Dodaj do ulubionych

Do kobiet które zdradziły

IP: *.torun.mm.pl 16.06.04, 20:01
wiem że na tym forum takie kobiety znajdę, mam pytanko, ja jescze tego nie
zrobiłm ale nigdy nic nie wiedomo, okazji nie brakuje. Jak to jest czy jeeli
kogoś kochamy, jest nam z nim dobrze, mimo tego idziemy z kims innym do
łóżka, czy można czerpać z tego satysfakcję. Czy jest jednak głowa która
mysli, czy pozwala na przeżyie orgazmu, czy mozna się całkowiecie wyłączyć z
tego że właśnie zdradzam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ilorretka Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.06.04, 20:17
      > wiem że na tym forum takie kobiety znajdę, mam pytanko, ja jescze tego nie
      > zrobiłm ale nigdy nic nie wiedomo, okazji nie brakuje. Jak to jest czy jeeli
      > kogoś kochamy, jest nam z nim dobrze, mimo tego idziemy z kims innym do
      > łóżka, czy można czerpać z tego satysfakcję. Czy jest jednak głowa która
      > mysli, czy pozwala na przeżyie orgazmu, czy mozna się całkowiecie wyłączyć z
      > tego że właśnie zdradzam.

      jeśli ten ktoś trzeci jest bez zarzutu pod każdym względem dla Ciebie,to odbywa
      się to bez głowy i myślenia o swoim partnerze. Jest sex z kochankiem, a potem
      poprostu wracasz do domu, najczęsciej podkręcona, milsza, ładniejsza.
      Bzdury jakie do tej pory wymyślali sexuolodzy, jakoby kobieta musi się
      zaangażować uczuciowo, miały mało wspólnego z rzeczywistością.
      Inną sprawą jest czy sobie na skok w bok pozwolisz czy nie, przez wzgląd na
      parnera. Jeśli na to zasługuje...
      • Gość: kiki Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.torun.mm.pl 16.06.04, 20:34
        dzękuje Ci bardzo,szczerze powiedzioawszy liczyłam na słowa krytyki., a z tym
        podkręceniem to fakt, tka a wracam ze spotkań NIM. La edo niczego jescze nier
        doszło, ale to chyba kwestia czasu, on po prostu też nie nalega ale chce,
        powiedział mi to
        • bagarmosen Re: Do kobiet które zdradziły 18.06.04, 23:39
          mogę powiedzieć "miłe złego początki" ,co bedzie jak się zaangażujesz on także
          i powstanie węzel gordyjski?Ja cos takiego przeżylam , wyplątalam się po 6
          latach z trudem i w bólach.Byla to szarpanina , rozstania i powroty,oboje
          pracujemy w resorcie , ja w tej chwili przeniosłam sie do innego miasta ale
          firma ciągle ta sama.Pomimo wszystko odetchnęlam i wreszcie jestem sobą
    • puszysty_inaczej Re: Do kobiet które zdradziły 16.06.04, 23:48
      Kiki, jako facet doradzę Ci żebyś się trzy razy zastanowiła zanim pójdziesz na
      całość, moja żona zdradzała mnie i nic bym pewnie o tym do tej pory nie
      wiedział, ale porzucony kochanek okazał się palantem. Zaczął wysyłać mi smsy z
      pogróżkami oraz ze szczegółami z ich pożycia intymnego.
      Dlatego uważaj - przez jakąś przelotną znajomość możesz zniszczyć sobie i
      swojemu partnerowi życie. Czy warto?
    • bope Re: Do kobiet które zdradziły 17.06.04, 10:20
      Jestem facetem nie kobieta. Mysle, ze duzo zalezy od ciebie, jak sie bedziesz z
      tym czula, kiedy zdradzisz meza, czy potrafisz wytrzymac, jak bedzie z twoim
      morale. Wazne tez z kim, kochanek powinien byc dyskretnyy, godny zaufania i
      zeby sie do ciebie za mocno nie przywiazal. Ja jeszcze nie zdradzilem ale mam
      na to ochote. pozdrawiam
      • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:05
        ah....tylko moja rada....nie graj z ogniem bo sobie palce spalisz.....wiem o
        czym möwie
    • Gość: luke Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 16:54
      Nie zapominajcie proszę o zdradzanych, ja coś takiego przeżyłem
      chwilą zapomnienia można przkreślić cały związek - wszystkie wspomnienia

      jeśli nie umiesz się powstrzymać to przynajmniej bądź uczciwa i porozmawiaj o
      tym swojemu stałemu partnerowi - mnie najbardziej bolało, że ona zakładała że
      będzie mnie do końca oszukiwać i świadomość tego, iż tak chciała postąpić
      właściwie wyleczyła mnie z miłości

      a poza tym trzeba było się zastanowić nad sensownością angażowania się w trwały
      związek
    • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:03
      to moze z innej strony tego, ktöry zostal zdradzony....wiem o tym co ona
      zrobila, powiedziala mi to, wiele osöb nie wierzylo w to wogöle ze mogla tak
      zrobic, ale niestety tak sie stalo i co? i moze jestem glupi albo za bardzo
      zakochany ale przebaczylem jej to i chce o tym zapomniec mimo ze jest to caly
      czas w podswiadomosci......i widze te sytuacje codziennie...ale nic nie
      möwie....bo nie chce.....

      a nikt mi tu nie powie ze nagle wylaczasz myslenie, glowy nie masz i tylko jest
      lözko i partner....."ach stalo sie i nie wiem jak?" takie gadanie mozna sobie
      darowac bo to swiadczy o tym ze zdradzajaca osoba wiedziala i tak dobrze na co
      sobie pozwala....bo byla swiadoma tego.....i nie wylaczysz sie calowicie czyba
      ze nie kochasz drugiej osoby...a to inny temat.....
      • poo3 Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:18
        ...łatwiej by Ci było gdybyś odszedł od niej...jako zdradzony bedziesz miec
        poczucie ogromnej ulgi i pozbycia sie złych wspomnień...bedac "wolnym"
        zaczniesz inaczej oceniacć życie i nabierzesz dystansu zwaszcza do
        kobiet...wtedy TY rozdajesz karty...cokolwiek:)
        • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:23
          ....nie wiem czy to takie dobre wyjscie, ja kocham ja nadal mimo ze wiem
          dlaczego tak sie stalo.....a byc wolnym to czasami zycze sobie tego....ale
          tylko czasami....nie chce jej stracic mimo tej rysy na sercu......cholera z ta
          miloscia.....
          • Gość: only Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.kabel.telenet.be 19.06.04, 17:32
            cos ty peterli podwojnie rozdarty czy mnie sie wydaje???
            • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:39
              tak....dobrze sie tobie wydaje....i to rozdarcie jest coraz wieksze
              • Gość: only Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.kabel.telenet.be 19.06.04, 17:40
                znaczy chodzi o dwie rozne kobiety, czy o jedna???
                • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:46
                  nie, nie...moze zle napisalem....tu chodzi tylko o jedna kobiete, ale to ze ona
                  poszla z innym do wyra i ta swiadomosc tego...byla mocnym ciosem czego sie
                  wogöle nie spodziewalem......

                  a moze to i ja powinienem pöjsc na lewo.....na kurwy albo co.....
                  • Gość: only Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.kabel.telenet.be 19.06.04, 18:09
                    to pewnie dlatego zastanawiasz sie nad wyjazdem....
                    tylko w sumie taka podstawowa sprawa: jej swiadomosc bycia w jakims tam sensie
                    z toba nie uchronila jej przed pojsciem z tym innym facetem do wyra, wiec
                    wydaje ci sie ze twoja fizyczna obecnosc ja przed tym powstrzyma....do tego to
                    jej zalozenie ze bedzie cie oszukiwac caly czas.....
                    i pewnie jeszcze do tego dodala ze to wszystko przez ciebie bo ty jestes
                    daleko....i do tego ty zakochany po uszy....
                    wiec tak prawde mowiac, to zanim jednak zdecydujesz sie na wyjazd to wez i sie
                    faktycznie odkochaj, bo w tym stanie mozesz byc dalej narazany na podobne
                    nieprzyjemnosci, tyle ze tym razem moze to byc lepiej zorganizowane....
                    no niech sie kurde myle w sumie, ze tak jest, to wtedy jest to twoja wygrana,
                    ale glowy za to nie dam....
                    • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 18:17
                      nie, nie musisz dawac glowy za to.......poza tym to rozmawialismy o tym co sie
                      stalo, ona mi powiedziala ze to byla chwila slabosci i to przez to ze nie
                      moglismy sie jakos dogadac i ze ja ukrywalem jej wiele rzeczy, ktörych nie
                      mogla sprawdzic no bo jak na taka odleglosc.....chyba to co sie stalo otworzylo
                      nas do siebie i zaczelismy sobie ufac i wierzyc.....tylko ze teraz nie wychodzi
                      jak bysmy tego chcieli a upewniala mi ze by nie zrobila czegos takiego drugi
                      raz....tak miedzy nami...to chcialbym w to wierzyc....bo jest goraca kobieta i
                      faceci ciagna do niej.....

                      a zaraz sie odkochywac? no nie wiem.....
          • poo3 Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:34
            ...z tego co piszesz nie mieszkacie razem i nie wiesz co bedzie jak się
            ew.połaczycie...Twoje ucucia są potęgowane odległością i tesknotą,ale moze sie
            okazać że to są wyobrazenia a rel moze być bardzo okrutny dla was,do tego
            świadomośc zdrady...to są trudne decyzje ale czasem "nie ma tego
            złego..."cokolwiek:)
            • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:44
              tak, nie mieszkamy razem i nie zyjemy razem a to co nas laczy to tylko
              wiadomosci, codzienne rozmowy i pisanie.....dzieli nas 1500km odleglosci i to
              jest wielkim problemem, a tesknota jest coraz mocniejsza...

              wyobraznia? moze? moze i nie? nie mielismy szansy by zamieszkac razem i takiej
              pröby w realnym zyciu, ona tam a ja tu.....i moze to wlasnie bylo powodem do
              jej "wypadkowej zdrady"....ale sie tak stalo i wiem o tym....
              • poo3 Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 17:49
                ...sa dwa wyjścia , jak zawsze albo Ty do niej ,albo ona do Ciebie...wtedy moze
                sie okazac że trzecie wyjście będzie najbardziej rozsądne,rozstanie...związek
                na odległość sam widzisz jest trudny do utrzymanaia...cokolwiek:)
                • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 18:20
                  wiem o tym ze on taki jest......ale möwiac szczerze to obawiam sie tego co by
                  mialo nastapic....bo nie raz stalismy juz na skraju rozejscia i potem jakos to
                  ciagnelismy dalej.....moze to ta cholerna milosc, te zakochanie.....cholery
                  mozna dostac.....moze to przeznaczenie.....

                  zawsze möwilem "zajmij sie czyms normalnym a nie zakochiwaniem...."
                  • poo3 Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 18:28
                    ...zakochanie to piękny stan,moze nie myśl o tym co bedzie tylko co
                    jest...wakacje niebawem ,moze to będzie test na "przetrwanie"...moze wspolny
                    wyjazd?...cokolwiek:)
                    • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 18:34
                      tak...tak bardzo czekam na möj urlop...i chce mi sie do niej przyjechac,
                      zobaczymy jak to bedzie.....mam nadzieje ze czas pokaze prawdziwa strone
                      milosci i nie rozczaruje mnie.....ah wakacje....i lato szczegölnie nad
                      morzem....to cos wspanialego....te fale i piasek na plazy....sam raj...wiecej
                      nic nie potrzeba
                      • poo3 Re: Do kobiet które zdradziły 19.06.04, 18:40
                        ...jeszcze tylko słońce sobie zamówcie ,piasek musi być ciepły...cokolwiek:)
                      • Gość: pep5 Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.man.poznan.pl 21.06.04, 15:43
                        Witam. Wiesz co ja sądzę, że to jest wielka miłość, ale z twojej strony.Nie
                        twierdze, że ona cie wcale nie kocha, ale na pewno nie tak bardzo jak ty ją...
                        • Gość: ALEXIA Re:OOJJJ PETERLI IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 19:14
                          Ty naprawde wpadles po uszy( czy moze tylko tak udajesz?);-)
                          • peterli Re:OOJJJ PETERLI 21.06.04, 22:28
                            nie......tak sie to stalo.....i mnie cholera bierze.....wpadlem tak ze ma mnie
                            totalnie w rekach.......
              • Gość: ALEXIA Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 19:10
                Juz jej tak nie tlumacz Peterli! Ja rozumiem po paru latach bycia w zwiazku gdy
                nieco nuda zawieje i czlowiek ochote by mial na jakas krotka zmiane.No na jakis
                wyskok.Ale jak Ty mozesz myslec o przyszlosci z kobieta z ktora jeszcze nie
                mieszkasz a ona juz na boki chodzi?A jak ona tak za Toba teskni , ze juz z tej
                tesknoty w ramiona innych sie rzuca to nad czym tu sie zastanawiac? Niech
                pakuje klamoty i przyjezdza do Ciebie zamiast sie "wypadkowych" zdrad
                dopuszczac!!!
                • peterli Re: Do kobiet które zdradziły 21.06.04, 22:30
                  hahaha.........oj ty alexia........bayern ruft...gelle
    • filut Re: Do kobiet które zdradziły 21.06.04, 16:03
      Dziewczyno,
      Bzykaj się bez zabobonnych ograniczeń typu wierność, moralność, przyzwoitość
      itp. duperele. WSZYSTKIE tak robią! Nie bądź niechlubnym wyjątkiem.
      W przeciwnym wypadku będziesz tego żałować na stare lata.
      • freo Re: Do kobiet które zdradziły 22.06.04, 01:19
        Całkowicie potwierdzam. Mam trochę lat i ten żal spala mnie.
    • Gość: kwiatek Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 15:54
      byłam z facetem 9 lat i nie do końca bylam mu wierna ... i nie do końca go
      kochalam.
      Teraz jestem trzeci rok z kimś innym i nie wyobrażam sobie bym mogla go
      zdradzić. To moja jedyna i prawdziwa milość. Może w tym tkwi problem? Może go
      już nie kochsz, a tylko udajesz przed sobą, że jest inaczej..
      • Gość: Beki Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.vdsl.easysurfnet.de 23.06.04, 09:46
        Jestem tego samego zdania, kiedy sie naprawde kogos kocha, nie mysli sie o
        zdradzie! Zdrada oznacza koniec milosci.
        • Gość: baba Re: Do kobiet które zdradziły IP: *.88-136-217.adsl.skynet.be 23.06.04, 11:08
          Mam wrazenie, ze kazdy dorosly czlowiek zdaje sobie sprawe z tego co robi. Nie
          ma chwil " zapomnienia" i "niekontrolowanych" sytuacji. Jezeli zdradzamy to z
          PELNA SWIADOMOSCIA.
          Sytuacja z zycia: wyjazdy sluzbowe ( od poniedzialku do piatku, przez kilka
          miesiecy ), spotykam kazdego tygodnia tego mezczyzne w hotelu ON tez tam
          przebywa sluzbowo. Dyskretne usmiechy,wymiana uprzejmosci, flirt, oczarowanie...
          Moj "ukochany" partner 1300 km ode mnie. Po kilku miesiacach : wsiadam do
          windy, chce zwyczajnie po kolacji wrocic do pokoju, ON siedzi w recepcji hotelu
          czytajac ksiazke. Kiedy wsiadam do windy wchodzi za mna. Jestesmy sami, nic sie
          nie dzieje, ale "pozadanie" jest slyszalne w powietrzu, wysiadam ON wychodzi za
          mna, dotyka mojej dloni ( SZOK PRAWIE ELEKTRYCZNY )caluje, odpowiadam mu tym
          samym. Przed drzwiami mojego pokoju mowie stanowcze NIE. Rozstajemy sie. W
          piatek lece do " ukochanego ".
          Jestem z siebie dumna, ze nic "zlego" nie zrobilam. Caly weekend marze ( nie
          moge jesc, jestem roztrzesiona )o poniedzialku. W poniedzialek wylatuje
          ponownie. Licze godziny, minuty i sekundy.
          Nareszcie jestem . Kiedy ponownie wysiada za mna z windy nie mowie NIE. Moje
          cialo juz nie potrafi powiedziec NIE.
          Coz, stalo sie, to byla jedna z najpiekniejszych nocy mojego zycia. NIGDY JEJ I
          JEGO NIE ZAPOMNE.
          Nie zaluje tego co zrobimam, ale nie powiedzialam "ukochanemu", ze go
          zdradzilam. Jestesmy nadal "doskonala" para. Kocham go tylko inaczej, wiecej,
          mocniej za to gdyz Go skrzywdzilam. Z PELNA SWIADOMOSCIA
    • chyba_normalny Re: Do kobiet które zdradziły 23.06.04, 12:00
      Może najpierw odpowiedz Sobie co nazwiesz zdradą - czy będzie to jednorazowe
      pójście z innym partnerem dołóżka aby odreagować nieprzyjemne zdarzenia ( brak
      bliskości drugiej osoby lub tym podobne ), odprężyć się psychicznie z tych
      samych powodów czy też zaangażowanie się emocjonalne w związek z inną osobą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka