vea1986
22.09.05, 12:35
mam prosbe, chodzi mi o mojego faceta...rowno miesiac temu mielismy najwiekszy
kryzys w naszym 15-miesiecznym zwiazku...dlugo by wopowiadac, ale ogolnie
rzecz biarac, nie gaalismyz e soba przez 3 tygodnie, to byl najgorszy okres z
moim zyciu, nie wiedzialam co sie dzieje, ale w pewnym momencie bylo dl amnie
oczywsite ze on przestal mnie kochac...:( zerwalam z nim, po 2 dniach
oddalismy sobie rzeczy...myslalsm ze to juz koniec i czeka mnie zaloba po
zwiazku,a le tego asmego wiezoru zadzwonili zaczelismy wreszcie gadac,
powiedzial ze sie pogubil i ze dopieo jak mnie stracil uzmyslowil sobie jak
jestm dla niego wazna i ze mnie kocha i ze zachowal sie jak ostatni debil..nie
potrafilabym nie dac mu drugiej szansy (mimo tego jak bardzo mnie zranil, nie
potrafilam przestac go kochac) i znow jestesmy razem, jest cudownie, choc jest
we mnie blizna po TAMTYM...mam pytanie do Was: jak traktowac go zeby bylo
miedzy nami dobrze? byc bardziej niedostepna? nie nocowac u niego? (nocowalam
u niego 1 raz w tygodniu) prosze o szybka odpowiedz..