Dodaj do ulubionych

Uniformy w pracy

15.10.05, 14:03
Moja kumpela pracuje w dziale obsługi klienta w dużej firmie.
Do tej pory zarówno mężczyźni jak i kobiety z tego działu nosili uniformy -
takie napradę ładne, z dobrego materiału, eleganckie. Nikt się nie czepiał.
Kobiety mialy wybór - mogły nosić spodnie lub spódnice, a teraz wszystkie
mają paradować w spódnicach. No i zaczęły się podnosić głosy protestu, bo
niektóre dziewczyny w spódnicach absolutnie chodzić nie chcą (do tego buty na
obcasie, oczywiście). Dyrekcja pozostaje jednak nieubłagana (ponoć badania
marktingowe pokazały, że jest lepiej gdy chodzą w spódniacach).

Czy pracodawca ma prawo zmuszać pracownice by chodziły w spódnicach?
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: Uniformy w pracy 15.10.05, 14:06
      nie wiem czy moze czy nie,po prostu ma wymogi i tyle,pracownicy maja byc
      umundurowani,pewnie chcą zeby kobieta była kobieta czyli w spódnicy:-)
      • istna Re: Uniformy w pracy 15.10.05, 14:07
        I w zimie maja im się przeziębiać przydatki? Okrucieństwo!
        • mmagi Re: Uniformy w pracy 15.10.05, 14:08
          nie kochana,do pracy przychodzisz w cywilu i sie przebierasz,jak w
          szpitalach,przychodniach,spawacze,hydraulicy itp:-)))))
          • istna Re: Uniformy w pracy 15.10.05, 14:10
            Zawracanie gitary:-P
            Niestety, zgadzam się, że to święte prawo pracodawcy. Choć może jak zobaczy
            łydki niektórych pań, to ZAKAŻE im chodzenia w spódnicach:)))
            • mmagi Re: Uniformy w pracy 15.10.05, 14:13
              moja córka musi nosic błetktna bluzeczkę i czarna spódniczkę,poszyli im takie z
              plastiku ze jak sie która spoci to wyglada koszmarnie,moja sie wychyla i nosi
              błekitne ale swoje,troche patrza krzywo ale musi i juz:-)
              • istna Re: Uniformy w pracy 15.10.05, 14:16
                Fu, przypominają się upiorne fartuszki z podstawówki...
          • owca Re: Uniformy w pracy 15.10.05, 14:18

            no nie jestem przekonana
            moim zdaniem powinny być jakiś granice

            nie wiem czy pamiętacie był jakiś czas temu bunt wśród sprzedawczyń sieci Tally
            Weijl, którym kazano do pracy ubierać się i zachowywać w stosunku do klientów
            jak dziwki

            czy to też uznasz za 'normę'?

            nie jestem zwolenniczką tezy, że pracodawca może zarządać od swoich pracowników
            wszystkiego, tylko dlatego, że im płaci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka