Gość: blue
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
14.08.02, 13:15
Jak to zrobic zeby przestac czuc sie tak do niczego?
mam dwadziescia pare lat i w zasadzie niejednego mi w zyciu moznaby
pozazdroscic. tylko co z tego skoro mam poczucie ze nic mi sie nie udaje i
kazda inna kobieta jest lepsza ode mnie?
wiem najpierw trzeba pokochac siebie....ale jak?
jak, skoro kolejny facet ci mowi: jestes cudowna kobieta itd ale..znajomosc
tylko towarzyska i nic wiecej.Mam 27 lat i dosyc spedzania wieczorow w
samotnosci. Widze ze faceci zwracaja na mnie uwage, ze sie podobam ale co z
tego skoro na tym sie konczy. Zawsze mialam tylu znajomych wkolo siebie - a
teraz wiekszosc zonata, dzieci itp. Moge na nich liczyc, przyjaznie
przetrwaly to wspaniale, ale jak dlugo mozna byc ta 3 i platac sie za jakas
para?
Nie chce sie narzucac to slysze ze jestem zimna. Chce byc mila, ciepla,
otwarta, to natychmiast odwrot.Widocznie nie mam pojecia jak postepowac z
mezczyznami i nie potrafie odczytywac poprawnie ich zachowan.Podobno biore
wszytsko przeciwko sobie.Wiem ze nie jestem w stanie wszytskich zadowlic, ale
moze nie potrafie uznac zadnej porazki? Nie wiem na czym to polega.
Ostatnio slysze ze ustawilam za wysoko poprzeczke. "Jak to taka atrakcyjna a
nie ma faceta?"
Stracilam zupelnie wiare w siebie. Co zrobic zeby polubic siebie chociaz
troche?Moze to glupie i naiwne co pisze, ale jest mi cholernie zle.
Nie potrafie juz sobie sama pomoc.