Dodaj do ulubionych

hu is dad gerl czyli moj pamietnik

22.09.05, 08:45
Pierwszy raz zakochalam sie w wieku 16 lat. Zaluje , ze nie mialam wtedy
wiecej, bo w przeciwnym razie bylby to moj mezczyzna zycia, a tak - znajomosc
trwala kilka miesiecy szkolnych. On mial 19, byl jedynakiem, ale nie
rozpieszczonym. Wydawal mi sie bardzo dojrzaly. Okolicznosci , w jakich to
sie stalo, sa marzeniem kazdej dziewczyny. Nalezelismy oboje do kola
teatralnego. Przypisano nam role kochankow w wierszu M. Pawlik.Jasnorz.
(tytulu nie pamietam), ktory zaczynal sie od slow: "powiedz mi, jak mnie
kochasz".
No i z soba chodzilismy. Za raczke. Nie pamietam juz czy sie calowalismy, ale
chyba tak (do calowania nigdy wagi nie przywiazywalam). Natomiast na pewno
nie byl moim pierwszym kochankiem, o nie! Nie w tym wieku! Nie tak mnie
mamusia wychowala. Pasowalismy do siebie wizualnie i astrologicznie (ale o
tym dowiedzialam sie po fakcie, kiedy zainteresowalam sie na powaznie
chiromancja). Byl mi oddany, tyle pamietam. Ale ja skuplam sie tylko na tym,
czy pije alkohol. Po tym , jak trzyma kieliszek i jak go oproznia poznalam,
ze ma pociag do alkoholu. A tego balam sie bardzo. Postanowilam zerwac z nim.
I tak sie stalo. Bardzo cierpial i dlugo. Po paru latach, gdy dowiedzalam sie
jak bardzo pasuje do siebie ryba i rak postanowilam go odnalezc. Udalo mi
sie, nawet sie spotkalismy, ale nic z tego nie wyszlo. Cdn.
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Kobieto cieszę się, ze się zdecydowałaś o tym napi 22.09.05, 08:48
      sać:DDD
      Jesteś Rakiem? Moj pierwszy chłpo (z którym chbodziłam za rączkę) tez był
      Ryba :DDD i też go rzuciałam :((
    • hugolinka Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 08:48
      nie wiem jak innych ale mnie już wciągneło
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 08:50
      Jeszcze, jeszcze :))
    • hugolinka Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 08:51
      i jeszcze jedno... codziennie bedziesz pisac jeden watek??
      • tiresias Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 08:58
        kurna, jestem ryba i nieźle opróżniam kieliszki
        czy jest dla mnie jakas szansa w życiu?
        • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 10:03
          tiresias napisał:

          > kurna, jestem ryba i nieźle opróżniam kieliszki
          > czy jest dla mnie jakas szansa w życiu?

          w moim nie:)
        • kot_z_cheshire Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 17:21
          Ja też rybcia...I pojęcie kieliszka nie jest mi obce....
      • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 10:03
        hugolinka napisała:

        > i jeszcze jedno... codziennie bedziesz pisac jeden watek??

        to zalezy od mozliwosci czasowych. nie bede tworzyla kolejnego watku tylko bede
        sie tutaj dopisywala. kazdy nowy odcinek oznacze kolejna liczba. nastepny
        bedzie mial nr 2. mysle ze powinnam dojsc do 20tu:)
    • liwia_85 Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 09:42
      w koncu cos ciekawego na fk , czekam na wiecej:)czy mialas nosa z tym alkoholem?
      • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 10:05
        liwia_85 napisała:

        > w koncu cos ciekawego na fk , czekam na wiecej:)czy mialas nosa z tym
        alkoholem
        > ?

        wiem, ze sie ozenil. ale dlugo nie mial dzieci. to bylo tyle lat temu...nie
        wiem, gdzie mieszka i co robi. ale raz przeszlismy niedaleko siebie i nawet
        spojrzelismy na siebie. ale to bylo tak, jak dwoje obcych ludzi. nic nie
        zaiskrzylo:)
    • mmagi Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 09:56
      nie mogła bys od razu przejsc do seksowania sie:-))?
      • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 10:07
        mmagi napisała:

        > nie mogła bys od razu przejsc do seksowania sie:-))?


        o kochana, wiem, ze takie kawalki czyta sie najchetniej. ale ze mna trzeba
        powoli, najpierw za raczke. mysle, ze to nastapi w czwartym albo piatym
        odcinku:)
        • mmagi Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 10:09
          o boze..........no dobra ale wystawiasz moja ciekawosc na wielka próbę;-)))
          juz dzis lepiej?
          • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 11:16
            mmagi napisała:

            > o boze..........no dobra ale wystawiasz moja ciekawosc na wielka próbę;-)))
            > juz dzis lepiej?

            jak widac:)))
            • mmagi Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 11:20
              no widac ze ciut lepi;-)))
    • margie Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 10:47
      Ten wiersz napisal Galczynski:(((
      • ania_bee Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 10:51
        „Rozmowa liryczna” (K. I. Gałczyński)
      • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 11:27
        margie napisała:

        > Ten wiersz napisal Galczynski:(((

        zgadza sie "Rozmowa liryczna" Galczynskiego. ale robilismy tez spektakl o
        tworczosci Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. to bylo prawie 30 lat temu. mialam
        prawo sie pomylic?
        • margie Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 11:46
          Noo , takie przezycia i taka pomylka?:) wstyd, moja droga:)) wstyd:))
      • kobieta_na_pasach i znajda sie zawsze jakies poprawiaczki 22.09.05, 11:28
        istota tego watku nie jest czyjas tworczosc tylko moje przezycia drogie
        nieomylne.
        • asiulka81 A ja jestem wyzuta z uczuc :) 22.09.05, 11:56
          Nigdy nie bylam zakochana :)
          • kobieta_na_pasach Re: A ja jestem wyzuta z uczuc :) 22.09.05, 12:00
            asiulka81 napisała:

            > Nigdy nie bylam zakochana :)

            nawet w kobiecie?
            • asiulka81 Re: A ja jestem wyzuta z uczuc :) 22.09.05, 12:13
              Nigdy w nikim....
              • plywaclubie Re: A ja jestem wyzuta z uczuc :) 22.09.05, 12:16
                Powiedzcie mi (tak na marginesie) po czym poznajecie że to jest miłość???
                • asiulka81 Re: A ja jestem wyzuta z uczuc :) 22.09.05, 12:19
                  ja nie poznaje bo nie przezylam jeszcze........
                • mmagi jak masz motylki w brzuchu:-))) 22.09.05, 14:09

                  • kobieta_na_pasach to samo Mmagi chcialam odpowiedziec:)) 22.09.05, 14:10
                    mmagi napisała:

                    >
    • kobieta_na_pasach czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:06
      Ten to byl własciwie epizodem w moim życiu. Poznalam go , bo z jego kolega
      chodzila moja kolezanka ze szkolnej lawy. Obaj trenowali hokej. Najczesciej
      spedzalismy czas w malych knajpkach lub dyskotekach, ale bez szalenstw, bo
      jeszcze bylam uczennica. No, ale z kims trzeba bylo pojsc na studniowke, padlo
      na hokeiste. Wystroil sie i poszedl ze mna. Nie wiem, ile trwala nasza
      znajomosc, 2-3 miesiace , w kazdym razie nie wzbudzal we mnie glebszych uczuc,
      poza tym kiedys stracil na meczu gorna jedynke i nie moglam sie doczekac ,
      kiedy ja wstawi. A brakow w uzebieniu i higieny u mezczyzny nie toleruje.
      Klocilismy sie często, on mial temperament, jak to hokeista, i ja mialam
      temperament jak to.... ja. Ale nic z tych rzeczy, o ktorych myslicie. Konczylo
      sie tylko na calowaniu i międleniu. Tez lubil wypic. Pamiętam, ze czesto byl
      pod wplywem (kolezanki tez, ale jej to nie przeszkadzalo), wreszcie wiec mialam
      dosc. Pamietam tylko jeden epizod z tej znajomosci. Byl zimowy, pozny wieczor.
      Przyszedl podpity, a ja go wyrzucilam. Mial na sobie taki kozuszek woznicy.
      Mimo zimy lało jak z cebra. Chodzil kolo mojego okna i sie darl, zebym wyszla.
      Kozuch mu pewnie przemókl i nadawal sie na smietnik. Ale ja twarda bylam. I tak
      sie to wlasciwie skonczylo.
      • mmagi Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:08
        jak ten kozuszek musiał śmierdziec:-))
        i co dalej:-)?????
        ps.a coście sobie międlili?????
        • kobieta_na_pasach Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:12
          mmagi napisała:

          > jak ten kozuszek musiał śmierdziec:-))
          > i co dalej:-)?????
          > ps.a coście sobie międlili?????

          co ty, nawet kolo konia nei lezal.
          co co dalej? dalej to byl nastepny facet. ale dwoch w jeden dzien wystarczy.
          podejrzewam , ze miedlilismy sobie gorne partie. dlugo cnotliwa bylam, to sie
          wstydzilam schodzic do parteru.
          • mmagi Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:19
            acha:-0
            czekamy na dalsze opowieści:-))
            • kobieta_na_pasach Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:21
              mmagi napisała:

              > acha:-0
              > czekamy na dalsze opowieści:-))

              dzieki tobie przynajmniej wiem, ze ktos to w ogole czyta. jak stwierdze, ze
              jestes jedyna czytaczka to rzuce w cholere te robote. bo to nic przyjemnego
              zwierzac sie ze swoich intymnych przezyc, kurde.i jeszcze do tego za friko.
              • hugolinka Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:24
                no no jakie friko:) masz zadowolenie czytelniczek:P
                • kobieta_na_pasach Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:27
                  hugolinka napisała:

                  > no no jakie friko:) masz zadowolenie czytelniczek:P

                  ale sie upominac musze o nie. a to mnie upokarza.
              • mmagi Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:24
                no wiesz co??? to ja zem niegodna czytac Twych opowiadań tylko musi całe
                forum...oki zawołam tu Clinta:PPPPP
                • kobieta_na_pasach Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:28
                  mmagi napisała:

                  > no wiesz co??? to ja zem niegodna czytac Twych opowiadań tylko musi całe
                  > forum...oki zawołam tu Clinta:PPPPP

                  nie rob tego, zamieni ten piekny i czysty watek w szambo!!!
                  • mmagi Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:28
                    szutka;-)))
              • kryzolia Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:26
                ja czytam. Choć jasne, że nie mogę tego stale śledzić. Najlepszy byłby : 1
                odcinek/dziennie.
                • kobieta_na_pasach Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:29
                  kryzolia napisała:

                  > ja czytam. Choć jasne, że nie mogę tego stale śledzić. Najlepszy byłby : 1
                  > odcinek/dziennie.

                  no wlasnie nie moge tego obiecac, juz pisalam. mam dzisiaj czas to napisalam
                  wiecej, jutro moze wcale. zreszta ten drugi to byl naprawde epizod, ale
                  przeciez tez wazny:)
              • bo.tak Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:27
                No cos ty! Wszyscy czytaja, tyle ze z zapartym tchem i nie chca sie wcinac z
                komentami. A moze ksiazke napiszesz? jeszcze bys cos na tym zarobila... :)
                • kobieta_na_pasach Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 14:31
                  bo.tak napisała:

                  > No cos ty! Wszyscy czytaja, tyle ze z zapartym tchem i nie chca sie wcinac z
                  > komentami. A moze ksiazke napiszesz? jeszcze bys cos na tym zarobila... :)
                  >
                  oj, Grochola juz jedna jest. zazdroszcze jej stylu, a wlasciwie poczucia humoru
                  z jakim opowiada mniej czy bardziej zmyslone historie ze swego zycia. nawet
                  gdybym tak umiala pisac jak ona, to juz sie na rynku nie zmieszcze:))
              • kohol Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 15:44
                Co Ty, ja też czytam!
                • kobieta_na_pasach Kohol! 22.09.05, 15:45
                  kohol napisała:

                  > Co Ty, ja też czytam!
                  >
                  podaj kod pocztowy na tego Woronicza, bo zapomnialas!:)))
                  • kohol Re: Kohol! 22.09.05, 15:47
                    kobieta_na_pasach napisała:

                    > kohol napisała:
                    >
                    > > Co Ty, ja też czytam!
                    > >
                    > podaj kod pocztowy na tego Woronicza, bo zapomnialas!:)))

                    No właśnie... Zapomniałam...
                    :(
      • kalaruszek Re: czesc 2 - Hokeista 22.09.05, 15:54
        Cudne. Pisz pisz...
    • kobieta_na_pasach cos mi sie zdaje ze szczytowanie watku... 22.09.05, 14:33
      nastapi w czesci, w ktorej opisze, jak stracilam cnote. ale na to jeszcze
      musicie troche poczekac.
    • aaa_tam Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 14:54
      Zenada. Banalne grafomanstwo, dziwia mnie zachwyty niektorych
      • kobieta_na_pasach czy to ty Clint? 22.09.05, 15:00
        aaa_tam napisał:

        > Zenada. Banalne grafomanstwo, dziwia mnie zachwyty niektorych

        ostrzegam, jeszcze jeden taki post z czyjejkolwiek strony i przestane pisac.
        • aaa_tam Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:01
          kobieta_na_pasach napisała:

          > aaa_tam napisał:
          >
          > > Zenada. Banalne grafomanstwo, dziwia mnie zachwyty niektorych
          >
          > ostrzegam, jeszcze jeden taki post z czyjejkolwiek strony i przestane pisac.

          nadmierna drazliwosc na punkcie wlasnej tworczosci nie wrozy dobrze...
          • hugolinka Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:02
            pisz a tych .... olej:) zrób to dla nas:)
            • kobieta_na_pasach Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:04
              hugolinka napisała:

              > pisz a tych .... olej:) zrób to dla nas:)

              cena za szczerosc moze byc zbyt wysoka. a jak mnie ktorys kochas rozpozna, to
              co wtedy? dlatego szukam pretekstu, zeby jednak przerwac te zwierzenia:))
          • kobieta_na_pasach Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:02
            aaa_tam napisał:

            > nadmierna drazliwosc na punkcie wlasnej tworczosci nie wrozy dobrze...

            tudziez nadmierna ilosc nikow u jednej osoby:)
            • aaa_tam Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:04
              mam jeden nick i pod zadnym innym sie nie loguje
              • kobieta_na_pasach Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:07
                aaa_tam napisał:

                > mam jeden nick i pod zadnym innym sie nie loguje

                a to ciekawe, bo dotad nigdzie cie nie widzialam, uaktywniles sie dopiero w
                moim watku. az tak mnie nienawidzisz? a wiec za co?
                • aaa_tam Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:09
                  po pierwsze bylem tu dawno tylko przez ostatnich kilka miesiecy nie wpisywalem
                  sie (choc ostatnio chyba cos wpisalem na Ksiazkach)
                  skad pomysl ze Ciebie nienawidze??? nic do Ciebie nie mam, po prostu nie
                  podobalo mi sie to co napisalas i moje prawo wypowiedziec sie na temat
                  • kobieta_na_pasach Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:16
                    aaa_tam napisał:

                    > po pierwsze bylem tu dawno tylko przez ostatnich kilka miesiecy nie
                    wpisywalem
                    > sie (choc ostatnio chyba cos wpisalem na Ksiazkach)
                    > skad pomysl ze Ciebie nienawidze??? nic do Ciebie nie mam, po prostu nie
                    > podobalo mi sie to co napisalas i moje prawo wypowiedziec sie na temat

                    a nie prosciej byloby nic nie mowic? nie jestem pisarka, gdybym nia byla to
                    pisalabym ksiazki. pisze, jak umiem.
                    • aaa_tam Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:22
                      masz racje nie bede juz sie wpisywal. Zachowujesz sie jak male dziecko. Szkoda
                      czasu.
                      • kobieta_na_pasach Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:23
                        aaa_tam napisał:

                        > masz racje nie bede juz sie wpisywal. Zachowujesz sie jak male dziecko.
                        Szkoda
                        > czasu.
                        a jednak Clint. nie meczy cie to przelogowywanie?
                        • mmagi Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:39
                          to raczej nie jest Clint:-)
                          • kobieta_na_pasach Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:41
                            mmagi napisała:

                            > to raczej nie jest Clint:-)

                            ręczysz MMagi?
                            • mmagi Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:49
                              odnalazłam jego watki,Clint pisał ze jest z Bielan a ten z chyba Mokotowa,wez
                              wg autorów i tam znajdziesz jego kilka watów:-))
                            • mmagi Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:53
                              pamietasz był tu taki aaatam co wkółko wzdychał do jakiejś M:-)
                              • aaa_tam Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 15:55
                                a teraz zeni sie z inna bo M okazala sie byc zla kobieta...
                                • mmagi Re: czy to ty Clint? 22.09.05, 16:00
                                  no to gratuluje ja tobie:-)
        • widokzmarsa Pisz delej 22.09.05, 16:19
          Warto, ja się na tym znam profesjonalnie - miałem kiedyś dziewczynę z
          polonistyki. Poza tym, jestem pisarzem i poetą. Czyta sięświetnie, po dwóch
          akapitach czuć, że masz swoj styl, rytm i melodię pisania. Myślę że jak
          walniesz 200 stron to rzecz będzie warta wydania.
          • bo.tak Re: Pisz delej 22.09.05, 16:55
            to chyba twoja pierwsza pozytywna odpowiedz marsjanski widoczku :>
            • widokzmarsa Re: Pisz delej 22.09.05, 21:50
              bo ja jestem stary i zgryźliwy i wyżywam się na innych za te wszystkie głupoty
              które sam zrobiłem. Albo gdy ktoś mnie atakuje
          • kobieta_na_pasach no kurka! 23.09.05, 08:30
            Jesli moj maz mial przez 7 lat narzeczona , ktora studiowala medycyna, to
            oznacza, ze moge sie u niego leczyc?!:))))))
            Dzieki za uznanie, ale naprawde nie robie tego dla splendoru. Chyba sie
            starzeje, a poza tym to takze taka forma psychoterapii, jak na lezance u
            psychoanalityka:)

            widokzmarsa napisał:

            > Warto, ja się na tym znam profesjonalnie - miałem kiedyś dziewczynę z
            > polonistyki. Poza tym, jestem pisarzem i poetą. Czyta sięświetnie, po dwóch
            > akapitach czuć, że masz swoj styl, rytm i melodię pisania. Myślę że jak
            > walniesz 200 stron to rzecz będzie warta wydania.
            • widokzmarsa Re: no kurka! 23.09.05, 11:04
              a u kogo miałabyś sięleczyć jak ne u męzowia, chyba ze chce cię przytruć i
              wymienic, co byłoby przecież głupotą biorąc pod uwagę cociażby twoj talent
              literacki. Innych nie znam. Nie pisz o drazu o stracie dziewictwa bo osłąbnie
              napięcie. Może coś o szkole, nauczycielce, wujku pedofilu, dziadku alkoholiku,
              koledze co sie onanizował etc. Albo wróć do przedszkola, mysmy sobie np
              pokazywali co nie co i bawili w doktora...
    • przemkowa.b Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 17:07
      kobieta_na_pasach napisała:

      Nalezelismy oboje do kola
      > teatralnego. Przypisano nam role kochankow w wierszu M. Pawlik.Jasnorz.
      > (tytulu nie pamietam), ktory zaczynal sie od slow: "powiedz mi, jak mnie
      > kochasz".

      Na litość, ten wiersz ma tytuł "Rozmowa liryczna" i napisał go Konstanty
      Ildefons Gałczyński!!!!!!!!!!
      Musisz być strasznie stara, skoro najpiękniejsze wspomnienie życia aż tak ci
      się zatarło...:)))
      • mmagi Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 21:54
        a
        Try dup.ku co? ptrzeczytałaś i wiesz co to był za wiwersz:>>>wla sie"P
      • kobieta_na_pasach gdybys Przemkowa faktycznie czytala ten watek... 23.09.05, 08:32
        zauwazylabys, ze tak kwestia zostala juz wczoraj wyjasniona.

        > kobieta_na_pasach napisała:
        >
        > Nalezelismy oboje do kola
        > > teatralnego. Przypisano nam role kochankow w wierszu M. Pawlik.Jasnorz.
        > > (tytulu nie pamietam), ktory zaczynal sie od slow: "powiedz mi, jak mnie
        > > kochasz".
        >
        > Na litość, ten wiersz ma tytuł "Rozmowa liryczna" i napisał go Konstanty
        > Ildefons Gałczyński!!!!!!!!!!
        > Musisz być strasznie stara, skoro najpiękniejsze wspomnienie życia aż tak ci
        > się zatarło...:)))
    • zebra83 Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 18:04
      ja czytam!!!! i sie wciagam. pisz dalej :)
    • nero_19 beznadzieja 22.09.05, 18:19
      • mmagi i juk ci w cos;) 22.09.05, 21:56

    • marta.uparta Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 18:43
      Powiedz mi jak mnie kochasz to Gałczyński, nie Jasnorzewska. Oj słabo uwazałaś
      na tym kółku:)
      • widokzmarsa Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 21:56
        kobieto na pasach, nmam nadzieję ,że ta nieprawdziwa innformacja o rzekomym
        autorstwie wiersz nie zmąci ci spokoju. Moja babcia znała jasnorzewską osobiści
        i pamieta że ona też napisałą taki sam wiersz. Preecz krytykanctwu
        • lolitka251 Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 22.09.05, 22:11
          Powodzenia w tworzeniu nastepnych czesc pamietnika.Czekam z
          niecierpliwoscia.Pozdrawiam
        • kobieta_na_pasach to powiedz babci widoczku 23.09.05, 08:45
          ze znasz wirtualnie kobiete, ktora jest podobna do Jasnorzewskiej:))) Kiedys
          uslyszalam taka opinie od starej juz kobiety, ktora znala poetke osobiscie.
          Bylo to dla mnie niebywaly komplement. Pamietam tylko, ze kiedy to uslyszalam,
          mialam na sobie sukienke w czerwone groszki i blond warkocz.:)))

          widokzmarsa napisał:

          > kobieto na pasach, nmam nadzieję ,że ta nieprawdziwa innformacja o rzekomym
          > autorstwie wiersz nie zmąci ci spokoju. Moja babcia znała jasnorzewską
          osobiści
          >
          > i pamieta że ona też napisałą taki sam wiersz. Preecz krytykanctwu
      • kobieta_na_pasach nastepna moralizatorka 23.09.05, 08:35
        marta.uparta napisała:

        > Powiedz mi jak mnie kochasz to Gałczyński, nie Jasnorzewska. Oj słabo
        uwazałaś
        > na tym kółku:)
    • reniatoja Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 07:36
      Najbardziej podobalo mi sie w tym watku stwierdzenie: "brakow w uzebiueniu i
      higieny u mezczyzn nie toleruje" :))))))
    • ania_bee Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 07:38
      Pisz, pisz. Będzie trochę więcej rozrywki.
    • kobieta_na_pasach czesc 3 -rugbista 23.09.05, 09:04
      Celowo sku..ela pisze z malej litery. Nie zasluzyl na dużą.
      Wlasciwie to powinnam zatytulowac tę cześć "Szuja", bo nieczesto trafia sie na
      takich cwaniakow. Juz pracowalam. Mialam prace, w ktorej moglam niejednemu
      facetowi pomóc wymigac sie od tego, przed czyms wiekszosc stara sie uciec w
      pewnym okresie swego zycia. Ale mialam tez zasady. No i on o tym nie wiedzial.
      Trenowal rugby, bylo bardzo przystojny i byl pierwszym, ktory NIE PIL.
      W sumie tez byl epizodem, ale jakze charakterystycznym. Zaprosil mnie raz na
      kolacje do knajpki w Sopocie. Juz w kolejce SKM poklocilismy sie. Niby zartem,
      probowal otworzyc drzwi i mnie wyrzucic. Ostatecznie nie wyrzucil i szczesliwie
      dotarlismy do restauracji. Po skonsumowaniu trzeba bylo zaplacic. I tu nastepny
      jego "zarcik". Zapytal czy mam pieniadze, po czzm sam wyjal gruby plik
      banknotow i pod stolem (!) zaczal je przeliczac. Mialam juz tego serdecznie
      dojsc. Aha, wczesniej byl wspolny sylwester. Pamietam, ze pozyczylam przepiekna
      bordowa suknie od kolezanki, aksamitna z wstawkami z koronki, dluga do ziemi.
      Przebojem bylo wtedy "Lady in red" Chrisa de Burgha. Czulam sie autentycznie,
      jak ta lady z piosenki. Ale on chyba tak nie czul. Czy on w ogole cos do mnie
      czul? Poniewaz sylwester odbywal sie w domu u jego znajomych wypadlo nam spac w
      jednym lozku. A wiecie, co sie dzieje jak kobieta i mezczyzna wyladuja razem na
      jednym poslaniu? To sobie tylko wyobrazcie. Byl meski na boisku, ale w lozku -
      porazka. I bardzo sie ciesze, bo cnota zostala uratowana. I honor tez.
      • reniatoja Re: czesc 3 -rugbista 23.09.05, 09:08
        ten odcinek byl jak na razie najpiekniejszy, ach wzruszylam sie :)
        • kobieta_na_pasach Re: czesc 3 -rugbista 23.09.05, 09:11
          reniatoja napisała:

          > ten odcinek byl jak na razie najpiekniejszy, ach wzruszylam sie :)

          a czym tu sie wzruszac? a odcinek najpiekniejszy , bo i bohater byl piekny, ale
          tylko z zewnatrz.
          • reniatoja Re: czesc 3 -rugbista 23.09.05, 09:15
            Nie wiem, wzruszyla mnie ta bordowa suknia, ten uratowany honor, to wszystko
            takie... romantyczne. Szkoda, ze rugbista byl taki do du.

            Aha! I nie wiedzialam, ze znasz takie brzydkie slowa, Kobieto! Skur..iel, nono,
            popsulas sie na tym forum przez te wszystkie lata, Kobieto. Dawniej by Ci to
            przez klawiature nie przeszlo, nawet wykropkowane.
      • vandikia ja tez se czytam 23.09.05, 09:22
        sama osttanio zrobiłam papierowe wspomnienie moich facetów, odczytałam je na
        wieczorze panieńskim i poszło w niepamięć ;))
      • mmagi Re: czesc 3 -rugbista 23.09.05, 11:10
        a co?duza klata a mały ptaszek???
        dalej plizzzzzzzzzzz:-)
      • widokzmarsa Re: czesc 3 -rugbista 23.09.05, 11:13
        brawo, ach dlaczego ja nigdy nie spotkałem kobiety potrafiącej mi odmówić..
        • kobieta_na_pasach Re: czesc 3 -rugbista 23.09.05, 11:27
          widokzmarsa napisał:

          > brawo, ach dlaczego ja nigdy nie spotkałem kobiety potrafiącej mi odmówić..

          bo mnie nie spotkales:))
    • zebra83 Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 10:48
      kobieto!!!! super piszesz. wez wydaj pamietnik i zarobisz mase kasy, jak
      autorka bridget jones :)
      • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 11:09
        zebra83 napisała:

        > kobieto!!!! super piszesz. wez wydaj pamietnik i zarobisz mase kasy, jak
        > autorka bridget jones :)

        chodzi mi to po glowie. ewentualne bledy moze skrygowac specjalista.
        ale ja jestem strasznie leniwa. a moze musze zostac przez zycie tak zmuszona ,
        jak Grochola? poczekam, az strace prace. na bezrobotnym ma sie duzo czasu.
        dzieki za taka opinie, daje mu ona nadzieje:)
        • zebra83 Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 11:13
          zamawiam sobie ksiazke z autografem!!!!!!
    • kobieta_na_pasach czesc 4 - "2 w 1" 23.09.05, 14:18
      Czyli wagabunda i romantyk w jednym ciele. Oj biedniutki ci on byl,
      biedniutki...Nawet nie pamiętam, w jakich okolicznościach przyrody go poznałam.
      Na dyskotece raczej nie , bo nie byl typem rozrywkowym. Zafascynował mnie swoją
      fascynacją do mojej osoby (Renia sie nie czepiaj dwoch przymiotnikow w jednym
      zdaniu, bo to wyjatek).
      Ja w ogole nie rozumiem , czym tak fascynowalam mezczyzn. Moze jednak tym, ze
      ciagle bylam dziewica, ale przeciez tego sie nie ma na czole!
      Znajomosc nie byla długa, co do intymnych kontaktow nie moge sobie przypomniec
      żadnych szczegółów. Najbardziej to spodobal sie mojej babci, ktora przyjechala
      do nas z wioseczki i bidulka utkwila na 3 pietrze blokowca na ok 2 tygodnie,
      Nie wychodzila, bo sprawialo jej trudnosc pokonywanie tylu schodow tam i nazad
      (miala po wypadku sztywna noge). No to siedziala sobie z łokietkami na
      parapecie okna i czekala, kiedy wrocimy wszyscy po pracy do domu. I raz wlasnie
      wypatrzyła mnie z Nim przed blokiem. Pomimo przychylnosci babcinej nie
      odwazyłam sie przyprowadzic go przed oblicze rodzicow, bo czulam , ze to jeszce
      nie ten. Wiedzialam, ze czlowiek, ktory "buja sie" po swiecie, szukajac dla
      siebie miejsca, nie bedzie dobrym materialem do budowania wspolnego domu.
      Zahaczyl sie wtedy w teatrze muzycznym, do ktorego zreszta sie nie dostal, jako
      jakis pracownik pomocniczy. Wtedy tez namowil mnie, abym rzucila te glupia
      prace urzedniczki i probowala startowac do studium aktorskiego przy tymze
      teatrze. To byl ostatni gwizdek, bo konczyl mi sie limit wieku, do ktorego
      przyjmowali do szkoly. Papiery zlozylam, zostalam zakwalifikowana, ale na
      egzaminy nie poszlam, bo w tym dniu mamusia miala imieniny...
      On byl na mnie zly, ja wiedzialam ze stchorzylam i przypieczetowalismy to
      rozstaniem. (Pozdrawiam Cię ciepło:)))
      • trzydziecha1 Re: czesc 4 - "2 w 1" 23.09.05, 14:23
        Kobieto Ty masz talent normalnie :DDDD im dalej tym lepiej.
        • kobieta_na_pasach Re: czesc 4 - "2 w 1" 23.09.05, 14:28
          trzydziecha1 napisała:

          > im dalej tym lepiej.

          a ja mysle, ze wlasnie bedzie gorzej.. przy 10tym odcinku niektorzy zaczna
          sugerowac, ze bylam puszczalska, i na nic zda sie tlumaczenie, ze nie sypialam
          z kazdy, bo 10tka to nawet nie bedzie polowa, hi,hi.
          • trzydziecha1 Re: czesc 4 - "2 w 1" 23.09.05, 14:32
            eee tam nie gadaj i sie nie przejmuj :DD
      • mmagi Re: czesc 4 - "2 w 1" 23.09.05, 14:30
        jasssu i znów wyszłas z tego cnotliwa:-)))
        • kobieta_na_pasach Re: czesc 4 - "2 w 1" 23.09.05, 14:32
          mmagi napisała:

          > jasssu i znów wyszłas z tego cnotliwa:-)))

          sluchaj, cnota to powazna sprawa. trzeba do tego wybrac odpowiednia osobe. ale
          to bedzie w rozdziale o medycynie:))
          • mmagi Re: czesc 4 - "2 w 1" 23.09.05, 15:37
            poszłas do lekarza zeby cie rozprawiczył:-))))?????????????????????
    • qui_pro_quo Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 16:30
      Widok coś ty zrobiła, teraz wszystkie zaczną pisać wspomnienia i będą chciały
      je wydawać.
      • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 17:31
        qui_pro_quo napisał:

        > Widok coś ty zrobiła, teraz wszystkie zaczną pisać wspomnienia i będą chciały
        > je wydawać.

        to jest mezczyzna.
        • ocean.niespokojny Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 17:41
          przypomina mi to badania i temu podobne gdzie kobiety pytane: Dlaczego kocha
          Pani męża? Jakie zalety ma Pani mężczyzna? odpowiadają : no nie pijee, nie bije
          i co tam jeszcze nie robi, hehhehee
          czuje, że chciałas zrobić z tego story a la denna Brygida Jones czy Grochola
          ale nie za specjalnie to wyszło...banalnie jakoś tak.
          • kobieta_na_pasach nic nie chcialam z tego zrobic 23.09.05, 20:38
            ocean.niespokojny napisała:

            > przypomina mi to badania i temu podobne gdzie kobiety pytane: Dlaczego kocha
            > Pani męża? Jakie zalety ma Pani mężczyzna? odpowiadają : no nie pijee, nie
            bije
            >
            > i co tam jeszcze nie robi, hehhehee
            > czuje, że chciałas zrobić z tego story a la denna Brygida Jones czy Grochola
            > ale nie za specjalnie to wyszło...banalnie jakoś tak.


            nie bede juz wiecej pisala, bo zaczelo mnie to meczyc.
            • mmagi Re: nic nie chcialam z tego zrobic 23.09.05, 22:35
              ja Ci sie zaraz zmęczę:-)
    • kot_z_cheshire Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 23.09.05, 17:34
      A ja czytam i czytam...I mam nadzieję, że będzie więcej....:)
      • kalaruszek Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 24.09.05, 09:45
        ja też :) pisz.
      • mmagi Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 25.09.05, 11:55
        moze dzis cos napisze?:D
        • ayme Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 25.09.05, 14:21
          cudownie napisane no i jestem tylko troche mlodsza, wiec "lady in red "i inne
          takie to byl moj czas!pisz kochana pisz...
    • kobieta_na_pasach czesc 5 - Marynarz 25.09.05, 16:34
      Nie taki "plywajacy", jak pomysleliscie pewnie, z dolarami na koncie (o takim
      zawsze tylko marzylam - przyplynie, wyplynie, znowu przyplynie , zostawi
      pieniazki i nie bedzie trul). Tak sie zdarzylo, ze mialam raz chlopaka (za duze
      slowo, bo On chcial nim byc, ale ja go nie chcialam) , ktory odbywal sluzbe
      wojskowa w Marynarce Wojennej na okrecie ORP ORZEL. Wtedy przyrzeklam
      sobie "nigdy wiecej chlopaka w wojsku, nie jestem Penelopą".Nie pamietam, jak
      sie poznalismy (pewnie jakies disco, bo ja bylam diskomanka:))), ale znajomosc
      ciągnęla się , jak glut. Aparycje mial przecietna (a moze nawet ponizej), nie
      posiadal gornej jedynki (to juz nastepny!), ale dusze mial za to
      wybitnie "odstajaca" od reszty przecietniakow. Nasza znajomosc odbywala sie
      glownie korespondencyjnie. Pisal listy piękne (przechowuje je do dzisiaj), malo
      tego, kazda koperta byla ozdobiona z tylu smiesznym rysuneczkiem (mial takze
      talent do rysowania). Chetnie odpisywalam, bo tez lubilam pisanie(z rysowaniem
      bylo zdecydowanie gorzej), ale kiedy przychodzilo do spotkania w cztery oczy
      zaczynal sie moj koszmar - czulam , jak mnie drazni i w ogole nie pociaga. On
      sie staral, ale nie ma nic gorszego od BARDZO STARAJACEGO SIE FACETA. Odzywaly
      sie wtedy we mnie najgorsze uczucia, jakie zywilam do facetow (trauma z domu
      rodzinnego).On tez nie mial w domu slodko. Wychowywala ich (mial siostre) tylko
      matka.
      Wspomnialam o Nim , bo jako jedyny zostawil po sobie namacalna pamiatke -
      listy. A ze listy sa oryginalne, wiec trzymam je do dzis. Moze przydadza sie
      kiedys w publikacji?:)))))
      Ja wiem, ze ciagle czekacie na jakies rewelacje,ale ... raczej sie nie
      doczekacie. Po prostu, opisuje moje zdarzenia z zycia i ludzi, ktorzy pewnie
      nieswiadomie wywarli wplyw na to, jaka jestem dzisiaj.
      • mmagi Re: czesc 5 - Marynarz 25.09.05, 16:58
        no to jak nie miał tej jedynki to i buzi nie było?;))))
        • kobieta_na_pasach Re: czesc 5 - Marynarz 25.09.05, 17:00
          mmagi napisała:

          > no to jak nie miał tej jedynki to i buzi nie było?;))))

          do tego jeszcze pamietam , ze cuchlo mu strasznie z paszczy , bo duzo palil.
          • mmagi Re: czesc 5 - Marynarz 25.09.05, 17:02
            o jazu,fuj...............nie lubie palaczy:-)))
      • soliera Re: czesc 5 - Marynarz 25.09.05, 17:35
        Cholera, na Ciebie to sami bez jedynki lecieli :)
        A Twój mąż ma jedynkę? Oczywiście, o ile masz męża.

        PS. Kiedy cnotkę stracisz?
        • kobieta_na_pasach Re: czesc 5 - Marynarz 25.09.05, 21:31
          soliera napisała:

          > Cholera, na Ciebie to sami bez jedynki lecieli :)
          > A Twój mąż ma jedynkę? Oczywiście, o ile masz męża.
          >
          > PS. Kiedy cnotkę stracisz?


          chyba niedlugo. darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada:))
      • 0sram Re: czesc 5 - Marynarz 25.09.05, 17:50
        Chcialbym powiedziec, ze wspomnienia Kobiety na Pasach to jej wspomnienia, a
        nie talk show u Drzyzgi na Tvn. Negatywne komentarze prosze zatrzymac dla
        siebie. Jak ktos jest taki chojrak do krytyki, to niech sam opisuje swoje
        zycie, chetnie go skrytykuje :->
        • kobieta_na_pasach moj slodki osram:))))) 25.09.05, 21:32
          0sram napisał:

          > Chcialbym powiedziec, ze wspomnienia Kobiety na Pasach to jej wspomnienia, a
          > nie talk show u Drzyzgi na Tvn. Negatywne komentarze prosze zatrzymac dla
          > siebie. Jak ktos jest taki chojrak do krytyki, to niech sam opisuje swoje
          > zycie, chetnie go skrytykuje :->
    • node Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 26.09.05, 15:27
      czekam na nastepna czesc...
      • kobieta_na_pasach Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 26.09.05, 15:30
        node napisał:

        > czekam na nastepna czesc...


        obawiam sie, ze nie nastapi. bo zblizam sie do sliskich tematow...:))))
        • baba_krk Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 26.09.05, 15:32
          nie próbuj się wymigać tylko po prostu w przypływie weny twórczej napisz
          kolejną część...
          ja też czekam :)))
          • mamba30 Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 26.09.05, 15:33
            i ja też :)))
        • node Re: hu is dad gerl czyli moj pamietnik 26.09.05, 15:36
          Jak chcesz, omin szczegoly... nie chodzi tu o 'momenty' przeciez. Pisz, pisz...
          dobrze idzie!
        • mmagi kochana nie leń sie i zapodaj to śliskie:-) 27.09.05, 12:32

          • node No wlasnie... czekam 27.09.05, 15:47
            • mmagi Re: No wlasnie... czekam 27.09.05, 21:33
              podbijam:-)
    • malenka Będzie kiedyś ciąg dalszy? 31.10.05, 13:11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka