 11:19
                hmmmm... może ja znam akurat wyjątki w drugą stronę ;)
              • alpepe Re: To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból 22.07.05, 11:23
                as ja czytałam, że to głównie przez to, że kobiety dbają o zdrowie mężczyzn :P
        • fikasacja Re: To nie to,że ktoś jego zmienił.Tylko ten ból 23.07.05, 17:17
          sagis napisała:
          >
          > Tak ludzie bronią się przed ponownym zranieniem.
          > Im człowiek wrażliwszy, tym bardziej można jego zranić i trudniej jemu
          poradzić
          > sobie z tym bólem.


          Właśnie, ten ból zostaje w środku i niszczy.
    • six_a Re: Ty stworzyłeś potwora 22.07.05, 10:30
      eeee tam, nie da się potwora wywołać z niczego, musi być, tylko śpi :), jak nie
      to, to co innego go wywoła, prędzej czy później.
      • bellima Re: Ty stworzyłeś potwora 22.07.05, 10:43
        Godzillę zbudziły dopiero próby atomowe :)
    • kobieta_na_pasach e tam 22.07.05, 10:50
      to wszystko sa sprawy osobowosci i swiadomosci. widocznie w twoim koledze cos
      takiego tkwilo, czekalo tylko na okazje do uwolnienia sie. to sumie dobrze ,
      ze sie tak stalo, bo nie wiadomo co byloby z jego zona dalej, gdyby ciagle byli
      malzenstwem. moze by juz nie zyla, bo "zupa byla za slona"? zdrada to tylko byl
      pretekst. facet ewidentnie nadaje sie do leczenia. wiec jak tak bardzo
      przejmujesz sie jego losem zaprowadz go do psychiatry.
      • fikasacja Re: e tam 23.07.05, 17:15
        gdyby ciagle byli
        >
        > malzenstwem. moze by juz nie zyla, bo "zupa byla za slona"? zdrada to tylko
        byl
        > pretekst. facet ewidentnie nadaje sie do leczenia.


        Nieeeeeeeeee! Zupełnie błędne wnioski wyciagnełaś. Kto jak kto, ale to jego
        żona nalezała do "chodzących po trupach do celu" i z ta zupą nietrafione
        zupełnie.
    • tracja4 Re: Ty stworzyłeś potwora 22.07.05, 11:37
      Byłam grzeczną, skromną dziewicą, po 10 miesiącach związku z mym lubum
      obudziłam się jako niewyżyta, wyuzdana nimfomanka :] Stworzył seksualną
      potworzycę. Super jest:D
      • fikasacja Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 17:15
        Cieszę się, że istnieją tez pozytywy :-).
    • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 17:23
      Kto uparcie wzbudza chęć odwetu jest też odpowiedzialny za jej działanie a
      zwłaszcza kiedy uderza ona w niego. Sam jest sobie winien.
      • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 17:46
        trzeba uwazac, bo jak sie czlowiek za bardzo wczuje w tego potwora, to potem
        podobno nie ma juz powrotu.
        • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 17:50
          Gorzej jak się wczuje w role prowokatora na forum to już potem nie umie robić
          nic innego i fiksuje, co właśnie ciebie spotkało.
          • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 17:55
            Madrze gadasz gadajaca glowo. tak jest, nie ma juz powrotu.
            • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 17:56
              Za mądrze dla ciebie.
              • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 17:59
                za madrze jak na tak kurfe, ktora jestes :-)
                • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:02
                  O, nerwy siadły i zaczynasz rzucac bluzgami? To tylko świadczy o twoim
                  chamstwie i braku kultury. A twoje wątki o lodach na I randkach i tym podobne
                  świadczą z kolei o twoim prowadzeniu się. Nikt poza dziwką nie potrafiłby tego
                  wymyślić.
                  • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:04
                    a co zazdroscisz? Tez chcialabys tak ale ograniczona jestes i nie mozesz?
                    Zapewniam cie to prostrze niz ci sie wydaje. Musisz tylko sie otworzyc, a nie
                    ciagle byc zamknieta. Gdybys kochala zycia tak jak ja, to bys nie byla taka
                    zolza. Zadanie domowe: idz i daj pierwszemu samcowi na ulicy!
                    • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:09
                      guwernantka_olga napisała:

                      > a co zazdroscisz? Tez chcialabys tak ale ograniczona jestes i nie mozesz?
                      > Zapewniam cie to prostrze niz ci sie wydaje. Musisz tylko sie otworzyc, a nie
                      > ciagle byc zamknieta. Gdybys kochala zycia tak jak ja, to bys nie byla taka
                      > zolza. Zadanie domowe: idz i daj pierwszemu samcowi na ulicy!

                      Wiesz, jak widzę osoby upośledzone to z nimi nie rozmawiam, czasami pomagam jak
                      mogę, ale jak nie mogę to daję sobie spokój. Tak będzie w twoim wypadku.
                      Współczuję ci, chyba cie ktoś skrzywdził i dlatego sie tak nie szanujesz.
                      Kochaj zycie ale nie rób z siebie szmaty bo to z miłością nie ma nic wspólnego.
                      • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:16
                        Kazdego ktos kiedys skrzywdzil. A ja lubie sex i krzywda nie ma z tym nic
                        wspolnego. Jesli chcesz byc zakonnica to zapraszam raczej do karmelitanek. tak.
                        • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:23
                          guwernantka_olga napisała:

                          A ja lubie sex i krzywda nie ma z tym nic
                          > wspolnego.

                          Gdybys była normalna nie fantazjowałabyś o przypadkowych murzynach i laskach w
                          samochodach. Coś ci jednak dolega. Radzę udac się do specjalisty. A miedzy
                          puszczalstwem i zakonem jest jeszcze szeroka sfera pozytywnych relacji których
                          ty nigdy nie poznasz bo masz kompletnie spaczoną psychikę.

                          Jesli chcesz byc zakonnica to zapraszam raczej do karmelitanek. tak.
                          >
                          • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:26
                            prosze, widze, ze ty z takich wszystkowiedzacych, co po dwoch zdaniach w necie
                            potrafia zdjagnozowac innego czlowieka.

                            Smieszna jestes :-)
                            • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:30
                              Napisałaś tego tyle że az za łatwo cię zdiagnozować jako puszczalską idiotkę.
                              • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:32
                                :-))) lubie sex... potrzebuje tego... uwielbiam sie bzykac w czasie kiedy ty
                                lecisz z modlitewnikiem kleczec do kosciola. kazdy lubi to co lubi. Ha!
                                • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:41
                                  Modlitewnika w domu nie znajduję, ale skoro tak mówisz, to pójde chyba do tego
                                  kościoła, z facetem. A ty idż łapać samców, może jakiegos pijanego w trąbę
                                  zaciągniesz do auta i zrobisz mu to cośtam. W imię miłości życia. I nie
                                  zapomnij potem o wymazie z gardła na obecność HIV.
                                  • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:50
                                    Ales jestes megaporzadna. mam nadzieje ze nie meganudna. bo tego juz bym nie
                                    zniosla. A twoj facet jest fajny? jakiego ma?
                                    • megamega Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 18:58
                                      a ty jesteś ten albo ta od rozkręcania forum, co? płacą ci za to, nie? i
                                      jeszcze za promowanie prostytucji, wiadomo, biznes is biznes.
                                      • guwernantka_olga Re: Ty stworzyłeś potwora 23.07.05, 19:00
                                        NIe placa mi za sex!!! Czytaj uwaznie co pisze, bo mi wygrazasz od kuref, a ja
                                        nie biore za to kasy. Tylko daje milosc, a to co innego. Ale nie
                                        odpowiedzialas, jakiego ma twoj facet!!!!???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka