05.07.13, 17:28
Czuję, że mam depresję albo jakiś depresyjny nastrój. Wszystko zaczeło się po ukończeniu studiów w zeszłym roku- okolo wrzesnia. Wtedy to rozstałam sie z chłopakiem, rozstałam się z moją grupą studencką(bardzo się wszyscy lubiliśmy)kazdy poszedł w swoją stronę, a ja mam wrazenie, ze zostałam sama. W tym sensie sama bo kazdy zaczal dorosłość, kazdemu sie w zyciu prywatnym układa sa zareczyny, śluby, pojawiaja sie dzieci u mnie niestety nic takiego sie nie szykuje, skonczyła się juz beztroska, szalenstwa tylko praca. Mam wrazenie, ze stoje w miejscu. Czuję się tak samo jak w wieku 19 lat, a mam 26lat. Czuję, ze niczego nie mam ani stabilnej sytuacji zawodowej, ani stabilności emocjonalnej, uczuciowej. Jest tak samo, nic nie poszlo do przodu. Mieszkam nadal z rodzicami. Bo chłopaka brak, a nie stac mnie wynajac samej mieszkanie zarabiam 1800zł to cala pensje wydałabym na kawalerke z opłatami. Kiedys przynajmniej miałam cel, chociaz teraz tez jakis tam sie tli w glowie wiec bede probowala cos realizowac, a nie stac tak w miejscu. Nastroj jak pisalam depresyjny(poczatkowo myslalam, ze to przez dlugo trwajaca zimę bo czesto moj nastroj uzalezniony jest od pogody- jest zimno, szaro jestem smutna, a jest slonko to od razu przyplywa energia i radosc z zycia ale nie teraz), malo rzeczy mnie cieszy, wyjezdzam nidlugo na wakacje i te 2lata temu bylabym bardzo szczesliwa teraz taka obojetnosc. Kiedys bylam taka śmiejką, wiele rzeczy mnie cieszyło, a teraz mało kiedy sie szczerze smieje. Wiele rzeczy mnie przerasta ale takich błahych, jestem nerwowa. Nie chciałabym tez faszerować się psychotropami. Nie mam mysli samobojczych i tego typu rzeczy to absolutnie nie po prostu ciezko mi samej- bez chlopaka, przyjaciol ktorych widuje z reguly raz na miesiac i tyle. Jednak nastroj w dół od jakiegos pol roku napewno. Czy da radę bez leków? co powinnam robic zeby jakos sobie pomoc i wyjsc z dolu? w koncu mam tak naprawde dopiero te 26lat i jeszcze wiele dobrego przede mna.
Obserwuj wątek
    • nvv Re: depresja 05.07.13, 19:17
      Poderwij kropidlo5, bo coś markotny, i będzie Wam lepiej. :P

      > Czy da radę bez leków?

      Fundament problemu to psychologia, relacje z innymi, życie. Może nawet lepiej walnąć "w ścianę" (przejść kryzys), bo kryzysy mogą nas wiele nauczyć; zmuszają do konfrontacji z rzeczywistością przed którą uciekamy.

      Magnez, omega-3 mogą trochę pomóc. Do światła warto wychodzić (odsłonić zasłony/żaluzje w dzień). [1][2][3]. Witaminę D warto na słońcu złapać [1].
    • yadaxad Re: depresja 05.07.13, 19:32
      Nie depresja, ale życie cię dopadło. Twój sposób pojmowania życia, wprowadza cię w depresyjny nastrój. Zmiana nastroju, pod wpływem, niczego nie zmienia, bez względu czy walniesz sobie dozwolony, czy niedozwolony środek. Jesteś obojętna, bo masz system swojego działania, ten się nie sprawdza, czyli nic od niego nie oczekujesz. Masz depkę, bo nie wiesz co robić, a robić -coś- ci się zatkało w systemie wartości, co ci wolno.
    • paco_lopez Re: depresja 06.07.13, 09:08
      z analizy wpisów tylko na tym forum wyłania sie obrazek dwudzestosześciolatka w depresji. jak do tego dodam swój obrazek sprzed kilkunastu lat, to widze mniej więcej to samo. musisz po prostu przeczekać. nie znaczy to, ze depresja minie i nigdy nie wróci. bedzie wracać. jak jest depresja to powód sie zawsze znajdzie. depresja nie jes czymś twoim. ona nalezy do wszystkich.
    • lorinne Re: depresja 21.07.13, 23:07
      Mysle ze wielu z nas ma problemy z depresja. W twoim przypadku nie jest az tak zle. Jestes mloda, dopiero 26 lat, silna wiec poradzisz sobie ze zlym nastrojem. Kiedys bylam w podobnej sytuacji. Po skonczeniu studiow, nie mialam pracy, zostawil mnie maz, mieszkalam z moja mama, ktora zachorowala na serce. Nie mialam srodkow do zycia, pograzylam sie w depresji,przestalam byc aktywna w zyciu. Poszlam do psychologa i psychiatry aby dowiedziec sie co sie ze mna dzieje. Bralam proszki przez 8 miesiecy potem odstawilam za zgoda lekarzy... Pomoglo szczegolnie po terapii z psychologiem, znalazlam prace, nowego chlopaka, zmienilam swoj wyglad, nauczylam sie dwoch jezykow obcych. Niestety po szesciu latach stracilam prace, chlopaka, mialam niedawno wypadek podczas biegania i znow powrot do przeszlosci. Tym razem jestem silniejsza, walcze nie poddaje sie. Szukam nowej pracy, ucze sie kolejnych dwoch jezykow i gry na skrzypcach, zaczelam malowac, rysowac, zajmuje sie grafika komputerowa. Duzo medytuje, chodze na spacery, slucham muzyki relaksacyjnej, duzo czytam ksiazek. W twoim przypadku radze znalezc sobie pasje i robic cos kreatywnego, spacery i medytacja powinny pomoc.Jesli masz problemy z nadmierna placzliwoscia radze skontaktowac sie z psychoterapeuta. Nie jest powiedziane ze otrzymasz od nich od razu proszki. Z doswiadczenia wiem ze psychotropy sa dawane w przypadku kiedy pacjent ma problemy z kontrolowaniem swoich emocji, agresja lub nadmierna placzliwoscia, stany histeryczne.
    • to.niemozliwe Re: depresja 21.07.13, 23:44
      A czego chcesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka