13.08.02, 16:54
A jak tam u Ciebie? Nie zalewa Ci mieszkanka?
Ale sądząc po Twoim dobrym nastawieniu do życia, to chyba nie mam się co
martwić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Vika Agnieszko! IP: *.ewave.at 13.08.02, 17:10
      Musialam przez caly "lykendt" autentycznie pilnowac mojego
      przyjaciela.tego,ktoremu umarla niedawno corka.Jego zona zostala w polsce i nie
      chce z nim byc tylko siedzi na grobie w Gdyni a on musial wracac tutaj do
      pracy.czarna rozpacz.Oboje z moim chlopem pilnowalismy bo rozpaczal
      strasznie.teraz siedzi z nim jego brat no i pracuje,wiec ma juz czas zajety i
      moze troche sie otrzasnie.A opowiadal o samobojstwie...Przyjechalismy wczoraj
      ze wsi od niego do Wiednia tak zmeczeni i wypompowani psychicznie,ze przespalam
      24 godziny.
      Teraz jestem w dobrym humorze bo odreagowalam troche.A Wiedniowi grozi
      powodz.Caly czas sluchamy wiadomosci.W Austrii do tej pory zginely 4
      osoby...Dunaj na wysokosci Wiednia wyglada bardzo groznie...
      • agniecha27 Vikuś 14.08.02, 08:46
        Jestem z Tobą w tych ciężkich chwilach i... nie martw się - jutro wyjży słońce
        i wszystko ukaże się w lepszych barwach. Podziwiam Cię!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka