Dodaj do ulubionych

Poranna rada Pilota (kwiku )

25.09.02, 22:48
jadąc od nasady głowy zobacz czy kark się wyłoni
od karku skręć w prawo
znajdziesz się na skraju lewego ucha
lecz uwaga-tam lekka zawierucha!
wybierz kierunek-w stronę małego palucha
po drodze omiń widoczny obojczyk
!!podróż tak szybko się nie skończy...
droga plecami może zaskoczyć
bardzo niebezpiecznymi zjazdami
wybierz autostradę przez klatkę
tam nic nie grozi wypadkiem
niewinne wzniesienia doprowadzą do pępkowego okrążenia
stamtąd jadąc obok wzgórka zobaczysz kolano
zbite jak szpulka słomkowego sznurka
i tu mój drogi prawie kres drogi
uwazaj tylko na ślepe odnogi
jak droga pusta pruj do palucha

tu cię zaskoczy rozmiar malucha
Obserwuj wątek
    • kwik -pivobela 26.09.02, 10:10
      zaspalam
      na drodze byl objazd
      3 karetki pogotowia ratunkowego
      2 slamazary

      nic mnie nie zaskoczylo
      dzien jak co dzien
      :))
    • kwik rada dla pivobeli 26.09.02, 10:48
      posprzatane?
      pozamiatane?
      kolacja przygotowana?
      kwiaty w wazonie?
      mowa powitalna przecwiczona?

      czasu coraz mniej...
      :))
      • gero1 Re: rada dla pivobeli 26.09.02, 10:49
        wywietrzone jeszcze...
        jak tam było?
        • kwik Re: rada dla pivobeli 26.09.02, 10:52
          tam czyli gdzie?
          • gero1 Re: rada dla pivobeli 26.09.02, 10:58
            No ogólnie, czy podobało sie
            • kwik Re: rada dla pivobeli 26.09.02, 11:01
              zalezy ktory ogol masz na mysli
              ewentualnie ktory szczegol
              • Gość: gero Re: rada dla pivobeli IP: 195.94.204.* 26.09.02, 12:09
                Wiesz o co chodzi, wiec po co ta dialektyka, wiec bez wellów, podobało sie czy
                nie?
                • kwik MIGaczu 26.09.02, 12:16
                  dzisiaj wolno kojarze, wybacz.
                  jesli chodzi o audycje to:
                  - bylo kilka niezlych momentow (madredeus, khaled i pare arabskich numerow)
                  - reszta nie podobala mi sie (bratanki i inne cudaki)
                  - brak zapowiedzi (lubie wiedziec, czego slucham).
                  sprobuje ponownie dzis wieczorem. jestem umowiona z immanuelem kantem:)
                  • Gość: gero Re: MIGaczu IP: 195.94.204.* 26.09.02, 12:38
                    No jasne ze z bratanków to taki folk jak z gero spiewak operowy w partii w Mme
                    Butterfly, ale momentami fajnie sie słuchało, był jeden kawałek francuski, ale
                    spieawany ciezkim dlialektem, niewiele zrozumiałem. Tam, gdzie spiewaja z
                    szybkoscia karabinu maszynowego to po holendersku, serbskie tez miłe dla ucha.
                    Jak sie dluzej slucha to juz wiekszosc rzeczy sie kojarzy, bo nowych maja
                    niewiele. Mi przynajmniej dobrze sie przy takiej muzyce zasypia.
                    • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 12:42
                      no prosze. tez usnelam sluchajac. i zaspalam do pracy. wszystko przez
                      ciebie:))))
                      • Gość: gero Re: MIGaczu IP: 195.94.204.* 26.09.02, 12:50
                        oczywiscie ze przeze mnie, bo przez kogo, Prezydenta Kennediego w Dallas to też
                        ja.
                        • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 12:52
                          wreszcie sie wydalo. dlugo trzymales jezyk za zebami. telesfor ci pomagal czy
                          dzialales w pojedynke?
                          • Gość: gero Re: MIGaczu IP: 195.94.204.* 26.09.02, 12:56
                            Howarda zatrzymali, bo akutat w niewłasciwym miejscu o niewłasciwym czasie
                            strzelał do wróbli. Ale nikt mu nie chciał wierzyc. Cała tajemnica polega na
                            tym, ze nie podobała mi sie jego grzywka.
                            • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 13:07
                              to wina postepujacej pauperyzacji spoleczenstwa. oszczedzaja na fryzjerze, a
                              pozniej sa takie efekty, panie dziejku.
                              • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 13:19
                                Liczba wyrastajacyych jak grzyby po deszczu salonów fryzjerskich nie wskazuje
                                na dramatyczną recesje w tej branzy. Kazdy musi sobie "podarowac odrobine
                                luksusu".
                                • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 13:32
                                  luksus to dla mnie swiety spokoj. a nie fryzjer, czy inne grzyby w barszczu.
                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 13:44
                                    i leżenie pod gruszą na jednym z dowolnie wybranych dwóch boków, zamiast
                                    upudrowanego nosa.
                                    • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 13:55
                                      pod jablonia na lewym patrzac raz na wschod, raz na zachod i przed siebie.
                                      a zycie toczylo sie dalej.
                                      (ps. polecam plyte: portugal; music from the edge of europe)
                                      • Gość: gero Re: MIGaczu IP: 195.94.204.* 26.09.02, 14:27
                                        I sluchac jak skrzypi ziemia, obracajac sie na nie swojej nienaoliwionej osi.
                                        Obowiązkowo ze zbełkiem trawy w zebach, bo roza na inne okazje.
                                        Portugalia, tam też mógłbym wynajmowac łódki.
                                        • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 14:48
                                          tam slychac wrzawe mrowek (nawolywywania, krzyki i piski, az do bolu uszu).
                                          • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 15:22
                                            Ciekawe czy klna przy robocie, ale tak czy owak na lezenie pod grusza czy tez
                                            jablonia chyba juz jest za pozno w tym roku. Natomiast zostaje jeszcze
                                            zbieranie kasztanów ewentualnie grzybow do barszczu, to też luksus jak mniemam.
                                            • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 15:43
                                              jeszcze jak! uszy wiedna. kasztany zbieram w polanicy. o, wlasnie, jesien
                                              nadciaga. czas na kierunek poludniowy.
                                              zbierania grzybow nie lubie. uraz z dziecinstwa:)
                                              • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 15:57
                                                Korzonki były dobrze przyprawione, w zeby nie wchodza?

                                                Jesien to czas na Polanice? Najlepsze kasztany rosna w Polanicy, ale w parku
                                                norweskim tez niczego sobie. Dzieciarnia ma tylko dziwny zwyczaj rzucac w nie
                                                patykami, kiedy wisza jeszcze na drzewach.
                                                • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 16:12
                                                  sama przyprawilam, wiec jest ok. mam nadzieje, ze u ciebie wszystko w
                                                  porzadku :)))

                                                  mam w kieszeni kasztany z ubieglorocznej jesieni. bylam z dzieciarnia
                                                  znajomych, oj daly mi wtedy do wiwatu.
                                                  ucieklam do dusznik.
                                                  :)
                                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 16:24
                                                    No to sie ciesze, ze ci smakowało, noga o trzymania na szyi tez juz nie boli?

                                                    dzieci to bardzo kreatywne istoty jesli idzie tak zwane dawanie w kość. maja to
                                                    w genach, wcale nie musza sie tego uczyc, a duszniki to prawdziwy azyl, sami
                                                    emetyci.
                                                  • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 16:32
                                                    dotad nigdy nie bolala, wiec dlaczego mialaby dzis?

                                                    emeryci i dzieci maja ze soba wiele wspolnego. wiec z dusznik ucieklam do
                                                    wroclawia.
                                                    :)
                                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 16:41
                                                    A bywało sie, mam tam nawet jakas ciotke na grabiszynie mieszka. na dworcu po
                                                    prawej stronie jest kino, gdzie sie chodzilo, w oczekiwaniu na pociag.
                                                    Wieczorem sama smietanka kulturalna sciaga, crem de la crem, jedyne znane mi
                                                    kino, w którym mozna palic.
                                                  • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 16:45
                                                    mam znajmomych pod wrockiem. czasem do nich wpadam. i wypadam.
                                                    do kina kolo dworca juz nie pojde, bo jako swiezo odzwyczajona od nalogu bede
                                                    wredna dla palaczy:)
                                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 16:54
                                                    Nie kolo dworca, ala na dworcu. Planujesz ich odwiedzic wiec po swietach ladego
                                                    momentu. Znajomi moga sie nie doczekac. Wiec moze tych ich lepiej zapros.
                                                  • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 16:57
                                                    doczekaja sie, bo swieto ladego momentu nastapi w poniedzialek.
                                                    a do poniedzialku nie planuje wypadu do breslau i okolic.

                                                    co za dziwy u mnie za oknem: slonce????????
                                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 16:59
                                                    Oby, bo słyszałem, ze podobnie jak wielkanoc, to swieto ruchome.
                                                  • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 17:01
                                                    nie ma mowy. termin wyznaczony. uparlam sie i juz.
                                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 17:04
                                                    Ty wiesz lepiej, kiedy w tym roku wypada, w niektórych latach imieniny marii sa
                                                    rzadziej.
                                                  • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 17:06
                                                    to bedzie stypa, a nie imieniny.
                                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 17:18
                                                    AKT ZGONU

                                                    Imie i nazwizko - Nałóg Galuaz
                                                    data zgonu - w św.lada moment, wieczorem miedzy 20.00 a 24.00
                                                    przyczyna smierci- gwałtowne odciecie od zyciodajnej nikotyny, połączone z
                                                    wylewem silnej woli. Natychmiastowa akcja reanimayjna nie przyniosła rezultatu.

                                                    podis nieczytelny.
                                                  • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 17:23
                                                    * pacjent przezyl zgon nalogu (niczym huba) i ma sie dobrze.

                                                    ps. od poniedzialku nie rozmawiam o guluazach i fajkach wodnych. nie draznic
                                                    lwa, nie karmic fok.
                                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 17:28
                                                    A to zabili nam Galuaza panie Szwejku
                                                    Którego Galuaza pani Millerowo, bo ja znam dwóch....obu nie ma co załowac.
                                                  • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 17:34
                                                    to temat na dluzsza dyskusje. na dzis koniec i bomba, kto nie czytal ten
                                                    przeczyta pozniej.
                                                    czas zlapac ostatnie promienie slonca, ktore ucieka. a pozniej wyladowac w
                                                    objeciach immanuela oraz morfeusza, przy miarowym brzeczeniu fal radiowych.
                                                    czego i koledze gero zycze. nie zaspij do pracy:)
                                                    poczekam jeszcze na twojego posta i uciekne gubiac po drodze nogi. uczciwego
                                                    znalazce nie prosi sie o zwrot. niech mu sluza.


                                                    ps. specjalne usciski dla pivobeli. trzym sie mocno metalowej nogi od stolu :)
                                                  • gero1 Re: MIGaczu 26.09.02, 17:39
                                                    Skoro ktos na niego czeka to post musi byc godny tego napiecia zwiazanego z
                                                    oczekiwaniem. Wiec zaczne tak.... albo inaczej... albo powiem, ze.... albo po
                                                    prostu powim jak zwykle, sciskam przyduszajac. Gero
                                                  • kwik Re: MIGaczu 26.09.02, 17:41
                                                    :) na razie.
                                                    kondensator.
                                                    :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka