Dodaj do ulubionych

Zareczyny...

23.09.05, 19:53
Dzisiaj tyle tematow zareczynowych sie pojawilo, przy okazji nauczylem sie ze
zareczyny musza byc pompatyczne, i zadne nietypowe sytuacje nie wchodza w
rachube. Ale do rzeczy...

Napiszcie o romantycznych zareczynach. Ale ostatnio moj znajomy mnie
rozczulil tym co wymyslil swojej narzeczonej.

Oczywiscie zaaranzowal wszystko tak, ze ona nie spodziewala sie. Poprosil,
zebym spedzil czas z jej coreczka, no oni chca isc do kina. A mi w tajemnicy
powiedzial, ze planuje zareczyny, zebym wiedzial ze wroca pozno.

Otoz, on ma znajoma jest astronomem i ma dostep do obserwatorium... poprosil
ja o to zeby pozwolila im sie przemknac tam w sobotni wieczor. Nie znam
szczegolow, ale mozecie sobie wyobrazic scenerie zareczyn wokol gwiazd...
Obserwuj wątek
    • hugolinka Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:21
      ja miałam zareczyny (takie nieoficjalne) trzy razy (pierścionki też mam 3:))
      Kazde były świetne... ale ostatnie... poszliśmy kupić mi chrupki (uwielbiam je)
      a przy okazji dostałam pierścionek z gumą:) i słowami "wybierz taki, zebyś
      szybko za mnie wyszła"
      • migdalek.niebieski Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:23
        Widzisz Node jak trzeba z kobietami???? a Ty chcesz obserwatorium jakieś
        wymyślać..:))) zabierz do mcdonalda i będzie gucio;))))))
        • node Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:26
          Jak tam GG?

          Nie... ja na pewno nie powtorze obserwatorium.. z reszta na razie nie
          planuje... i jescze dluuuugo nie.
          • migdalek.niebieski Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:28
            Właśnie ściągałam, ale norton mi się włącza że jest wysokie ryzyko i co mam
            zrobić???bo ja się za bardzo na tym nie znam:(
            • node Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:31
              Zgadzaj sie na wszystko, przy GG.
              • migdalek.niebieski Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:38
                No to jeszcze raz spróbuję, dzięki.
                • migdalek.niebieski Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:48
                  Problem mam z tym gg. Mogę maila Ci napisać, bo nie chcę wątku psuć?
                  • node Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:48
                    Pisz
    • mala.ela Re: Zareczyny... 23.09.05, 20:21
      znajomy mojego meża oświadczył się na Wawelu, pod Dzwonem Zygmunta :-) totalne
      zaskoczenie dla dziewczyny :-) i dla reszty zwiedzajacych zreszta też :-)

      a zareczyny wcale nie muszą byc pompatyczne,a sytuacje nietypowe są jak
      najbardziej wskazane :-) mój mężuś przyszedł do mnie rano przed mooim wyjściem
      na uczelnię, położył się obok mnie w łóżku (bo jeszcze leżałam) i poprosił mnie
      o rękę :-) słodkie to było :-)
    • diverse_women Re: Zareczyny... 24.09.05, 10:30
      A ja znam dwa skrajne przypadki.

      Moja koleżanka zaszła w ciąże i żadnych zaręczyn nie było. "Musmy wziąć ślub,
      zanim urośnie Ci brzuch". Było mniej więcej tak, że ogranizowali całą imprezę
      kościelną i weselną, będąc po prostu chłopakiem i dziewczyną. W dni ślubu, jej
      przyszły mąż zapytał: "Czy Ty w ogóle chcesz być moją żoną?".
      Odpowiedziała: "Teraz chyba muszę..." Trochę w żartach.
      Dziś są świetną parą. Mają dwoje dzieci i wygląda na to, że 'przymusowy' ślub
      wcale ni był pomyłką.

      Znowu moja dobra przyjaciółka miała wyśnione zaręczyny (pierścionek, kwiaty,
      kolacja przy świecach, bla, bla bla ;) itp.). Była w niebowzięta i cholernie
      szczęśliwa. Teraz z resztą też jest.

      Myślę, że nie ważne jak zaręczyny wyglądają, i czy w ogóle są... Istotne jest
      raczej jak wygląda później Wasze życie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka