mmagi 01.11.05, 16:34 chylę czoło przed rodzicami tego dziecka za wiare i wytrwałość,dzieki ich walce o dziecko inne dzieci moga życ i normalnie funkcjonowac. Kto ogladał ten film wie o czym piszę:-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dyskopata Re: Olej Lorenza 01.11.05, 16:49 ja mimo że nie lubię tego typu filmów to go widziałem postawa rzeczywiście godna podziwu ale jeżeli nawet prawdziwa to z pewnością incydentalna Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Olej Lorenza 01.11.05, 16:52 nie nawet ale prawdziwa,własnie dzieki uporowi tych rodziców,którzy nie chcieli dac dziecku odejśc medycyna poszła krok do przodu i jest lek na powstrzymnie choroby,poniekąd dziedzicznej i choruja na to tylko chłopcy,nie doczekałes do konca?to film oparty na faktach:-) Odpowiedz Link Zgłoś
dyskopata Re: Olej Lorenza 01.11.05, 16:56 ja do stwierdzeń typu "film oparty na faktach" podchodzę z dużą rezerwą wydaje mi się że prawdziwa jest tylko główna linia fabularna historii a wszystkie wątki poboczne są pomysłem reżysera np. ta patetyczna walka te niewytłumaczalne źródła siły Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Olej Lorenza 01.11.05, 16:59 z tego co zapodali na koncu to film był krecony kilka lat,wiec jakby z rozwojem choroby chłopca. Nie wiesz jak moze byc silna matka/mysle ze tylko matka/ w oblizu zagrozenia zycia dziecka,i nigdy nie dowiemy sie skad bierze te siły:-),faktem jest ze walka była bo lek jak na koncu podali nazywa sie Olej Lorenza:-) Odpowiedz Link Zgłoś
dyskopata Re: Olej Lorenza 01.11.05, 17:03 jasne że siła matki potrafi być ogromna ale mimo wszystko wydaje mi się ona wyolbrzymiona a tak na marginesie ten tytuł filmu jest trochę niefortunny i nieadekwatny do jego treści:) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Olej Lorenza 01.11.05, 17:07 no wiesz,chodziło własnie o olej jako lekarstwo:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
dyskopata Re: Olej Lorenza 01.11.05, 17:10 przecież wiem to tylko taki żarcik był Odpowiedz Link Zgłoś
czarnooka25 Re: Olej Lorenza 01.11.05, 16:51 Zastanawiało mnie skąd na to matka chłopca brała siłę?Ani przez moment nie zwątpiła. To chyba przykład potwierdzający oklepane powiedzenie "wiara czyni cuda" Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Olej Lorenza 01.11.05, 16:55 jesli ktos nie ogladał filmu to chodzi o genetycznie przenoszona chorobę tzw ADL,która nie leczona powoduje nieuleczalne zwyrodnienie mózgu:(,człowiek staje sie warzywem:( Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: Olej Lorenza 01.11.05, 17:15 wyczytałam, ze w maju ten chlopec obchodzil 27 urodziny.. jego Matka zmarła na raka w 2000 roku... a teraz wyglada tak www.myelin.de/Bilder/Webseite_Bilder/Bilder_von_augusto/neuste_bilder_augusto_lorenzo.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Olej Lorenza 01.11.05, 17:28 no coż w jego przypadku choroba zrobiła duze spustoszenie mózgu:( Odpowiedz Link Zgłoś
0sram Re: Olej Lorenza 01.11.05, 17:48 Ja po filmie odnioslem wrazenie, ze w tej chorobie determinacja rodzicow i chemicy bardziej posuneli "nauke" do przodu niz sami lekarze. Polski biochemik tez sie do tego przyczynil :) Odpowiedz Link Zgłoś
krysica Re: Olej Lorenza 02.11.05, 07:52 Oglądałam i wiem o czym piszesz...pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Olej Lorenza 02.11.05, 08:33 Piękny i mocno wzruszający film. Podziwiałam upór i determinację i nieustępliwość rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Olej Lorenza 02.11.05, 08:34 piekny film. ja ogladalam wczoraj rownie pikny: o ojciu pio:) Odpowiedz Link Zgłoś