Gość: jendza
IP: *.abo.wanadoo.fr
30.08.02, 22:07
Ja mam dwa niewinne pytania...
Skad p. Dunin wie, ze ksieza wypytuja przy
spowiedzi o metody antykoncepcyjne?
Spowiada sie moze?
Ja sie spowiadam od wielu lat i z takim
pytaniem jeszcze sie nie spotkalam... Dodam, ze
mam grubo po trzydziestce i meza - a dzieci nie mamy...
Drugie pytanie: dlaczego feministki nie potrafia uwierzyc
w owa 'naturalna roznice' m. mezczyzna, a kobieta, jak rozumiem?
Powiem wiecej, owa 'naturalna' roznice obserwuje nie tylko
na plaszczyznie mezczyzna-kobieta;widac ja generalnie na styku
czlowiek-czlowiek.
Moze lepiej o talentach porozmawiac?
Ups, to juz nie do pani Dunin. Za duzo wymagam. Biedaczka by
pewnie stracila prace, gdyby z jakichs powodow przestala
na zycie patrzec z 'feministycznej' perspektywy, a zaczela
z 'czlowieczej', z 'ludzkiej' po prostu...
Nie wolno od CZLOWIEKA (nie mylic z 'kobieta') za duzo
wymagac...
z powazaniem
jendza (takoz: kobieta...)