Dodaj do ulubionych

Czasem mam dość.

25.09.02, 11:06
W pracy mam ostatnio trochę kłopotów, kłócę się z szefem i on ma jakieś
pretensje, ze nie wypełniam należycie powierzonych zadań, co w moim
przekonaniu jest kłamstwem, bo pracuje tu od lat i znam sie na tej pracy i
wszystko u mnie w papierach gra. Ale chyba ktos mi czegoś zazdrości i
podkopuje mnie u szefa, nie chcę dochodzic kto i staram się te różne
sprzeczki obracać w żart lub jakoś je łagodzic. Generalnie udaję, ze wszystko
u mnie jest w porządku, ale szczerze mówiąc bardzo mnie stresuje ta sytuacja.
Dochodzą do tego kłopoty w domu. Wracam do domu po pracy jak wiecie ok 17,
trzeba ugotowac obiad, zająć się chłopakiem, to już szósta klasa, więc gonię
go do nauki, ale też jest leniem i muszę nad nim ślęczec nieraz dwie trzy
godziny, żeby wszystko odrobił. Mój mąż, swięta krowa, jest to typowy
przykład mężusia, któremu trzeba przynieść bambosze i gazetę do fotela przed
telewizorem. Mało się kłócimy i na swój sposób kocham tego faceta, ale chyba
za dużo mu przez lata pozwoliłam i teraz on nie potrafi pojąć, że jestem
zwyczajnie zmęczona, niedowartościowana, być moze zaczyna się też jakaś
huśtawka horonalna...(to już??) Czasem mam wszystkiego dość, naprawde.

Obserwuj wątek
    • bardzo_mi_przykro P.S. 25.09.02, 11:09
      Mam nadzieję, że ten post nie zostanie za chwilę oblężony przez jakieś dziwne
      pamele, pajdeczki z kreseczkami czy numerkami ani przez żadne inne prawdziwe i
      jedyne wierne. Byłabym wdzieczna, bo dobrze już, ze tamta tragifarsa dobiegła
      końca.
      • agick no więc... 25.09.02, 11:17
        jest tak, że nie wiem o co chodzi z tymi postami i nie wiem kim jesteś....
        jeszcze wczoraj twierdziłaś, że jesteś wierką... ale ja nie wiem.. zresztą nie
        ma to dla mnie żadnego znaczenia - powiem Ci tylko jedno... nie umiem Ci nic
        doradzić.... bo nic do Ciebie nie czuję, nie traktuję Cię poważnie.... bo nie
        wiem jaki to jest następny rodzaj kamuflażu... nie da się tak najpierw robić z
        ludzi balona a potem powiedzieć "no dobra, przykro mi i już bądźmy mili dla
        siebie".. nikt nie lubi jak się z niego robi wariata..
        a już te posty wczorajsze -"ja, to ja" "ha, ha..!!" "ona to ja, a ja to nie
        ona" to już była paranoja....

        osiągnęłaś dokładnie odwrotny efekt od zamierzonego - zmień nicka.. zmień się
        sama... nie kręć już więcej...
        i jeszcze raz - zmień tego nicka... :bardzo_mi_Przykro" jest tak denerwujący,
        że nie masz pojęcia... kojaży mi się z tą całą aferą..
        zaistniej z czystym kontem - od nowa.
      • agniecha27 b_m_p 25.09.02, 11:21
        Chyba najwyższy czas, żeby zrobić cos dla siebie i tylko dla siebie.
        Rozejrzeć się (nie mówię, że to łatwe) za nową pracą... koniecznie, bo to Cię
        zżera, a tym podkopywaczem, to napewno sobie nie poradzisz, bo każdy szef lubi
        mieć takiego przy swoim boku... chyba, że zdarzy ci się jakis spektakularny
        sukces i Cię awansują, albo przeniosą do innego wydziału...
        A w domu... koniecznościowo musisz mieć też czas dla Ciebie... fryzjer,
        kosmetyczka, wyjście z kumpelą na kawę, piwo, czy co tam sobie życzysz, a poza
        tym - wyjdź z rodziną z domu... na spacer, kino, cistka...
        To tak na początek, co buś mogła ruszyc trochę z miejsca.
        Pozdrawiam serdecznościowo :)))
        • liloom Re: b_m_p 25.09.02, 11:31
          tez nie wiem kto zacz i nasuwa mi sie komentarz "no jesli w realu tak sie
          zachowujesz jak tutaj..."
          ale mimo wszystko: to nie musza byc hormony ale taka przed-midlife-crisis,
          ktora u niektorych moich znajomych pojawia sie kolo 35-tki i wtedy chce sie
          zmieniac wszystko, bo sie uwaza ze dotychczasowe zycie jest do d.
          nie lam sie - nie szalej, a moze wlasnie poszalej, tylko nie zatruwaj nam
          zycia, please
          • prawdziwa_wierna Re: b_m_p 25.09.02, 11:53
            Tobie nawet nie chce mi się odpisywać, bo może sama się podszywasz pod bmp.
            Tylko, że ja z Tobą nie korespondowałam, a tu jest parę szczegółów, które zna
            tylko Lastka i Renia, bo znimi tylko pisałam.

            liloom napisała:

            > tez nie wiem kto zacz i nasuwa mi sie komentarz "no jesli w realu tak sie
            > zachowujesz jak tutaj..."
            > ale mimo wszystko: to nie musza byc hormony ale taka przed-midlife-crisis,
            > ktora u niektorych moich znajomych pojawia sie kolo 35-tki i wtedy chce sie
            > zmieniac wszystko, bo sie uwaza ze dotychczasowe zycie jest do d.
            > nie lam sie - nie szalej, a moze wlasnie poszalej, tylko nie zatruwaj nam
            > zycia, please
            • lastka Re: b_m_p 25.09.02, 11:54
              Tak ja się przyznaję, że z Wierna pisałam ale mogę dać sobie i rece i nogi
              uciąć, że ja się w ta kretyńska zabawę nie zabawiam i nie ja wyjawiam szczegóły.
            • liloom pudlo, nie podszywam sie 25.09.02, 12:33
              ale dzieki, chyba uleczylas mnie z dobrych odruchow.

              prawdziwa_wierna napisała:

              > Tobie nawet nie chce mi się odpisywać, bo może sama się podszywasz pod bmp.
              > Tylko, że ja z Tobą nie korespondowałam, a tu jest parę szczegółów, które zna
              > tylko Lastka i Renia, bo znimi tylko pisałam.
              >
              > liloom napisała:
              >
              > > tez nie wiem kto zacz i nasuwa mi sie komentarz "no jesli w realu tak sie
              > > zachowujesz jak tutaj..."
              > > ale mimo wszystko: to nie musza byc hormony ale taka przed-midlife-crisis,
              >
              > > ktora u niektorych moich znajomych pojawia sie kolo 35-tki i wtedy chce si
              > e
              > > zmieniac wszystko, bo sie uwaza ze dotychczasowe zycie jest do d.
              > > nie lam sie - nie szalej, a moze wlasnie poszalej, tylko nie zatruwaj nam
              > > zycia, please
        • prawdziwa_wierna Re: Agniecha 25.09.02, 11:51
          Czy Ty Agnieszko naprawdę wierzysz, że to ja piszę? Po co tracisz czas i
          odpisujesz kretynce, która kiedyś do mnie pisała, żaliła się na męża i
          kochanka , a teraz wywleka osobiste sprawy. Całe szcześcię, że nie może napisać
          czegoś bardziej mnie kompromitującego, bo inaczej zaczęłabym znią rozmawiać.
          Poza tym nawet takich spraw nie ma, których mogłabym się wstydzić.
          Pozdrawiam
          P.W.


          agniecha27 napisała:

          > Chyba najwyższy czas, żeby zrobić cos dla siebie i tylko dla siebie.
          > Rozejrzeć się (nie mówię, że to łatwe) za nową pracą... koniecznie, bo to Cię
          > zżera, a tym podkopywaczem, to napewno sobie nie poradzisz, bo każdy szef
          lubi
          > mieć takiego przy swoim boku... chyba, że zdarzy ci się jakis spektakularny
          > sukces i Cię awansują, albo przeniosą do innego wydziału...
          > A w domu... koniecznościowo musisz mieć też czas dla Ciebie... fryzjer,
          > kosmetyczka, wyjście z kumpelą na kawę, piwo, czy co tam sobie życzysz, a
          poza
          > tym - wyjdź z rodziną z domu... na spacer, kino, cistka...
          > To tak na początek, co buś mogła ruszyc trochę z miejsca.
          > Pozdrawiam serdecznościowo :)))
          >
          >
          • agniecha27 Do p_w 25.09.02, 11:58
            prawdziwa_wierna napisała:

            > Czy Ty Agnieszko naprawdę wierzysz, że to ja piszę? Po co tracisz czas i
            > odpisujesz kretynce, która kiedyś do mnie pisała, żaliła się na męża i
            > kochanka , a teraz wywleka osobiste sprawy. Całe szcześcię, że nie może
            napisać
            >
            > czegoś bardziej mnie kompromitującego, bo inaczej zaczęłabym znią rozmawiać.
            > Poza tym nawet takich spraw nie ma, których mogłabym się wstydzić.
            > Pozdrawiam
            > P.W.

            Czy ja pisałam do Ciebie? Nie, ja pisałam wyraźnie do b_m_p... Niezależnie kim
            ona jest - dla mnie ma znaczenie tylko to, że prosi o radę...
            A poza tym: uderz w stół...
            Całe szczęście, że mi paranoja nie grozi...
            Pozdrawiam
            ???
            • prawdziwa_wierna Re: Do Agi 25.09.02, 12:11
              Nie chcę zbyt pochopnie rzucać imoionami, ale po przeanalizowaniu wychodzi mi,
              że może to być tylko Renia, bo miałam z nią bardzo osobisty kontakt swojego
              czasu. Lastka już napisała, że to nie ona i wierzę jej. To Renia kiedyś
              świetnie zmieniała skórę na forum. Ma zdolności, trzeba przyznać. Ale nie
              podejrzewałam jej o taką perfidię.
              Żal mi was, że odpisujecie na te bzdury. Ale dopki jest publiczność - występ
              trwa. Ja się wycofuję. Wracam tam, gdzie jest mi dobrze.

              agniecha27 napisała:

              > prawdziwa_wierna napisała:
              >
              > > Czy Ty Agnieszko naprawdę wierzysz, że to ja piszę? Po co tracisz czas i
              > > odpisujesz kretynce, która kiedyś do mnie pisała, żaliła się na męża i
              > > kochanka , a teraz wywleka osobiste sprawy. Całe szcześcię, że nie może
              > napisać
              > >
              > > czegoś bardziej mnie kompromitującego, bo inaczej zaczęłabym znią rozmawi
              > ać.
              > > Poza tym nawet takich spraw nie ma, których mogłabym się wstydzić.
              > > Pozdrawiam
              > > P.W.
              >
              > Czy ja pisałam do Ciebie? Nie, ja pisałam wyraźnie do b_m_p... Niezależnie
              kim
              > ona jest - dla mnie ma znaczenie tylko to, że prosi o radę...
              > A poza tym: uderz w stół...
              > Całe szczęście, że mi paranoja nie grozi...
              > Pozdrawiam
              > ???
              >
              >
              • lastka Re: Do Agi 25.09.02, 12:23
                prawdziwa_wierna napisała:

                > Nie chcę zbyt pochopnie rzucać imoionami, ale po przeanalizowaniu wychodzi
                mi,
                > że może to być tylko Renia, bo miałam z nią bardzo osobisty kontakt swojego
                > czasu. Lastka już napisała, że to nie ona i wierzę jej.


                Dzięki, bo po tym co przeczytałam zrobiło mi się cholernie przykro.

                To Renia kiedyś
                > świetnie zmieniała skórę na forum. Ma zdolności, trzeba przyznać. Ale nie
                > podejrzewałam jej o taką perfidię.
                > Żal mi was, że odpisujecie na te bzdury. Ale dopki jest publiczność - występ
                > trwa. Ja się wycofuję. Wracam tam, gdzie jest mi dobrze
    • prawdziwa_wierna Re: Do bardzo mi przykro 25.09.02, 11:48
      Wiem kim jesteś i prawdę mówiąc, nie spodziewałam się po Tobie takiej perfidii.
      Widocznie jeszcze wiele lat nauki przede mną.
      Też mogłabym wyciągnąć tutaj parę tajemnic, o które prosiłaś mnie w listach,
      żeby nie wyjawiać na forum. Dotrzymywałam słowa, bo słowo u mnie jest droższe
      od pieniędzy. Widocznie dla Ciebie słowo to to samo, co splunięcie.
      Myślę, że z takim chrakterkiem zasługujesz na to, co spotyka Cię w życiu.
      Więcej już nie odpiszę, bo Aqick prosiła o spokój. I rozumiem tę prośbę.
      Też prawdę mówiąc znudziłoby mnie taka dziecinada. Baw sie dalej, ale sama.
    • pajdeczka Re: Czasem mam dość. 25.09.02, 11:56
      Wiecie co, wy jesteście naprawdę zdrowo stuknięte. Myślę tu o tych , które
      podszywają się pod wierną. Kompleks małego miasteczka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka