jultomte
10.09.02, 11:10
Urzadzilsmy w sobotew koledze wieczor kawalerski. Impreza domowa, alkohol,
zakąski, tancerka, pełna kultura, elegancja-francja... ale naszla nas ochota
na wyjscie na miasto. Po powrocie okazalo sie ze jeden z kolegow sprowadzil
siebie "kolezanke". Oczywiscie wczesniej 'wyprobowal' ja gdzies pod golym
niebem. Niestety byla tak nafukana, ze nie bardzo wiedziala chyba z kim
przyszla do nas do domu, bo po chwili obslugiwala juz innego goscia, a za
jakis czas trzeciego. Po tym wszystkim dostala nagle okres i zalala cale
łóżko i siebie przy okazji. Niestety jak wspomnialem byla na jakis prochach
badz innych tabletach i nie zauwazyla co sie stalo, wiec sobie spokojnie
zasnela. A jak sie obudzila po paru godzinach (niedziela południe a ona nie w
kosciele???) i troche przejrzala na oczy, to jakby to powiedziec, troche sie
zawstydzila. Tym bardziej ze impreza trwala nadal i swiadkami calej historii
bylo 10 facetów. A najlepsze bylo to ze myslala ze spedzila tę noc z tylko
jednym gosciem....