Dodaj do ulubionych

ciagle sie czepia

01.08.05, 19:33
a to ze nie tak trzymam noz krojac pomidora a to ze nie tan talerz uzywam co trzeba
wszystko co robie jest nie tak
o co chodzi ???????
Obserwuj wątek
    • c.eastwood Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 19:40
      o jajco
      • frajer100 Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 19:46
        CE - nie wiedzialem ze on taki duren
    • b-beagle Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 19:41
      Może cię nie lubi?
      • c.eastwood Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 19:45
        frajer
      • frajer100 Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 19:45
        no tak po 10 latach moze jestem juz nudny
        • c.eastwood Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 19:47
          obawiam się, że jesteś nudny jak flaki z olejem
          • frajer100 Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 20:41
            nie jestem
    • ma.gala1 Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 20:43
      jeżeli dziewczyna lub chłop - po prostu nie kocha...
      jeżeli rodzice - uważają, ze jesteś już duży-a i że masz się wynieść z domu..
      taka "cicha" sugestia... ;-))
      • frajer100 Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 20:54
        no to moze to powiedziec wprost po co owijac w bawelne
        jezeli tak jest to co zrobic zeby zostalo to powiedziane wprost
        • ma.gala1 Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 22:39
          może powiedziec wprost - i większość ludzi tak robi - ale są też tacy, którzy
          myślą: będę robić wszystko zeby to druga strona powiedziała, że ma dośc i że
          zrywa! a co masz zrobić?? po prostu porozmawiać! nawet doprowadzić do
          konfrontacji, kłótni! wtedy zaczniecie rozmawiać! pęknie mur! czyba to lepsze
          niż ciągła niepewność??
          • maaharet Re: ciagle sie czepia 01.08.05, 23:13
            Pewne typy tak już mają....ciągle tylko krytykują i się czepiają.Witaj w klubie!
    • cold33 Może ja teraz...do 'frajera100' 01.08.05, 23:28
      ... znam tę sytuację, rozumiem. Wiesz, to jest tak, że (1)wielu kobietom się wydaje, że sprawy dotyczące kuchni, sprzątania itp. to coś w czym one się szczególnie specjalizują, ale możliwe jest też coś takiego jak (2) brak dystansu do pewnych rzeczy, spraw, małostkowość (Twojej kobiety)- ot co :)
      Jeżeli założę tę DRUGĄ mozliwość to jedyne wyjście to to, że sama zrozumie, że są sprawy istotniejsze i godniejsze poświęcenia niż to, że nabrudziłeś, czy za grubo pomidora ukroiłeś (brzmi zabawnie wręcz;)).
      Natomist co do PIERWSZEJ możliwości to nie wimem jaki może być dalszy obrót sprawy, ale to chyb atrudniejszy orzech do zgryzienia. Pozdrawiam Cię
      PS.: Dość powierzchownie opisałeś swą sytuację, więc to tyle co mogę napisać.
      • cold33 Oczywiście orzech jest 'twardszy do zgryzienia' :) 01.08.05, 23:30
        • marlene.dietrich Re: Oczywiście orzech jest 'twardszy do zgryzieni 02.08.05, 01:03
          hmm...może pozwól jej choc raz przygotować posiłek, czasami kiedy dominują
          kobiety jedzenie też jest smaczne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka