agniecha27 13.08.02, 16:54 A jak tam u Ciebie? Nie zalewa Ci mieszkanka? Ale sądząc po Twoim dobrym nastawieniu do życia, to chyba nie mam się co martwić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Vika Agnieszko! IP: *.ewave.at 13.08.02, 17:10 Musialam przez caly "lykendt" autentycznie pilnowac mojego przyjaciela.tego,ktoremu umarla niedawno corka.Jego zona zostala w polsce i nie chce z nim byc tylko siedzi na grobie w Gdyni a on musial wracac tutaj do pracy.czarna rozpacz.Oboje z moim chlopem pilnowalismy bo rozpaczal strasznie.teraz siedzi z nim jego brat no i pracuje,wiec ma juz czas zajety i moze troche sie otrzasnie.A opowiadal o samobojstwie...Przyjechalismy wczoraj ze wsi od niego do Wiednia tak zmeczeni i wypompowani psychicznie,ze przespalam 24 godziny. Teraz jestem w dobrym humorze bo odreagowalam troche.A Wiedniowi grozi powodz.Caly czas sluchamy wiadomosci.W Austrii do tej pory zginely 4 osoby...Dunaj na wysokosci Wiednia wyglada bardzo groznie... Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Vikuś 14.08.02, 08:46 Jestem z Tobą w tych ciężkich chwilach i... nie martw się - jutro wyjży słońce i wszystko ukaże się w lepszych barwach. Podziwiam Cię! Odpowiedz Link Zgłoś