Dodaj do ulubionych

Damskie pieklo

25.09.02, 17:48
Pracowalem sobie spokojnie wsrod chopow.
Piapierzyska lataly, Kur.... i mac... sobie nie zalowalismy, ale jakos
uczciwie i bezpiecznie bylo.

Przyszla reorganizacja i ani sie spostrzeglem a wrsrod bab siedze. A one ah!
i oh! sobie prawia, a moze kawki, a moze herbatki az zemdlic zdrowego chlopa
moze. Ale nie to potwornym jest. One szczerze nienawidza sie! Knuja,
kombinuja szczuja. Ja besstronym sie byc staram, podpuszczac sie nie daje. I
niby spokoj mam. A tu sie dowiaduje , ze mi kuper obrabiac zaczynaja.
Chlopa to bym na korytarz poprosil o po mordzie dal. A co z babbami uczymic
mam?
Obserwuj wątek
    • pastwa Re: Damskie pieklo 25.09.02, 17:59
      Mówisz, że wzięły się za obrabianie Twojego tyłka, weź się zatem za ich tyłki;o)
      • grogreg Re: Damskie pieklo 25.09.02, 18:05
        Bleeee! Toz to staruchy, po trzydziesci lat pewnie maja :)
        • pastwa Re: Damskie pieklo 25.09.02, 18:17
          Tak po pewnym przemysleniu stwierdzam, ze skoro mamy równouprawnienie, to
          śmiało bierz te babska na korytarz i wal je w mordę ;o)
          • Gość: grogreg Re: Damskie pieklo IP: 212.160.165.* 26.09.02, 09:54
            Ja tam za rownouprawnieniem nie jestem i kobiety bic nie bede. O!
        • agick ???!!! 25.09.02, 18:21
          grogreg napisał:

          > Bleeee! Toz to staruchy, po trzydziesci lat pewnie maja :)

          30 lat to staruchy...???????
          mój bosze... czas umierać..
          też mam 30 lat i nie czuję się staruchą... wręcz przeciwnie - wiem, że jestem
          fajną kobietą (pod wieloma względami..)
          odwołaj to szybciutko...:))
          • Gość: grogreg Re: ???!!! IP: 212.160.165.* 26.09.02, 09:57
            30?
            Juz odszczekuje Szanowna Pani.
            A i miejsca w autobusie ustopic obiecuje.

            • agick grzeczny chłopczyk...:) 26.09.02, 10:04
              a z tym miejscem w autobusie to bez brawury..
              pomino zaawansowanego wieku i bycia staruszką nie stoję jeszcze nad grobem...:)

              ps. dwa dni temu w kafejce podrywał mnie pewien młody chłopka, na oko ostatnia
              klasa technikum lub początek studiów.... może nie jest jeszcze ze mną tak
              źle...?

              :-)
              • Gość: grogreg Re: grzeczny chłopczyk...:) IP: 212.160.165.* 26.09.02, 10:18
                I z jaki skutkiem?
                • agick hmmm.. 26.09.02, 10:29
                  negative...:)

                  ale podłechtało to mile moje ego....:)
        • Gość: Alla Re: Damskie pieklo IP: *.a2000.nl 26.09.02, 10:05
          Boze, po 30 lat to mlode jeszcze!!
          Jak tak zle o nich myslisz to sie nie dziwie, ze obrabiaja. Pewnie promieniuje
          z ciebie twoje obrzydzenie dla ich "starosci", a tego zadna kobieta nie
          zdzierzy i jeszcze na kilometr wyczuje...
          masz na co sobie zasluzyles, kobiety trzeba podziwiac i adorowac, a jak nie to
          zbierzesz co zasiales
          cha cha
          • Gość: grogreg Re: Damskie pieklo IP: 212.160.165.* 26.09.02, 10:21
            O jejku nie bierz tej trzydziestki tak do siebie.
            A obrabiaja mi nie dlatego, ze mialbym byc dla nich nie mily (gdziezbym smial)
            ale dlatego, ze nie daje sie wciagnac w ich bajzel. A ze wyznaja zasade" kto
            nie ze mna ten przeciwko mnie" ......
        • agniecha27 Re: Damskie pieklo 26.09.02, 12:50
          Cóż słyszę (tzn. czytam) 30-latki to staruchy?
    • Gość: elve Re: Damskie pieklo IP: *.netland.gda.pl 25.09.02, 18:50
      strzel se w łeb.
      a baby eksterminuj.
    • matrek No widzita ? 25.09.02, 21:13
      I jak tu z babami żyć ?
      • teklat Re: No widzita ? 25.09.02, 22:55
        facet, ktory ma dosc bab w pracy trafia na damskie forum!! Dziwne, zaiste....
        • Gość: Vika Re: No widzita ? IP: *.ewave.at 25.09.02, 23:43
          teklat napisała:

          > facet, ktory ma dosc bab w pracy trafia na damskie forum!! Dziwne, zaiste....
          zadne zaiste...dowartoscioac go trzeba.-)
          • lastka Re: No widzita ? 26.09.02, 08:10
            Gość portalu: Vika napisał(a):

            > teklat napisała:
            >
            > > facet, ktory ma dosc bab w pracy trafia na damskie forum!! Dziwne, zaiste.
            > ...
            > zadne zaiste...dowartoscioac go trzeba.-)


            Taaa, trafia na damskie forum i ze "staruchami" gada ;))))
            • xeptrek Re: No widzita ? 26.09.02, 08:18
              bo tak:
              kobita 30-letnia ma szansę być już po tzw. czwartej przecenie:-)))
              1. gdy straci dziewictwo
              2. gdy skonczy 18 lat
              3. gdy wyjdzie za mąż
              4. gdy urodzi
              ależ ja mądry jestem, no no
        • Gość: grogreg Re: No widzita ? IP: 212.160.165.* 26.09.02, 10:16
          Nie twierdze, ze mam dosyc bab. Wrecz przeciwnie.
          Mam dosyc "srodowiska" ktore stworzyly. Sa dla siebie slodziutkie i miluttkie
          prowadzac jednoczesnie przeciwko sobie wojne podjazdowa. I jeszcze mnie prubuja
          w to wciagnac.
    • pajdeczka Re:Co się dziwisz? 26.09.02, 08:15
      Tutaj jest nielepiej. Zobacz do czego zdolne są niektóre panienki na forum.
      Ja, szczęśliwie, pracuję samorządnie i niezależnie, z dala od babskich skupisk.
      Zdecydowanie wolę pracować z mężczyznami. Nie ineteresują mnie nowe przepisy
      kulinarne, historie chorób poszczególnych członków rodzin, plotki o rodzinie i
      sąsiadach, tudzież koleżankach z pracy.
      Współczuję Ci.
      • rzulw Re:Co się dziwisz? 26.09.02, 08:21
        to co Cię interesuje ?
        jak się kran naprawia ???
        • pajdeczka Re:Co się dziwisz? 26.09.02, 09:56
          rzulw napisał:

          > to co Cię interesuje ?
          > jak się kran naprawia ???
          >
      • lastka Re:Co się dziwisz? 26.09.02, 08:23
        pajdeczka napisał:

        > Tutaj jest nielepiej. Zobacz do czego zdolne są niektóre panienki na forum.
        > Ja, szczęśliwie, pracuję samorządnie i niezależnie, z dala od babskich
        skupisk.
        >
        > Zdecydowanie wolę pracować z mężczyznami. Nie ineteresują mnie nowe przepisy
        > kulinarne, historie chorób poszczególnych członków rodzin, plotki o rodzinie
        i
        > sąsiadach, tudzież koleżankach z pracy.

        A zapomniałaś jeszcze dodać, że niektóre Panie (przynajmniej u mnie w pracy)
        wręcz uwielbiają opowiadać o swoich przebytych operacjach, hemoroidach,
        jajnikach....




        > Współczuję Ci.
        >
        • agick no więc.. 26.09.02, 08:50
          tak wiem, nie zaczyna się zdania od więc...
          więc ja pracuję w dziwnym miejscu - teoretycznie powinny być tutaj prawie same
          panie (bo to taki chcrakater pracy) a tu na odwyrtkę..
          większa część narodu to panowie...
          przed 30 stką i po 30 tce - w większości free...
          a free, bo pracują dłuuuugo.... i nie ma już czasu na nic innego.

          i wiecie co..?

          PLOTKUJĄ JAK JASNA CHOLERA !!!

          starucha agick




          możliwości regeneracyjne bezinteresownego sk***a są nieograniczone..
          (A. Rodan)
          • lastka Re: no więc.. 26.09.02, 09:05
            No więc ja też chciałam powiedzieć, że mamy u siebie takiergo jednego pana
            który jest straaaaaaaaasznym plotkarzem.
            I to nie jest prawdą, że kobiety są plotkarami.

            Jako, że niewiele mnie brakuje do trzydziestki bo zaledwie trzy latka również
            mogę się podpisać starucha Lastka :)))
            • Gość: Kan Re: no więc.. IP: 157.25.84.* 26.09.02, 10:36
              „No więc ja też chciałam powiedzieć, że mamy u siebie takiergo jednego pana
              który jest straaaaaaaaasznym plotkarzem.
              I to nie jest prawdą, że kobiety są plotkarami.”

              Oooo, co za uogólnienie. Jeden facet plotkuje i z tego powodu kobiety nie są
              plotkarami.
              Tiaaaaa.....
              Ciekawy tok rozumowania...
      • pizdencja Re:Co się dziwisz? 02.10.02, 15:06
        > Tutaj jest nielepiej. Zobacz do czego zdolne są niektóre panienki na forum.

        Zobacz, do czego zdolna jest Pajdeczka, wczesniej Wierna, Poison i Pamela
        Anderson. Wszystkich zaczepia i obraza, a potem sie dziwi ze ludzie nie
        nadstawiaja drugiego policzka i zaczynaja kontratakowac.
      • serendepity Re:Co się dziwisz? 03.10.02, 22:18
        pajdeczka napisał:
        > Zdecydowanie wolę pracować z mężczyznami. Nie
        ineteresują mnie nowe przepisy
        > kulinarne, historie chorób poszczególnych członków
        rodzin, plotki o rodzinie i
        > sąsiadach, tudzież koleżankach z pracy.

        Ja tez pracuje z facetami i jest bardzo ok (jestem
        pierwsza i jedyna baba w dziale). Ale z tym plotkowaniem
        i tzw. pieprzeniem to nie jest tak rozowo. Sa goscie,
        ktorzy co 5 minut dzwonia do zony, bredza nie wiadomo o
        czym, robia sobie budke telefoniczna przy wszystkich i
        mozemy sie dowiedziec komu jakie dziecko sie urodzilo
        albo ile czego ma kupic do dalszej budowy domu. Takze nie
        ma lekko. Nie wspomne juz o plotkach. Obieg informacji
        jest zastraszajaco blyskawiczny. I faceci tez sie
        podjezdzaja, tak samo jak opisywane panie na poczatku
        watku sa dla siebie mile a za plecami knuja i tylek
        obrabiaja.

        Pozdrowienia
        Serendepity

    • liloom z innej paki 26.09.02, 10:56
      U nas przy ok. 20 osobach, ktor niby sa na miejscu, bo czasem w porywach bywa i
      5 osob, jest wiekszosc facetow, sa owszem dwie baby, ktore nie zgadzaja sie
      charakterem i usiluja czasem jakies obozy tworzyc, ale nikt nikomu d*** nie
      obrabia, chociaz plotki sa wszedzie, to tylko zalezy od podejscia i napewno
      specyfiki pracy. Moze przez to ze u nas jest duzy ruch, czasem konieczna
      intensywna wspolpraca miedzy roznymi grupami (nawet tymi co niby sie nie
      lubia), czasem konieczna jest pelna mobbilizacje i improwizacja, jednoczesnie
      mamy open office, wiele osob wrzeszczy przez telefon jednoczesnie i kazdy w
      innym jezyku, wiec nie ma chyba za bardzo mozliwosci szeptan po katach i innych
      tego typu cyrkow. Raczej wszyscy zgodnie narzekaja na szefa, moze to nas trzyma
      razem w kupie (?)
      Herbatki nikt nie pije, kuchnia jest daleko, i od kiedy rzucilam palenie juz
      tam nie bywam, ale napewno bylo to centrum wymiany informacji i pod tym katem
      calkiem na powaznie zostalo przez szefa „stworzone“. Wymyslil sobie po pobycie
      w Japonii, gdzie to podobno funcjonuje (nie moge potwierdzic, nie bylam), ze
      zrobi kuchnie umozliwiajaca pozytywna komunikacje miedzy pracownikami (hehe?).
      Za to bylam w babskiej klasie w liceum i na 31 uczniow bylo 5 chlopakow, wiec
      byly oczywiscie grupki, ale chyba tez mialam szczescie bo specjalnie
      negatywnych wspomnien nie mam.
    • Gość: Alicja Re: Damskie pieklo IP: *.ab.com.pl 27.09.02, 14:41
      Wyrazy wspolczucia.
      Nie uwazam sie za zbyt duza szowinistke, ale damskie srodowisko pracy bardzo
      mnie przeraza. Wielkie wyrazy wspolczucia.
      Chociaz w sumie... i tak masz lepiej niz kobieta, ktora nie bylaby gotowa
      dolaczyc sie do ktoregos obozu i knuc w grupie ...
      Zawsze mozesz byc "ten rodzynek". No wiesz "Oh, Karol" i te sprawy ;-)
      Wzbudz w nich wspolczucie, zaczna sie Toba opiekowac. Tylko pamietaj, bez
      przesady.
      • Gość: Monika Re: Damskie pieklo IP: *.pol.lublin.pl 27.09.02, 15:09
        Zupełnie poważnie: WYNIEŚ SIĘ STAMTĄD! Wywalcz sobie osobne pomieszczenie,
        spróbuj... Pracowałam wiele lat w damskim środowisku, więc wiem, co mówie! To
        jest toksyczne bajoro, którego jad zatruwa po kolei wszystkich... Wiek nie ma
        tu nic do rzeczy. Sama zauważyłam, że zaczął mi się zmieniać na niekorzyść
        charakter. Kobity te nie miały duszy, tylko narządy płciowe. Nie należałam do
        żadnej grupy czy koterii, więc miałam jeszcze gorzej. w końcu zmieniłam pracę -
        środowisko koedukacyjne i tzw. "otwarte". Nie jest idealnie, ale jest
        normalnie. Uciekaj, chłopie, bo zgłupiejesz, jak nie gorzej...
        A swoją drogą - dlaczego my, kobitki jesteśmy dla siebie takie wredne i
        złośliwe, szczególnie w pracy?
        • frisky2 Re: Damskie pieklo 27.09.02, 15:29
          Bo kobitki maja dobrze rozwiniety gen rywalizacji o wlasny wizerunek:)
          • Gość: Monika Re: Damskie pieklo IP: *.pol.lublin.pl 01.10.02, 12:12
            I z tychże powodów nie wierzę w feminizm!
    • Gość: Lena Re: Damskie pieklo IP: 213.25.39.* 01.10.02, 12:34
      Coś w tym jest. W takich zagrywkach, podchodach i podjazdach przodują w
      zakładach pracy kręgi księgowo-kadrowe. Zwykle same kobiety. Ja w męskim
      zawodzie pracuję od lat z samymi mężczyznami/zresztą w szkole średniej i na
      studiach też byli sami chłopcy/. Nie udaję faceta ale charakter mam twardy i
      uważam się za fachowca. Mężczyzn w dużym skondensowaniu też czasem nie da się
      strawić /fakt,że z autopsji nie wiem jak się trawi damy w dużym
      skondensowaniu/.Czasem trzeba kobiecych kruczków - jednemu rzucić komplement,
      dugiemu lekko podłechtać ego, następnemu delikatnie wjechać na ambicję i da się
      ich owinąć wokół palca czy to podwładny czy przełożony czy kolega. Ty też
      powinieneś podejść do tego z męskim stoicyzmem i rezerwą i rozgrywać to tak by
      praca szła a kobiety kręciły się wokól Ciebie. To naprawdę się da.
      • Gość: Monika Re: Damskie pieklo IP: *.pol.lublin.pl 01.10.02, 13:13
        Lena, w odniesieniu do swojej sytuacji masz rację, ale z samymi babami gorzej!
        Ja dalej obstaję przy swoim zdaniu: jeżeli ten pracujący w damskim otoczeniu
        nie chce zgłupieć, nie chce się zmienić w taką babę w spodniach, chce się
        zając praća, a nie podchodami - powinien zwiewać.
        • Gość: Lena Re: Damskie pieklo IP: 213.25.39.* 01.10.02, 13:21
          To niewykluczone, ale w dzisiejszych czasach na rynku pracy posucha! Ja
          zastosowałabym wariant przystosowawczy - dla każdego coś miłego. Ja do mojego
          podwładnego który codzień ma jakieś problemy mówię: "jak widzę ile ognie jest w
          Panu to aż się chce pracować" i to go podnosi na duchu. A "podrajcować baby" z
          rana nie łaska. Rzucać pracę to pójście na łatwiznę.
          • Gość: Monika Re: Damskie pieklo IP: *.pol.lublin.pl 01.10.02, 14:15
            Nie myślę o rzucaniu, wiem, jak jest. Może uda mu się przeprowadzić do innego
            pokoju w swojej instytucji... A niech rajcuje, może się uda, daj Boże. Ja mam
            koszmarne wspomnienia z poprzedniego miejsca pracy właśnie przez baby. Czy
            komuś się zdarzyło, że zaglądają do drugiego śniadania, bo są ciekawe, jak się
            odżywiasz, zgadują cenę nowych butów, odpruwają metkę od nowej kurtki? Ja
            akurat miałam takie miłe przeżycia, że nie wspomnę o poważniejszych i o
            wszechobecnej atmosferze wzajemnego szczucia się na siebie, podgryzania,
            donoszenia, itd. Brr...
            • Gość: Monika Re: Damskie pieklo IP: *.pol.lublin.pl 02.10.02, 14:54
              No ico? Spokój w pracy? Czego serdecznie Ci życzę!
            • Gość: Lena Re: Damskie pieklo IP: 213.25.39.* 02.10.02, 17:05
              Gość portalu: Monika napisał(a):

              > Nie myślę o rzucaniu, wiem, jak jest. Może uda mu się przeprowadzić do innego
              > pokoju w swojej instytucji... A niech rajcuje, może się uda, daj Boże. Ja mam
              > koszmarne wspomnienia z poprzedniego miejsca pracy właśnie przez baby. Czy
              > komuś się zdarzyło, że zaglądają do drugiego śniadania, bo są ciekawe, jak
              się
              > odżywiasz, zgadują cenę nowych butów, odpruwają metkę od nowej kurtki? Ja
              > akurat miałam takie miłe przeżycia, że nie wspomnę o poważniejszych i o
              > wszechobecnej atmosferze wzajemnego szczucia się na siebie, podgryzania,
              > donoszenia, itd. Brr...

              Bardzo współczuję. Zostaje jedynie poczucie humoru choć może i to być za
              mało ...
              • Gość: Monika Re: Damskie pieklo IP: *.pol.lublin.pl 03.10.02, 12:57
                Mnie w pewnym momencie poczucia humoru nie stało... Zaczęłam odpowiadać
                agresją na agresję, albo uprzedzać agresję. Przytruło mnie, aczkolwiek wstydzę
                się niektórych swoich zachowań, nawet tych "uzasadnionych". Teraz pracuję w
                innym środowisku - i b. mi dobrze. Ale i tutaj są babskie rezerwaty - a w nich
                te same zagrania, co i w innych damskich prackach. Niby śmieszne, ale... Chyba
                powinna wyjść jakaś ustawa, zabraniająca kobietom pracy w jednym
                pomieszczeniu.
                • liloom wiesz moniko 03.10.02, 13:00
                  ze w niektorych firmach sa testy psychologiczne do czego nadaje sie osobnik...
                  w naszej firmie kiedys poddawano im ludzi na wejsciu.
                  ja tez mialam.
                  sadzilam wtedy ze to bez sensu, ale dzisiaj widze ze bardzo sie zgadzaja.
                  pzdr
                  • Gość: Monika Re: wiesz moniko IP: *.pol.lublin.pl 03.10.02, 13:08
                    Liloom, zgadzam się z Tobą. Ja pracowałam w budżetówce,zresztą teraz też w
                    takim czymś pracuję. Tu są jeszcze trochę takie skanseny socjalizmu, testów
                    się nie robiło i nie robi. A faktycznie - powinny być.
                    • Gość: grogreg Re: wiesz moniko IP: 212.160.165.* 03.10.02, 14:22
                      Po dzisiejszym dniu wynik mojego testu bylby taki:

                      Dwa miessiace rehabilitacji w sanatorium psyhiatrycznym.
                      Jutro wszystkich pozabijam. O!

                      ps. zartowalem :)

                      • Gość: Monika Re: wiesz moniko IP: *.pol.lublin.pl 03.10.02, 14:46
                        Aż tak źle? Przejmuję się, bo mam żywe wspomnienia z poprzedniej pracy.
                        Nie da rady zrobić wyprowadzki do innego pokoju? Choćby ze wskazań lekarskich?
                        Nie wiem, jakie są u Ciebie układy. Zabijać nie warto, ale zmienić coś trzeba,
                        bo człowiek ocipieje tak, że przestanie w pewnym momencie poznawać sam siebie.
                        Spróbuj!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka