Dodaj do ulubionych

Ona i on...

23.07.05, 23:58
Ona rozwiedziona.
On w trakcie rozwodu.
Ona Jego kocha.
On kocha ją.
Ona chce więcej czasu dla siebie.
On czasu więcej nie ma.
Ona walczy o miłość.
On walczy o syna.
Ona już nie chce czekać.
On prosi o cierpliwość i wyrozumiałość.
Ona jest cierpliwa i wyrozumiała choć przychodzi to jej z trudem.
On poswięca jej więcej czasu w wakacje.
Ona przez trzy dni czuje,że coś jest nie tak,że jest odtrącana.
On próbuje udawać,że jest wszystko ok.
Ona wie,że nie jest nic ok.
On w końcu mówi,że jak jechał do niej to syn cały dzień płakał,
że nie chce całych wakacji spędzić na wsi.
Ona bardzo to przeżywa.W nocy wymyka się z sypiali.Idzie do innego pokoju i
płacze.Rano się budzi i przed wyjściem do pracy prosi Jego,żeby jechał
do syna.
On wysyła jej SMSa,że chciałby być z nia i z synem.
Ona wie,że jak wróci do domu to Jego nie będzie.
On pojechał do syna.
Ona wie,że NIGDY nie będzie WAŻNA dla Niego.
On się złości,kiedy ona tak mówi.


Ona chciała tylko napisać,że trudne są związki w których w grę nie wchodzi
inna kobieta/mężczyzna-tylko dziecko.


Ona wie,że On syna bardzo kocha i ona to rozumie.Czasami jest jej jednak
przykro,że nie mogą być razem do woli.

Ona sama nie wie co dalej...
Obserwuj wątek
    • dziwnym.nie.jest Re: Ona i on... 24.07.05, 00:01
      w temacie powinno być: "ono"
    • starucha_izergiel Re: Ona i on... 24.07.05, 00:03
      A to jakiś wiersz jest?
      • sama.nie.wiem.co.dalej Re: Ona i on... 24.07.05, 00:08
        starucha_izergiel to odkryty rankiem wczorajszego dnia nieznany rękopis Tuwima.
        • starucha_izergiel Re: Ona i on... 24.07.05, 00:11
          Tak też myślałam. To chyba jakaś wczesna twórczość... jakby niedojrzała...
          • sama.nie.wiem.co.dalej Re: Ona i on... 24.07.05, 00:18
            To teraz juz wiesz...spokojnie mozesz iść spać...dobranoc...
            • starucha_izergiel Re: Ona i on... 24.07.05, 00:20
              Oj, nie ja własnie wstałam :)
              • sama.nie.wiem.co.dalej Re: Ona i on... 24.07.05, 00:24
                I pewnie do rana będziesz szukać kolejnych nowych rekopisów Tuwima.Pewnie
                znajdziesz bardziej...dojrzalsze...powodzenia...
                • starucha_izergiel Re: Ona i on... 24.07.05, 00:29
                  Przecież jest rano, cos Ci się pokręciło!! I to nie ja szukam tych rękopisów,
                  tylko Ty. Masz jakieś schizy... Wszystko ok? Może potrzebujesz pomocy?
                  • sama.nie.wiem.co.dalej Re: Ona i on... 24.07.05, 00:32
                    Dziewczynko...schizy to miewają takie osobniki jak Ty...napisałam
                    chyba...dobranoc...bo wydaje mi się,ze nie mamy o czym ze soba dyskutować...

                    Miłych odlotów życze.Pa.
                    • starucha_izergiel Re: Ona i on... 24.07.05, 00:38
                      Papa, śpij dobrze, choć dziwne godziny przeznaczasz na sen, no ale
                      poczatkującej poetce mogę wybaczyć. Pisz wiecej, choć moze najpierw dla siebie
                      samej. Za wcześnie na publikację, nawet na forum. Musisz sporo popracowac nad
                      tą swoją poezją, no i mniej tego, no... - absyntu!
                      • sama.nie.wiem.co.dalej Re: Ona i on... 24.07.05, 00:48
                        Nagadała się życiowo mądra gó..ara.
                        Gratuluje polotu,tyle że poleciał nie w tą strone co chciałaś.
                        Pa dziewczynko.
    • krecilapka Tyle na "o" i ani razu "oral"-co to za koszmar??? 24.07.05, 10:12

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka