Dodaj do ulubionych

czy warto ......?

27.07.05, 17:37
cześć wszystkim,jestem z facetem od 11 miesiecy on ma 25 lat i ma prace za
800 zeta ,nie studiuje ma zawod ochroniarza,uklada nam sie wspaniale,i jestem
wnim zakochana i jestesmy juz jakis czas ze soba i od kilku osob uslyszalam
juz ze po co znim jestem jesli on jest taki biedny???i jak ja sobie wyobrazam
z nim przyszlosc??? rodziny tez prawie nie ma i to w sumie on pomaga
rodzinie wiec kasa od nich odpada ,a na studia juz nie pojdzie a jako
ochroniarz to chyba tez wiecej nie zarobi i sama ostatnio sie zastanawaim jak
to bedzie z nasza przyszloscia i czy ja napewno dobrze robie???pewna osoba mi
powiedziala ze milosc odchodzi a wtedy nic mi nie zostanie .....napiszcie co
o tym sadzicie??czy lepiej miec kase i zyc bez milosci???czy byc z kims ale
zyc biednie????najlepiej by bylo gdyby sie wypowiedzialy osoby juz po
malzenstwie a zreszta piszcie kto tylko chce....

Obserwuj wątek
    • elutka_111 Re: czy warto ......? 27.07.05, 17:39
      Nie jestem mężatką ... mój chłopak zarabia 900 złotych, ja szukam pracy ... ale
      jest kolorowo, bo jest miłość :)))) bez miłości nie ma związku, tylko
      spzredawanie swojego ciaa nadzianemu facetowi (bleee). A dlaczego nie pójdzie
      na studia???
    • paola20002 Re: czy warto ......? 27.07.05, 18:10
      dlaczego nie pojdzie na studia???bo to nie dla niego??i ostatni raz uczyl sie 3
      lata temu wiec studia odpadaja ,juz go troche znam i studiow nie bedzie w jego
      przypadku.jak jest milosc to jest pieknie..
      no tak ale wiesz duzo slyszlama o roznych milosciach a teraz zdrady,rozwodyitp
    • spazmusek Re: czy warto ......? 27.07.05, 18:32
      Zostaw gościa bo jest porządny znajdź bogatego który wracając do domu przeleci
      pare koleżanek z pracy a później z tobą się pobawi.
    • paola20002 Re: czy warto ......? 27.07.05, 18:33
      SPAZMUSEK UWAZASZ ze bogaci goscie sa nie w porzadku abiedni sa dobrzy ??to
      masz spoko..
    • tracja4 Re: czy warto ......? 27.07.05, 18:39
      Na pewno nie warto, żeby fajny facet wiązał się z pustą materialistką.
      On może jutro rozkręcić własny biznes albo wygrać w lotka, a Twój wymarzozny
      bogacz stracić cały majątek w jakikolwiek sposób.
    • princess69 mysle ze nie jestescie dobrze dobrani 27.07.05, 18:45
      ta osoba ,ktora powiedziala ze nie wart miala racje ,twoj ochroniarz gdy
      przestaniesz go kochac bedzie dla ciebie tylk o ochroniarzem ,bez zainteresowac
      ,bez perspektyw ,nie trac czasu
    • paola20002 Re: czy warto ......? 27.07.05, 18:47
      droga tracjo ,gdybym byla materialistka to bym nawet na niego nie
      spojrzala ...to po pierwsze a po drugie to dla ciebie takie dziwne ze martwie
      sie o swoja przyszlosc w tych nieciekawych czasach...a po trzecie to szansa ze
      wygra w lotka jest zadna bo w niego nie gra..a po czwarte na biznes szansa 1
      procent bo nic nie robi zeby zarobic wiecej czy szukac lepszej pracy
      • tracja4 Re: czy warto ......? 28.07.05, 00:26
        To w takim razie odpowiedz sobie czy jest to facet z ambicjami, czy chce całe
        życie siedzieć na bramce czy gdzie tam siedzi. A może planuje założyć firmę
        ochroniarską? Porozmawiaj z nim o jego planach na przyszłość, to będziesz
        wiedzieć jak to może mniej więcej wyglądać.
    • pink.girl Pewnie, że warto ! 28.07.05, 00:46
      lepiej być zakochanym w biednym, niż nieszczęśliwym z bogatym.
    • aaliyah20 Oj dziewczyno, dziewczyno... 28.07.05, 02:41
      Hmm - jeżeli masz problemy "takiej" natury to ty chyba w ogóle nie jesteś gotowa
      na związek. Współczuję twojemu facetowi takiej dziewczyny. A co byś powiedziała,
      gdyby nagle kumple twojego faceta zaczęli gadać, że się puszczasz i on by się
      zaczął zastanawiać??? Ktoś ci coś powiedział i od razu pojawiły się wątpliwości?
      To tak, jakyb twój związek miał być taki, jak każdy inny - bo ktoś przeżył zawód
      i ty od razu rzekomo też musisz. Zdrady były, są i będą - ale jeśli jest miłość
      to nikt nie biega na "bok". Mózg, który nosisz w głowie służy do myślenia, a nie
      do tego, żeby ktoś myślał ZA ciebie. Pozdrawiam ;)
      • pimpek_sadelko Re: Oj dziewczyno, dziewczyno... 28.07.05, 08:20
        a ja Cie rozumiem. na tyle na ile znam siebie to wiem, ze nie potrafilabym byc
        z kims bez ambicji, z kims kto stoi na bramce czy ochrania obiekt i na tym sie
        koncza jego aspiracje, dazenia. nie piszcie, ze na pewno facet je ma... bo
        nawet jesli... nic z tego, jezeli nie dziala w kierunku realizacji tego stanu!
        latwo wam mowic: materialistak itd... ale to ta dziewczyna bedzie placic swoje
        rachunki, itd z wspolnych pieniedzy z tym kolesiem... to im moze zabrakanac!
        jak kupic mieszkanie zarabiajac 8 stowek? puknijcie sie w czolo. miedzy
        materializmem a rozsadkiem jest przepasc.
        ja tez zaczynalam pracowac od 8 czy 9 stow do reki... ale czulam po wydatkach (
        a bylam wtedy panna!), ze to wielkie g***o i za duzo zeby sie zdechnac z glodu
        a za malo, zeby godnie zyc.dlatego parlam do przodu! kto stoi w miejscu i nic
        ze soba nie robi ten sie cofa!
        jesli nie rozumiecie tego to widocznie sami jestescie jak ten ochroniarz: byle
        by bylo na chipsy i czasami na grila i na spodnie ze stadionu. sorry, ale tak
        calego zycia przejsc nie mozna.
        • lenkaaaa Re: Oj dziewczyno, dziewczyno... 28.07.05, 19:58
          wlasnie ze sa ludzie ktorzy tak przez zycie przechodza i ja starm sie trzymac
          od nich z daleka zebym przypadkiem nie zapomniala o swoich ambicjach.
    • squirrel9 Re: czy warto ......? 28.07.05, 09:38
      Żle akcentujesz problem. To nie jest sprawa między ucuciami a wyrachowaniem. To
      raczej polega na chłodnym określeniu czy potrafisz być z człowiekiem mało
      ambitnym, nierozwijającym się, minimalistą. Czy praca ochroniarza może być
      pracą na wiele lat? Czy jeśli on ją straci będzie skłonny robić coś innego czy
      też pierwszą swoją pracę traktuje jako życiowy zawód? Czy w ogóle jest skłonny
      się uczyć?
      Tarcia o finanse zaczynają się gdy nie ma za co wynająć mieszkania, opłacić
      płatności, kupić jedzenia a tu żona i np. dziecko na utrzymaniu.
      Jeśli myślisz perspektywicznie to oczami wyobraźni zobacz to za kilka lat.
      • pimpek_sadelko Re: czy warto ......? 28.07.05, 09:45
        squirrel9 napisała:

        > Żle akcentujesz problem. To nie jest sprawa między ucuciami a wyrachowaniem.
        To
        >
        > raczej polega na chłodnym określeniu czy potrafisz być z człowiekiem mało
        > ambitnym, nierozwijającym się, minimalistą. Czy praca ochroniarza może być
        > pracą na wiele lat? Czy jeśli on ją straci będzie skłonny robić coś innego
        czy
        > też pierwszą swoją pracę traktuje jako życiowy zawód? Czy w ogóle jest
        skłonny
        > się uczyć?
        > Tarcia o finanse zaczynają się gdy nie ma za co wynająć mieszkania, opłacić
        > płatności, kupić jedzenia a tu żona i np. dziecko na utrzymaniu.
        > Jeśli myślisz perspektywicznie to oczami wyobraźni zobacz to za kilka lat.
        dokladnie tak!
    • mada1001 Re: czy warto ......? 28.07.05, 09:50
      Mam koleżankę...jej chłopak zarabia miesięcznie srednio 4 tys złotych...to
      minimum...czase zdazy sie ze zarobi nawet 8...dziewczyna ma wszystko..markowe
      ciuchy ..wakacje za granicą...co chwile inny wypasiony telefon...ale wiesz co?
      marzy o prawdziwej miłości...
      • pimpek_sadelko Re: czy warto ......? 28.07.05, 09:52
        mada1001 napisała:

        > Mam koleżankę...jej chłopak zarabia miesięcznie srednio 4 tys złotych...to
        > minimum...czase zdazy sie ze zarobi nawet 8...dziewczyna ma wszystko..markowe
        > ciuchy ..wakacje za granicą...co chwile inny wypasiony telefon...ale wiesz co?
        > marzy o prawdziwej miłości...
        chyba nie rozumiesz intencji autorki watku.ona nie o tym pisala.
        • mada1001 Re: czy warto ......? 28.07.05, 09:59
          pimpek_sadelko napisała:

          > mada1001 napisała:
          >
          > > Mam koleżankę...jej chłopak zarabia miesięcznie srednio 4 tys złotych...t
          > o
          > > minimum...czase zdazy sie ze zarobi nawet 8...dziewczyna ma wszystko..mar
          > kowe
          > > ciuchy ..wakacje za granicą...co chwile inny wypasiony telefon...ale wies
          > z co?
          > > marzy o prawdziwej miłości...
          > chyba nie rozumiesz intencji autorki watku.ona nie o tym pisala.

          oczywiście ze rozumiem..przeczytaj ostatnie zdanie...dziewczyna pyta czy lepiej
          zyc za kase bez miłosci...czy biednie ale z miłoscia ...wiec podaje jej
          przykład mojej kolezanki która ma kase ale nie ma czegos co jest wazniejsze..
    • mada1001 Re: czy warto ......? 28.07.05, 09:55
      acha jeszcze jedno..."inteligencja nie idzie w parze z
      wykształeceniem"...chłopak nie musi byc wykształcony zeby byc wartosciowym
      mądrym i inteligentnym człowiekiem...grumt ze pracuje i ma chęci do pracy..WARTO
      • pimpek_sadelko Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:05
        mada1001 napisała:

        > acha jeszcze jedno..."inteligencja nie idzie w parze z
        > wykształeceniem"...chłopak nie musi byc wykształcony zeby byc wartosciowym
        > mądrym i inteligentnym człowiekiem...grumt ze pracuje i ma chęci do
        pracy..WART
        > O
        pewnie, ze inteligencja nie idzie w parze z wyksztalceniem, ale realna wiedza
        czesto OWSZEM. do tego nistety trzeba przyjac do wiadomosci fakt, ze bez
        wyksztalcenia mimo naszej super inteligentej glowy ogranicza sie nasze zawodowe
        pole manewrowania i DOCHODY.
        jesli jst tak inteligentny jak szacujesz to te opcje powinny mu switac w
        glowie. jesli jest dodatkowo odpowiedzialny i mysli powaznie o przyszlosci to
        powinien wiedziec, ze za 8 stow nie utrzyma samego siebie a co dopiero rodziny.
        na dokladke czlowiek ambitny, majacy jakies cele w zyciu, taki, ktoremu sama
        egzystencja nie wystarcza szuka miejsca dla siebie w swiecie, a nie czeka az go
        ktos postawi i paluszkiem wszystko pokaze. inwencja sie liczy.
        autorce naprawde nie chodzi o to, ze facet jst biedny/malo zarabia, bo z
        biednym ale przedsiebiorczym, kreatywnym czlowiekiem mozna z biedy dojsc do
        dobrego poziomu zycia. no wlasnie... tylko ten ktos musi cos ze swoim zyciem
        robic a nie plynac na fali i liczyc na cud.
        nie wiem jakie masz doswiadczenia zyciowe, ale wierz mi, ze sama milosc w
        zwiazku malzenskim to podstawa niczym ruchome piaski. musi byc partnerstwo,
        szacunek, i musza byc pieniadze na zycie ( nie mowie o 8 tysiacach tak jak
        raczylas pisac w poprzednim poscie, bo ja tyle nie mam a zyje godnie i
        szczesliwie), bo miloscia pradu nie oplacisz, nie ubierzesz w sama milosc
        dzieci i za milosc nie poslesz ich na studia.
        • mada1001 Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:12
          oczywiscie zgadzam się z Tobą ze w realnym swiecie (niestety) sama miłoscia sie
          nie da zyc...ale nie mozemy twierdzic ze chłopak nie ma ambicji...moze chce
          studiowac...lecz nie ma na to czasu i pieniedzy...to smutne i nieaprawiedliwe
          ze byle głupek moze za kase osiagnąć magistra a naprawde madrego człowieka na
          to nie stać..
        • nero_19 no ale... 28.07.05, 11:59
          jak sie jest ochroniarzem ,to zadko sie wychodzi poza pewien schemat zyciowy o0
          Kazda inteligencja ,gdy nie jest w zaden sposob wykorzystywana -zanika.
          Czlowiek ,ktory sie nie rozwija jest po prostu ograniczony.No i moze to z mojej
          strony myslenie pozbawione tolerancji ,jednak nie wierze zeby w ochroniarzu
          siedziala chce poznania i rozwoju ,pedu do wiedzy =>to dla mnie absurd.
          Tacy ludzie zyja zaspokajajac najprostsze potrzeby=>funkcje seksualne,zeby
          dobrze zjesc,napic sie ,milo spedzic czas
          • mada1001 Re: no ale... 28.07.05, 12:10
            nero_19 napisała:

            > jak sie jest ochroniarzem ,to zadko sie wychodzi poza pewien schemat zyciowy
            o0
            > Kazda inteligencja ,gdy nie jest w zaden sposob wykorzystywana -zanika.
            > Czlowiek ,ktory sie nie rozwija jest po prostu ograniczony.No i moze to z
            mojej
            > strony myslenie pozbawione tolerancji ,jednak nie wierze zeby w ochroniarzu
            > siedziala chce poznania i rozwoju ,pedu do wiedzy =>to dla mnie absurd.
            > Tacy ludzie zyja zaspokajajac najprostsze potrzeby=>funkcje seksualne,zeby
            > dobrze zjesc,napic sie ,milo spedzic czas

            acha więc ochronarz to człowiek któryu nie może być mądry...tylko dlatego ze
            wykonuje zawód ochroniarza
            • nero_19 Re: no ale... 28.07.05, 12:59
              nie no ,powiedzmy ze moze ,no ale ja sobie tego nie wyobrazam o0
              gdyby ochroniarz byl erudytai inteligentem ,z pewnoscia nie byl by ochroniarzem.
              Kto inteligentny poprzestaje na szczycie marzen _zeby pracowac jako ochroniarz?! o0
              • mada1001 Re: no ale... 28.07.05, 13:27
                niejeden dyrektor czy multimilioner zaczynał jako sprzedawca chamburgerów
    • koko7 Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:12
      To nie jest ważne, że on jest biedny teraz. Ważne jest czy robi cokolwiek, żeby
      to zmienić. Jeśli jest typem facetów, którego nie znoszę, a więc minimalistą
      życiowym, dziadem bez ambicji... to sorry, ale nic z tego nie będzie. Miłość
      zostanie zagłuszona poprzez dylematy "kurtka czy buty dla dziecka". Idealiści
      mówią: "biednie, ale razem". taa tylko że są pewne granice.. zdychanie z głody
      nawet w towarzystwie nie jest przyjemne i budzi jedynie frustracje i wzajemne
      żale, a z miłości nic nuie zostanie:(((
    • oneexit Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:25
      no wybacz, ale co to on ma cię utrzymywać?
      jeżeli tak bardzo martwisz się o swoją przyszłość
      to sama zadbaj o pracę dla siebie
      • pimpek_sadelko Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:34
        oneexit napisała:

        > no wybacz, ale co to on ma cię utrzymywać?
        > jeżeli tak bardzo martwisz się o swoją przyszłość
        > to sama zadbaj o pracę dla siebie
        tak, sama tez musi pracowac i ROZWIJAC sie. tylko po co jej facet, ktory sam
        siebie nie jst w stanie utrzymac?
        chyba, ze Ty umiesz oplacic czynsz, rachunki, wyzywic sie i ubrac ( czasami
        leki kupic, zaplacic za wizyte u lekarza) za 8 stow... no a jsli nie ma
        wlasnego kata to jeszcze go kupic.
        podziwiam optymizm albo wspolczuje krotkowzrocznosci!
        • oneexit Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:50
          pimpek_sadelko napisała:

          > tak, sama tez musi pracowac i ROZWIJAC sie. tylko po co jej facet, ktory sam
          > siebie nie jst w stanie utrzymac?
          > chyba, ze Ty umiesz oplacic czynsz, rachunki, wyzywic sie i ubrac ( czasami
          > leki kupic, zaplacic za wizyte u lekarza) za 8 stow... no a jsli nie ma
          > wlasnego kata to jeszcze go kupic.
          > podziwiam optymizm albo wspolczuje krotkowzrocznosci!
          >



          żal mi takich ludzi jak Ty



          • pimpek_sadelko Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:55
            no, duzo i madrze mowisz:) jest z czym polemizowac:)
            mi jst al dzieci takich ludzi jak wspomniany ochroniarz: zakupy w leader price
            lub biedronkla, zamiast soku orezada( bo tansza)itd...
    • edzia-fredzia Sama sobie odpowiedz czy zalezy Ci 28.07.05, 10:27
      na szczesliwym zwiazku czy na kasie i latwym zyciu?
      • c.eastwood Re: Sama sobie odpowiedz czy zalezy Ci 28.07.05, 10:48
        na kasie i łatwym zyciu:)))
        • edzia-fredzia Re: Sama sobie odpowiedz czy zalezy Ci 28.07.05, 12:11
          to sie bierz do roboty - leniu :P
    • koczkodanek25 Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:40
      tak czytam i czytam ten wątek i coś mi nie pasuje. ok.-on zarabia 800 zł.
      TERAZ - potem może być różnie. Pytasz, czy warto - ludzie Ci odpowiadają
      tak,nie i dalej w ten deseń. A gdzie Twoje dochody???
      Sorki, ale ja nie rozumiem tego podejścia. Jestem w związku z facetem -
      zarabiamy smieszne pieniądze (początki kariery) i planujemy slub. Bo się
      kochamy, bo chcemy być razem, a kasa? - dorobimy się RAZEM. I potem będą NASZE
      pieniądze, a nie nasze i moje (bo on ma zarobić na utrzymanie rodziny, a ja-to
      na np.kosmetyki?? - przecież to bzdura, nie te czasy!).
      Według mnie-jak go kochasz, to z nim bądź. A o pieniądze zatroszczcie się
      wspólnie - już np. za jego 800 i Twoje 800 byście jakoś przeżyli. A wspólnie
      zastanówcie się, co będziecie robić, jeśli koszty utrzymania będą jednak
      wyższe, albo rodzina się powiększy.

      Uff - sorki - rozpisałam się :)

      Pozdrawiam
      • mada1001 Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:48
        koczkodanek25 napisała:

        > tak czytam i czytam ten wątek i coś mi nie pasuje. ok.-on zarabia 800 zł.
        > TERAZ - potem może być różnie. Pytasz, czy warto - ludzie Ci odpowiadają
        > tak,nie i dalej w ten deseń. A gdzie Twoje dochody???
        > Sorki, ale ja nie rozumiem tego podejścia. Jestem w związku z facetem -
        > zarabiamy smieszne pieniądze (początki kariery) i planujemy slub. Bo się
        > kochamy, bo chcemy być razem, a kasa? - dorobimy się RAZEM. I potem będą
        NASZE
        > pieniądze, a nie nasze i moje (bo on ma zarobić na utrzymanie rodziny, a ja-
        to
        > na np.kosmetyki?? - przecież to bzdura, nie te czasy!).
        > Według mnie-jak go kochasz, to z nim bądź. A o pieniądze zatroszczcie się
        > wspólnie - już np. za jego 800 i Twoje 800 byście jakoś przeżyli. A wspólnie
        > zastanówcie się, co będziecie robić, jeśli koszty utrzymania będą jednak
        > wyższe, albo rodzina się powiększy.
        >
        > Uff - sorki - rozpisałam się :)
        >
        > Pozdrawiam

        Ładnie to napisałaś...popieram
        • pimpek_sadelko Re: czy warto ......? 28.07.05, 10:53
          no wlasnie... piszesz "dorobimy sie razem". zeby sie "dorobic" czegos wiecej
          jak garba trzeba miec AMBICJE i CHECI!
          jesli facet nie skonczyl studiow, to rozumiem ze od okolo 19-20 roku zycia
          pracuje. teraz ma 25 lat i po tylu latach satysfakcjonuje go pensja 8 stow?
          spoczal juz na laurach? o panie boze!
          zeby bylo jasne: pisze o facecie, ale naturalne dla mnie jest, ze to samo mozna
          powiedzic do kobiety. plec tu sie nie liczy.
          gratuluje tez optymizmu, ze za 1600 da sie zyc i czegos dorobic:)( czyli
          rozumiem : na cos odlozyc):D
          • koczkodanek25 Re: czy warto ......? 28.07.05, 12:57
            moment - przecież mówię,że 1600 to na początek (na przykład, bo nikt nie
            mówi,ze ona nie może zarabiać więcej). A "dorobić się" pisałam w sensie,że
            oboje jak będą pracowali i starali się, to mogą np awansować, albo zmienić
            pracę itd.
            A na pewno powinni porozmawiać i ustalić,czy on zdaje sobie sprawę,że powinni
            oboje (podkreślam OBOJE) zadbać o swoją sytuację materialną, czy też on
            np.będzie liczył tylko na nią, lub uważa,że dochód 800zł to szczyt jego marzeń
            i ambicji, i o więcej nie będzie się starał.
    • koko7 Re: czy warto ......? 28.07.05, 11:08
      Jesteś z tym facetem dopiero 11 miesięcy, a ponoc po ok. dwóch latach bycia
      razem opadają nam klapki z oczu, ściągamy różowe okulary i dostrzegamy w pełni
      wady i niedoskonałości partnera. I jeśli jesteśmy w stanie je zaakceptować to
      możemy powiedzieć, że to jest miłość. Wcześniej to zauroczenie, oczarowanie. Ty
      już teraz masz poważne zastrzeżenia co do jego życiowej postawy, a co będzie
      dalej?
      Poza tym w ogóle nie rozumiem założenia, że nie można mieć kasy i miłości
      jednocześnie. Możesz przecież jeszcze spotkać kogoś, kogo pokochasz i komu się
      będzie chciało coś w życiu robić.
      • mada1001 Re: czy warto ......? 28.07.05, 11:19
        to nie jest zadna reguła ze po około 2 latach klapki opadaja z oczu...i nie ma
        na to zadnych zasad i regół kiedy moze byc miłosc a kiedy to jeszcze zauroczenie
        • koko7 Re: czy warto ......? 28.07.05, 11:27
          Wiem z doświadczenia swojego i znajomych par, że tak często jest. Miłość to
          proces. Zauroczenie to tylko etap wstępny. Czy przeistoczy się w trwałe
          uczucie, w miłość pomimo wad, to z reguły pokazuje czas. Ale nie o to tutaj
          chodzi. Uważam, że nie ma co wiązać swojej przyszłości z człowiekiem, co do
          którego po tak krótkiej znajomości ma się tyle zastrzeżeń i który ma znacznie
          mniejsze ambicje i potrzeby, niż my sami.
          • mada1001 Re: czy warto ......? 28.07.05, 11:59
            tylko że może się stac zupełnie odwrotnie...z biegiem czasu w miare rozwoju i
            dojżewania uczucia tych zastrzeżen może już nie być...
            • koko7 Re: czy warto ......? 28.07.05, 12:10
              mada1001 napisała:

              > tylko że może się stac zupełnie odwrotnie...z biegiem czasu w miare rozwoju i
              > dojżewania uczucia tych zastrzeżen może już nie być...


              trudno nie mieć zastrzeżeń, co do faceta dla którego praca ochroniarza za 800
              zł to szczyt mozliwości
    • oneexit Do pimpek_sadelko 28.07.05, 11:50
      Znasz to:
      "PUNKT PATRZENIA ZALEŻY OD MIEJSCA SIEDZENIA"
      Poukładalo Ci się w życiu, masz męża - oboje jesteście
      "wykształceni", masz dziecko, jesteś w ciąży...
      wszystko super...
      Wczesniej napisałam, że żal mi takich ludzi jak Ty, ponieważ
      to zwykli materialiści, szydzący z ludzi którym się nie
      powiodło, z ludzi którzy robią zakupy w biedronce.
      Twoim miernikiem oceny ludzi jest ich wykształcenie, jakim
      samochodem jeżdżą, jakie ciuchy mają na sobie.

      Nie jestem na twoim poziomie, ponieważ ubieram się w "lumpkach",
      bieliznę kupuje na bazarze, nie mam wyższego wykształcenia,
      mój "współlokator" nie ma nawet matury... to straszne!!! muszę
      się zastanowić nad naszym związkiem!!! Co z tego, że sie kochamy i
      od 6 lat mieszkamy razem. Przecież on ma 33 lata, a wykazuje się
      totalnym brakiem ambicji - tyle lat, a on matury nie zrobil, studiów
      nie zaliczył...masakra!

      Piszesz o ambicjach...
      zajrzyj do słownika - ambicje to nie tylko wykształcenie...
      • pimpek_sadelko Re: Do pimpek_sadelko 28.07.05, 11:54
        wiesz co? za malo o moim zyciu wiesz, zeby tu na forum wymieniac mi co sie
        powiodlo a co nie.nie jestem materialistka, zyjemy skromnie, ale GODNIE. moj
        maz ma ambicje, ja rowniez. przez czas, w ktorym jestesmy razem wiele
        osiagnelismy. zadno z nas nie wyszlo z bogatego domu, zadnemu z nas manna nie
        spadala i zadne z nas zamiast serca nie ma licznika kasiory. popadasz w
        skarjnosci nie umiesz nic wyposrodkowac, dlatego: nie piosz o moim zyciu NIC o
        nim nie wiedzac.
        co do lumpeksow to je odwiedzam i lubie czasami sobie cos w nich kupic, ale
        chce miec prawo WYBORU a nie przymus. jak chce nowe spodnie to pojde po nowe,
        jak chce pogrzebac na szmatach to pogrzebie i tobie nic do tego.
        no maskara... ma chociaz podstawowke to Twoje cudo?
        • oneexit Re: Do pimpek_sadelko 28.07.05, 12:15
          Przeczytałam twoje posty na ten temat i zauważyłam, że
          większość ludzi atakujesz, ledwie ktoś napisze swoje - Ty
          od razu z ripostą.
          Piszesz na forum o innych, udzielasz im rad nie znając ich
          życia, na podstawie kilku zdań oceniasz czy ktoś da radę
          sobie w życiu czy nie.

          > no maskara... ma chociaz podstawowke to Twoje cudo?

          Na przyszłość czytaj uważniej - ma zasadnicze bez matury.
          Na mnie "jedziesz" że oceniam Twoje życie, a Ty co robisz?
          Oceniłaś człowieka nie znając jego życia, tylko po
          wykształceniu.
          Niestety nie zapytałam na I randce jakie ma wykształcenie?
          No ale cóż,jakoś mi umknęło... a cudo to On jest w przeciwieństwie
          do niejednego inteligentnego snobka...
          Pozdrawiam i mniej nerwów życzę.
          • pimpek_sadelko Re: Do pimpek_sadelko 28.07.05, 12:17
            nie po wyksztalceniu a po ambicjach i po tym co robi, zeby to zmienic. czytaj
            uwaznie, wyksztalcenie bylo obok.
            ja sie nie denerwuje, chyba tobie gumk a w majtkach cos uciska bo kipisz z
            emocji.
            • koko7 Re: Do pimpek_sadelko 28.07.05, 12:22
              Pimpek, racja po Twojej stronie jest. To nie chodzi o to ile się ma i ile
              zarabia, tylko o to, czy sie robi cos, aby to zmienić. Jeśli ktoś zarabia 800
              PLN i to mu wystarcza to trudno mówić o założeniu rodziny.
            • oneexit Re: Do pimpek_sadelko 28.07.05, 12:54
              żeby co zmienić?
              wykształcenie, wysokość zarobków?
              czy naprawdę szczytem ambicji w dzisiejszych czasach
              jest wysoka pensja?
              Ambicje to jedno, ale oprócz tego trzeba
              miec jeszcze trochę szczęścia w życiu...
              Dlaczego tak ciężko niektórym zrozumieć, że
              nie każdemu do szczęścia jest potrzebna duża kasa?
              że są ludzie dla których największą ambicją jest pomaganie innym
              i radość z życia, z tego co mają, a nie co
              mogliby jeszcze mieć.
              Nie mówię tu o skrajnej biedzie, ale o tych przeciętnych
              "8-ośmiostówkowniczach"...

              Jakimi wg Ciebie emocjami kipie? - bo nie rozumiem
              ale może to ten upał?
              • squirrel9 Re: Do pimpek_sadelko 28.07.05, 16:09
                Obydwie macie trochę racji i trochę jej nie macie. Pimpek ma rację,że człowiek
                powninien być "rozwojowy", dążyć do czegoś, mieć ambicje ale oneexit ma
                rację,ze ten "rozwój" nie musi oznaczać wyższych zarobków i pędu do sukcesu
                finansowego.
                Bo ludzi kochamy za to co sobą prezentują oprócz swoich zarobków i mimo braku
                tychże zarobków. kochamy ich za to co prezentują sobą. Wolałabym człowieka z
                małymi pieniędzmi ale z dużymi pasjami niż człowieka z dużymi pieniędzmi bez
                jakiejkolwiek pasji. Nie wykluczamy człowieka z pieniędzmi i pasją :) ale
                niestety człowiek bez pieniędzy i bez pasji w życiu działa jak kotwica :(
    • otalia Re: czy warto ......? 28.07.05, 13:23
      Wszytsko zależy od postawy człowieka i jego planów na przyszłośc.Mały przykład
      z życia: Mój ojciec jest wspaniałym wrażliwym człowiekiem,ale tak naprawdę
      materialny los rodziny go nei za bardzo interesuje. Przyjął stanowisko"zarabiam
      tyle i ma wystarczyc" ( 900 zł ), a nie uwzględnia przy tym naszych potrzeb (
      od kilku lat nie byliśmy z bratem na wakacjach, cięzko pracuję na swoje studia,
      mama juz nie wspomnę, jak musi się ograniczac). Tylko dzięki przedsiębiorczości
      mamy i jej ambicjom jeszcze jesteśmy na powierzchni. Dlatego poznaj człowieka
      lepiej i zastanów się, bo w w małżeństwie powinno działać się wspólnie inaczej
      powstają tylko same konflikty i frustracje.
    • g0sik Re: czy warto ......? 28.07.05, 16:46
      Zgadzam się z Pimpkiem, jeśli facet jest ambitny i realizuje cele które sobie
      stawia to nie ma znaczenia, że jest biedny.

      Mój mąż gdy zaczeliśmy sie spotykać był ubogim studentem, teraz jego pensja
      wynosi kilka razy więcej niż średnia krajowa. Nigdy nie przeszkadzało mi, że
      nie zarabia lub zarabia mało bo wiedziałam że jest konsekwentny i bardzo
      ambitny oraz cięzko pracuje żeby było lepiej.

      Dziwię się osobom które napadają na autorkę wątku tylko dlatego, że zastanawia
      się nad przyszłością. Może to i chłodna kalkulacja ale w obliczu problemów
      finansowych nawet największa miłość blednie. Łatwiej się żyje z facetem który
      dotrzymuje nam kroku niż z takim którego trzeba ciągnąc i popychać. Nie
      zakładam, że autorka wątku szuka sponsora tylko faceta który w przyszłości da
      jej poczucie bezpieczeństwa i stabilizację, a to trudniej osiągnąć z facetem
      który do niczego nie dąży...
    • kobieta_na_pasach Re: czy warto ......? 28.07.05, 20:11
      warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka