pieszczoszka13
14.09.05, 13:18
Witam. Mam strrraszliwego doła . . . chodzi o mojego chłopaka (esz dlaczego
przez nich musimy tak cierpieć??) Syttuacja wygląda następująco: Jestem z nim
od 2 lat, układało nam się różnie, raz było super, ale jak każdy związek
mieliśmy również swoje gorsze dni... ale ostatnio ich przybywało... nieraz
sie kłóciliśmy, ale ostatnio on mi napisaŁ SMS-EM !! ze juz nie chce tego
zwiazku ciagnac na sile, bo sie ciagle klocimy i tak dalej... wkurzylam sie
strasznie a ze bylam niedaleko miejsca jego zamieszkania to wstapilam do
niego zeby sie dowiedziec o co chodzi... poklocilismy sie i on sie spytal czy
chce znac prawde... powiedzialam ze tak bo to normalne ze chce wiedziec czemu
tak sie dzieje zle w naszym zwiazku.. wiec on mi powiedzial ze jest jeszcze
jedna dziewczyna... przypomnial mi o pewnej lasce ktora mu sie dawno podobala
(myslalam ze to przeszlosc) okazalo sie ze nie - powiedzial mi ze nie moze
przestac o niej myslec... nie wiedzialam co mam zrobic, co powiedziec, bylam
wsciekla, ta dziewczyna ma chlopaka, moj chlopak nie umial wytlumaczyc co w
niej takiego jest ze ciagle o niej mysli... nie mowil mi tego przez 2 lata bo
twierdzi ze nie chcial mnie zranic. . . mowi ze ma mieszane uczucia, ze nie
wie czy byc ze mna czy nie, ze juz sam nie wie czego chce...
Poradzcie mi prosze czy jest sensem ciagniecie zwiazku jesli on mysli o
innej?? Czy jest szansa ze o niej zapomni?? Jak myslicie bardzo prosze o
szczere odpowiedz i zgory za nie dziekuje....