futrzasta
17.08.05, 14:37
od kilku miesięcy spotykam sie z facetem starszym o 17 lat. długo nic nie
mówiłam rodzinie, jak odwazyłam sie powiedzieć moja rodzina zamarła. nie chca
go poznać, nie chca o nim nawet słyszec, zero akceptacji. na szczęście tez
nie wtracaja sie i nie prawią morałów. Niby "światli" a jednak... A jak u Was
to wyglada? Cchiałabym żeby to zaakceptowali bo nie wyobrażam takiej sytuacji
trwajacej latami. PZDR.