Dodaj do ulubionych

jak zwrocic jego uwage?

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 13:15
Jak to zrobic zeby przestac czuc sie tak do niczego?
mam dwadziescia pare lat i w zasadzie niejednego mi w zyciu moznaby
pozazdroscic. tylko co z tego skoro mam poczucie ze nic mi sie nie udaje i
kazda inna kobieta jest lepsza ode mnie?
wiem najpierw trzeba pokochac siebie....ale jak?
jak, skoro kolejny facet ci mowi: jestes cudowna kobieta itd ale..znajomosc
tylko towarzyska i nic wiecej.Mam 27 lat i dosyc spedzania wieczorow w
samotnosci. Widze ze faceci zwracaja na mnie uwage, ze sie podobam ale co z
tego skoro na tym sie konczy. Zawsze mialam tylu znajomych wkolo siebie - a
teraz wiekszosc zonata, dzieci itp. Moge na nich liczyc, przyjaznie
przetrwaly to wspaniale, ale jak dlugo mozna byc ta 3 i platac sie za jakas
para?

Nie chce sie narzucac to slysze ze jestem zimna. Chce byc mila, ciepla,
otwarta, to natychmiast odwrot.Widocznie nie mam pojecia jak postepowac z
mezczyznami i nie potrafie odczytywac poprawnie ich zachowan.Podobno biore
wszytsko przeciwko sobie.Wiem ze nie jestem w stanie wszytskich zadowlic, ale
moze nie potrafie uznac zadnej porazki? Nie wiem na czym to polega.
Ostatnio slysze ze ustawilam za wysoko poprzeczke. "Jak to taka atrakcyjna a
nie ma faceta?"
Stracilam zupelnie wiare w siebie. Co zrobic zeby polubic siebie chociaz
troche?Moze to glupie i naiwne co pisze, ale jest mi cholernie zle.
Nie potrafie juz sobie sama pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: p.e. Re: jak zwrocic jego uwage? IP: *.bresa.com.pl 14.08.02, 13:21
      No chyba nie trafilas na odpowiedniego faceta, ale to to chyba kazdy ci powie.
      Moze musisz wykazac troche zainteresowania i bardziej "tworczo" szukac. Czasem
      warto zwrocic uwage na inny typ facetow niz ci, ktorzy cie otaczaja. Szukanie
      na dysoktece sredni ma sens, ci zbyt otwarci faceci sa kiepskim pomyslem na
      zwiazek
    • agniecha27 Re: jak zwrocic jego uwage? 14.08.02, 14:15
      Gdybym nie przeczytała, że jesteś z Wrocławia, to dałabym sobie rękę uciąć, że
      napisała to moja przyjaciółka. Tak samo, jak Ty: ładna, mądra, atrakcyjna, ale
      ciągle nie mogąca trafić na tego właściwego.
      Myślę, że porblem również polega na tym (powiedziałam to mojej przyjaciółce),
      że rozgląda się za facetami wokoło, a nie zwraca uwagę na tych, co są naprawdę
      blisko... Jest taki jeden, który się nią interesuje, a ona traktuje go jak
      przyjaciela. Może błąd?
    • Gość: ester Re: jak zwrocic jego uwage? IP: 62.29.137.* 14.08.02, 14:28
      no coz, wypada mi dolaczyc do Ciebie, blue. Jedyna roznica miedzy nami jest
      chyba tylko taka, ze ja jestem o rok mlodsza, ale tylko rok. Zastanawiam sie
      ciagle w czym tkwi problem, o co chodzi, dlaczego tak sie dzieje? I wciaz nie
      znajduje odpowiedzi...
    • Gość: grogreg Re: jak zwrocic jego uwage? IP: 212.160.165.* 14.08.02, 14:58
      Spraw mu komplement.
      My - faceci to tak naprawde wyjatkowo prozne i glupie stworzenia.
      • Gość: Mimi Re: jak zwrocic jego uwage? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 16:25
        Też odnoszę wrażenie jakbym to ja pisała o sobie- z tą różnicą ,że jestem o dwa
        lata starsza. Tyle wkoło facetów uśmichających się do mnie,a ja ciągle sama, a
        może i samotna. Pisałam o tym kiedyś na tym forum,ale pod innym nickiem.Byłam
        wtedy w skrajnej rozpaczy. Nie mam pojęcia co zrobić.Ciągle słyszę ,że trzeba
        po prostu wyjść z domu itd. Ale to nie takie proste... Dziwne jest to życie!
        • Gość: ayam Re: jak zwrocic jego uwage? IP: *.chello.pl 14.08.02, 18:37
          a ja myslalam, ze jestem jedyna z takim problemem!wbrew obiegowej opinii
          mezczyzni (przynajmniej ci przed 40;)boja sie inteligentnych,pieknych i
          zaradnych kobiet.pozostaje nam tylko czekac az ktos bedzie na tyle ODWAZNY,zeby
          postarac sie ZDOBYC kobiete swoich marzen.
          • Gość: Mimi Re: jak zwrocic jego uwage? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 18:40
            Masz rację.Nigdy nie patrzyłam na to od tej strony.Oni chyba rzeczywiście się
            boją!I to jest błędne koło.
            • Gość: Vika Zobaczcie co napisal GROGREG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ewave.at 14.08.02, 19:53
              Zaufajcie Mu.Jezeli nawet nie zwrocilyscie uwagi na Jego post to naprawde
              jestescie slepe na to czego od Was faceci oczekuja.To co Wam radzi Grogrek po
              przyjacielsku,naprawde skutkuje i dziala.Sama sprawdzilam nie raz;-)))))
              Uwierzcie mu i powodzenia w lowach:-))))))))
              • Gość: ayam Re: Zobaczcie co napisal GROGREG!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 14.08.02, 21:40
                ok,ale prawisz komplementy komus,kto ci sie podoba,a tu chodzi chyba o poznanie
                fajnego faceta a nie podtrzymywanie znajomosci i pracowanie nad tym,zeby sie
                udalo.przyklad:podchodzi do mnie pan w wieku mojego taty z tlustym brzuchem i
                tlustym portfelem i mysli,ze mnie to kreci. albo pijany koles wygladajacy jak
                fleja i meczy mnie o numer telefonu.przyklady moglabym mnozyc...i komu tu
                prawic komplementy?
                • Gość: Vika Re: Zobaczcie co napisal GROGREG!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ewave.at 14.08.02, 22:41
                  Gość portalu: ayam napisał(a):

                  > ok,ale prawisz komplementy komus,kto ci sie podoba,a tu chodzi chyba o
                  poznanie
                  >
                  > fajnego faceta a nie podtrzymywanie znajomosci i pracowanie nad tym,zeby sie
                  > udalo.przyklad:podchodzi do mnie pan w wieku mojego taty z tlustym brzuchem i
                  > tlustym portfelem i mysli,ze mnie to kreci. albo pijany koles wygladajacy jak
                  > fleja i meczy mnie o numer telefonu.przyklady moglabym mnozyc...i komu tu
                  > prawic komplementy?
                  A mnie sie zdawalo,ze autorce tego watku chodzilo o zatrzymanie tego akurat
                  pana,ktory jej sie spodobal...czyzbym sie mylila;-)?????
                  Oblesnego ramola albo innego cykusia bez sensu mozna splawic latwo.Na przyklad
                  strzelic go w paskudne rylo.Ajak zatrzymac tego,ktory sie podoba lub poderwac
                  wrecz nieznajomego ,ktory wpadl w oko?No coz,Grogreg naprawde napisal prawde.
                  Czasem wystarczy wrecz nieznanemu mezczyznie popatrzec z usmiechem aprobaty w
                  oczy...Sprobujcie:-)))
                  • Gość: blue Re: IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 23:15
                    Dzieki wszystkim :-). Poraz pierwszy odezwałam sie na forum wiec tym bardziej
                    cieplej na duszy mi się zrobiło jak zobaczyłam ze ktoś cos do mnie napisał.

                    A propos komplementów - to prawda, pare razy "zdobyłam" się na nie i
                    rzeczywiscie widac było zadowolenie z drugiej strony. Ale coz, mnie tez byloby
                    milo uslyszeć jakis komplement od czasu do czasu....Szczegolnie ze zdecydowanie
                    brakuje mi wiary w siebie.Sprobuje wiec zdobywac sie na to czesciej, kto wie?
                    Moze rzeczywiscie jestem odbierana czasem na zasadzie "uwaga, nie podchodz".
                    Ale chyba nie jestem odosobniona w checi bycia zdobywana przez mezczyzne a nie
                    zdobywania go na sile.

                    Kiedys w rozmowie wyszlo przypadkiem od niego-ze jego zachowanie wobec mnie
                    wynika z tego ze mnie za bardzo lubi.I dlatego mnie nie dotknie i zachowuje sie
                    tak jakbym byla przezroczysta a z innymi to jak najchetniej....?? Moze jakis
                    mezczyzna mi to wyjasni?

                    Pzryznaje, widze coraz czesciej, ze stara sie zrobic mi przyjemnosc w jakis tam
                    sposob spedzajac ze mna czas, ze stara sie zmienic swoj dosc specyficzny czasem
                    sposob reakji i zachowan na lepsze. Ale jednoczesnie broni sie tak strasznie
                    przed wieksza bliskoscia i maskuje swoje uczucia czy odczucia w taki sposob ze
                    zupelnie nie potrafie tego odczytac.
                    Moze racje masz Ayam ze oni sie nas boja? No to co nam pozostaje?Przeciez nie
                    zglupieje dla nich. Nie bede udawac kogos kim nie jestem.Nie zdobede sie na
                    bycie z kims kto rzeczywiscie jest od wielu lat obok ale byl zawsze i jest dla
                    mnie tylko jak brat.
                    Smutne i dziwne to wszystko.
                    • Gość: ayam Re: IP: *.chello.pl 15.08.02, 01:46
                      chyba pozostaje nam cierpliwe szukanie.nie warto rezygnowac z samej siebie.mam
                      nadzieje,ze niedlugo Twoj humor zmieni sie z koloru blue na ognisty red:) kazdy
                      z nas zasluguje na szczescie.szkoda tylko,ze czasem zeby je zdobyc trzeba dlugo
                      czekac,mocno sie starac i podejmowac trudne decyzje.natomiast zawsze nalezy
                      wiedziec,czego sie chce.spij slodko
                    • Gość: grogreg Re: IP: 212.160.165.* 16.08.02, 08:09

                      > Kiedys w rozmowie wyszlo przypadkiem od niego-ze jego zachowanie wobec mnie
                      > wynika z tego ze mnie za bardzo lubi.I dlatego mnie nie dotknie i zachowuje
                      sie
                      >
                      > tak jakbym byla przezroczysta a z innymi to jak najchetniej....?? Moze jakis
                      > mezczyzna mi to wyjasni?
                      >

                      Sie robi.
                      Jak faceta posiaga kobieta fizycznie i tylko fizycznie, to zachowuje sie jak
                      typowy lowca. Rodzi sie tu typowy uklad mysliwy-ofiara (przynajmniej z naszego
                      punktu widzienia). Czyli wytropic, dogonic, powalic, zaglebic zeby w karku. I
                      po imprezie. Czysta konsumpcja. Proste?
                      Jak facet chce czegos wiecej zaczyna sie robic skomplikowanie. Tutaj zaczyna
                      sie u faceta stan podrecznikowej shizofremii. Niby porzada, ale traktuje tez
                      wybranke jak swietosc. I jak sie tu dopuscic profanacji. Stad ta delikatnosc i
                      na sile budowany dystans.

                      Jeszcze w kwestii "chce byc zdobywana". A wybij to sobie z glowy. Te czasy juz
                      odeszly. Macie rownouprawnienie. Macie zachwianie tradycyjnego systemu rol. Na
                      wlasne zyczenie przejeliscie czesc naszych funkcji.

                      z powazaniem, prozny i glupi grogreg

                      • Gość: ayam Re: IP: *.chello.pl 16.08.02, 15:54
                        no i wlasnie w tym jest problem.bo dla mezczyzn rownouprawnienie=ja siedze i
                        czekam,a ty kobieto stawaj na rzesach i mnie zdobywaj.no wiec ja tez choc RAZ
                        chcialabym zostac zdobyta,a jezeli nie,to chociaz traktowana z szacunkiem
                        (czytaj:chcialabym zostac przepuszczona w drzwiach,przy wychodzeniu z przyjecia
                        oczekuje pomocy przynajmniej przy poszukiwaniach plaszcza itp)-ale poniewaz
                        mamy rownouprawnienie,to zasady dobrego wychowania rowniez odeszly w niepamiec
                        i teraz najpierw musze sobie zdobyc tego laskawce,ktory sie nade mna zlituje i
                        raczy zaszczycic mnie swoja uwaga a potem isc 3 kroki za nim jaz zona Araba.tak?
                        • Gość: grogreg Re: IP: 212.160.165.* 19.08.02, 09:58
                          Jest klopotliwe nie tylko dla Ciebie. Przepuszczanie w drwiach, podsuwanie krzesla itp drobiazgi to odruchy. Albo sie je ma, albo nie.
                          Gorzej ajk przychodza bardziej skomplikowane sprawy.
                          Zaprosilem kiedys kobiete na tzw kawe. Bylo milo, rozmowa sie kleila. Ale przyszlo do placenia. I tu sie zaczely schody.
                          Ona placi za siebie.
                          Skora ja zapraszam to ja place.
                          Nie, bo ona bedzie sie czula zobowiazana,
                          Do niczego jej nie zobowiazuje,
                          ....... itd.
                          Skonczylo sie awantura. I badz tu madry.
                      • Gość: blue Re: IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 23:05

                        > Jak faceta posiaga kobieta fizycznie i tylko fizycznie, to zachowuje sie jak
                        > typowy lowca. Rodzi sie tu typowy uklad mysliwy-ofiara (przynajmniej z
                        naszego
                        > punktu widzienia). Czyli wytropic, dogonic, powalic, zaglebic zeby w karku. I
                        > po imprezie. Czysta konsumpcja. Proste?
                        > Jak facet chce czegos wiecej zaczyna sie robic skomplikowanie. Tutaj zaczyna
                        > sie u faceta stan podrecznikowej shizofremii. Niby porzada, ale traktuje tez
                        > wybranke jak swietosc. I jak sie tu dopuscic profanacji. Stad ta delikatnosc
                        i
                        > na sile budowany dystans.

                        Thx za wyjasnienie :-)
                        Tak to rzeczywiscie chyba schizofrenia... ;-))) -chcialbym ale z drugiej strony
                        nie chcialbym albo sie boje.....itd. No wlasnie najbardziej meczaca jest ta
                        zmiennosc.Pare dni pelnych przemilych spotkan a potem nagle ni z tego ni z
                        owego cisza...albo jakies nie wiadomo skad kretactwa, niedomowienia,
                        zlosliwosci. Po co?Dlaczego ludzie uwazaja ze to wstyd przyznac sie do jakis
                        pozytywnych uczuc czy sympatii wobec drugiej osoby? Ciagle walka - glupia i bez
                        potrzeby.

                        > z powazaniem, prozny i glupi grogreg

                        dlaczego "glupi"?
                        pozdrowienia


                        • Gość: grogreg Re: IP: 212.160.165.* 19.08.02, 10:03
                          No wlasnie najbardziej meczaca jest ta
                          > zmiennosc.Pare dni pelnych przemilych spotkan a potem nagle ni z tego ni z
                          > owego cisza...albo jakies nie wiadomo skad kretactwa, niedomowienia,
                          > zlosliwosci. Po co?Dlaczego ludzie uwazaja ze to wstyd przyznac sie do jakis
                          > pozytywnych uczuc czy sympatii wobec drugiej osoby? Ciagle walka - glupia i bez
                          >

                          Nie baredzo rozumiem. On zachowuje sie jak kobieta, a Ty piszersz jak facet.


                          > z powazaniem, prozny i glupi grogreg
                          >
                          > dlaczego "glupi"?

                          Bo sie mi zdarza ufac kobietom.
    • Gość: facet Zdejmij majtki - to takie proste. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 23:50
      • Gość: Vika Te!Facet!!!!!!!! IP: *.ewave.at 15.08.02, 00:00
        Zamknij sie stary safandulo.Na ciebie i tak nikt nie poleci.
        • Gość: Stary safandula Jak mnie rozgryzlas, stara wiedzmo? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 10:00
          Pewnie karty postawilas?

          A czemu sie tak zloscisz? Wcale nie uwazam, ze to
          zly sposob. Niekoniecznie doslownie, ale jak wszystko
          zawodzi, trzeba zmienic repertuar i zastosowac bardziej
          radykalne metody. Komplementy-smety itp. jak widac
          nie pomagaja, moze dziewczyna nie potrafi wyslac odpowiednich
          sygnalow, a otwarta inicjatywa seksualna dziala na wiekszosc
          facetow. Wiem, bom facet, choc safandula. A potem - sie zobaczy.

          Dziewczyny, pomyslnych lowow!

          Pozdrawiam -

          Stary safandula :-)



          Gość portalu: Vika napisał(a):

          > Zamknij sie stary safandulo.Na ciebie i tak nikt nie poleci.
    • enancjo Re: blue moon ... on burbon street ... 15.08.02, 08:39
      .. troche wiecej wiary i chyba odwagi .. zycie plata figle ..
      ale po to byscie pewnego dnia mogly napisac cos odwrotnego ..
      .. nie ma recepty na wlasne zycie .. kazdy ma swoja sciezke
      ale szczesciu trzeba pomagac .. dlatego nie pozwolcie by
      Wasza tzw samotnosc zaciazyla na Waszym pozostalym zyciu
      bo ktos na Was zwroci uwage gdy bedziecie nadal soba a nie
      zagryzac sie nad swoja tnazwijmy to niedoskonaloscia ...
      .. nie piszcie tylko, ze jestescie atrakcyjne, ladne, mile,
      oddane i te wszystkie inne bzdety ... to czego szukacie
      wymaga czegos wiecej ...
      .. jak powiedzialem szczesciu trzeba pomagac ale czasami
      trzeba o nie zawalczyc ( i to sprytnie )...
      powodzenia
      Enancjo

      • ja_nek Re: blue moon ... on burbon street ... 16.08.02, 13:06
        Myślę, że szczęściu trzeba pomagać, jak mówi Enancjo.
        Myślę też, że tak naprawdę, trudno Was spotkać. Niektórzy nie potrafią Was
        zaczepić na ulicy i zdobyć Wasz numer telefonu.
        Może wystarczyłoby troszkę aprobaty w oczach i miłe spojrzenie?
        Co to znaczy poza tym "twórczo" szukać?
        Chętnie się dowiem, bo sam jestem normalnym facetem i szukam dla siebie kogoś
        sensownego i normalnego. Czy to jest za wysoka poprzeczka? Myślę, że nie.
        Gdzie można samej / samemu wyjść z domu? To frazes.
        Nie boję się zaradnych, inteligentnych i pięknych. tylko, ze o Nich się słyszy,
        rzadko spotyka.

        Pozdrawiam
        Janek
        • Gość: Aga-mężatka... Re: blue moon ... on burbon street ... IP: *.zychlin.sdi.tpnet.pl 18.08.02, 11:13
          ja_nek napisał:

          > Gdzie można samej / samemu wyjść z domu? To frazes.

          Widzisz Janku.... jeszcze gdy facet sam wyjdzie z domu, to to jakoś wygląda,
          ale kobieta??? zatraz zostanie uznana za np "lepszą puszczalską", albo będzie
          podrywana przez zapijaczonych, flejtuchowatych i obleśnych, a nie przez kogoś
          kto także szuka partneki na całe życie. Pozdrawiam i życze pomyślności
    • Gość: Commo Re: jak zwrocic jego uwage? IP: 202.67.66.* 16.08.02, 16:43
      Chlopacy nie podrywaja dziewczyn, gdyz potem sa oskarzani o molestowanie
      seksualne. U mnie w pracy wylecial koles, ktory powiedzial kolezance w pracy,
      ze wyglada sexy. Nie wiem dokladnie jak to jest w Polsce, ale tu gdzie
      mieszkam, nawet puszczenie oka do dziewczyny moze byc uwazane za molestowanie
      seksualne. Same sobie zle robicie dziewczyny.
      Pozdrawiam
    • evesdropper chyba nie ma recepty 16.08.02, 20:10
      no wlasnie. przesledzilem watki tej dyskusji i wydaje mi sie ze to chyba musi
      dzialac w 'obie strony', tzn. strona ktora zwraca uwage na siebie musi sie
      spotkac z aprobata tej drugiej strony. trzeba po prostu trafic na watrtosciowa
      osobe. ale chyba nie ma recepty na to jak to zrobic. a moze powiecie w jaki
      sposob chcialybyscie zeby ktos zwrocil wasza uwage, gdzie i kiedy najlepiej to
      zrobic. tak jak pisal jeden przedmowca, trudno sobie wyobrazic ze gdzies tam sa
      mlode, ambitne, inteligentne, ladne, wyksztalcone dziewczyny i nikt nie moze do
      nich dotrzec. no ale widac ze jeszcze gdzies sa. a zapewniam ze sa jeszcze
      normalni i przystojni faceci ktrozy ich szukaja, moze nieporadnie, ale jednak.

      ...ten z drugiej strony 'barykady'.
    • Gość: Myśliwy Trochę uśmiechu i zyczliwości. IP: *.future-net.pl 17.08.02, 09:06
      Szanowne piękne, inteligentne, wykształcone, elokwentne, aczkolwiek samotne
      damy. Mamy do Was dystans, bo
      1.) Jesteście takie zagonione, zapracowane, tak pochłoniete swoimi sprawami
      lub zainteresowaniami, że nie miałybyście czasu dla nas( tak się nam wydaje),
      nie ma sensu Was tropić
      2.) Jesteście tak nieskończenie doskonałe, że wydaje nam się, że nie jesteśmy
      Was godni
      3.) Rozmiwaać z Wami można na temat prozy iberyjskiej, filmów Kurosawy, a
      czesto trudno sklecić z Wami dialog na prosty przyziemny temat
      4.) Jesteście często w dużych kobiecych stadach, a my wygłodniałe, podstępne
      wilki wolimy atakować osobniczki które odłączają się od stada. Samotny wilk w
      starciu z dużym stadem ma niewielkie szanse
      5.) A jak mimo to nasze ślepia wpatrujemy w Wasze oczka, to zamiast uśmiechu i
      radości widzimy w nich przerażenie
      6.) Świat się zmienia, znikają wielkie lasy, a razem z nimi wilki i myśliwi
      7.) Kiedyś sztuka flirtu była świetną zabawą, teraz może być przyczyną różnych
      problemów i posądzeń

    • Gość: jjasio Re: jak zwrocic jego uwage? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.02, 09:58
      Dość teorii,czas na praktykę .
      wśród kumpli mam kilku kawalerów .
      może zorganizujemy party ?
      mam doświadczenie ,w moim domku połączyłem już kilka serduszek i jak na razie
      nie mam reklamacji.
      pa
      • Gość: Mimi Re: jak zwrocic jego uwage? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 17:47
        Gdybym tylko miała pewność ,że na Twoim party mogę poznać wartościowych ludzi
        na pewno skorzystałabym z oferty.Ale jak na razie pozostaje mi czekać w zaciszu
        mojego mieszkania na ...cud.
        • Gość: Jot Pewnosc? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 17:59
          Gość portalu: Mimi napisał(a):

          > Gdybym tylko miała pewność ,że na Twoim party mogę poznać wartościowych ludzi
          > na pewno skorzystałabym z oferty.Ale jak na razie pozostaje mi czekać
          > w zaciszu mojego mieszkania na ...cud.

          Pewnosc to sie ma w grobie. W zyciu trzeba ryzykowac.
          (Co nie znaczy, ze Cie namawiam akurat na tamta imprezke)

          Pozdrawiam - Jot
    • titus_flavius znamy takie dziewczyny 17.08.02, 22:14
      Ave,
      na watku o dziewicach toczyła się podobna dyskusja. Kobieta, także żaliła się,
      że nikt jej nie chce. W końcu udało się mi z niej wyciągnąć, że owszem, faceci
      próbują ją poderwać, ale nie ci, na których jej zależy.
      Problemem tej dziewczyny nie był więc brak facetów, ale jej wyśróbowane
      oczekiwania.
      Tutaj tak samo.
      Rozumiem, że kobiety mają taką naturę, że chciałyby mieć faceta stojącego od
      nch wyżej w strukturze społecznej. Jednak rozsądne panny powinny wiedzieć, że
      jest to niemozliwe, aby to oczekiwanie kobiet, we wszystkich przypadkach się
      spełniło. To proste o wiele więcej jest zamożnych i wykształconych kobiet, niż
      wymarzonych przez nie partnerów. Dla pewnej części facetów wykształconych i
      zamożnych zabraknie.
      A z każdym rokiem atrakcyjność kobiety w oczach facetów się obniża :0).
      W tej sytuacji drogie Panie musicie podjąć decydującą decyzję, czy sprzedać się
      zbyt tanio (facetowi stojącemu niżej w strukturze spłecznej), czy podjąć ryzyko
      staropanieństwa.
      T.
      • Gość: Mimi Re Wcale nie o to chodzi!!! IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 18.08.02, 10:26
        Mylisz się,przynajmniej jeśli chodzi o mnie,ale przypuszczam ,że także w
        przypadku wszystkich dziewczyn ,które poruszyły tu swój problem.NIe chodzi
        wcale o poszukiwanie jakiegoś super faceta-wykształconego,ustawionego itd.W
        ogóle nie w tym problem!!!
        • Gość: blue Re: juz troszke lepiej IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 23:26
          Juz troche lepiej mi sie zrobilo....troche w samotnosci, troche zyczliwych slow
          od znajomych i Was - znajomych/nieznajomych.... :-)

          Nie zmienilam jeszcze koloru na ognista czerwien co prawda, ale czekam na to z
          jakas nadzieja, czego i Tobie Ayam, Mimi i innym potrzebujacym zycze!!!!

          A na razie czekam.....co innego mi pozostaje?

      • Gość: blue Re: IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 23:48
        titus_flavius napisał:

        > Rozumiem, że kobiety mają taką naturę, że chciałyby mieć faceta stojącego od
        > nch wyżej w strukturze społecznej. Jednak rozsądne panny powinny wiedzieć, że
        > jest to niemozliwe, aby to oczekiwanie kobiet, we wszystkich przypadkach się
        > spełniło. To proste o wiele więcej jest zamożnych i wykształconych kobiet,
        niż
        > wymarzonych przez nie partnerów. Dla pewnej części facetów wykształconych i
        > zamożnych zabraknie.
        > A z każdym rokiem atrakcyjność kobiety w oczach facetów się obniża :0).
        > W tej sytuacji drogie Panie musicie podjąć decydującą decyzję, czy sprzedać
        się
        >
        > zbyt tanio (facetowi stojącemu niżej w strukturze spłecznej), czy podjąć
        ryzyko
        >
        > staropanieństwa.
        > T.

        Bzdura.
        1. Nie zamierzam sie nikomu "sprzedawac" w jakikolwiek sposob. Czy zwiazek 2
        ludzi to handel zywym towarem? Jezeli tak mialabym byc traktowana to dziekuje,
        rzeczywiscie wole byc stara panna.
        Czy Ty w ogole rozumiesz o co chodzi w tej sprawie i na czym polegaja zwiazki
        kobiety z mezczyzna?

        2. O jakiej strukturze spolecznej piszesz? Nizszej czy tam wyzszej??? Nie
        zyjemy w Indiach - nie dziele ludzi, znajomych, czy facetow na kasty jakies!!!
        Co to ma w ogole do rzeczy?
        Wybacz ale jesli juz to ja w takim razie naleze do "wystraczajaco wysokiej
        struktury spolecznej" i moje otoczenie, lacznie z facetem, o ktorym pisze
        rowniez....Wiec "roznice klasowe" nie sa tu problemem. Co za glupota!!!

        3. Zamoznosc??? smieszne. Czyzbys uwazal ze to nas naprawde pociaga? Ze tego
        szukamy??? Owszem, racja dzis wiele kobiet patrzy na to. Pociesz sie jednak -
        jest nas wiele normalnych mimo wszystko, jeszcze nie wymarlysmy chociaz mamy po
        dwadziescia pare lat co wydaje ci sie chyba duzo.....




      • Gość: eye Re: znamy takie dziewczyny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 13:25
        Titusie,
        jestem poruszona do żywego twoimi teoriami!

        mówisz, ze kobiety szukaja partnera postawionego wyzej od siebie w hierarchii
        społecznej. ja jestem przykladem, ze moze byc odwrotnie. to wlasnie
        wyksztalceni, pracujacy "przy komputerze" mlodziency, ktorzy jednak opieraja
        sie na swoich mamusiach nie spełniaja moich oczekiwan, a wybralam prostego bo
        prostego, ale NAPRAWDE faceta.

        sprzedac sie za tanio to raczej znaczy sprzedac sie bez milosci
    • geos Re: jak zwrocic jego uwage? 19.08.02, 13:15
      Blue!!!!!!!!!!
      Przeczytałam własnie Twój watek sama mam takie kłopoty. Tyle lat co Ty i
      mieszkam we Wrocławiu. Może rzezczywiście mężczyxni się nas boja? Masz ochote
      pogadać? Mój mail widac i jeszcze jeden gos@priv.onet.pl a numer na gg 3178502
      Proponuję bo wychodzę z założenia że razem raźniej :-) i mozna wymienić się
      doświadczeniami:-)
      • ja_nek Re: jak zwrocic jego uwage? 19.08.02, 15:02
        Agnieszko - mężatko: ktoś tu wspomniał, że w facet w pojedynkę nie da rady
        wyłuskać dziewczyny z całego ich grona. Częściej zostanie spławiony bo
        przeszkadza w babskich pogaduszkach.
        Evesdropper zapytał "gdzie w jaki sposob chcialybyscie zeby ktos zwrocil wasza
        uwage, gdzie i kiedy najlepiej to zrobic" Nadal nie wiem. nie powiedziałyście.
        Mimi, nigdy nie masz pewności ani gwarancji. Zresztą słyszę to po raz któryś z
        ust kobiety: "kto mi da gwarancję". Nie obraź się, ale gwarancję dostaniesz na
        towar w supermarkecie, a nie na człowieka.

        Niektóre z Was zbulwersowały się wypowiedzią Titusa Flaviusa. Tylko bardzo
        jestem ciekaw kto / co robi na Was większe wrażenie. Kluczyki od Porsche
        rzucone niedbale na stół czy chłopak z gitarą jeżdżacy maluchem.
        Który będzie się cieszył większym wzięciem? Niestety niektóre z kobiet, jeśli
        nie więcej niż połowa wybierze ustawionego.
        To się nazywa "interes gniazda", bo on taki zaradny, zadba o dom itd.

        "Sprzedaż" była przenośnią i Blue - nie oburzaj się. My faceci cieszymy się, że
        są kobiety, które zwracają uwagę na to, jakim się jest, a nie na to, co się ma.

        Pozdrawiam
        Janek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka